Widok
jest tam bardzo ładnie, z fajniejszą osobą niz kierownik przy poszukiwaniu sali się nie spotkaliśmy, ALE liczą sobie dodatkowo jeśli wesele trwa dłużej niż 8 godzin i to nas odstraszyło bo były to duże kwoty - np przy weselu trwajacym od 17 do 1 wszystko ok, ale jesli goscie beda chcieli pobawic sie dluzej to przy 12 h juz wszystko drozeje o 40%, dla mnie to przegiecie
poza tym miejsce przepiekne, ale jak mowie dla kogos kto ma zdecydowanie malo ograniczony budzet...
poza tym miejsce przepiekne, ale jak mowie dla kogos kto ma zdecydowanie malo ograniczony budzet...
Obsługa jest fatalna, słoma z butów to za mało powiedziane. Panie kelnerki mają rozpuszczone tłuste włosy i przewracają oczami jak tylko się je o coś prosi. Dodatkowo Hotel i restauracja to 2 inne firmy i to powoduje poważne kłopoty przy załatwianiu noclegów dla Gości weselnych. Najbardziej nieelastyczna obsługa z jaką się kiedykolwiek spotkałam.
Choć: widok rewelacyjny, pokoje ładne, sala czysta, jedzenie dobre, stoły ładnie przystrojone (w cenie), ceny bardzo przystępne (od 170 PLN/os, w tym wódka - 0,5 l na 4 osoby, pozostały alkohol we własnym zakresie).
Niestety obsługa pozostawia bardzo wiele do życzenia. Niemili, nieeleganccy, niekulturalni, nieelastyczni, nieżyczliwi. Robią wszystko z wielką łaską. Przykre, że w dniu własnego ślubu trzeba się użerać z obsługą.
Choć: widok rewelacyjny, pokoje ładne, sala czysta, jedzenie dobre, stoły ładnie przystrojone (w cenie), ceny bardzo przystępne (od 170 PLN/os, w tym wódka - 0,5 l na 4 osoby, pozostały alkohol we własnym zakresie).
Niestety obsługa pozostawia bardzo wiele do życzenia. Niemili, nieeleganccy, niekulturalni, nieelastyczni, nieżyczliwi. Robią wszystko z wielką łaską. Przykre, że w dniu własnego ślubu trzeba się użerać z obsługą.
My mamy noclegi tam dla gości a wesele gdzie indziej ;)
Ja jeśli chodzi o ceny negocjowałam (tj mój tata negocjował)
Wywalczył 57 zł za osobę dorosłą za dobę, i 23 zł za dziecko.( wg cennika za jedną dobę od osoby to ok 150 zł) W sumie wyszło 1800 zł za dwie doby dla gości przyjezdnych, plus gratis wywalczył tzw "studio" które normalnie jest dodatkowo płatne ;)
Jestem ciekawa jak ten hotel wygląda w środku i jak tam jest z obsługą.
Ja jeśli chodzi o ceny negocjowałam (tj mój tata negocjował)
Wywalczył 57 zł za osobę dorosłą za dobę, i 23 zł za dziecko.( wg cennika za jedną dobę od osoby to ok 150 zł) W sumie wyszło 1800 zł za dwie doby dla gości przyjezdnych, plus gratis wywalczył tzw "studio" które normalnie jest dodatkowo płatne ;)
Jestem ciekawa jak ten hotel wygląda w środku i jak tam jest z obsługą.
Witam,
mam zamówione to miejsce na przyszły rok.
Niektóre wasze opinie mnie trochę zmartwiły, ale może wyciągną wnioski i poprawią się do przyszłego roku.
Mam pytanie czy para, która tam miała wesele skorzystała z usługi przepłynięcia motorówką z kościoła na wesele?Jak tak to jakie wrażenia??
Pozdrawiam
mam zamówione to miejsce na przyszły rok.
Niektóre wasze opinie mnie trochę zmartwiły, ale może wyciągną wnioski i poprawią się do przyszłego roku.
Mam pytanie czy para, która tam miała wesele skorzystała z usługi przepłynięcia motorówką z kościoła na wesele?Jak tak to jakie wrażenia??
Pozdrawiam
hej, ja organizowałam tam swoje wesele. Prawie wszystko wypadło dobrze, bo trzymaliśmy rękę na pulsie i jesteśmy asertywni, ale 3/4 obsługi jest do natychmiastowego zwolnienia. Mam nadzieje, że dyrekcja tego miejsca czasem przegląda to forum i wyciąga wnioski. Najgorzej jest w restauracji! Panie "damy dworu", robiące pod górę na każdym kroku, nieuprzejme, nieuczynne, niechlujne, zero kompetencji, a przewalają oczami jakby wszystko wiedziały najlepiej. Przede wszystkim są przeciwko klientowi, jakby to oni nam płacili za wyprawienie tam uroczystości, a nie my im. Najlepiej walczyć o zapis każdego szczegółu w umowie, włącznie z częstotliwością zmiany nakryć talerzy i sztućców, rozdawanych porcji mięsa i tortu podczas wesela (np. mój tata nie dostał dodatkowego dania w postaci szynki)! Żal, że w tak uroczym miejscu pracują ludzie, którzy się absolutnie nie nadają do takich zawodów, a nade wszystko do pracy z ludźmi.
uważam, że w tej opinii, jak również w jednej z powyższych (mam na myśli wypowiedź "nikary") zawarte są wierutne bzdury. Byłem w Galionie na weselu w czerwcu br. i podobało mi się ono tak bardzo, że postanowilem wyprawić tam w przyszłym roku własne. Obsługa restauracji była wówczas naprawdę życzliwa, uśmiechnięta, chętnie spełniała życzenia gości. Nie było z nią absolutnie żadnych problemów i pewnie nadal nie ma, bo z tego, co zdążyłem się zorientować, to ekipa od tamtej pory nie zmieniła się i ich charaktery chyba też nie. Stoły były naprawdę starannie i pięknie nakryte, serwetki mistrzowsko poskładane w wachlarze, sztućce i szkło dokladnie wypolerowane (zwracam na takie szczegóły uwagę, gdyż sam kiedyś pracowałem w gastronomii). Co do częstotliwości zmiany nakryć też nie mam zastrzeżeń - obsługa korzystając z okazji, że np. wszyscy goście są akurat na parkiecie, migiem zmieniała nakrycia. Zarzucanie braku profesjonalizmu jest wg mnie prostactwem - w czasie imprezy pogadałem z obsługą i usłyszałem, że niektóre panie mają wieloletnie doświadczenie w gastronomii, więc wiedzą co robią. Dekoracja stołów wykonana przez nie świadczy chyba o ich zdolnościach i fachu. W czasie przygotowań do wesela też nie było zgrzytów, od pary młodej wiem, iż obsługa bez "przewracania oczami" kierowala się jej wskazówkami. Co do rozdawania dodatkowych porcji mięsa i tortu - tam chyba panują zasady, iż goście sami podchodzą do osoby krojącej szynkę czy tort. Kelnerzy nie mają obowiązku biegania po sali i pytania każdego z osobna, czy życzy sobie dodatkowego dania. Pomijam zupełnie kwestię, że tak naprawdę, to para młoda powinna zajmować się krojeniem i dystrybucją tortu weselnego, więc nie wiem o co ten krzyk, skoro sami stworzyliście sobie problem, że ktos czegoś nie dostał.
I jeszcze jedno - może w przypadku niezadowolenia z jakości świadczonych usług należy rozmawiać z obsługą i kierownictwem obiektu, a nie smarować dyrdymały na ogolnodostepnych forach? Ale tak to zwykle bywa, że każdy jest odważny przed monitorem w domowym zaciszu, a tchórzliwy w kontaktach twarzą w twarz.
Niezadowolonym życzę więcej spontaniczności i wyluzowania na nowej drodze zycia ;-)
I jeszcze jedno - może w przypadku niezadowolenia z jakości świadczonych usług należy rozmawiać z obsługą i kierownictwem obiektu, a nie smarować dyrdymały na ogolnodostepnych forach? Ale tak to zwykle bywa, że każdy jest odważny przed monitorem w domowym zaciszu, a tchórzliwy w kontaktach twarzą w twarz.
Niezadowolonym życzę więcej spontaniczności i wyluzowania na nowej drodze zycia ;-)


