Widok
To jest po prostu masakra! Godzinę temu z kranów leciał taki wrzątek, że można było kawę zaparzyć! Teraz, jak trzeba dziecko wykąpać woda jest jak "umarłego-pięty"!!! I tak co kilka dni, a jak zadzwoni się wieczorem do pogotowia lokatorskiego to mądry, znudzony Pan tam siedzący każe dzwonić do... "wodociągów", bo to nie jego sprawa.... Oczywiście nie ważne, że blok dalej ma gorącą wodę. Na szczęście Pani pracująca w "wodociągach" była normalna, zadzwomniła do miłego Pana z tzw pogotowia lokatorskiego, który chciał-nie chciał, du..kę z krzesła ruszył, przyszedł, sprawdził, że woda jest faktucznie letnia i...niewiele zrobił. Tyle, że przez kilka kolejnych dni było ok, do wczoraj...zaczyna się znowu to samo - w dzień wrzątek, wieczorem letnia, w dzień wrzątek...i tak w kółko... Cholera, że też nie ma oprócz wodomierzy jakiś liczników do mierzenia temperatury wody w kranie..., bo ile człowiek "spuszcza" tej wody z nadzieją, że zleci i będzie cieplejsza...a administracja kasę ciągnie...
Ja mam to samo od jakiegoś czasu straszny wrzątek leci. Bywało i tak, że była letnia woda.
Pan w wodociągach powiedział, że to z powodu, że wieczorami jest większe zużycie wody i niestety to powoduje że do niektórych mieszkańców dociera chłodniejsza woda. Nie wiem na ile to prawda bo nie znam się na tym kompletnie.
Pan w wodociągach powiedział, że to z powodu, że wieczorami jest większe zużycie wody i niestety to powoduje że do niektórych mieszkańców dociera chłodniejsza woda. Nie wiem na ile to prawda bo nie znam się na tym kompletnie.