Widok
Smutny, a myślałeś że jak się wykształcisz to pracodawcy będą się zabijać o Ciebie? Co semestr setki wykształconych absolwentów opuszczają uczelnie i też chcą pracować.
Śmieciówki nie dają zdaje się w porównaniu do umowy o pracę, tego że masz urlop, ale pozwalają w razie znalezienia lepszej oferty na szybszą zmianę pracodawcy. A godne warunki to chyba indywidualna sprawa, ale żeby zaraz wrak:)
Śmieciówki nie dają zdaje się w porównaniu do umowy o pracę, tego że masz urlop, ale pozwalają w razie znalezienia lepszej oferty na szybszą zmianę pracodawcy. A godne warunki to chyba indywidualna sprawa, ale żeby zaraz wrak:)
>Sorki za brutalność
Sadyl, Ty brutalu!
>Po 10 latach pracy w jakiejkolwiek branży ma się już szerokie kontakty zawodowe i ugruntowaną pozycję na rynku.
Nie do końca się z Tobą zgodzę. Takie kontakty nie budują się same. A nie każdy jest w tym budowaniu tak samo dobry jak w tym co robi. Więc może i powinno się mieć, ale nie zawsze się ma.
Sadyl, Ty brutalu!
>Po 10 latach pracy w jakiejkolwiek branży ma się już szerokie kontakty zawodowe i ugruntowaną pozycję na rynku.
Nie do końca się z Tobą zgodzę. Takie kontakty nie budują się same. A nie każdy jest w tym budowaniu tak samo dobry jak w tym co robi. Więc może i powinno się mieć, ale nie zawsze się ma.
Sorki za brutalność, ale ja to widzę tak:
Po 10 latach pracy w jakiejkolwiek branży ma się już szerokie kontakty zawodowe i ugruntowaną pozycję na rynku.
Jeśli ktoś jest dobry, to co jakiś czas odbiera telefony z propozycjami pracy (zmiany pracodawcy).
Jeśli jest średniakiem - to po jej utracie wykonuje sam kilka telefonów.
Jeśli jest mierny.. wysyła 250 szt CV i płacze nad brakiem odzewu.
Po 10 latach pracy w jakiejkolwiek branży ma się już szerokie kontakty zawodowe i ugruntowaną pozycję na rynku.
Jeśli ktoś jest dobry, to co jakiś czas odbiera telefony z propozycjami pracy (zmiany pracodawcy).
Jeśli jest średniakiem - to po jej utracie wykonuje sam kilka telefonów.
Jeśli jest mierny.. wysyła 250 szt CV i płacze nad brakiem odzewu.