Widok
Inpost - zderzenie z realem
Skończyło się rumakowanie ...
Wielkie gawno i dowód na to, że w Poland NIC nie może być normalne.
Najsłabsze ogniwo to ludzie, którzy wyżej du...y nie podskoczą.
Paczka od 4 dni ma status " przekazana do umieszczenia w paczkomacie".
Jakaś piz..a rybia dzwoniła na początku tygodnia i nie wiedziała co zrobić bo paczkomat przepełniony ha ha
Pytanie: R U ready? Odpowiedź: never, for nothing!
Na St.Thomas, w leniwe popołudnie, w starym kiosku, czarna pusia paluszkami tłustymi od patis z kurczakiem robi transfery na tysiące dolarów itd. Nic nie mówi. Najbardziej godna zaufania osoba.
Tutaj kur...a, złotówki nie wolno nikomu dać potrzymać.
Kiedy się nauczycie, że jakość to nie forma tylko treść (???)
Testi testi i co? W godzinę próby porażka.
Pozdrawiam Panie Big Fish ;)
Wielkie gawno i dowód na to, że w Poland NIC nie może być normalne.
Najsłabsze ogniwo to ludzie, którzy wyżej du...y nie podskoczą.
Paczka od 4 dni ma status " przekazana do umieszczenia w paczkomacie".
Jakaś piz..a rybia dzwoniła na początku tygodnia i nie wiedziała co zrobić bo paczkomat przepełniony ha ha
Pytanie: R U ready? Odpowiedź: never, for nothing!
Na St.Thomas, w leniwe popołudnie, w starym kiosku, czarna pusia paluszkami tłustymi od patis z kurczakiem robi transfery na tysiące dolarów itd. Nic nie mówi. Najbardziej godna zaufania osoba.
Tutaj kur...a, złotówki nie wolno nikomu dać potrzymać.
Kiedy się nauczycie, że jakość to nie forma tylko treść (???)
Testi testi i co? W godzinę próby porażka.
Pozdrawiam Panie Big Fish ;)
A tak zupełnie poważnie:
Miałem kupę lat temu okazję pozwiedzać podziemne korytarze na Srebrzysku.
Żeby nie było: byłem tam tylko na badaniach (EEG) :D
Wtedy o WiFi nikt jeszcze nie słyszał.
Potem mieszkałem prawie "przez płot" ale na tyle daleko, że nawet jeśli mają WiFi, to nie sięgało.
Z ciekawszych sieci, jakie tam wyłapywałem, były np. "Znudzone studentki" ale dostęp był zahasłowany. Obok bloki to i sieci łapałem mnóstwo. ;)
Moja domowa sieć przedstawia się jako "sadylarium". Nie lubię banalnych nazw typu "UPCxxxxxx" ;)
Całkiem niedawno miałem okazję zwiedzać jeden z oddziałów psychiatryka z Świeciu.
Troszeczkę mnie zdziwił np. brak krat w oknach. Choć, żeby z niego wyjść, trzeba poprosić kogoś z "obsługi". Drzwi są stale zamknięte.
Ale zupełnie by mnie nie zdziwiło, gdyby było tam WiFi.
Ja na swoim zwykłofonie sprawdzić tego nie mogłem. Ale widziałem pacjentów ze sr*jfonami. Tak naprawdę.. niczym szczególnym się ten oddział nie różnił od dowolnego innego oddziału w jakimkolwiek szpitalu.
Większość normalnie ubrana, chętnie zagadująca każdą nową gębę, jaka im się trafi (a taką właśnie byłem). A że gadka czasami z kosmosu.. to już inna bajka :)
Miałem kupę lat temu okazję pozwiedzać podziemne korytarze na Srebrzysku.
Żeby nie było: byłem tam tylko na badaniach (EEG) :D
Wtedy o WiFi nikt jeszcze nie słyszał.
Potem mieszkałem prawie "przez płot" ale na tyle daleko, że nawet jeśli mają WiFi, to nie sięgało.
Z ciekawszych sieci, jakie tam wyłapywałem, były np. "Znudzone studentki" ale dostęp był zahasłowany. Obok bloki to i sieci łapałem mnóstwo. ;)
Moja domowa sieć przedstawia się jako "sadylarium". Nie lubię banalnych nazw typu "UPCxxxxxx" ;)
Całkiem niedawno miałem okazję zwiedzać jeden z oddziałów psychiatryka z Świeciu.
Troszeczkę mnie zdziwił np. brak krat w oknach. Choć, żeby z niego wyjść, trzeba poprosić kogoś z "obsługi". Drzwi są stale zamknięte.
Ale zupełnie by mnie nie zdziwiło, gdyby było tam WiFi.
Ja na swoim zwykłofonie sprawdzić tego nie mogłem. Ale widziałem pacjentów ze sr*jfonami. Tak naprawdę.. niczym szczególnym się ten oddział nie różnił od dowolnego innego oddziału w jakimkolwiek szpitalu.
Większość normalnie ubrana, chętnie zagadująca każdą nową gębę, jaka im się trafi (a taką właśnie byłem). A że gadka czasami z kosmosu.. to już inna bajka :)