Z doświadczenia: powinno być max 3-4 zabawy przy oczepinach. Byłam na weselu gdzie było więcej zabaw i goście się wspaniale bawili (ale tam była jedna wielka rodzina i się wszyscy znali).
Przykładowe zabawy, które widziałam na różnych weselach:
- taniec z zamianą marynarek partnerów na lewą/prawą stronę, gdy muzyka się zmienia albo zatrzymuje,
- taniec na coraz mniejszej gazecie (niestety może być niebezpiecznie :/),
- konkurs na zgodność wiedzy o partnerze (pan młody i panna młoda siedzą do siebie tyłem i podnoszą np. jabłko na odpowiedź "tak", pomarańcz na "nie" – orkiestra/DJ muszą to dobrze przygotować i przeprowadzić, najlepiej w porozumieniu ze świadkami, żeby państwo młodzi nie znali pytań),
- wyścigi w dziwnych przebraniach (setnie się ubawiliśmy na jednym z wesel, kiedy faceci przebrani np. za Meksykanina, Indianina skakali w worku do linii mety, trzymając kapelusz albo pióropusz jedną ręką (nie wolno było zgubić), a worek drugą. Tutaj akurat był na mecie kieliszek wódki do wypicia, ale to zależy od gości; musicie ich dobrze znać i najlepiej sami wybierać "drużyny", albo w bezpieczniejszych zabawach dać szansę ochotnikom – chodzi o to, żeby ktoś nie pił na siłę albo sobie nie zrobił krzywdy.
- widziałam też jedną zabawę, ale trwała chyba trochę zbyt długo i część gości się nudziła. Trzech panów miało na szyi zawieszoną pętlę ze sznurka – sięgającą mniej więcej do kolan, a na końcu przyczepiony balonik trochę napełniony wodą. Na podłodze leżał balonik (po jednym dla każdego pana) też tylko trochę napełniony wodą i związany, tak że wyglądał jak kulka. Panowie musieli się pochylić i bujać tym co mieli na szyi, uderzyć w balonik na podłodze i doturlać go do mety. Najlepsze były komentarze uczestników i gości. Zabawa ta wymaga wysiłku przy schylaniu, więc wybierzcie raczej młodych panów, żeby nikt nie zszedł na zawał, zwłaszcza po wypiciu paru głębszych.
-.-