Widok

JAKIE BĘDZIECIE MIAŁY ZABAWY NA WESELU?

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
ja włąsnie siedzę i wymyślam te zabawy, na pewno będzie lokomotywa i kareta. Macie może jeszcze jakieś propozycje, nie chce żeby były zabawy obciachowe typu jajka w nogawkach:) wiem że na stronach jest pełno zabaw też je przejrzałam, może wypowiecie się jakie zabawy najlepiej przypadaja do gustu gościom:) Dziękuję

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zabawa, która będę mieć koniecznie to taka (nie znam nazwy), gdzie stawia się 5 krzesełek w kółku i siada tam najpierw 5 panien, potem chlopaków i muszą coś zdobyć (i za każdym razem 1 krzesełko się odstawia, tak, że ostatni odpada) Bylam przy tej zabawie i zawsze jest kupa śmiechu (gdy np ostatnim zadaniem dla panien jest zdobycie męskich spodni:) Trzeba tylko wymyśleć, co należy zdobyć.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oo ciekawy temat. ja rowniez widzialam mnostwo zabaw na roznych stronach, jest ich tyle zeciezko sie zdecydowac. wazne by byly ze smakiem a nie obciachowe.

np myslalam nad kareta (moja rodzina nie zna tej zabawy wiec moze byc wesolo,ale rodzina narzeczonego zna, i dlatego mamy dylemat)
zbieranie na wozek (kupowanie tanca z panna mloda lub panem mlodym)

wiecej pomyslow nie mam.

Serce dla Serca bije
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kareta na pewno, ale na poprawinach ;)

podoba mi się tez zabawa na początku wesela
Rodzina pana młodego staje w jednym kręgu, panny młodej w drugim. W zależności od tego która rodzina jest większa- ten krąg staje na zewnątrz a wewnątrz to mniejsze kolko. Ci w środku odwracają sie, tak zeby stac twarzami do tych z zewnatrz. orkiestra zaczyna grac, a goscie podaja sobie rece, przedstawiając sie sobie nawzajem. Kolko sie obraca, wszyscy wymieniają sie uściskami dolni i atmosfera sie rozluźnia.

oczepiny, wiadomo krzesełka, rzucanie welonu, krawata ;)


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
ta jeszcze jest fajna

Zgłasza się na ochotnika czterech panów. Ustawia się 4 krzesła oparciami do siebie, tak żeby oparcia tworzyły kwadrat. Każdy z Panów siada na krześle. Zdejmuje marynarkę i wiesza ją na oparciu. Orkiestra prosi, żeby panowie przeszli o dwa krzesła w prawo. Siadają, zdejmują krawat i wkładają do kiesonki marynarki( widaomo, że nie własnej). Następnie przesuwają soę o trzy krzesła w lewo, tam zdejmują but i zostawiają go obok krzesła. Dalej o 6 krzeseł w prawo i tam zostawiają w bucie skarpetkę. Potem jeszcze robie ze dwa niepełne okrążenia. Ktory pierwszy się ubierze wygrywa butelkę.


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja chyba zamiast karety wezme idziemy do zoo, bo karete wiekszosc osob zna, a co to jest lokomotywa?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dobra,a powiedzcie ile zabaw przewidujecie na weselu ?

ile na oczepinach, ile wcześniej,ile później ?

pytanie też do babek i panów ;) juz "PO" - jaka ilosć zabaw się sprawdziła sprawdziła ?


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co to za zabawa z tym zoo?:)

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
na czym polega wspomniana "kareta"?
ja napewno chcę mieć rodzinną wycieczkę do zoo, a reszta w standardzie (zbieranie na wózek, rzucanie welonu itp),
trzeba uważać, bo zabawy zabierają czas na weselu, a ponieważ nie wszyscy biorą udział to może zacząć się niektórym nudzić, najważniejsze są tańce, zabawy będą chwilą odpoczynku dla Młodej Pary, czyli dla nas ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wycieczka do zoo to cos w stylu karety
a ma ktos tekst do wycieczki do zoo?

My tez raczej standard:
zbieranie na wózek
rzucanie welonem
za duzo konkursów nie przewiduje

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zabawa "wycieczka do zoo" polega na tym, że ustawia się ok 12 krzesełek, 6 po prawej, 6 po lewej naprzeciwko siebie, na krzesełkach siadają goście, każdemu przypisuje się rolę: mama, tata, dwoje dzieci (np. Agatka i Jacek), Fafik (piesek) i słoń (chyba nikogo nie ominęłam) i oczywiście siedzi mama naprzeciwko mamy, tata naprzeciw taty itd.
... prowadzący czyta historyjkę, a w momencie jak wymieni jednego z bohaterów to on wstaje i obiega cały rząd krzesełek, na której siedzą członkowie jego "historyjkowej" rodzinki

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Umchi napisał(a):

> wycieczka do zoo to cos w stylu karety
> a ma ktos tekst do wycieczki do zoo?
>

tez poprosilabym tekst do zabawy pt 'zoo'

Serce dla Serca bije
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To jest fajne pod warunkiem, że ktos fajnie przeczyta, list z życzeniami dla Pary Mlodej:

Dzień dobry drogi Kamilu
Bongiorno Kamillo frajeri
bardzo nas cieszy
Kontato schizofrenio
że się ożeniłeś
Liberta kaput
w tym uroczystym dla Ciebie dniu
Akademio kabaretto
życzymy Ci wiele radości i szczęścia
La dyscyplina dyktatore
pojąłeś piękną żonę
Paloma maszkarone
po weselu rozpoczniesz normalne życie
Katorga, galera, patoga
wasz związek będzie pełen miłości
Finito amore...
potem może przyjdą dzieci
Cinquecento bambini
zostaniesz ojcem
Padre Virgilius
będziesz się cieszyć tą perspektywą
Silencio mortale
dbaj o teściową
Arszenikos cyjankare
i o teścia
Piwencjo kuflozo
a zostaniesz doceniony
Vizitato prokuratore
życzymy Ci
Gratulacjone
miłej współpracy
Non kolaboracjone
dużo pieniędzy
Forsa finito
ładnego mieszkania
Apartamento sutereno
dobrego samochodu
Karocze sireno
udanych wakacji co roku
Prego ciao Italia Bongiorno ogródek, sekator, działka
Tego wszystkiego życzą Ci koledzy ze słonecznej Italii
Cavalieros Sicilianos Italianos
podpisano koledzy z Klubu Starych Kawalerów
Kumplos smutatos

P.S. Pozdrowienia dla gości weselnych
Bongiorno stonka inwazione


No i słynne zoo:
Był piĂŞkny dzień,wiec TATO postanowił zabrac DZIECI do zoo, by mogły zobaczyc SÂŁONIA. Poszedł wiec do MAMY zeby obwieścić ją te wiadomość. DZIECI bardzo siĂŞ ucieszyły, a najbardziej ZOSIA. WITEK powiedział, zabierzmy też AZORA. AZOR, jak to AZOR,ucieszył siĂŞ jak przystało na psa radośnie zamerdał ogonem.JACEK i WITEK, bardzo chcieli zobaczyć słonia,DZIECI zapiszczały radośnie. RODZICE (czyli mama i tata biegną) przygotowywali siĂŞ do wyjazdu,a AZOR biegał miedzy nogami swoich panów. Pogoda dopisywała,ZOSIA postanowiła zabrać AZORA na spacer przed wyjsciem do zoo,ale witek ubiegł ZosiĂŞ, i AZOR od dawna był na spacerze.W koncu późnym popołudniem cała RODZINA zapakowała siĂŞ w trannta i ruszyła w kierunku zoo. W zoo stał dumnie SÂŁOÑ, rany jaka wielka traba, wykrzyczału dzieci. Mama uciszała radośne piski swoich pociech. TATA głowa RODZINY opowiadał o tym czym żywi siĂŞ SÂŁOÑ, DZIECI słuchały zainteresowane tylko AZOR, jak to nasz kochany AZOR, merdał ogonem zainteresowany bardziej motylem niż SÂŁONIEM. ZWIERZÊTA ( ty biegnie słoń i pies) chyba nie przypadły sobie do gustu. Po wszystkich piskach i wrzaskach radości,rRODZINApojechała do domu,tylko SÂŁOÑ został tam gdzie stał. Tak to był piĂŞkny rodzinny dzień dla wszystkich TATY, MAMY, WITKA, JACKA,ZOSI I AZORA.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Słynna kareta:

Dawno, dawno temu żył sobie Król i Królowa.

Król i Królowa ze swoim Woźnicą bardzo lubili jeździć swoją karetą.

Kareta miała 4 koła: prawe przednie, lewe tylne, lewe przednie i prawe tylne.

Lewy koń był biały, a prawy koń był czarny.

Pewnego dnia Królowa rzekła do swego Króla: "Królu mój, Królu mój wspaniały, Drogi Królu, powiedz woźnicy żeby przygotował konie i sprawdził koła, bo na ostatnim spacerze był problem z prawym tylnym kołem."

Woźnica zaprzągł konie i karetĂŞ. Sprawdził prawe tylne koło, rzucił okiem na lewe przednie koło, potem rzekł do Króla: "Królu mój, nasz wspaniały Królu, najukochańszy Królu, kareta i konie są gotowe."

Królowa z Królem wsiedli do karety i pojechali na piĂŞkną łąkĂŞ.

W pewnym momencie Królowa rzekła do Króla: "Usiądź sobie Królu, kochany Królu, mój ty najukochańszy Królu. Powiedz woźnicy by nakarmił oba konie i przygotował karetĂŞ na nastĂŞpny dzień abyśmy mogli wybrać siĂŞ jeszcze raz sami."

Król rzekł do Królowej: "Królowo moja, moja kochana Królowo, Kocham CiĂŞ moja Królowo i dał jej słodkiego całusa."

I jeszce jeden tekst gdzie biega najwiecej woznica:
Dawno, dawno temu żyli sobie król z królowa.

Mieli konie, karetĂŞ i woźnicĂŞ. Kiedyś król zawołał woźnicĂŞ i tak mu powiedział: "Woźnico zaprzĂŞgaj konie do karety, bo królowa chce pojechać na spacer". Posłuszny woźnica poszedł i zapiął konie do karety. Kiedy król z królowa wsiedli do karety, król zawołał: "Woźnico daj koniom znak do jazdy". I pojechali.

Para królewska jedzie w swej piĂŞknej karecie przez okolicĂŞ, nagle prawy koń okulał, lewemu koniowi nic siĂŞ nie stało. Przestraszony król zawołał: "Woźnico, woźnico, mój drogi woźnico, sprawdź, co siĂŞ stało".

Królowa ze strachu zemdlała, a woźnica znalazł w kopycie prawego konia gwóźdź i go wyciągnął. W kopycie lewego konia nie znalazł nic.

Po chwili zniecierpliwiony król zwraca siĂŞ z pytaniem do woźnicy: "Woźnico, woźnico, mój drogi woźnico czy wszystko w porządku?" Woźnica odpowiada ,że tak. Siada na koźle i daje koniom znak do jazdy.

Para królewska w swej piĂŞknej karecie, złotej karecie jedzie dalej. Po chwili król wychyla siĂŞ z okna karety i mówi do woźnicy: "Woźnico, woźnico, mój drogi woźnico, zatrzymaj konie, bo królowa chce zaczerpnąć świeżego powietrza".

Woźnica zatrzymuje konie i kareta staje. Z karety wysiada król i królowa. Nagle w oddali słychać grzmot - zaczyna padać deszcz, wszyscy są mokrzy, nie ma co czekać - król zarządza powrót na zamek.

Po przybyciu na zamek konie zatrzymują siĂŞ i król i królowa wysiadają z karety. Król woła do woźnicy: "Woźnico, mój drogi woźnico wyprzĂŞgnij konie i odstaw karetĂŞ". Zadowolona i szczĂŞśliwa królowa pyta po chwili: "Woźnico czy odstawiłeś konie i karetĂŞ?" Woźnica odpowiada, że tak.

"DziĂŞkujĂŞ ci woźnico, mój drogi woźnico" - odpowiada królowa.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a my podobno będziemy mieli wizytację Maszków :)
podobno to przynosi szczęście :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my mielismy zabawe taka : na srodek wychodzilo 6 par,pani lub panna trzyma w reku butelke z piwem i smoczek...panowie trzymaja rece z tylu..panie zakladaja szybko smoczek na butelke i wkladaja ja panu do buzi..chodzi o to kto najszybciej wypije piwko przez smoczek bez pomagania sobie rekoma ;p smiechu jest co niemiara

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
My będziemy mieli krzesełka i konkurs o znajomości pary tj.goście muszą wykazac się wiedzą na temat pary młodej(jak się poznali,ile czasu są razem itd.)Osoba będąca najlepiej poinformowana wygrywa butelkę.Mamy też jeszcze jeden konkurs ktory podsunął nam mój tata.Brał w nim udział wiele lat temu.Nie slyszałam o niej wcześniej,ale wiem że będzie super.Na razie nie zdradzę,ale po weselu opowiem jak to wyszło.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moze właśnie zdradzisz i innym parom tez się spodoba :)


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też jestem ciekawa co to za konkurs ... poproszę o opis (choćby na maila) :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Uchmi jak zrobiłaś ten migający napis z data ślubu?Wstawiłam kod do profilu ale nie pojawia się.Suwaczek wszedł bez problemu.Pomóż!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry