Widok
po pierwsze, nie możesz mieć sporo CV "ludzi takich jak ja" - bo ludzie jak ja prowadzą własne firmy albo dawno (bądź niedawno) wyjechali z kraju ;)
po drugie, chyba odpisałeś w złym miejscu, nowy w internecie?
po trzecie, gdy jeszcze pracowałem na umowie - NIGDY nikt nie narzekał na to co robię - wręcz przeciwnie, o czym świadczą referencje - niezależnie czy pracowałem na budowie czy przed PCtem ;)
Ty natomiast naucz się podpisywać... nie wiem czy rozmawiam z jednym z setki gości podpisali się wcześniej 'asd' ;) bynajmniej nie jest to dla mnie w tym momencie ani trochę istotne ;) żeby wygłaszać tego typu tezy, i żeby kogokolwiek to ruszyło musiał byś być kimś więcej niż anonimowym john doe z internetów ;') z ogromną dozą prawdopodobieństwa jesteś nikim, więc Twoja opinia niewiele mnie interesuje... zainteresuje tylko ludzi, którym przeszkadza mój ton i sposób odnoszenia się do osób co do których straciłem szacunek - przez brednie które wypisują - co jest rzeczą naturalną i normalną, i o niechęć do mnie do nikogo nie mam pretensji ;) tylko się podpisz....
po drugie, chyba odpisałeś w złym miejscu, nowy w internecie?
po trzecie, gdy jeszcze pracowałem na umowie - NIGDY nikt nie narzekał na to co robię - wręcz przeciwnie, o czym świadczą referencje - niezależnie czy pracowałem na budowie czy przed PCtem ;)
Ty natomiast naucz się podpisywać... nie wiem czy rozmawiam z jednym z setki gości podpisali się wcześniej 'asd' ;) bynajmniej nie jest to dla mnie w tym momencie ani trochę istotne ;) żeby wygłaszać tego typu tezy, i żeby kogokolwiek to ruszyło musiał byś być kimś więcej niż anonimowym john doe z internetów ;') z ogromną dozą prawdopodobieństwa jesteś nikim, więc Twoja opinia niewiele mnie interesuje... zainteresuje tylko ludzi, którym przeszkadza mój ton i sposób odnoszenia się do osób co do których straciłem szacunek - przez brednie które wypisują - co jest rzeczą naturalną i normalną, i o niechęć do mnie do nikogo nie mam pretensji ;) tylko się podpisz....
"Ale nie będzie aż takiego efektu"
Będzie.
Tam gdzie takie rozwiązania wprowadzono gospodarka ruszyła z kopyta.
"o jakim piszesz."
Nie "ja piszę" tylko: "ja przekazuje dalej"
Piszą o tym natomiast ekonomiści i analitycy na całym świecie.
A Ty jakimi badaniami albo autorytetami popierasz swoją teorię, że 'nie będzie efektu'?
Czy mam wymienić swoich?
Będzie.
Tam gdzie takie rozwiązania wprowadzono gospodarka ruszyła z kopyta.
"o jakim piszesz."
Nie "ja piszę" tylko: "ja przekazuje dalej"
Piszą o tym natomiast ekonomiści i analitycy na całym świecie.
A Ty jakimi badaniami albo autorytetami popierasz swoją teorię, że 'nie będzie efektu'?
Czy mam wymienić swoich?
Ok, rozumiem. Trochę się to pokomplikuje, bo jeśli auto hydraulika jest służbowe, to pewnie VAT za naprawę auta mu zwrócą. No ale ostatecznie te pieniądze wyda. Tylko czy na pewno wyda? Ja bym zaczęła oszczędzać. Ludzie nie mają mieszkań, zapewnionych emerytur i myślisz, że będą wydawać dodatkowe pieniądze na bieżące potrzeby? Częściowo pewnie tak. Ci o najniższych dochodach (bo ich bieżące potrzeby są w najmniejszym stopniu zaspokojone) i najwyższych (bo wystarczy im na wszystko). Ale nie będzie aż takiego efektu, o jakim piszesz.
ps...
dość niejasno napisałem... dla tych co nie wiedzą:
"nie powiem jaka jest różnica (...) wymienię różnicę"
jak macie czarny i czerwony samochód
to nie różnią się tym, że jeden jest czarny a drugi czerwony...
różnią się kolorem ;)
w poście 2016-02-21 16:23 chyba napisałem czym się różnią...
nie poskutkowało :D
teraz więc WYMIENIŁEM różnicę - jak do dzieci ;DDDDD
jak macie porównać... powiedzmy
dwóch facetów
można powiedzieć, że różnią się wzrostem, wagą, zarostem, muskulaturą...
to jest normalne i naturalne, i każdy to wie
problem pojawia się podczas obserwacji różnic przy bardziej skomplikowanych zagadnieniach...
a wspominam o tym, bo jest takie ćwiczenie, pomaga logicznie myśleć :) polecam - bez uszczypliwości... nie jest to łatwe
dość niejasno napisałem... dla tych co nie wiedzą:
"nie powiem jaka jest różnica (...) wymienię różnicę"
jak macie czarny i czerwony samochód
to nie różnią się tym, że jeden jest czarny a drugi czerwony...
różnią się kolorem ;)
w poście 2016-02-21 16:23 chyba napisałem czym się różnią...
nie poskutkowało :D
teraz więc WYMIENIŁEM różnicę - jak do dzieci ;DDDDD
jak macie porównać... powiedzmy
dwóch facetów
można powiedzieć, że różnią się wzrostem, wagą, zarostem, muskulaturą...
to jest normalne i naturalne, i każdy to wie
problem pojawia się podczas obserwacji różnic przy bardziej skomplikowanych zagadnieniach...
a wspominam o tym, bo jest takie ćwiczenie, pomaga logicznie myśleć :) polecam - bez uszczypliwości... nie jest to łatwe
@Chmurko:
"Też nie załapałam od razu (...) Czasami zamiast się wkurzać (...) lepiej się zastanowić co ten ktoś mógł zrozumieć"
tak też zrobiłem...
zauważyłem, że źle zrozumiała
i wyjaśniłem wyraźnie OD RAZU i GRZECZNIE gdzie źle zrozumiała...
nie pomogło... nieważne... nie mój problem ;) niech mąż się martwi
"Jeżeli nie odprowadzisz podatku dochodowego w wysokości np. 1000 zł i wydasz te pieniądze, to do budżetu wróci tylko kilkanaście procent tej kwoty w postaci VAT-u, bo o tyle zwiększy się konsumpcja. Tak czy nie? ;)"
Nie.
mój post z 2016-02-21 16:23
ten sam post innymi słowami:
Jeśli wydam te 1000zł na hydraulika, zapłacę 23% VAT
hydraulik dostanie 770zł
hydraulik wyda 770zł na naprawę auta, zapłaci 23% VAT
mechanik dostanie 593zł
mechanik wyda 593zł na naprawę butów, zapłaci 23% VAT
szewc zarobi 457zł
szewc zawsze chciał zobić impreze dla żony
-g*wniany cattering 456zł - VAT za żarcie i usługę ~17%
laska od cateringu zarobi 378zł
które wyda na naprawę kranu, bo mąż pierdoła - 23% VAT
hydraulik zarobi 290zł
...
widzisz już dokąd to zmierza?
z mojego 1000zł zrobiło się nagle niecałe 300
czyli ponad 700 jest w skarbie państwa...
a to nie koniec... bo następne osoby też zapłacą VAT...
aż w końcu zostanie... nie wiem... 50gr
widzisz różnicę?
wyjaśnię dla pewności dla innych bo mam wątpliwości czy niektórzy strybią tak skomplikowaną zależność...
nie powiem jaka jest różnica, bo to też zbyt skomplikowane dla niektórych - bo piszę tego posta już drugi raz
wymenię więc różnicę między:
XXXX: wpłaceniem przezemnie 1000zł od razu do skarbu państwa
od razu w postaci PODATKU DOCHODOWEGO
a
YYYY: wydaniem tej kasy na towary i usługi w polsce
w troszkę rozciągniętym czasie - od tego płaci się VAT :)
X - kasa w skarbie państwa 1000zł
X - Cieknie mi kran
X - Hydraulik nie ma sprawnego auta
X - mechanik chodzi w dziurawych butach
X - małżeństwo szewca się rozpadło...
X - ...panny od cateringu też
Y - mam naprawiony kran
Y - hydraulik ma sprawny wóz i szybciej dojeżdza
Y - mechanik nie przeziębi się od mokrych stóp
Y - szewc ma wciąż żonę
Y - a ta od cateringu mężą pierdołę (taki minus :( )
Y - kasa w skarbie państwa 950zł (powiedzmy - na moją niekorzyść - że ktoś 5 dych odłożył do skarpety...)
"Przy likwidacji pod. doch. da się tak skalkulować VAT, żeby wpływy do budżetu nie spadły,a konsumpcja wzrosła."
nie trzeba absolutnie NIC robić z VATem... ja bym nawet obniżył do 5%, co również pisałem wyżej...
czy mam jeszcze raz wypisać to, co jest 5-30 ilnijek wyżej z uwzględnieniem stawki 5% VAT czy wierzysz na słowo, że cała ta kasa wyląduje w skarbie państwa?
"Ale w obecnym systemie unikanie zapłaty podatku dochodowego działa na niekorzyść innych."
ponownie: patrz wyżej
"Matematycznie rzecz biorąc."
na prawdę się staram nie bluzgać...
wspomniałem gdzieś wyżej:
podatek dochodowy to NATYCHMIASTOWE przelanie środków do skarbu państwa
brak podatku dochodowego natomiast to TROSZKĘ wolniejsze przelanie tychże środków
MATEMATYCZNIE rzecz biorąc, po 1 miesiącu nie będzie najmniejszej różnicy w budżecie
wspomniałem również, że VAT działa troszkę podobnie do rekurencji:
każdy płaci VAT od tego co mu zostało...
NIE MYLIĆ z rekurencją podatkową...
"Też nie załapałam od razu (...) Czasami zamiast się wkurzać (...) lepiej się zastanowić co ten ktoś mógł zrozumieć"
tak też zrobiłem...
zauważyłem, że źle zrozumiała
i wyjaśniłem wyraźnie OD RAZU i GRZECZNIE gdzie źle zrozumiała...
nie pomogło... nieważne... nie mój problem ;) niech mąż się martwi
"Jeżeli nie odprowadzisz podatku dochodowego w wysokości np. 1000 zł i wydasz te pieniądze, to do budżetu wróci tylko kilkanaście procent tej kwoty w postaci VAT-u, bo o tyle zwiększy się konsumpcja. Tak czy nie? ;)"
Nie.
mój post z 2016-02-21 16:23
ten sam post innymi słowami:
Jeśli wydam te 1000zł na hydraulika, zapłacę 23% VAT
hydraulik dostanie 770zł
hydraulik wyda 770zł na naprawę auta, zapłaci 23% VAT
mechanik dostanie 593zł
mechanik wyda 593zł na naprawę butów, zapłaci 23% VAT
szewc zarobi 457zł
szewc zawsze chciał zobić impreze dla żony
-g*wniany cattering 456zł - VAT za żarcie i usługę ~17%
laska od cateringu zarobi 378zł
które wyda na naprawę kranu, bo mąż pierdoła - 23% VAT
hydraulik zarobi 290zł
...
widzisz już dokąd to zmierza?
z mojego 1000zł zrobiło się nagle niecałe 300
czyli ponad 700 jest w skarbie państwa...
a to nie koniec... bo następne osoby też zapłacą VAT...
aż w końcu zostanie... nie wiem... 50gr
widzisz różnicę?
wyjaśnię dla pewności dla innych bo mam wątpliwości czy niektórzy strybią tak skomplikowaną zależność...
nie powiem jaka jest różnica, bo to też zbyt skomplikowane dla niektórych - bo piszę tego posta już drugi raz
wymenię więc różnicę między:
XXXX: wpłaceniem przezemnie 1000zł od razu do skarbu państwa
od razu w postaci PODATKU DOCHODOWEGO
a
YYYY: wydaniem tej kasy na towary i usługi w polsce
w troszkę rozciągniętym czasie - od tego płaci się VAT :)
X - kasa w skarbie państwa 1000zł
X - Cieknie mi kran
X - Hydraulik nie ma sprawnego auta
X - mechanik chodzi w dziurawych butach
X - małżeństwo szewca się rozpadło...
X - ...panny od cateringu też
Y - mam naprawiony kran
Y - hydraulik ma sprawny wóz i szybciej dojeżdza
Y - mechanik nie przeziębi się od mokrych stóp
Y - szewc ma wciąż żonę
Y - a ta od cateringu mężą pierdołę (taki minus :( )
Y - kasa w skarbie państwa 950zł (powiedzmy - na moją niekorzyść - że ktoś 5 dych odłożył do skarpety...)
"Przy likwidacji pod. doch. da się tak skalkulować VAT, żeby wpływy do budżetu nie spadły,a konsumpcja wzrosła."
nie trzeba absolutnie NIC robić z VATem... ja bym nawet obniżył do 5%, co również pisałem wyżej...
czy mam jeszcze raz wypisać to, co jest 5-30 ilnijek wyżej z uwzględnieniem stawki 5% VAT czy wierzysz na słowo, że cała ta kasa wyląduje w skarbie państwa?
"Ale w obecnym systemie unikanie zapłaty podatku dochodowego działa na niekorzyść innych."
ponownie: patrz wyżej
"Matematycznie rzecz biorąc."
na prawdę się staram nie bluzgać...
wspomniałem gdzieś wyżej:
podatek dochodowy to NATYCHMIASTOWE przelanie środków do skarbu państwa
brak podatku dochodowego natomiast to TROSZKĘ wolniejsze przelanie tychże środków
MATEMATYCZNIE rzecz biorąc, po 1 miesiącu nie będzie najmniejszej różnicy w budżecie
wspomniałem również, że VAT działa troszkę podobnie do rekurencji:
każdy płaci VAT od tego co mu zostało...
NIE MYLIĆ z rekurencją podatkową...
Aradash, a ja wydaję kasę na ziarno dla sikorek, które nigdy nic dla mnie nie zrobiły. I sadzę drzewa, z których ja osobiście nie będę miał żadnego pożytku. I przy tym wszystkim nie czuję się jakimś wielkim cymbałem.
Podatki dochodowe to przeżytek. Ale nie chodzi o to, żeby było lepiej.
Rozmawiamy o zasilaniu w kasę mafii, która te kasę pożre wyrzucając ochłapy. To się nie uda i migranci azjatycko-afrykańscy nam to unaocznią.
Wracając do Eesti, dobrze się tam czułem. To fajny i nowoczesny kraj. Ale ich siłą był Związek Sowiecki i Finlandia. Nienawiść do jednych i miłość do drugich.
Po aferze z limitami mlecznymi zlikwidowali swoje stada krów. Smętnie wyglądały piękne i puste pastwiska. Jako mały kraik są w drugiej albo trzeciej grupie zainteresowania ze strony korporacji i to może być ich szansą.
Podatki dochodowe to przeżytek. Ale nie chodzi o to, żeby było lepiej.
Rozmawiamy o zasilaniu w kasę mafii, która te kasę pożre wyrzucając ochłapy. To się nie uda i migranci azjatycko-afrykańscy nam to unaocznią.
Wracając do Eesti, dobrze się tam czułem. To fajny i nowoczesny kraj. Ale ich siłą był Związek Sowiecki i Finlandia. Nienawiść do jednych i miłość do drugich.
Po aferze z limitami mlecznymi zlikwidowali swoje stada krów. Smętnie wyglądały piękne i puste pastwiska. Jako mały kraik są w drugiej albo trzeciej grupie zainteresowania ze strony korporacji i to może być ich szansą.
@ Aradash:
Jeżeli nie odprowadzisz podatku dochodowego w wysokości np. 1000 zł i wydasz te pieniądze, to do budżetu wróci tylko kilkanaście procent tej kwoty w postaci VAT-u, bo o tyle zwiększy się konsumpcja. Tak czy nie? ;)
Przy założeniu likwidacji podatku dochodowego da się tak skalkulować VAT, żeby wpływy do budżetu nie spadły, a konsumpcja wzrosła. Ale w obecnym systemie unikanie zapłaty podatku dochodowego działa na niekorzyść innych. Matematycznie rzecz biorąc. A to, że sam system wyrządza im większą szkodę, to już inna kwestia.
P.S. Też nie załapałam od razu, że z okradaniem budżetu chodziło Ci wyłącznie o VAT. Czasami zamiast się wkurzać, że ktoś nie rozumie lepiej się zastanowić co ten ktoś mógł zrozumieć, mając do dyspozycji to co napisałeś, a nie to co myślisz ;)
Jeżeli nie odprowadzisz podatku dochodowego w wysokości np. 1000 zł i wydasz te pieniądze, to do budżetu wróci tylko kilkanaście procent tej kwoty w postaci VAT-u, bo o tyle zwiększy się konsumpcja. Tak czy nie? ;)
Przy założeniu likwidacji podatku dochodowego da się tak skalkulować VAT, żeby wpływy do budżetu nie spadły, a konsumpcja wzrosła. Ale w obecnym systemie unikanie zapłaty podatku dochodowego działa na niekorzyść innych. Matematycznie rzecz biorąc. A to, że sam system wyrządza im większą szkodę, to już inna kwestia.
P.S. Też nie załapałam od razu, że z okradaniem budżetu chodziło Ci wyłącznie o VAT. Czasami zamiast się wkurzać, że ktoś nie rozumie lepiej się zastanowić co ten ktoś mógł zrozumieć, mając do dyspozycji to co napisałeś, a nie to co myślisz ;)
parafrazując: "Estonia ma swoją szansę dlatego że..." - zawsze coś... zawsze jakieś ale ;>
"malutkim kraikiem dobrze wyedukowanych ludzi"
Polska jako stosunkowo duże państwo tym bardziej powinno dać radę - chociażby z prostej przyczyny że mamy więcej zasobów - to UE nas ogranicza :D
co do dobrze wyedukowanych ludzi chyba nie ma wątpliwości - przed chwilą ktoś wyżej płakał że inteligentni ludzie po studiach uciekają (nie wyjeżdżają) uciekają z tego chorego kraju :)
więc jeśli w malutkiej Estonii się uda bo są inteligentni ludzie, to w wielkiej Polsce z inteligentnymi ludźmi również...
Wymieniłem 3 takie kraje w których gołym okiem widać efekty
Takich państw jest znacznie więcej... nie tylko na przestrzeni rewolucji przemysłowej ani czasów obecnych...
WSZYSCY jak okiem sięgnąć wymieniają Szwecję jako jeden z najbogatszych krajów...
niestety 99% wszystkich myśli, że to dlatego że tam socjalizm :D:D:D
99% tych 'wszystkich' nie widzi przyczyny dlaczego Szwecja obecnie jest tak bogatym krajem, i jak to się zapoczątkowało :D
widzą efekt
efektem jest bogate społeczeństwo
czyli bogaci ludzie
bogactwo nie bierze się z wysokich podatków ;))))))
bogactwo bierze się z pracy
wysoko opodatkowana praca = emigracja (na zmywak, ale również elit) i wysokie bezrobocie... państwo nie może się tak rozwijać... nigdy... w żadnych warunkach...
i Szwecja tutaj znów jest najlepszym przykładem... bo odkąd panuje u nich socjalizm odtąd kraj ten jest coraz biedniejszy ;)
czytacie inne wiadomości poza TVN?
wiecie, że władze Norwegii rozważają wycofanie się z niektórych konwencji genewskich bo przewidują, że Szwedzi zaczną do nich masowo spi***alać? :)
dzieje się dokładnie to co mówiłem kilka lat temu...
nie zawsze mam rację... nikt nie ma
ale w kwestii podatków mam
---
mój stary też zmienił pracę, po upadku komuny wyjechał na pół roku do Norwegii spawać, potem jakiś czas (poniżej roku) nie pracował i na własną rękę uczył się (sam, bo kursów nie było ;/ ) kilku programów komputerowych i wciąż pracował w stoczni, ale tym razem w biurze projektowo-konstrukcyjnym za ~3x większą kasę i bez fizycznego nakładu pracy... teraz natomiast (za moją radą) ma działalność gosp. i robi to samo co do tej pory
mama natomiast pracowała również w stoczni w sekretariacie, a później jako księgowa... później dorywczo, a po 2008r. natomiast nie pracowała wcale bo zdrowie nie pozwalało
"Ciekaw byłem co Cię upoważnia do takich poglądów."
odpowiedź mogła by być naciągana grubą sprężyną bo to popularna i najwyraźniej akceptowalna forma wypowiedzi na tym forum...
ale nie skuszę się...
Ty studiowałeś za komuny?
Ja nie.
Gdy ja studiowałem rodzice płacili takie podatki (i to z samego podatku dochodowego) że w zupełności by wystarczyło na opłacenie czesnych dla 6 albo więcej osób licząc 3000zł/sem :D pomijając już fakt, że wcześniej również płacili podatki a podatek dochodowy to tylko jeden z podatków...
W związku z powyższym, to upoważnia mnie do twierdzenia, że nie jestem nic nikomu winny... nikt nie płacił na moje utrzymanie poza moimi rodzicami, i nikt nie wmówi mi że jest inaczej...
Fakt, że władza - którą wybrały poprzednie pokolenia - kijowo zarządza tymi podatkami, rozkrada je, marnotrawi i oszukuje nie znaczy, że ja mam przez to cierpieć i płacić za błędy poprzednich pokoleń.
Ewentualnie wiszę kase za wykształcenie rodzicom - i jeśli czegoś by potrzebowali (ale nie będą, bo to zaradni a ponadto dumni ludzie) z pewnością bym się odwdzięczył.
Przy czym "wiszę kasę rodzicom" - czytać: "pomogę rodzinie w potrzebie i NIKOMU więcej"
oczywiście kumplowi również pomogę ;) ale nie dziadkom/rodziciom przypadkowych ludzi, których nie znam, od których nic nigdy nie dostałem, i którzy nie mają prawa nic ode mnie żądać
"malutkim kraikiem dobrze wyedukowanych ludzi"
Polska jako stosunkowo duże państwo tym bardziej powinno dać radę - chociażby z prostej przyczyny że mamy więcej zasobów - to UE nas ogranicza :D
co do dobrze wyedukowanych ludzi chyba nie ma wątpliwości - przed chwilą ktoś wyżej płakał że inteligentni ludzie po studiach uciekają (nie wyjeżdżają) uciekają z tego chorego kraju :)
więc jeśli w malutkiej Estonii się uda bo są inteligentni ludzie, to w wielkiej Polsce z inteligentnymi ludźmi również...
Wymieniłem 3 takie kraje w których gołym okiem widać efekty
Takich państw jest znacznie więcej... nie tylko na przestrzeni rewolucji przemysłowej ani czasów obecnych...
WSZYSCY jak okiem sięgnąć wymieniają Szwecję jako jeden z najbogatszych krajów...
niestety 99% wszystkich myśli, że to dlatego że tam socjalizm :D:D:D
99% tych 'wszystkich' nie widzi przyczyny dlaczego Szwecja obecnie jest tak bogatym krajem, i jak to się zapoczątkowało :D
widzą efekt
efektem jest bogate społeczeństwo
czyli bogaci ludzie
bogactwo nie bierze się z wysokich podatków ;))))))
bogactwo bierze się z pracy
wysoko opodatkowana praca = emigracja (na zmywak, ale również elit) i wysokie bezrobocie... państwo nie może się tak rozwijać... nigdy... w żadnych warunkach...
i Szwecja tutaj znów jest najlepszym przykładem... bo odkąd panuje u nich socjalizm odtąd kraj ten jest coraz biedniejszy ;)
czytacie inne wiadomości poza TVN?
wiecie, że władze Norwegii rozważają wycofanie się z niektórych konwencji genewskich bo przewidują, że Szwedzi zaczną do nich masowo spi***alać? :)
dzieje się dokładnie to co mówiłem kilka lat temu...
nie zawsze mam rację... nikt nie ma
ale w kwestii podatków mam
---
mój stary też zmienił pracę, po upadku komuny wyjechał na pół roku do Norwegii spawać, potem jakiś czas (poniżej roku) nie pracował i na własną rękę uczył się (sam, bo kursów nie było ;/ ) kilku programów komputerowych i wciąż pracował w stoczni, ale tym razem w biurze projektowo-konstrukcyjnym za ~3x większą kasę i bez fizycznego nakładu pracy... teraz natomiast (za moją radą) ma działalność gosp. i robi to samo co do tej pory
mama natomiast pracowała również w stoczni w sekretariacie, a później jako księgowa... później dorywczo, a po 2008r. natomiast nie pracowała wcale bo zdrowie nie pozwalało
"Ciekaw byłem co Cię upoważnia do takich poglądów."
odpowiedź mogła by być naciągana grubą sprężyną bo to popularna i najwyraźniej akceptowalna forma wypowiedzi na tym forum...
ale nie skuszę się...
Ty studiowałeś za komuny?
Ja nie.
Gdy ja studiowałem rodzice płacili takie podatki (i to z samego podatku dochodowego) że w zupełności by wystarczyło na opłacenie czesnych dla 6 albo więcej osób licząc 3000zł/sem :D pomijając już fakt, że wcześniej również płacili podatki a podatek dochodowy to tylko jeden z podatków...
W związku z powyższym, to upoważnia mnie do twierdzenia, że nie jestem nic nikomu winny... nikt nie płacił na moje utrzymanie poza moimi rodzicami, i nikt nie wmówi mi że jest inaczej...
Fakt, że władza - którą wybrały poprzednie pokolenia - kijowo zarządza tymi podatkami, rozkrada je, marnotrawi i oszukuje nie znaczy, że ja mam przez to cierpieć i płacić za błędy poprzednich pokoleń.
Ewentualnie wiszę kase za wykształcenie rodzicom - i jeśli czegoś by potrzebowali (ale nie będą, bo to zaradni a ponadto dumni ludzie) z pewnością bym się odwdzięczył.
Przy czym "wiszę kasę rodzicom" - czytać: "pomogę rodzinie w potrzebie i NIKOMU więcej"
oczywiście kumplowi również pomogę ;) ale nie dziadkom/rodziciom przypadkowych ludzi, których nie znam, od których nic nigdy nie dostałem, i którzy nie mają prawa nic ode mnie żądać
Chodziło mi o kwestię zarobienia przez rodziców na Twoje studia.
Moja mam też pracowała w stoczni, ojciec w zakładach rybnych.
Nie było ich stać na moje studia.
Studiowałem za własne, a ojciec poszedł pływać, żeby jakoś żyć lepiej.
Ciekaw byłem co Cię upoważnia do takich poglądów.
Rób swoje. Niech Ci się. Zawsze lubiłem ludzi, którzy coś robią sami z siebie. Ale w zakresie HR to raczej Cię nie popieram :-)))
Estonia ma swoją szansę w tym, że jest malutkim kraikiem dobrze wyedukowanych ludzi. Może im się udać.
Chiny zaś ... hmmmm, nie mam przekonania :-))
Może dlatego, że zawsze byli okupantami Tybetu? Jakoś nie umiem w sobie wykrzesać uznania dla wrogów moich przyjaciół :-)))
Moja mam też pracowała w stoczni, ojciec w zakładach rybnych.
Nie było ich stać na moje studia.
Studiowałem za własne, a ojciec poszedł pływać, żeby jakoś żyć lepiej.
Ciekaw byłem co Cię upoważnia do takich poglądów.
Rób swoje. Niech Ci się. Zawsze lubiłem ludzi, którzy coś robią sami z siebie. Ale w zakresie HR to raczej Cię nie popieram :-)))
Estonia ma swoją szansę w tym, że jest malutkim kraikiem dobrze wyedukowanych ludzi. Może im się udać.
Chiny zaś ... hmmmm, nie mam przekonania :-))
Może dlatego, że zawsze byli okupantami Tybetu? Jakoś nie umiem w sobie wykrzesać uznania dla wrogów moich przyjaciół :-)))
@Manson,
odnośnie hydraulika masz błędne założenie, zakłądasz, że wybiorę opcję bez faktury
NIC nie wezmę "bez rachunku" - bo wtedy nie mam gwarancji ani podstawy do reklamacji
podam inny przykład, był ostatnio art. na 3-mieście o kupowaniu aut za 50k a komis wpisze na fakturze 20k ;)
jeśli z autem będzie coś nie halo: spróbuj potem odzyskać te 30k różnicy którą zapłaciłeś ;)
"Powołane przykłady średniowieczne"
18 wiek to rewolucja przemysłowa... a nie żadne średniowiecze... ale nie czepiam się semantyki, już wyjaśniam
w stanach wtedy pracy było mniej niż robotników - a mimo tego wszyscy mieli samochody ;)
Przykłady są jak najbardziej aktualne, system działa w chinach, 'na dniach' zobaczysz (nie wiem ile masz lat - jak dożyjesz, z całym szacunkiem) jak zadziała w Estonii ;)
"przywozisz do PL podrukowane papierki i zużywasz faktyczne zasoby"
kolejny błąd... tylko podatek dochodowy płacę w Szwajcarii - dokładnie 5% przychodu jeśli Cie to interesuje
wytwarzam rzeczy w PL, pracuje w PL, papierki dostaje w PL - potem te papierki wydaję w PL, i te papierki dostaje np. piekarz
"To nie papierek zwany banknotem, a potencjał produkcyjny tworzy siłę bytu państwowego."
jeszcze raz: pracuje w PL :) usługi wykonuję w PL ;)
"I na koniec - ja rzucałem kamieniami we władze ludową."
chwała Ci za to
Co do bolka - pan Mikke od 25 lat powtarza sumiennie, że to piesek komuchów
"przeskoczył przez płot i on sam obalił komune" - litości...
"zawsze o zdrajcach mówiłem że są zdrajcami i tego będę się trzymał"
za to również Ci cześc i chwała
takoż i ja na PRZYKŁAD o idiotach zawsze mówie, że są idiotami...
w mniej lub bardziej dosadny sposób... ale zawsze gdy tak mówię potrafię to udowodnić w kontekście zaistniałych okoliczności... nie wątpię, że ludzie mają z tym problem, co sprowadza się do krytki formy mojej wypowiedzi, a nie treści :D przywykłem...
a co do zdrajców to NIESTETY kwestia sporna...
dla mnie sprawa jest oczywista i czarno biała:
niezależnie od sytuacji i okolicznośći - wałęsacz mógł nie kłamać
natomiast pan prezydent okłamywał 25 lat 40mln ludzi
sprawa chyba klarowna prawda?
dla niektórych np. półTusk jest dobrym politykiem - dla mnie zdrajcą...
i mozna tak dyskutować godzinami...
odpowiadając na Twoje pytanie:
ojciec pracował w stoczni gdańskiej (wówczas CHYBA jeszcze jako spawacz)
mama również, wiem, że robiła to co moja babcia, ale niestety nie pamiętam co...
jeśli to dla Ciebie takie istotne moge zapytać ;)
odnośnie hydraulika masz błędne założenie, zakłądasz, że wybiorę opcję bez faktury
NIC nie wezmę "bez rachunku" - bo wtedy nie mam gwarancji ani podstawy do reklamacji
podam inny przykład, był ostatnio art. na 3-mieście o kupowaniu aut za 50k a komis wpisze na fakturze 20k ;)
jeśli z autem będzie coś nie halo: spróbuj potem odzyskać te 30k różnicy którą zapłaciłeś ;)
"Powołane przykłady średniowieczne"
18 wiek to rewolucja przemysłowa... a nie żadne średniowiecze... ale nie czepiam się semantyki, już wyjaśniam
w stanach wtedy pracy było mniej niż robotników - a mimo tego wszyscy mieli samochody ;)
Przykłady są jak najbardziej aktualne, system działa w chinach, 'na dniach' zobaczysz (nie wiem ile masz lat - jak dożyjesz, z całym szacunkiem) jak zadziała w Estonii ;)
"przywozisz do PL podrukowane papierki i zużywasz faktyczne zasoby"
kolejny błąd... tylko podatek dochodowy płacę w Szwajcarii - dokładnie 5% przychodu jeśli Cie to interesuje
wytwarzam rzeczy w PL, pracuje w PL, papierki dostaje w PL - potem te papierki wydaję w PL, i te papierki dostaje np. piekarz
"To nie papierek zwany banknotem, a potencjał produkcyjny tworzy siłę bytu państwowego."
jeszcze raz: pracuje w PL :) usługi wykonuję w PL ;)
"I na koniec - ja rzucałem kamieniami we władze ludową."
chwała Ci za to
Co do bolka - pan Mikke od 25 lat powtarza sumiennie, że to piesek komuchów
"przeskoczył przez płot i on sam obalił komune" - litości...
"zawsze o zdrajcach mówiłem że są zdrajcami i tego będę się trzymał"
za to również Ci cześc i chwała
takoż i ja na PRZYKŁAD o idiotach zawsze mówie, że są idiotami...
w mniej lub bardziej dosadny sposób... ale zawsze gdy tak mówię potrafię to udowodnić w kontekście zaistniałych okoliczności... nie wątpię, że ludzie mają z tym problem, co sprowadza się do krytki formy mojej wypowiedzi, a nie treści :D przywykłem...
a co do zdrajców to NIESTETY kwestia sporna...
dla mnie sprawa jest oczywista i czarno biała:
niezależnie od sytuacji i okolicznośći - wałęsacz mógł nie kłamać
natomiast pan prezydent okłamywał 25 lat 40mln ludzi
sprawa chyba klarowna prawda?
dla niektórych np. półTusk jest dobrym politykiem - dla mnie zdrajcą...
i mozna tak dyskutować godzinami...
odpowiadając na Twoje pytanie:
ojciec pracował w stoczni gdańskiej (wówczas CHYBA jeszcze jako spawacz)
mama również, wiem, że robiła to co moja babcia, ale niestety nie pamiętam co...
jeśli to dla Ciebie takie istotne moge zapytać ;)
@k.a. ;))))))
przeczytaj uważnie:
mój post z 2016-02-22 10:25
mój post z 2016-02-22 23:01
"meritum sporu" (podobno je znasz) natomiast masz w poście Chmurki:
2016-02-21 22:23
po tym poście CAŁY czas była rozmowa wyłącznie o VAT (do kłótni)
k.a. napisała: "wcześniej pisałeś o różnych formach oszustw podatkowych"
gdzie?
pisałem o różnych podatkach - nie o różnych formach oszustw :D
pisałem również, że jeśli ktoś w dowolny sposób okrada państwo - to tak na prawdę okrada obywateli
wyjaśniłem również różnicę między VATem a (jałowym) podatkiem dochodowym
perełki na koniec:
k.a. napisała: "przy sąsiedzie nie wspomniałeś o VAT"
pewnie dlatego, że cały czas rozmawialiśmy wyłącznie o VAT
oszustwa VAT w pewnym momencie dyskusji stały się "meritum sporu" - które podobno zgłębiłaś ;))))))))
k.a. napisała: "bo sąsiad to osoba fizyczna"
sąsiad = obywatel = dowolna osoba
chyba każdy poza Tobą to zrozumiał, że nie chodziło o faktycznie mojego sąsiada :DDDDD
k.a. napisała: "można domniemywać, że rozmawiamy o zwykłym podatku"
domniemywać po czym?!
bo z kontekstu i poprzednich postów jasno wynika, że mowa WYŁĄCZNIE o VAT
k.a. napisała: "wystarczyło sprecyzować"
myślałe - jeszcze wtedy - że rozmawiam z inteligentnymi ludźmi, wszystko było w dyskusji wcześniej, nie trzeba nic precyzować
k.a. napisała: "Reszta twojej pisaniny mówi już o Tobie."
zgadza się, jestem chamem i burakiem jak rozmawiam chociaż z jednym idiotą - nic na to nie pradzę...
a na finał tekst roku 2016!!!
k.a. napisała: "VAT płacą firmy"
przeczytaj uważnie:
mój post z 2016-02-22 10:25
mój post z 2016-02-22 23:01
"meritum sporu" (podobno je znasz) natomiast masz w poście Chmurki:
2016-02-21 22:23
po tym poście CAŁY czas była rozmowa wyłącznie o VAT (do kłótni)
k.a. napisała: "wcześniej pisałeś o różnych formach oszustw podatkowych"
gdzie?
pisałem o różnych podatkach - nie o różnych formach oszustw :D
pisałem również, że jeśli ktoś w dowolny sposób okrada państwo - to tak na prawdę okrada obywateli
wyjaśniłem również różnicę między VATem a (jałowym) podatkiem dochodowym
perełki na koniec:
k.a. napisała: "przy sąsiedzie nie wspomniałeś o VAT"
pewnie dlatego, że cały czas rozmawialiśmy wyłącznie o VAT
oszustwa VAT w pewnym momencie dyskusji stały się "meritum sporu" - które podobno zgłębiłaś ;))))))))
k.a. napisała: "bo sąsiad to osoba fizyczna"
sąsiad = obywatel = dowolna osoba
chyba każdy poza Tobą to zrozumiał, że nie chodziło o faktycznie mojego sąsiada :DDDDD
k.a. napisała: "można domniemywać, że rozmawiamy o zwykłym podatku"
domniemywać po czym?!
bo z kontekstu i poprzednich postów jasno wynika, że mowa WYŁĄCZNIE o VAT
k.a. napisała: "wystarczyło sprecyzować"
myślałe - jeszcze wtedy - że rozmawiam z inteligentnymi ludźmi, wszystko było w dyskusji wcześniej, nie trzeba nic precyzować
k.a. napisała: "Reszta twojej pisaniny mówi już o Tobie."
zgadza się, jestem chamem i burakiem jak rozmawiam chociaż z jednym idiotą - nic na to nie pradzę...
a na finał tekst roku 2016!!!
k.a. napisała: "VAT płacą firmy"
No nie tak do końca.
Weźmy, że potrzebujesz hydraulika. A hydraulik mówi: bez rachunku 500, z rachunkiem doliczyć muszę VAT.
I co robisz?
Jak weźmiesz bez rachunku to jesteś oszust vatowski.
Zarabiając pieniądze za granicą, a wydając je w PL osłabiasz PL,a a nie ją bogacisz.
Powołane przykłady średniowieczne nie są obecnie aktualne. Chociażby dlatego, że wówczas daleko było do bariery wyczerpania się zasobów, a dzisiaj stoimy na skraju przepaści.
Twoja mentalność powoduje, że przywozisz do PL podrukowane papierki i zużywasz faktyczne zasoby. Tymczasem za granicą otrzymujesz jakąś zapłatę za część wartości dodanej, która wytwarzasz, a reszta bogacisz tę zagranicę.
To nie papierek zwany banknotem, a potencjał produkcyjny tworzy siłę bytu państwowego. Dlatego słomiany kolos Rosja jest ciągle mocarstwem.
I na koniec - ja rzucałem kamieniami we władze ludową. Za co rzetelnie obrywałem pałą. Ale nie miałem pojęcia, że Bolek z Lolkiem kręcą lody z komunistami. Tymi komunistami, którym bez zmrużenia oka sprzedali PL angole i jankesi. Może wiele nie zrobiłem, ale zawsze o zdrajcach mówiłem że są zdrajcami i tego będę się trzymał.
Czym zajmowali się Twoi rodzice Aradash w głębokim PRLu? Tak z ciekawości pytam.
Weźmy, że potrzebujesz hydraulika. A hydraulik mówi: bez rachunku 500, z rachunkiem doliczyć muszę VAT.
I co robisz?
Jak weźmiesz bez rachunku to jesteś oszust vatowski.
Zarabiając pieniądze za granicą, a wydając je w PL osłabiasz PL,a a nie ją bogacisz.
Powołane przykłady średniowieczne nie są obecnie aktualne. Chociażby dlatego, że wówczas daleko było do bariery wyczerpania się zasobów, a dzisiaj stoimy na skraju przepaści.
Twoja mentalność powoduje, że przywozisz do PL podrukowane papierki i zużywasz faktyczne zasoby. Tymczasem za granicą otrzymujesz jakąś zapłatę za część wartości dodanej, która wytwarzasz, a reszta bogacisz tę zagranicę.
To nie papierek zwany banknotem, a potencjał produkcyjny tworzy siłę bytu państwowego. Dlatego słomiany kolos Rosja jest ciągle mocarstwem.
I na koniec - ja rzucałem kamieniami we władze ludową. Za co rzetelnie obrywałem pałą. Ale nie miałem pojęcia, że Bolek z Lolkiem kręcą lody z komunistami. Tymi komunistami, którym bez zmrużenia oka sprzedali PL angole i jankesi. Może wiele nie zrobiłem, ale zawsze o zdrajcach mówiłem że są zdrajcami i tego będę się trzymał.
Czym zajmowali się Twoi rodzice Aradash w głębokim PRLu? Tak z ciekawości pytam.