Widok

Ile kasy do koperty?

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
ile teraz daje się tak przeciętnie w kopertę na wesele do znajomych?
ani rodzina, ani bliscy przyjaciele....ot zażyła koleżanka z podstawówki i szkoły średniej, z którą miałam swego czasu baaaardzo bliskie relacje....teraz żadnych...
wiem, że to sprawa indywidualna, ale jakoś w ogóle nie mam orientacji, bo kilka dobrych lat nigdzie nie byłam na takich "imprezach"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Sorry, ale jak ktos na jedno wesele ma 3 sukienki, bo niewiadomo czy inny gosc nie bedzie mial takiej samej? i przyjezdza Porsche Panamera, a wklada do koperty 200zł? To chyba tez by Cie zdziwila taka sytuacja?
Zreszta racja, na tych gosciach w ogole mi nie zalezalo, bo robia wszystko na pokaz, a tu prosze... Jeszcze przed weselem poszli na kurs tanca, bo chcieli lepiej zatanczyc nasz taniec jaki mielismy jako pierwszy, ale orkiestra im go nie puscila...

Poza tym naucz sie czytac ze zrozumieniem, bo napisalam, o innej sytuacji gdzie wiem, ze ktos nie ma kasy...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
na wesele bliskiej osoby dalismy 1000zl tak sobie pomslalam ze pieniazki wloze do innej koperty a telegram do drugiej i calosc ladnie udekoruje wstazka , po jakims czasie okazalo sie ze ktos w kopercie podarowal im 1000 zl bez telegramu pozniej okazalo sie ze nasza koperta z kasa wysunela sie spod wstazki+domyslam sie , bo my wg. nich nic nie dalismy, no ale w oczach mlodych my nic nie dalismy... juz nie mialam ochoty opowiadac ze to pewnie od nas kaska, bo oni tylko liczyli ile kto dal....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dajesz tyle ile możesz i chcesz. Żeby się zwróciło? Żeby zarobić? To po jaką ch...ę to robić?Jeśli tak stawia się sprawę to może lepiej pomyśleć o utworzeniu knajpy. Wesele robi się aby bawić się i świętować ten szczególny dzień w gronie bliskich, a nie żeby zarabiać na tym.
Jeśli ktoś może odłożyć i dać więcej to super. Z takim podejściem to i ja powiem, że nie będę odkładać cały rok tylko po to aby pobawić się przy disco polo patrzeć jak towarzystwo chla na potęgę i wąchać smrodu potu połączonego z alkoholem.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
Moja droga hakby cu naprawde zależało na gościach to nie mówiła byś , hak ktoś moze dac 200 zl skoro szasta kasa, ro hear sprawa tych ludzi na co pieniądze wydają. Moze akurat mieli "tylko" 200?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
My przeważnie mieliśmy w kopercie od pary 500zł, od rodzicow, rodzicow chrzestnych i rodzenstwa troche wiecej ;)

Bywało, że ktoś przyszedł sam i dał 400zł, ale była i 6 os. rodzina i było 300 w kopercie... W zależnosci od budżetu, wiadomo ze jak ktos ma ciezsza sytuacje to nie zrezygnuje z przyjscia na wesele, bo nie ma co wsadzic do koperty...Grunt, ze przyszli i sie dobrze bawili :)
Jednak zdziwily mnie sytuacje gdzie ktos ma sporo kasy i szasta na prawo i lewo, a do koperty za pare wlozyl 200zł, gdzie talerzyk kosztował u nas z tego co pamiętam 215zł (za 2 dni)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
Myślę, że 500 zł/para to minimum
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 5
100% popieram
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi tam by nie było miło, gdybym się dowiedziała, że kogoś nie było na moim weselu, bo stwierdził, że go na to nie stać:) Było sporo ludzi, którzy podarowali nam jakieś drobnostki, ale byli... i to było najważniejsze:) :) :) Cieszyłam się z każdej osoby, która przyjęła zaproszenie:)
Na pytania o prezenty odpowiadałam zawsze, że my dopiero zaczynamy wspólne życie i tak naprawdę to nic nie mamy, więc wszystko nam się przyda:)
A swoją drogą, i tak wesele nam się niemal zwróciło:) Oczywiście na to nie liczyliśmy:) Ale każdy dawał to, co uważał za stosowne i na co było go stać, jeden mniej, inny więcej, jeszcze inny coś kupił i w rezultacie jakby wszystko podliczyć, to wyszło prawie na zero:)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
....jak nie stać to nie rób itp. Ale jak wam powiedzieć jak nie stać to nie idź to wielkie oburzenie....
święte słowa
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 3
zaz uwielbiam cię masz naprawdę zdrowe podejście :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5
Czy wy naprawdę nie widzicie różnicy między musi się zwrócić (co jest nierealne) a tym że młodzi chcą by przynajmniej część się zwróciła. Może młodzi planują za kasę z prezentów gdzieś wyjechać?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Zgadzam się z ~zaz. Wszyscy tutaj wypominacie jak nie stać to nie rób itp. Ale jak wam powiedzieć jak nie stać to nie idź to wielkie oburzenie. Prawda jest taka że większość osób nie wkurza się kiedy ktoś naprawdę nie ma ale kiedy osoba która nie klepie biedy daje 100 zł lub żelazko za 30. A co do członków rodziny mam na liście gości osoby które zaprosiłam ze względu na rodziców, bo wiem że im było by przykro gdybym nie zaprosiła chrześniaka jednej lub siostry drugiego. Więc teksty że jak cię nie stać to nie zapraszaj średnio przystają do realiów życia.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 4
No właśnie, nie chodzi o to, że młodzi liczą/żądają/wymagają, że im się wydatek zwróci ale o to, ile goście mają wrzucić do koperty. Nawet tytuł wątku nie brzmi: "Ile młodzi chcą znaleźć w kopercie" tylko "ile kasy do koperty?". I to po stronie gości leży ciężar tego pytania. Nie wiem, czemu odwracacie kota ogonem. Wątek w ogóle nie zakładał uzyskania odpowiedzi na oczekiwania młodych ale takiej, która mówi, ile gości powinni dać. Jak tu ktoś wyżej napisał: dać kopertę godną. A od siebie dodam, że taką, która uwzględnia naszą sytuację materialną ale też szanuje wydatek młodych, nie dlatego, że oni tego chcą ale że my chcemy im to dać.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Raczej nie zmieniłoby to tonu moich wypowiedzi. Po prostu odnoszę się do tego co sama napisałaś.
Tak jak napisałam powyżej, każdy ma prawo do swoich własnych poglądów, forum jest po to żeby sobie o tym podyskutować. Ktoś pyta o zdanie w jakiejś sprawie po to żeby zapoznać się z opiniami innych i każdy ma prawo się wypowiedzieć.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
aga007, a jakbym napisała, że wesela nie robię w ogóle to wtedy łatwiej byłoby CI podejść do moich wypowiedzi jak do ogólnych POGLĄDÓW?

Powyższe wiadomości przedstawiają moje ogólne zdanie na ten temat i nie uległoby ono zmianie nawet gdybym sama nie robiła żadnego wesela. Zmień zatem kierunek swoich wypowiedzi, bo ciągle się skupiasz na tym co ja rzekomo oczekuję, żądam na moim własnym weselu...

A tak na dobrą sprawę tematyka kopert weselnych jest mi znana bliżej od dłuższego czasu (corocznie 1-3 wesela wypadały), kiedy to jeszcze przez myśl mi nawet nie przeszło, że kiedykolwiek sama stanę na ślubnym kobiercu. A mimo to zawsze wybierając "prezent" dla Młodych kierowałam się takimi właśnie kryteriami i tego trzymam się do dziś.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 7
Salambo, intelektualnie? Żart marny, ale zawsze Twój :)

I to tyle w tym temacie :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
I nie napisałam że wszyscy Młodzi nastawiają się na zwrot kosztów, bo jak zauważyłam, cała masa dziewczyn które się tu wypowiadały, w tym i ja, absolutnie nie robiłyśmy wesela z myślą że się ono zwróci z prezentów, a z myślą o tym żeby mieć w tym dniu bliskie osoby przy sobie.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Po tonie Twoich wypowiedzi można jednak odnieść wrażenie że nastawiasz się że ci się zwróci... a przynajmniej że goście powinni się domyślić że ich talerzyk kosztował np 500 zł i absolutnie mniej do koperty wkładać nie powinni...
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
czasem lubię wdać się w polemikę, szczególnie jak ktoś nie dostaje do mnie poziomem kultury osobistej oraz intelektualnie, dziwne ale czasami jakoś mnie to bawi
na koniec życzę pękatych weselnych kopertek :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011


DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 5
Salambo, i znowu nie skumałaś.. Nie mam sumienia jednak i Ci wytłumaczę- nie odpowiedziałam w żaden sposób na Twoją poprzednią wiadomość skierowaną do mnie, bowiem "milczenie jest złotem", co jest równoznaczne z tym, że nie będę czynić tutaj przepychanek słownych z Tobą.

Odpuść sobie pisanie czegokolwiek pod moim adresem, bo nadajemy na totalnie innych falach i to musi skończyć się fiaskiem.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 6
do góry