Widok

JAKIE BĘDZIECIE MIAŁY ZABAWY NA WESELU?

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
ja włąsnie siedzę i wymyślam te zabawy, na pewno będzie lokomotywa i kareta. Macie może jeszcze jakieś propozycje, nie chce żeby były zabawy obciachowe typu jajka w nogawkach:) wiem że na stronach jest pełno zabaw też je przejrzałam, może wypowiecie się jakie zabawy najlepiej przypadaja do gustu gościom:) Dziękuję

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jeszcze Familiada :) Można zorganizować w profesjonalny sposób, jest do tego specjalny program quizado.
Wystarczy podłączyć TV albo projektor i tyle. Kultowy teleturniej na pewno rozbawi wszystkich gości :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

evilek
2008-03-25 10:43:05
ja włąsnie siedzę i wymyślam te zabawy, na pewno będzie lokomotywa i kareta. Macie może jeszcze jakieś propozycje, nie chce żeby były zabawy obciachowe typu jajka w nogawkach:) wiem że na stronach jest pełno zabaw też je przejrzałam, może wypowiecie się jakie zabawy najlepiej przypadaja do gustu gościom:) Dziękuję

Test zgodności, jaka to melodia, milionerzy (quiz, który ma za zadanie sprawdzić wiedzę gości o parze młodej lub pozwolić na poznanie ciekawych faktów z ich życia).
Ja proponuje jak najmniej 'dziwine' i niestety często żenujące co odbiera smak weselu mimo że bawi tych pijanych.
Na stronie sa opisane ciekawe zabawy weselne. Takie które bedą bawily ale jednoczesnie nie bedą nieeleganckie. Sama wiesz o co tutaj chodzi....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Polecam krasloludka.
Podlapalismy zabawe u kuzynki meza i mielismy tez na swoim weselu. Wszytskim zawsze sie podoba i do tego super zdjecia pozniej wychodza :)

Zabawa wyglada miej-wiecej tak:
http://www.youtube.com/watch?v=uIXDWxFBZQE
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może ta stronka coś pomoże: http://www.weseleniezapomniane.pl
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
to moze i ja cos dodam :)
u nas była zabawa z krzeselkami dla kobitek :)
dla panów (musieli najpierw wyłowić z miednicy z wodą mandarynke ustami, a pozniej z plasterkiem cytryny na jezyku zaspiewac piosenke dla mlodej pary...:) było naprawde smiesznie...:)

nas najbardziej zaskoczył i najbardziej podobał sie konkurs z tabliczkami. otoz dostalismy tabliczki : ja dostałam JA a na drugiej stronie ON, a moj mlody Ja i ONA. siedzielismy obok siebie. a dj zadawał nam pytania.... i mielismy odpowiedziec:) tak sie wszyscy usmielismy :))) np. pytanie kto bedzie trzymala domowe pieniadze- obydwoje mielismy JA i JA... :) i takie tam...

mielismy tez taniec za pieniadze. i to wszystko.
to bylo na oczepinach...:)

a w miedzy czasie była tez zabawa 3 lokomotywy :) i buziaczek wokoł stołu :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O, dzięki Twojemu postowi przypomniało mi się jak wtedy śpiewali:

Kto w (styczniu) urodzony jest – powstań, powstań, powstań!
Kieliszek swój do ręki weź i wypij aż do dna, do dna!
(zmiana melodii)
Jak żeś wypił to se nalej a butelkę podaj dalej!
Jak żeś wypił to se nalej a butelkę podaj dalej!

-.-
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To leci tak:
A kto sie w styczniu urodził ma wstać ma wstać ma wstać
Kieliszek swój do ręki wziąć i wypić aż do dna i wypić aż do dna
sąsiadom buzi dać sąsiadom buzia dać
Jak żeś wypił to se nalej a butelkę podaj dalej
Jak żeś wypił to se nalej a butelkę podaj dalej

Mam nadzieje że nic nie pokręciłam :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ta zabawa z miesiącami jest bardzo sympatyczna, widziałam na weselu przyjaciółki, że się sprawdza. Każdy ma okazję się "pokazać" i uśmiechnąć do towarzyszy ze swojego miesiąca. Wtedy kuzyn panny młodej wstawał co miesiąc, bo już miał "dużo w czubie" i obojętne mu było co i jak, ale orkietra fajnie to wykorzystała i dostał nagrodę.

To szło jakoś tak: "Kto w (lipcu) urodzony, powtań, powstań, powstań..." – a dalej nie pamiętam, chyba coś o piciu do dna było ;-)

-.-
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas był konkurs tańca facetów w parach: boska zabawa, tańczyli twista, lambadę, disco, walca - śmiechu co nie miara tymbardziej, że nasi goście byli już dość wyluzowani przy tym i zaskoczyli nam super figurami :) miałam też Karetę oraz taniec "za pieniądze" - nie uważam że to wyłudzanie od gości, ta zabawa zawsze była na weselach i my np. niewiele zebraliśmy, ale zupełnie nie o to chodziło przecież :) pozatym przy stołach była zabawa w której nasi goście bardzo aktywnie brali udział: tradycyjne "a kto sie urodził w styczniu itd...."

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
up....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dla osób b.wrażliwych można przeprowadzić tę zabawę w formie konkursu tanecznego z nagrodami omijając staropolski klimat wrzucania pieniędzy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Każdy wrzuca tyle pieniędzy, ile uważa. U mojego brata na weselu koszyszek na pieniądze był przykryty serwetką, więc nie było widać, ile ktoś wrzuca- były i banknoty, i monety. Nie sądzę, żeby goście odbierali to jako wyłudzanie od nich pieniędzy, tylko właśnie jako możliwość zatańczenia i dobrą zabawę.
Pozdrawiam:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja-dwisia...chyba bedziemy mialy tego samego DJ :)))))))))))))))zabawa z lancuchami jest niezla:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zastanawiamy się nad tym tańcem "za pieniądze". Prosiliśmy gości o pieniążki w kopercie zamiast prezentów i jeszcze tu mamy wyciągać od nich kasę? Nie chcę, żeby ktoś czuł się zakłopotany...
Z drugiej strony wiemy że goście będą chcieli chociaż wtedy z nami zatańczyć. Może przyjąć stawkę 1zł? :)))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O właśnie o to mi chodziło. Bardzo fajny wariant "wózka". Przecież na tym polega zabawa - na tańcu z panną młodą a nie na zbieraniu kasy, i to na wózek. Bardzo mi się nie podoba, że panna młoda w dniu ślubu łączona jest z pojęciem wózka.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Proszę Państwa,dziwi mnie fakt,że jedna z forumek ze Śląska nie zna tej staropolskiej zabawy.Przekazuję atorytatywne wieści,iż zabawa w odbijany taniec /niekoniecznie płatny,natomiast koniecznie dobrze podany gościom-przeprowadzony,tzn.jako właśnie tradycyjna polska zabawa,która daje utęsknioną możliwość zatańczenia z Panią młodą lub P.Młodym ,zwykle w trakcie trwania walca wiedeńskiego/tempo/.Jest to w zasadzie tradycja polska zaczynająca się w górach,aż po morze....Cały klimat jest budowany przez dobrą kapelę,lub niebanalnego DJ./najgorszym jest ustalanie jakichkolwiek stawek pieniężnych,lub nachalne ingerowanie w rozwój zabawy./Fajnie gdy są nagrody.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to ja chyba nie będę kulturalna :)
zamierzam całe wesele przetańczyć z moim wymarzeńcem,
jedyna okazja dla pozostałych to właśnie ten oczepinowy taniec ;)
no może zrobie wyjątek dla taty,
no i może dla brata ;)

Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011


DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi cały czas mama powtarza, ze pani mloda powinna zaprosic kazdego pana na weselu do tanca, a pan mlody pania. Mowi ze tak jest kulturalnie, choc sama nie wiem bo jak obtanczymy 130 os, czy wogole bedziemy ze soba tanczyc?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jestem tego samego zdania,
to jest jedyna chwila, kiedy Ci, co nie mają śmiałości albo zwyczajnie okazji poprosić pary młodej do tańca - mogą to choć na chwilę zrobić
byłam na jednym weselu, na którym po prostu nie mogłam się dostać do Pana Młodego, żeby z nim zatańczyć, zrobić zdjęcie, a tu "kupiłam" taniec, mama zrobiła szybko fotkę i byłam happy ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas była ta zabawa, ale krótko, bo prosiliśmy DJa żeby nie przeciągał (nie chcieliśmy tej zabawy, ale rodzina nas sama namawiała). No i nie chcieliśmy zbyt szybkiej muzyki, bo byliśmy wykończeni, więc był walc. (Największa heca była, kiedy dobry kolega męża wrzucił kasę i poszedł tańczyć z nim!)
Czasem na weselach jest nagroda dla ostatniej pani i pana będących w parze tanecznej z Młodymi, np. zaproszenie na obiad który ugotuje młode małżeństwo.

U nas było liczenie, kto więcej zebrał, a potem było jeszcze coś takiego, że pan młody miał zakryte oczy i musiał chwycić jak najwięcej pieniędzy ze swojej kupki i prawą ręką włożyć do lewej kieszonki marynarki (tej wewnętrznej sekretnej kieszonki). Oczywiście sporo się posypało na ziemię i była kupa śmiechu.

Byliśmy na weselu gdzie tej zabawy miało nie być, ale goście uprosili orkiestrę ;-) i zabawa trwała tak długo, że młodzi byli zmęczeni, a rodzinka im nie dawała spokoju i ustawiała się kolejka do tańca. To już tak bardzo wrosło w naszą kulturę, że bez tej zabawy raczej się nie obędzie, możecie ją najwyżej skrócić, zresztą DJ/orkiestra wyczuje, czy goście garną się do tej zabawy, czy nie bardzo. Niestety, jest to często jedyna okazja żeby zatańczyć z młodymi, bo nie zawsze jesteście na parkiecie wtedy, kiedy wujek/ciocia wstali od stołu.

-.-
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry