Widok
moje dawne wypociny , ktore juz komus pomogly, polecam przeczytac, moze i tobie sie uda
http://forum.trojmiasto.pl/jak-namowic-t143018,1,16.html?hl=abi#hl
http://forum.trojmiasto.pl/jak-namowic-t143018,1,16.html?hl=abi#hl
ja próbowałam jak moja corcia miała 4 lub 5 miesięcyi wiem ze to nie jest łatwe ona płakała i ja razem z nią zrezygnowalam ale jak skończyła 10 mięc-y znowu spróbowałam nie chciała tylko cyc ja już byłam zmęczona pobótkami co 2 ,3 godz.i powiedziałam dość skończyla rok płakała 2 dni najgoszej było wieczorem jak była pora spania pierwsza noc przespała całą rano dostała kaszkę ale mleka nadal nie chciała z butli karmiłam łyzeczką było ciężko ale teraz jak widzi ze robie jej mleczko to nie może sie doczekać po tyg.zapomniała o cycku zycze powodzenia bedzie dobrze .
Ja z moja Oliwka walczylam cos kolo 2 m-cy.Codziennie dawalam jej po troszku mleczka przed karmieniem piersia,niestety bo sztucznym miala tylko problem z wyproznieniem sie,wtedy zaczelam podawac jej herbatke,bo mojego mleka z butelki to za nic nie chciala.Po ponad 2 tyg.zrezygnowalam bo tylko obie sie meczylysmy.Jak skonczyla 4,5 m-ca znow sprobowalam z herbatka i zaczela po troszeczku pic az doszla do momentu ,ze oproznila cala butelke.Herbatke pije tylko z butelki szkalnej Campol (z innej nie chciala,moze to zasluga smoczka),natomiast kaszke pije mi z Aventa .Na razie sztucznego mleka nie wprowadzam,bo chce aby co najmniej do 6 m-ca byla na moim mleczku,oczywiscie dostaje sloiczki.
Tak wiec zycze powodzenia i duzo cierpliwosci na pewno niebawem nadejdzie ten dzien,kiedy bedzie twoja dzidzia pila z butelki.Moze sprobuj innej butelki lub smoczka czasami to dziala :-)
Tak wiec zycze powodzenia i duzo cierpliwosci na pewno niebawem nadejdzie ten dzien,kiedy bedzie twoja dzidzia pila z butelki.Moze sprobuj innej butelki lub smoczka czasami to dziala :-)
Muszę zaprotestować, w większości wypadków nie ma czegoś takiego że dziecko ssie pierś a mleczka nie ma, póki ssie mleko się produkuje w odpowiedniej ilości nawet względem pór doby. A dlaczego autorka postu chce nauczyć tego Maluszka pić z butelki? Polecam forum: http://forum.gazeta.pl/forum/f,570,Karmienie_piersia.html znajdziesz tam mnóstwo opisanych problemów związanych z karmieniem piersią i odpowiedzi na te problemy. Pozdrawiam!!
Aniu, ja miałam taką sytuację, że po zdarzeniu jakie nam się przytrafiło. Córeczka straciła przytomność po zachłyśnięciu i mało jej nie straciłam.
Niestety pokarm nagle mi zanikł. Byłam z nią dwa tygodnie w szpitalu, nie udało mi się powrócić do karmienia piersią. Przystawiałam ją, a ona tylko krzyczała po kilku pociągnięciach.
Lekarze ze szpitala w którym leżałam powiedzieli, że od stresu pokarm zaczął zanikać.
Niestety pokarm nagle mi zanikł. Byłam z nią dwa tygodnie w szpitalu, nie udało mi się powrócić do karmienia piersią. Przystawiałam ją, a ona tylko krzyczała po kilku pociągnięciach.
Lekarze ze szpitala w którym leżałam powiedzieli, że od stresu pokarm zaczął zanikać.
oj ile ja się nawalczyłam przez 7,5 miesiąca o pokarm!!!!!!!!!! kilka razy już o tym pisałam... najpierw po cc nie miałam pokarmu - dostałam dopiero w 3 dobie po porodzie i to minimalną ilość... Gabryś nie potrafił się przyssać, bo miałam płaskie brodawki... próbowałam przez kapturki - czasem się udawało... później Młody nie chciał ssać - bo nic nie leciało... nie leciało - bo On nie ssał :/ stres po pobycie w szpitalu(też po zachłyśnięciu - już w 5 dobie życia)... moja źle gojąca się rana po cc - bo 1,5 tygodnia musiałam być z Gabrysiem w szpitalu i nie miałam tam za bardzo warunków żeby dbać o siebie, tak jak powinnam...
później chyba początki depresji poporodowej(po powrocie ze szpitala - a może tak odreagowywałam stres?)... ryk - co to ze mnie za matka, że nawet swojego dziecka nie mogę wykarmić itp. :P
w najgorszych momentach ściągałam 80-120ml dziennie z obu piersi - ściągając 5-6 razy dziennie metodą 77-55-33 :/ (ale wtedy jeszcze ręcznym Aventem) było za mało na karmienie, a za dużo żeby udawać, że nic nie m :P
zmieniłam laktator na elektryczną Medelę :) teraz Gabryś dostaje sztuczne mleko okazjonalnie (1-3 razy w tygodniu) :)
oczywiście o powrocie do ssania piersi nie ma mowy i cały ten czas ściągam i daję butelką :P
tylko moi najbliżsi wiedzą ile razy ryczałam, ile razy miałam ochotę rzucić to ściąganie w cholerę... ile miesięcy chodziłam jak zombi - zamiast kłaść się spać o normalnych porach - musiałam ściągać się w nocy i rano, więc spałam ok 5 godzin na dobę...
ale jestem uparta ;)
później chyba początki depresji poporodowej(po powrocie ze szpitala - a może tak odreagowywałam stres?)... ryk - co to ze mnie za matka, że nawet swojego dziecka nie mogę wykarmić itp. :P
w najgorszych momentach ściągałam 80-120ml dziennie z obu piersi - ściągając 5-6 razy dziennie metodą 77-55-33 :/ (ale wtedy jeszcze ręcznym Aventem) było za mało na karmienie, a za dużo żeby udawać, że nic nie m :P
zmieniłam laktator na elektryczną Medelę :) teraz Gabryś dostaje sztuczne mleko okazjonalnie (1-3 razy w tygodniu) :)
oczywiście o powrocie do ssania piersi nie ma mowy i cały ten czas ściągam i daję butelką :P
tylko moi najbliżsi wiedzą ile razy ryczałam, ile razy miałam ochotę rzucić to ściąganie w cholerę... ile miesięcy chodziłam jak zombi - zamiast kłaść się spać o normalnych porach - musiałam ściągać się w nocy i rano, więc spałam ok 5 godzin na dobę...
ale jestem uparta ;)
Brawo Agusia pamietam jak podczytywalam twoje starania o mleczko w lisop.grudn.mamusiach, podziwiam twoje zaciecie i upór, dzielna z ciebie mamusia !!!!!!!!!!!!
Dejwi a prpbowalas wpierw oszukac Martusie w nocy wiesz jak sie budzi na ama am taka jeszcze spiaca,nie rozbudzona i wtedy dac butle, u nas tak bylo ze ja jak slyszalam ze mala lekko kwili i pora karmienia juz byla to wtedy podawalam butle i mala sie nie zorientowala a potem nawet jak juz widziala butle to nie odczuwala roznicy i nie protestowala bo juz znala jej ksztalt.
I wiem ze to ciezko ale mysle ze ze smokiem butli to tak jak ze smoczkiem , ja musialam wyprobowac 6 smoczkow az trafilam na taki ktory niunia zaczela ladnie ciumciac a bylam pewna ze juz nigdy sie nie nauczy i stracilam nadzieje (zaznaczam ze moja corcia to mega ssaczek i ciagle by wisiala na cycku 24hwiec nawet w poradni laktacyjnej mowili ze mam nauczyc smoka dla dobra corki i swojego),i mysle ze z butla podobnie jest tyle rodzajow i trzeba poszukac wlasciwej co by imitowala super piers mamci.wiec proboj roznych butli az traficie na ta jedyna :)) powodzenia Dejwi :))))
Dejwi a prpbowalas wpierw oszukac Martusie w nocy wiesz jak sie budzi na ama am taka jeszcze spiaca,nie rozbudzona i wtedy dac butle, u nas tak bylo ze ja jak slyszalam ze mala lekko kwili i pora karmienia juz byla to wtedy podawalam butle i mala sie nie zorientowala a potem nawet jak juz widziala butle to nie odczuwala roznicy i nie protestowala bo juz znala jej ksztalt.
I wiem ze to ciezko ale mysle ze ze smokiem butli to tak jak ze smoczkiem , ja musialam wyprobowac 6 smoczkow az trafilam na taki ktory niunia zaczela ladnie ciumciac a bylam pewna ze juz nigdy sie nie nauczy i stracilam nadzieje (zaznaczam ze moja corcia to mega ssaczek i ciagle by wisiala na cycku 24hwiec nawet w poradni laktacyjnej mowili ze mam nauczyc smoka dla dobra corki i swojego),i mysle ze z butla podobnie jest tyle rodzajow i trzeba poszukac wlasciwej co by imitowala super piers mamci.wiec proboj roznych butli az traficie na ta jedyna :)) powodzenia Dejwi :))))
Ja mojego synka praktycznie od urodzenia "przystosowywałam" do butli. Karmiłam piersią,ale co 2-3 dni dawałam mu coś wypić z butelki,albo moje mleko,albo troche herbatki.Jakiś czas miałam bardzo dużo mleka i odciągałam. Odciągnięte mleko dawałam mu w nocy( wypił szybciej i więcej, nie musiałam zasypiać z dzieckiem wiszącym na cycusiu:). Tym sposobem Marcel nie miał problemu ani z cyckiem ani z butelką:) Karmiłam tylko mleczkiem z piersi prawie 5 miesięcy.
Zaczęłam tak szybko uczyć synka butli bo wiem co przeszła moja mama,a raczej cała nasza rodzinka z moją siostrą.Nie chciała pić z butli. Wiem,że to może nie najlepszy sposób,ale trzeba zostawić dziecko jaknajdłużej głodne i może wtedy złapie smoka....
Zaczęłam tak szybko uczyć synka butli bo wiem co przeszła moja mama,a raczej cała nasza rodzinka z moją siostrą.Nie chciała pić z butli. Wiem,że to może nie najlepszy sposób,ale trzeba zostawić dziecko jaknajdłużej głodne i może wtedy złapie smoka....
Cierpliwość jak najbardziej :)
Miałam ten sam problem, walczymy od grudnia, ale od piątku Mała nie miała piersi w ustach i oswoiła się już chyba z butelką :) ja niestety z pewnych względów musiałam zakończyć karmienie i dlatego przeszliśmy na butlę.
Było ciężko, ale powoli Mała się przyzwyczajała i teraz zagląda mi jeszcze za dekolt ale nie ma już przy tym krzyku :)
Miałam ten sam problem, walczymy od grudnia, ale od piątku Mała nie miała piersi w ustach i oswoiła się już chyba z butelką :) ja niestety z pewnych względów musiałam zakończyć karmienie i dlatego przeszliśmy na butlę.
Było ciężko, ale powoli Mała się przyzwyczajała i teraz zagląda mi jeszcze za dekolt ale nie ma już przy tym krzyku :)