Widok
dying napisał(a):
> hmm...tego, którego znam kocham ponad życie m.in. za
> opiekuńczość, czułość. Kiedy jestem przy nim czuje się naprawdę
> bezpiecznie, wiem, że nic mi nie grozi. Moim zdaniem Macieje są
> osobami ze specyficznym poczuciem humoru, są inteligentni. Maja
> wyrafinowany smak jeśli chodzi o muzykę, sztukę.
> Maciej jest osobą poważną, ale potrafi się bardzo dobrze bawić.
> Najważniejsza cecha to chyba ta aura, którą wytwarza wokół
> siebie...aura bezpieczeństwa, mocnej męskiej ręki. Czasami przy
> nim czuję się jak dziecko, wiem , że on zadba o wszytsko.
> Mają ciężki charakter, ponieważ mają swoje zdanie, ciężko się z
> nimi dyskutuje i bardzo ciężko przekonać do czegokolwiek:)
> Pomimo tego uważam, że są najlepsi:))
:-))
ojej ...czy my czasem nie mówimy o tym samym Macieju???!!!
:-))
hmm...tego, którego znam kocham ponad życie m.in. za opiekuńczość, czułość. Kiedy jestem przy nim czuje się naprawdę bezpiecznie, wiem, że nic mi nie grozi. Moim zdaniem Macieje są osobami ze specyficznym poczuciem humoru, są inteligentni. Maja wyrafinowany smak jeśli chodzi o muzykę, sztukę.
Maciej jest osobą poważną, ale potrafi się bardzo dobrze bawić. Najważniejsza cecha to chyba ta aura, którą wytwarza wokół siebie...aura bezpieczeństwa, mocnej męskiej ręki. Czasami przy nim czuję się jak dziecko, wiem , że on zadba o wszytsko.
Mają ciężki charakter, ponieważ mają swoje zdanie, ciężko się z nimi dyskutuje i bardzo ciężko przekonać do czegokolwiek:) Pomimo tego uważam, że są najlepsi:))
Maciej jest osobą poważną, ale potrafi się bardzo dobrze bawić. Najważniejsza cecha to chyba ta aura, którą wytwarza wokół siebie...aura bezpieczeństwa, mocnej męskiej ręki. Czasami przy nim czuję się jak dziecko, wiem , że on zadba o wszytsko.
Mają ciężki charakter, ponieważ mają swoje zdanie, ciężko się z nimi dyskutuje i bardzo ciężko przekonać do czegokolwiek:) Pomimo tego uważam, że są najlepsi:))
ciekawe czy ktokolwiek z poprzedników / pobierznie tylko czytałem / odniósł sie bardziej obiektywnie do pytania, a nie tylko wyjawił kto z bliźnich mu nacisnał na odcisk i jakie miał imię.
u mnie sie źle kojarzy: Ariel - wydaje mi się szatańskie, niebezpiecznie nęcące, chociaż nosił je archanioł / ale najbardziej tajemniczy /, Błażej - kojarzy mi się z pobłażliwością, tzn. dupa nie facet, Krystyna - ma coś z krostami do czynienia...
u mnie sie źle kojarzy: Ariel - wydaje mi się szatańskie, niebezpiecznie nęcące, chociaż nosił je archanioł / ale najbardziej tajemniczy /, Błażej - kojarzy mi się z pobłażliwością, tzn. dupa nie facet, Krystyna - ma coś z krostami do czynienia...
Maciek, Maciej, Maciuś...wciąż go kocham, imię również. Bardzo dobrze wspominam imię Piotr...raczej ich lubie..Ci mężczyźni są neutralni:))
Wstręt mnie ogarnia kiedy słyszę Przemek, Przemuś, Przemysław...nie mają swojego zdania, "masełka", wredne to i malutki rozumek...nie obrażając Przemków, którzy są wyjątkami.
Co do Robertów...wole się nie wypowiadać...:]
Aśki...ehh nie poznałam ani jednej, która okazałaby się uczciwa. Moje wspomnienia z Aśkami to: zdrada, zdrada, dwulicowość...przykro mi Asie...
Podobne odczucia wobec Jolek:))
Moniki na tak... wiem, że można im ufać i można z nimi pogadać. Nie należy ich denerowawać:)) bo...oj boli:)) Generalnie imie ma pozytywny wydźwięk :))