Widok
Dr Lecter
Może to i dobra metoda terapeutyczna z takim nie-określaniem całości. Ale jesli nie jestem zła, tylko te cechy we mnie są, to nie jestem również i dobra, tylko posiadam takie cechy. I odpowiedzialna za swoje uczynki może równiez nie jestem, to moje cechy. Oddzielenie różnych cech od "ja" może ułatwić operowanie nimi, ale ja potrzebuję samookreślenia, a nie odpowiada mi bycie tylko workiem na cechy. Oddalając od siebie złe cechy, a zostawiając dobre czuję, że popełniam hipokryzję. Oddzielając wszystkie czuję się nagim, martwym szkieletem. Walka z sobą jest nieunikniona.
Ifciu
Nie śmiałbym nawet pomysleć i nie przyszło mi nawet do głowy , że to mogłoby być do mnie . Co innego gdybyś napisała taki text : " Korekta - przesuwam spotkanie na 18 oo , ponieważ muszę odebrać wcześniej nóż od ostrzyciela ". Od razu wiedziałbym , że to spotkanie ze mną :))))))))
Pozdrowienia ostre
Pozdrowienia ostre
...............
Ifka,
w niedzielę o tej porze to byłam w pracy, nawet gdybym wiedziała o spotkaniu....
Kwisatz,
zobacz koniecznie Grobowiec... tam co prawda nie ma żadnych nadprzyrodzonych mocy, ale jest to film, którego nie da się zapomnieć. Reżyser opowiedział w nim swoją historię, ale chciał się oczyścić i coś zmnienił...
Zwierz,
czytałeś zapewne Rok `84? to jest studuim perfekcyjnego podporządkowania sobie człowieka... Kiedyś ludzie na stosie przeklinali oprawców, potem buntownicy ginęli, do ostatka wierząc w swoje idee... a może już niedługo będzie ten rok?
Wakagi,
ta książka nie powstanie. Nigdy.
Wer,
miłej zabawy. Ale naprawdę, nie trzeba mnie oszukiwać, jeżeli zadaję pytanie - zawsze można nie odpowiadać. Cóż... znasz przecież HP, prawda?
..........
Trzymajcie się!
w niedzielę o tej porze to byłam w pracy, nawet gdybym wiedziała o spotkaniu....
Kwisatz,
zobacz koniecznie Grobowiec... tam co prawda nie ma żadnych nadprzyrodzonych mocy, ale jest to film, którego nie da się zapomnieć. Reżyser opowiedział w nim swoją historię, ale chciał się oczyścić i coś zmnienił...
Zwierz,
czytałeś zapewne Rok `84? to jest studuim perfekcyjnego podporządkowania sobie człowieka... Kiedyś ludzie na stosie przeklinali oprawców, potem buntownicy ginęli, do ostatka wierząc w swoje idee... a może już niedługo będzie ten rok?
Wakagi,
ta książka nie powstanie. Nigdy.
Wer,
miłej zabawy. Ale naprawdę, nie trzeba mnie oszukiwać, jeżeli zadaję pytanie - zawsze można nie odpowiadać. Cóż... znasz przecież HP, prawda?
..........
Trzymajcie się!