Widok

Jak często to robisz?

Jak często uprawiasz seks?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pier**lenie bab, które nie wiedzą co ze sobą zrobić.
Sorry, ale gadanie w stylu "praca w domu męczy" jest tylko usprawiedliwieniem swojej nieporadności.
Siedzisz w domu? Rób coś! Bo tak łatwo powiedzieć - sprzątam, gotuję, zajmuje się dzieckiem..
Ile można sprzątać? Ile gotować - cały pułk musisz wyżywić?
Zajmowanie się dzieckiem? No wybacz, ale po tym co piszesz o swoim dziecku to raczej powinno Tobie przyjemność sprawiać...
Sama zgodziłaś się na taką rolę w rodzinie, nikt Ci nie kazał zostawać w domu. Więc co narzekasz teraz?
Sama też jesteś winna za brak partnerstwa ze swoim "partnerem". Brak wam podziału obowiązków..zresztą i tak siedzisz w domu..

Tak, współczuję Twojemu facetowi. Nie dość, że jest Ci wszystko jedno to widzę, że zwyczajnie go wykorzystałaś i złapałaś na dziecko. Zrobił swoje, dostarczył spermy - można wyrzucić.

Potem takie się rozpisują na forach, jakie to mają życie do d*py, że nie są szanowane, że faceci to świnie...dziwić się?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Faceci to myślą, że my jesteśmy robotami, zdolnymi do "pracy" 24/24 i to cały rok.. a niestety życie bywa brutalne i niestety.. Praca przy dziecku jest bardzo wyczerpujące.. A nie wspominając, że musisz być wszędzie tak naprawdę, aby temu dziecku nic się nie stało, a jednocześnie zadbać o porządek, o jedzenie, o zmianie pieluch itd.. Przy dziecku tak naprawdę 24/24 .. a gdzie moment dla kobiety? Czasem znajdą się tacy, którzy choć na chwilę pozwolą matce odpocząć.. ale w większości to kobieta jest zdana sama na siebie no i to się przekłada również na niechęc do faceta.. mówię to patrząc na wiele przypadków wśród znajomych.. a może zamienić sie rolami? i ciekawa jestem jakby facet wytrzymał sytuację.. myślę, że kobieta wracająca w takim przypadku do domu, miałaby jeszcze więcej do sprzątnięcia niż zwykle. tyle w tym temacie :) pozdrowienia dla wszystkich
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widzę że bardzo na Ciebie wskoczyli.

Ja zdecydowanie uważam tak jak ty. Żaden facet nie zrozumie jak ciężka jest praca z dzieckiem dopóki sam tego nie przeżyje.
Mówić każdemu łatwo. Ja nie mam jeszcze dzieci ale opiekuję się domem, mężem, pracuję i uczę się. I wcale nie jest tak łatwo jak się wydaje w momencie kiedy dochodzi dziecko obowiązki wzrastają razy 3. A facet nie jest od tego aby TYLKO zarabiać, on jest jest OJCEM i też ma zobowiązania wobec dziecka.

Łatwo Wam jest napisać "rozstańcie się i po kłopocie" - najlepiej iść na łatwiznę, postawić na prostotę. Nie można uciekać całe życie od problemów, trzeba nauczyć się je rozwiązywać.
Jaki to jest przykład dla dziecka kiedy rodzice są osobno. Tak się mówi że na siłe nie ma sensu ale jeśli nikt nie będzie się starał i próbował to jak ma wyglądać normalna rodzina?
O tym nikt nie pomyślał?

Evelajna życzę Ci wytrwałości, cierpliwości i siły. Czasami trzeba po prostu przeżyć ten gorszy okres żeby mogło być lepiej. Powodzenia, trzymam kciuki za Twoją rodzinkę:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wina? A czemu miałabyś być winna?
Masz poczucie winy z powodu jego depresji?

Nastrój ma to do siebie że lubi się udzielać otoczeniu, więc możliwe że oboje sobie nie pomagacie.

Skoro rzeczywiście to nuda sprawia że jesteś zmęczona, to nie sprawia to ta ciężka praca o której wcześniej mówiłaś i powinnaś się cieszyć tym że możesz mu sprzątać i gotować;)

Bycie stroną dominującą w seksie też wtedy powinno być lepsze niż ta nuda i monotonia kŧóra Cię tak męczy;)

Dobrze że dostrzegasz co Ci przeszkadza w obecnym funkcjonowaniu i że chcesz to zmienić. Powinnaś to zrobić jak najszybciej. Twój lepszy nastrój może też wpłynąć na niego, i wtedy może będzie jak dawniej;)

Ludzie często nie chcą iść do specjalisty, bo specjaliści to często osoby które same potrzebują pomocy. Specjaliści w przypadku depresji łagodzą objawy, ale nie rozwiązują problemów.
Depresja powoduje, że człowiek nie czuje się dobrze w tym świecie. By to zmienić musi zacząć dostrzegać te fragmenty rzeczywistości których nie dostrzega na co dzień.
Do tego nie potrzeba 'woli do leczenia', a jedynie ciekawości by zobaczyć co jest za rogiem.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
owszem byłam mniej zmęczona gdy pracowałam i się uczyłam i robiłam inne rzeczy. ta nuda i monotonia mnie już dobija i wykańcza. czuję jak bym się wypalała. jestem osoba, która lubi być w ciągłym ruchu.

i właśnie niebawem planuje iść znowu do pracy i dalej do szkoły.
ja rozumiem ... tez kiedyś miałam depresje ... ale sobie z tym poradziłam. potrafię cieszyć się z rożnych rzeczy.
a on nawet nie chce dać sobie pomóc. proponowałam mu wizytę w specjalisty itd. a on powiedział ze nigdzie nie pójdzie i już.

ale widzę, że ty chyba poskracałeś wszelkie rozumy świata ... wiec słucham ... nadal to wszystko jest moja wina tak?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Skoro pracowałaś po 10h przez 5 dni w tygodniu, w weekendy się uczyłaś, do tego sprzątałaś i gotowałaś, to czy nie dostrzegasz że Twoja obecna sytuacja jest korzystniejsza?
Chyba nie chcesz powiedzieć że wtedy byłaś mniej zmęczona niż teraz?

Dziwnie mówisz o tej jego przewlekłej depresji. Jakbyś to uznawała za wadę, słabość charakteru w stylu oglądania porno w necie.
Z mojego punktu widzenia to poważna choroba, która w wielu wypadkach kończy się śmiercią (głównie samobójstwem). Choroba która sprowadza się do tego, że istnienie jest takim cierpieniem, że umiera się za życia. Tak jak Ty się czujesz styrana po całym dniu pracy, on się czuje zawsze, gdy nie śpi. Rozumiesz to?

Szczerze się dziwie że tak często uprawiacie seks...
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Antyspołeczny, trafiłeś w sedno ;)

Jak facet ma jaja to na dobrze taka polityka kobiecie nie wyjdzie i wiem to z doświadczenia... później będzie płacz i narzekanie jaki to niedobry mąż ^^
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
nic nie wiesz o pracy mojego faceta... wyobraź sobie, że on pracuje tylko 3 dni w tygodniu po 8-9 godzin. i nie sadze aby był jakoś mega styrany.
ja w swoim życiu pracowałam ciężej ... i nie siedziałam w pracy na d*pie i robiłam po około 10 godzin po 5 dni w tygodniu. do tego w weekendy dochodziła mi szkoła. a w domu sprzątałam, gotowałam, też miałam czas aby o siebie zadbać, wyskoczyć na zakupy i czasem do pubu czy do kina.

po prostu uważam, że dla chcącego nic trudnego.

a chorobę to on ma ... przewlekłą depresje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Evelajna, skoro Ty nie pracujesz, a on tak, to chyba normalne że Ty wykonujesz wszystkie domowe obowiązki?

Chciałabyś by on robił i jedno i drugie, a Ty byś leżała i odpoczywała, ewentualnie wypinając pupę raz na jakiś czas?:)

Nie wiem jaką pracę wykonywałaś w swoim życiu i jak się w niej męczyłaś. Wiem jednak jak się męczy człowiek będąc kurą domową. I w porównaniu z innymi rzeczami jakie robiłem, bycie kurą domową nie jest tak męczące jak opisują to kobiety;)

Gdy się wychodzi z domu, do pracy, użera się z ludźmi, z szefem i niesprzyjającymi okolicznościami rzeczywistości, wraca się po 10h do domu i trzeba przez kolejne 6 zrobić to co kura domowa robi w 16, wtedy można mówić o zmęczeniu, oraz domagać się pomocy od partnera.
Inaczej kpi się z reszty, przeciętnych ludzi, którzy robią to samo co ta kura domowa, tylko po ciężkim dniu pracy i mając dużo mniej czasu by to wszystko wykonać.

Skoro Twój facet idzie spać wcześniej niż Twoje małe dziecko, podczas gdy mógłby siedzieć przed komputerem, to w moim mniemaniu robi to bo jest tak zaharowany że pada na pysk.

***

Piszesz że dawniej było inaczej. Ale dawniej to pewnie pracowałaś i nie było dziecka. Teraz on musi pracować za dwoje (dochodzi też duży stres, gdyż jest jedynym żywicielem rodziny), a skoro Ty nie pracujesz to powinnaś wykonywać obowiązki domowe za dwoje.

Masz czas by o siebie dbać (w ramach dnia pracy?:P), a nie masz czasu ani chęci na seks z mężem, dlaczego? Ktoś inny zaspokaja Twoje potrzeby? Po co o siebie dbasz skoro nie chcesz być pociągająca dla męża?
A może po prostu nie chcesz mu dać, bo nie jest posłuszny?
Dbasz o siebie, by on na Ciebie leciał, ale póki nie wykonuje obowiązków domowych to Ty mówisz "wybacz, ale jestem zbyt zmęczona i nie mam ochoty"?

Myślisz że to sprytne? przecież tak robiły kobiety od zawsze. Nie zawsze jednak z dobrym skutkiem;)

***

To jego narastające zmęczenie i szybkie chodzenie spać może być powodem ogólnego skrajnego przemęczenia - nie zdziwiłbym się gdyby zachorował na jakaś poważną chorobę w niedalekiej przyszłości.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
ULL jeśli mówisz o sobie, to chyba Cię o nr telefonu poproszę:D :P ;)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Marta pisze:
"A jezeli nawet byłabym "zapuszczona" to co? Czy kazdy facet ma miec to co najlepsze a sam nic z siebie nie dawac?Ciekawa jestem czy meżczyźni są tak adbani jak tego oczekują od kobiet!"

hola hola.. piszesz w taki sposób, że ktoś to zaraz odbierze jako że jeden zaniedbany facet to znaczy, że wszyscy tacy są.
Ponoć niektórzy faceci mają taki fetysz, że lubią dawać kobiecie rozkosz i są przy tym zadbani dentystycznie, wizualnie, higienicznie i ponoć są w dodatku szarmanccy :)
Nie jestem całkowicie bezużyteczny.. Mogę zostać użyty jako zły przykład.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a gdy by salami naprawde bylo z osla ..ktos by tu nie zyl;-p
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Albo mój szef:) I powie Pani Tinker Bell słyszałem o Pani co nie co:D lol;)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Większość mieszka na tym samym osiedlu hehehe:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Daj spokój, a później okaże się, że mój kolega w pracy też tu bywa, skojarzy fakty......nie, nie;) Nie jesteśmy tu aż tak anonimowi jak nam się wydaje;)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nawet nie przeszło mi przez myśl, że odpowiesz:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A jeśli chodzi o ten temat to ja chyba nie mam odwagi dzielić się tą informacją z całym forum;)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Chyba zboczyłyśmy z głównego tematu :-D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ależ czy ja Ci zabraniam? Ja tylko Cię informuję jak odbierają Ciebie starsze koleżanki.
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
TinkerBell
mogę chyba na swojego syna mówić jak mi się podoba ... a gdybyś nie wiedziała to Nynyś to jest zdrobnienie od imienia Nikodem a właśnie tak ma na imię moje dziecko
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
do góry