Widok

Jak żyć..

W tym kraju .. Gdzie zatrudniają Cię na śmieciowce a potem z dnia na dzień wywalają ... Jak żyć jak nie można znaleźć pracy w godnych warunkach ... Po co te lata nauki, podnoszenia kwalifikacji ?!? Jestem wrakiem człowieka .. Nie wierzę już w nic
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Sorki za brutalność, ale ja to widzę tak:

Po 10 latach pracy w jakiejkolwiek branży ma się już szerokie kontakty zawodowe i ugruntowaną pozycję na rynku.
Jeśli ktoś jest dobry, to co jakiś czas odbiera telefony z propozycjami pracy (zmiany pracodawcy).
Jeśli jest średniakiem - to po jej utracie wykonuje sam kilka telefonów.
Jeśli jest mierny.. wysyła 250 szt CV i płacze nad brakiem odzewu.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 9
No to jestem mierny .. Co mi zostaje - samobójstwo??
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
To zawsze zdążysz zrobić ;]

Ale może warto spróbować wcześniej innych opcji?
Jeśli masz jaja, to je znajdziesz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:( znajdę .....?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale że jaja??? Czy inne opcje? ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Opcje
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
>Sorki za brutalność

Sadyl, Ty brutalu!

>Po 10 latach pracy w jakiejkolwiek branży ma się już szerokie kontakty zawodowe i ugruntowaną pozycję na rynku.

Nie do końca się z Tobą zgodzę. Takie kontakty nie budują się same. A nie każdy jest w tym budowaniu tak samo dobry jak w tym co robi. Więc może i powinno się mieć, ale nie zawsze się ma.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale ~smutny nie smutaj ;)
Jezeli jestes sam, bez zobowiazań, znasz język to po prostu wyjedz.
Poszukaj.
A swoja droga lepiej pracować na czarno, ubezpieczyć się prywatnie.
Za kilkanascie lat i tak nie bedzie zus-ow.
A kase ktora płaci pracodawca do zusu lepiej dać pracownikowi.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Smutny, a myślałeś że jak się wykształcisz to pracodawcy będą się zabijać o Ciebie? Co semestr setki wykształconych absolwentów opuszczają uczelnie i też chcą pracować.
Śmieciówki nie dają zdaje się w porównaniu do umowy o pracę, tego że masz urlop, ale pozwalają w razie znalezienia lepszej oferty na szybszą zmianę pracodawcy. A godne warunki to chyba indywidualna sprawa, ale żeby zaraz wrak:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Jeśli ktoś jest dobry, to co jakiś czas odbiera telefony z propozycjami pracy (zmiany pracodawcy)

Odbierasz takie ?

Btw
Dla trzeźwego spojrzenia proponuję popracować na etacie te 10 lat :P
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Odbierasz takie ?

Jak doskonale wiesz, nie mam pracodawcy.
A telefony/maile z propozycją współpracy (w sensie: żebym robił coś dla kogoś) odbieram średnio raz w tygodniu.
Czasami korzystam, znacznie częściej nie.

> proponuję popracować na etacie te 10 lat

Na ile się orientuję, to praca na etacie nie jest przymusowa.

O specyfice Twojej (bądź np. Chmurki) pracy już parokrotnie mówiłem/pisałem osobiście i na Forum: zwiewajcie, póki jeszcze głowa młoda i resztki ambicji pozostały.
Bo po 10 latach to już faktycznie zostanie przyśrubowanie się do stołka i czarna rozpacz w razie jego utraty - bo alternatywa kiepska.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 7
Tak.. Mam depresje i najgorsze myśli w głowie .. :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Smutny, złe myśli na pewno nie pomogą w poszukiwaniu pracy. Nie wiem, gdzie akurat u Ciebie leży problem. Jeśli masz odpowiednie kwalifikacje do pracy w danej branży, nie spalasz się na rozmowie kwalifikacyjnej, a mimo to trudno Ci znaleźć pracę albo oferowana jest praca na kiepskich warunkach, to znaczy, że trzeba zastanowić się nad zmianą branży. Albo nad wyjazdem, jeśli masz taką możliwość. Próbowałeś skorzystać z jakiejś pomocy w szukaniu pracy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jakiej pomocy? Nie.
Zmienić branżę .. Myślałem :( :( ale cieżko po tylu latach ..
bardzo mi źle bo tracę wiarę w siebie i tylko rozpacz zostaje :((
Najgorsze że przez cały tydzień ani razu telefon nie zadzwonił !!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
>Jakiej pomocy? Nie.

To może spróbuj tutaj:
http://www.wup.gdansk.pl/poradnictwo_zawodowe/artykuly/kontakt-8.html
Krzywdy Ci nie zrobią, a może będą w stanie pomóc.

>Zmienić branżę .. Myślałem :( :( ale cieżko po tylu latach ..

Na pewno ciężko, ale musisz się zastanowić, jakie będą perspektywy w tej branży za kilka, kilkanaście lat. Może jest coś, gdzie możesz choć częściowo wykorzystać swoją wiedzę i doświadczenie, a perspektywy nieco lepsze?

>bardzo mi źle bo tracę wiarę w siebie i tylko rozpacz zostaje :((

Możesz się wkurzać na rzeczywistość, ale nie rozpaczaj. To Ci na pewno nie pomoże. Umów się na spotkanie indywidualne z doradcą, poproś o pomoc w napisaniu cv, pogadaj o innych perspektywach dla Ciebie. Sam też się nad nimi zastanawiaj. Próbuj, nie poddawaj się :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chciałbym jakoś pomóc, sam nie jestem w najlepszej sytuacji, ale trzeba jakoś żyć i działać. Sugerowałbym nieśmiało pomoc psychologa może...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Sugerowałbym nieśmiało pomoc psychologa może...

Na psychologa prywatnie autora wątku nie stać, bo nie ma pracy.
Na psychologa na NFZ może się nie doczekać (o ile w ogóle podlega pod NFZ).
Zresztą.. autorowi wątku potrzebna jest praca a nie psycholog.
Proponowałbym iść do JAKIEJKOLWIEK pracy, choćby na budowę za 10 zł/h
Coś to więcej niż nic.
Żadna "okazja" nie umknie - a jeśli się pojawi, bez żalu można "dorywczą" robotę rzucić.
Ponadto: praca fizyczna dobrze robi na psychikę. Często lepiej niż egzaltowana paniusia po uniwerku z dyplomem magistra psychologii ;)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Autor wątku już znalazł pracę:
http://forum.trojmiasto.pl/Setki-CV-wyslanych-i-zero-odzewu-t657404,1,33.html

A z tą jakąkolwiek pracą to czasem jest problem. Jak swego czasu wysyłałam cv, to odzew był w przypadku poważniejszych ofert (plus jednej agencji pracy tymczasowej, która chyba brała wszystkich jak leci). Pracodawcy nie chcą zatrudniać kogoś, kto przy pierwszej lepszej okazji da nogę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dwa lata temu szukałem kogoś, kto mi pomaluje płot. Robota na dwa tygodnie, po 8 godzin dziennie. Stawka wyższa niż 10 zł/godz. I wiecie co? Nie gadajcie mi że nie ma roboty. Nie ma biedy. I słownych pracowników.

Pierwsza ekipa miała być na 8, była o 11, ale bez szefa, miei zacząć a potem przyjdzie szef to się dogadamy. Wygoniłem ich.

Druga ekipa to dwóch braci, którzy przyjechali żeby dać im namiot, to zanocują, i nie wzięli ze sobą jedzenia,, ani śpiworów, a po pięciu godzinach przekalkulowali, że muszą mieć stawkę 40 zł/godz bo tyle bierze kolega, co ma firmę. Rano przyjechał po nich tatuś i mocno negocjowali zapłatę za te 5 godzin.

W końcu trafił mi sie chłopak, któremu chciało się dojeżdżać z Tczewa i w dwa tygodnie się uwinął.

Szlachta zmarnowała mi jakieś trzy tygodnie, bo jak jednych umówiłem, to innych już nie umawiałem. I najlepsza pogodę. Nie gadajcie mi, że nie ma pracy, proszę was.

Innym razem nająłem pilarzy do porządku w lesie po nawałnicy. Przyszli o 8, napili się piwa, do lasu poszli o 10,, napili się piwa, o 12 przerwa na obiad, napili się piwa i o 13 skończyli, bo od 14 był we wsi festyn. 4 chłopa + ja (dowóz piwa, zwózka drewna i przygotowanie obiadu) wyrobiła 8 metrów, czyli tyle ile ja w ramach relaksu robię w 8 godzin. C świadkiem, bo akurat wtedy u mnie był.

A do pielenia w ogrodzie za mniej niż 10 zł/godz baby ze wsi nie ugodzę.

Nie gadajcie mi o tych biednych bezrobotnych, bo nie powinienem się irytować przed snem.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Czy jesteście tu, ateiści-rodzice? Pomóżcie. (6 odpowiedzi)

Jak tłumaczycie dzieciom, czym są Święta? Jak tłumaczycie, czym jest śmierć? A nadzieja, a sens...

Grajdołki (108 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

Pierniki jako forma promocji (3 odpowiedzi)

Przychodzę z tematem pierników. Myślicie, że to dobry pomysł na promocję? Podrzućcie od razu...

do góry