Widok
Ile za wynajem? Żabianka
Witam. Znajoma odziedziczyła mieszkanie po rodzicach, Żabianka, blisko skm, 3 pokoje, ok 55 m. Mieszkanie z podstawowym wyposażeniem, meble ikea, nowe okna podłogi, ściany odnowione.
Pieniądze jej się przydadzą na rehabilitację dziecka, mieszkanie chce wynająć studentom. Pytanią brzmią:
1. Ile wziąć za wynajem, żeby MIEĆ wynajmujących, chodzi o rozsądną cenę.
2.Jak rozwiązać miesiące letnie. Czy studenci są chętni płacić jakąś minimalną stawkę za te miesiące, w kt ich nie ma w celu utrzymania mieszkania, żeby im obcy nie łazili...
3. Czy latem szukać letników, jak tak to gdzie, i czy warto, czy np. nie zniszczą mieszkania.
4. Czy ogłoszenie dla studentów umieścić oprócz internetu bezpośrednio na tablicy ogłoszeń w uczelniach, czy to ma sens?
Pytam osoby, które coś o tym wiedzą z doświadczenia.
Wyjaśniam od razu - Koleżanka raczej nie ma głowy do szukania coraz nowych najemców lub letników, bo synek wymaga dużo opieki. Chodzi o realną cenę dla mieszkania, nie żeby z kogoś zdzierać, ale im więcej zarobi, tym lepsze leczenie, rehabilitację chłopak dostanie. Tym bardziej, że koleżanka już spłaca kredyt na sprzęt rehabilitacyjny.
Prosiła mnie o pomoc, ale ja nie mam zupełnie wiedzy w tym temacie :(
Z góry dziękuję za odpowiedż
Pieniądze jej się przydadzą na rehabilitację dziecka, mieszkanie chce wynająć studentom. Pytanią brzmią:
1. Ile wziąć za wynajem, żeby MIEĆ wynajmujących, chodzi o rozsądną cenę.
2.Jak rozwiązać miesiące letnie. Czy studenci są chętni płacić jakąś minimalną stawkę za te miesiące, w kt ich nie ma w celu utrzymania mieszkania, żeby im obcy nie łazili...
3. Czy latem szukać letników, jak tak to gdzie, i czy warto, czy np. nie zniszczą mieszkania.
4. Czy ogłoszenie dla studentów umieścić oprócz internetu bezpośrednio na tablicy ogłoszeń w uczelniach, czy to ma sens?
Pytam osoby, które coś o tym wiedzą z doświadczenia.
Wyjaśniam od razu - Koleżanka raczej nie ma głowy do szukania coraz nowych najemców lub letników, bo synek wymaga dużo opieki. Chodzi o realną cenę dla mieszkania, nie żeby z kogoś zdzierać, ale im więcej zarobi, tym lepsze leczenie, rehabilitację chłopak dostanie. Tym bardziej, że koleżanka już spłaca kredyt na sprzęt rehabilitacyjny.
Prosiła mnie o pomoc, ale ja nie mam zupełnie wiedzy w tym temacie :(
Z góry dziękuję za odpowiedż
myślę, że za 3 pokoje można spróbować wziąć z 1600-1800 na rękę
jeśli nie ma głowy do zajmowania się wynajmem, to lepiej poszukać kogoś na cały rok niż na sezon studencki, a tym bardziej na wynajmowanie letnikom
można też spróbować się dogadać z kimś kto by się zajął całą logistyką, może to być główny najemca, który sam by się rozliczał z pozostałymi
jeśli nie ma głowy do zajmowania się wynajmem, to lepiej poszukać kogoś na cały rok niż na sezon studencki, a tym bardziej na wynajmowanie letnikom
można też spróbować się dogadać z kimś kto by się zajął całą logistyką, może to być główny najemca, który sam by się rozliczał z pozostałymi
to już zależ jak będzie skonstruowana umowa
ja osobiście wole legalnie z notarialnym aktem o egzekucji komorniczej, jest z tym więcej zachodu, ale i spokój większy
wpisuję że cena taka a taka, a czynsz opłaca sam najemca do spółdzielni - po to by nie musieć od tej części odprowadzać podatku - oczywiście o ile się wynajmuje legalnie :)
co do konkretnej wartości trzeba obejrzeć trochę ogłoszeń w okolicy i dostosować się cenowo
ja osobiście wole legalnie z notarialnym aktem o egzekucji komorniczej, jest z tym więcej zachodu, ale i spokój większy
wpisuję że cena taka a taka, a czynsz opłaca sam najemca do spółdzielni - po to by nie musieć od tej części odprowadzać podatku - oczywiście o ile się wynajmuje legalnie :)
co do konkretnej wartości trzeba obejrzeć trochę ogłoszeń w okolicy i dostosować się cenowo
Jeśli mieszkanie miałoby być wynajmowane "na pokoje" a nie jako całość, to lepiej sprawdza się system z wliczonymi opłatami, np 600 - 800 za pokój, w zależności od metrażu, dostępu do balkonu itp.
Zapobiegnie to waśniom kto ile zużył...
Studenci raczej nie płacą za letnie miesiące bo wracają do domu, chyba, że pracują w Trójmieście.
Zapobiegnie to waśniom kto ile zużył...
Studenci raczej nie płacą za letnie miesiące bo wracają do domu, chyba, że pracują w Trójmieście.