Widok

Jak poznać swoje drzewo genealogiczne?

Opinie do artykułu: Jak poznać swoje drzewo genealogiczne?.

Wielu by chciało je poznać, ale niewielu może się pochwalić znajomością korzeni swojej rodziny kilka pokoleń wstecz. Dziś jest łatwiej niż kiedykolwiek odtworzyć je samodzielnie - nawet nie ruszając się sprzed komputera. Gdy brak nam do tego cierpliwości, można skorzystać z usług firmy.

Jeśli mamy czas i ochotę, a przede wszystkim sporo cierpliwości, poszukiwania swoich przodków można podjąć się samodzielnie. W tym celu należy skorzystać z forów i stron poświęconych genealogii oraz ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

czasem lepiej nie wiedzieć :)

znam przypadki osób, którym niemal zawaliło się życie, gdy dowiedzieli się że zamiast szlacheckich korzeni są z pochodzenia Żydami, białoruskimi chłopami albo Romami.
popieram tę opinię 173 nie zgadzam się z tą opinią 41

Dotarłem do 1542 roku :) spis rezerwistów
popieram tę opinię 44 nie zgadzam się z tą opinią 5

Fajnie. Obecnie wiele osób zapomina lub po prostu nie wie od kogo i skąd pochodzi. Ludzie nie mają pojęcia dlaczego posiadają np. niemieckobrzmiące kaszubskie nazwiska (chociaż z mojego doświadczenia widzę, że raczej Kaszubi są tego świadomi). Najlepiej jak ktoś o nazwisku kończącym się na -uk lu -ko mówi o "słoikach" i "bosych Antkach zza Bugu". :) Na przykład obecnie potomkowie przesiedleńców z akcji Wisła dopiero się dowiadują lub mówią o tym głośno, że są z pochodzenia Ukraińcami.
Ja doszukałem się korzeni do XIII wieku, wcześniej moi przodkowie mieszkali na terenie obecnych Czech/Moraw.
popieram tę opinię 50 nie zgadzam się z tą opinią 3

Jak daleko zaszli w tej genealogii to nie mogli być białoruskimi chłopami bo kiedyś Białorusi nie było. Z Romami to ciężka sprawa, wątpię czy tak można łatwo odtworzyć ich genealogię, kiedyś Romowie nie musieli mieć nazwisk państwowych ani meldunków, chrzcić też się raczej nie chrzcili więc nie było odnotowane nigdzie. A co do Żydów, co złego jest w tym, że jakiś przodek był Żydem? To świat ma się zawalić nagle czy co? Z pracy zwolnią? :)
popieram tę opinię 78 nie zgadzam się z tą opinią 10

polecam film „Cud purymowy” :)

w którym rodzina polskich rasistów i ksenofobów dowiaduje się że ma żydowskie pochodzenie i aby uzyskać spadek musi przejść na judaizm :)
popieram tę opinię 114 nie zgadzam się z tą opinią 15

Widziałem ale sam film szczególnie lotny nie był. Był nakręcony 17 lat temu kiedy to jeszcze Łodzią targały antysemickie rozróby dwóch kibicowskich grup, które od lat wyzywają się od Żydów (a w rzeczywistości oba kluby przez Żydów były założone). Takie to zabawne, taki łódzki kompleks Semity :)
popieram tę opinię 33 nie zgadzam się z tą opinią 4

Wszyscy pochodzicie

od małpy. Tylko nie JA? JA zostałem zesłany!!!
popieram tę opinię 72 nie zgadzam się z tą opinią 31

Małpa pochodzi ode mnie

Do naldinio
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 12

To jest nieskończony proces poszukiwań

gdy się chce znaleźć jak najwięcej przodków i po mieczu, i po kądzieli
Ale to właśnie proces samodzielnego szukania jest najprzyjemniejszy, a nie jego skutek.
Od stryja dostałem gotowe nieduże drzewo - niby ciekawe, ale tylko imiona, nazwiska, daty - czyli suce fakty.
Nie byłoby to ciekawe, gdybym go sam nie rozbudował, zweryfikował i sprawdził. (były błędy i luki).
Najciekawsze są odnalezione po rodzinie pamiętniki i zdjęcia.
popieram tę opinię 33 nie zgadzam się z tą opinią 4

Ja dotarłem do drzewa największego polskiego `zucha` Jarka Kartoflyńskiego.....

Ojciec Rajmund był w PZPR i współpracował z UB - za tę współpracę otrzymał apartament w Warszawie.TW BALBINA.
popieram tę opinię 98 nie zgadzam się z tą opinią 74

Ksenofobiczna wypowiedź.

U mnie w rodzinie tylko "afroamerykanina" brakuje i nikt z tego nie robi sobie żadnego problemu. Miałem sympatie arabskie, cygańskie, sycylijskie i było bardzo miło też. Mieszanki wzbogacają, wsobność jest szkodliwa i kreuje zacofanie.
popieram tę opinię 53 nie zgadzam się z tą opinią 24

Takie drzewo zakupione od zawodowca to nie to - może mieć błędy

mnóstwo czasu w budowaniu drzewa zajmuje wykluczanie.
Np. wiesz, że prapradziadek to był Andrzej Kowalski z Bździszewa.
A tam Andrzejów w tym czasie żyło pięciu.
I trzeba najpierw wszystkich odszukać, a spośród z nich znaleźć tego właściwego - a to trwa długo.
Nie wiem, czy zawodowiec w ogóle będzie szukał kolejnych, czy też zajmie się pierwszym z nich.
A na przedstawionych aktach wszystko wygląda spójnie.
popieram tę opinię 33 nie zgadzam się z tą opinią 2

ja dotarłem do Adama i Ewy
popieram tę opinię 65 nie zgadzam się z tą opinią 5

Uwaga na oszustwa - piękne drzewa spreparowane przez przodków ...

i przekazywane w rodzinach jak relikwie :-)
Np. sam królewski genealog w czasach stanisławowskich sam preparował rodowody.
A to jego obowiązkiem było wykrywanie oszustw.
A on potrafił np. jakiemuś mieszczaninowi Świderskiemu wyprowadzić piękny ziemiański rodowód od księcia Świdrygiełły, dając temu bezdzietnemu księciu jedenastu synów.
popieram tę opinię 27 nie zgadzam się z tą opinią 1

ja dotarłem do Adama i Ewy

A ja do Adama który miał jeszcze wszystkie żebra
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 3

Nie był tam po drodze Donalda zielonowyspowego albo Bronka szogunowatego ?
popieram tę opinię 36 nie zgadzam się z tą opinią 27

Najciekawsze są stare pamiętniki rodzinne

Warto poszukać takich - tam np. rodzina pisze prawdę o postrzelonych braciach, stryjkach, ciotkach, babkach, których teraz przez domniemanie uznajemy za nobliwych arystokratów, a którzy w rzeczywistości byli zwykłymi ludźmi z wieloma przywarami (często zabawnymi), ale i ciekawymi zdarzeniami.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry