Widok
Ja polecam Kliniczną :)
Rodziłam tam dwa razy.
Chociaż krążą o niej różne opinie uważam, że jest to najlepszy szpital ;)
Opieka przy porodzie rewelka. Do mnie przychodziły położne, próbowały mnie rozśmieszać i polecać jak najbardziej wygodne pozycje dla mnie i bezpieczne dla maluchów.
Opieka po porodzie nad nami kobietami mogłaby być trochę lepsza ale przeciez nie można mieć wszystkiego ;)
opieka nad maluchem rewelacyjna, oglądają i badają malucha od A do Z.
Gdybym miała rodzić trzeci raz to tylko na klinicznej ;)
Rodziłam tam dwa razy.
Chociaż krążą o niej różne opinie uważam, że jest to najlepszy szpital ;)
Opieka przy porodzie rewelka. Do mnie przychodziły położne, próbowały mnie rozśmieszać i polecać jak najbardziej wygodne pozycje dla mnie i bezpieczne dla maluchów.
Opieka po porodzie nad nami kobietami mogłaby być trochę lepsza ale przeciez nie można mieć wszystkiego ;)
opieka nad maluchem rewelacyjna, oglądają i badają malucha od A do Z.
Gdybym miała rodzić trzeci raz to tylko na klinicznej ;)
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Również rodziłam dwa razy w wojewódzkim i polecam, zależy czego oczekujesz, tzn. np w Wojewódzkim podoba mi się to że na oddział nie wchodzą inne osoby, jeśli są odwiedziny, to dziecko zostaje na korytarzu przed szybą a mama wchodzi do sali , w której jedna sciana to wielka szyba i widzi maluszka, ale dziecko nie ma bezpośredniego kontaku z odwiedzającymi.
Na klinicznej odwiedzający mogą wchodzić do sal na oddziale, a na zaspie jest wyznaczony pokój odwiedzin, gdzie wchodzi się z dzieckiem i odwiedzający mogą dziecko przytulić, wziąć na ręce itd.
Sam poród moim zdaniem w każdym szpitalu wygląda podobnie, wszędzie pracują ludzie-i mają lepsze i gorsze dni.
Mam nadzieję że chociaż troszke pomogłam.
Lekkiego porodu zycze :)
Na klinicznej odwiedzający mogą wchodzić do sal na oddziale, a na zaspie jest wyznaczony pokój odwiedzin, gdzie wchodzi się z dzieckiem i odwiedzający mogą dziecko przytulić, wziąć na ręce itd.
Sam poród moim zdaniem w każdym szpitalu wygląda podobnie, wszędzie pracują ludzie-i mają lepsze i gorsze dni.
Mam nadzieję że chociaż troszke pomogłam.
Lekkiego porodu zycze :)
Całym sercem polecam Zaspę:) miałam cc 9.10.2010. Szczerze polecam, sprawnie, szybko, profesjonalnie, bez powikłań, bez bólu, super opieka położnicza, a co najważniejsze malutka zdrowiutka i pięknie wcina pokarm mamusi:) tu nauka położnych odniosła sukces. Więcej znajdziesz na forum - ostatnio dodałam nowy wątek szpital na zaspie- moje doświadczenia;)
powodzenia!
powodzenia!
[url:]http://lilypie.com/">
polecam szpital wojewódzki
ale najważniejsze zapisz się do szkoly rodzenia prowadzonej przez położne ze szpitala gdzie chcesz rodzić, dla mnie to było super, bo nie jestem z tych stron, i wszystko dla mnie obce, a jak poznałam te Panie w Szkole rodzenia, na luzie, pogawędki, ploteczki to aż miło było je spotkać w szpitalu. Nawet jedna do mnie smsy pisała przez jeszcze miesiąc po porodzie.
A wracając do tematu, to chyba wszystkie szpitale są już "rodzić po ludzku" ważne tylko jak napisała już jakaś dziewczyna wyżej, aby wiedzieć co chcesz mieć w tym szpitalu, czy odwiedziny na sali, czy możliwość rodzenia w wannie ( mi na tym zależało), czy masz znajomych w tym szpitalu np. lekarza prowadzącego, czy chcesz aby bylo blisko do domu- oj jest masa szczególików która może decydować o wyborze, i napewno nie kieruj się opiniami dziewczyn świeżo po porodzie, bo one jeszcze nie doszły do siebie po porodzie i strasznie mogą wyolbrzymiać a co gorsza utożsamiać szpital i jego personel z bólem porodu a wtedy nawet najlepsze położne w opisie będą wrednymi Helgami.
ale najważniejsze zapisz się do szkoly rodzenia prowadzonej przez położne ze szpitala gdzie chcesz rodzić, dla mnie to było super, bo nie jestem z tych stron, i wszystko dla mnie obce, a jak poznałam te Panie w Szkole rodzenia, na luzie, pogawędki, ploteczki to aż miło było je spotkać w szpitalu. Nawet jedna do mnie smsy pisała przez jeszcze miesiąc po porodzie.
A wracając do tematu, to chyba wszystkie szpitale są już "rodzić po ludzku" ważne tylko jak napisała już jakaś dziewczyna wyżej, aby wiedzieć co chcesz mieć w tym szpitalu, czy odwiedziny na sali, czy możliwość rodzenia w wannie ( mi na tym zależało), czy masz znajomych w tym szpitalu np. lekarza prowadzącego, czy chcesz aby bylo blisko do domu- oj jest masa szczególików która może decydować o wyborze, i napewno nie kieruj się opiniami dziewczyn świeżo po porodzie, bo one jeszcze nie doszły do siebie po porodzie i strasznie mogą wyolbrzymiać a co gorsza utożsamiać szpital i jego personel z bólem porodu a wtedy nawet najlepsze położne w opisie będą wrednymi Helgami.
A ja stanowczo ODRADZAM Wojewódzki. Jaki tam mają bajzel - szok. Do rzeczy. Na izbie lekarz mnie bada mówi że rozwarcie jest może na pół palca (dzień wcześniej wg mojego gin miałam na 2 palce ale ok) Robi USG mówi że dziecko ma może 3kg, na co ze zdziwieniem mówie iż mój gin wyliczył iż będzie koło 4kg. Dobra przechodzimy do porodu jedyne co chwale to super hiper ekstra położne. Męczyłam się kilkanaście godzin, dali mi mase prochów po których miałam mega silne bóle oraz ledwo co stałam i widziałam. Szyjka się nie skracała, pełne rozwarcie przez kilka godzin. Za drzwiami było słychać rozmowe lekarzy "to co w końcu robimy, musimy podjąć jakąś męską decyzje".W końcu CC. Kornelia ważyła 3940g. Opieka po straszna ! zamieszanie i bałagan, każdy mówi co innego. Np.: byłam przygotowana do wyjścia, mąż już czekał a kobita przychodzi mówi że zapomnieli raz małej zważyć i musze zostać... zrobili morfologie i glukoze od tego zależało czy wyjdziemy tak mi powiedzieli. Na drugi dzień obchód, lekarz nas wypisuje, pytam się o wyniki, on mówi że w karcie nic takiego nie ma. Tylko raz był jeden super obchód młodziutka lekarka i ortopeda. Reszta pediatrii jakaś z kosmosu urwana. Do tego głupoty gadają np kazali szeroko pieluchować. Jest to bajka.
Jeśli chodzi o odwiedziny i tego iż tam nikt nie może wejść na oddział. Wszystko fajnie ale jak po CC nikt mi nie powiedział aby głowy nie podnosić to przez miesiac ledwo co łaziłam od tego bólu głowy ! a co dopiero po porodzie iść do tej sali z córą, wytrzymałam może z 5min i z powrotem do łóżka.
Ot moje wrażenia :)
Jeśli chodzi o odwiedziny i tego iż tam nikt nie może wejść na oddział. Wszystko fajnie ale jak po CC nikt mi nie powiedział aby głowy nie podnosić to przez miesiac ledwo co łaziłam od tego bólu głowy ! a co dopiero po porodzie iść do tej sali z córą, wytrzymałam może z 5min i z powrotem do łóżka.
Ot moje wrażenia :)
Ja również odradzam Wojewódzki. Przez nich mało nie straciłam synka.
Byłam po terminie 12 dni, z czego na 4 dzień pobytu na patologii dopiero oxy i się zaczęło. Bóle męczyły mnie 12 godzin, jednak rozwarcie na 1,5 palca, zaczęłam gorączkować i miałam jakąś infekcję wewnątrzmaciczną, a wszystko przez to że tak długo zwlekali z decyzją o cc. Synka nie mogli wyciągnąć, musieli więcej mnie naciąć, w konsekwencji mały urodził się w zamartwicy, nie oddychał. Jednak na szczęscie skończyło się dobrze i mój synuś obok jest.
Na położnictwie spędziłam 7 dni z racji antybiotyku synka. Opieka w porządku, jednak położne są "obrażone" na ciebie jeśli nie chcesz karmić piersią lub po prostu nie możesz. Bardzo się zawiodłam na szpitalu i dużo jeszcze rzeczy pozostawia wiele do życzenia.
Ale opinie są podzielone, każdy ma inne przeżycia, więc nie sugeruj się tak bardzo opiniami w necie.
Radzę podjechać do szpitali, pogadać z położnymi, obejrzeć i wtedy podjąć decyzję.
Byłam po terminie 12 dni, z czego na 4 dzień pobytu na patologii dopiero oxy i się zaczęło. Bóle męczyły mnie 12 godzin, jednak rozwarcie na 1,5 palca, zaczęłam gorączkować i miałam jakąś infekcję wewnątrzmaciczną, a wszystko przez to że tak długo zwlekali z decyzją o cc. Synka nie mogli wyciągnąć, musieli więcej mnie naciąć, w konsekwencji mały urodził się w zamartwicy, nie oddychał. Jednak na szczęscie skończyło się dobrze i mój synuś obok jest.
Na położnictwie spędziłam 7 dni z racji antybiotyku synka. Opieka w porządku, jednak położne są "obrażone" na ciebie jeśli nie chcesz karmić piersią lub po prostu nie możesz. Bardzo się zawiodłam na szpitalu i dużo jeszcze rzeczy pozostawia wiele do życzenia.
Ale opinie są podzielone, każdy ma inne przeżycia, więc nie sugeruj się tak bardzo opiniami w necie.
Radzę podjechać do szpitali, pogadać z położnymi, obejrzeć i wtedy podjąć decyzję.
Ja mam porównanie Redłowa z Wojewódzkim. 2 lata temu rodziłam w Gdyni, w tym roku nie zdążyłam dojechać (przez korki między innymi). Mimo, iż sam poród zdecydowanie lepszy był w wojewódzkim (szybciej poszło i bez komplikacji) to i tak polecam Redłowo. (Komplikacje przy pierwszym porodzie były niezależne od miejsca porodu). Co prawda w Redłowie byłam na dużej sali poporodowej z 3 ma innymi babeczkami, a w Wojewódzkim w sali 2osobowej to i tak bardziej polecam Redłowo. Lepsza opieka poporodawa.
ja kierowałam sie bezpieczenstwem malucha (wrazie gdyby bylo cos nie tak) i Zaspa bo wrazie czego przywoza nmiemowle na Zaspe, ale to tylko przy bardzo ciezkich przypadkach ale wolalam dmuchac na zimne,
poza tym bylam zadowolona ale nie mam wygorowanych żądan,
ale slyszalam ze teraz kliniczna rewelacyjnie wyremontowana i trakt porodowy i sale po.
poza tym bylam zadowolona ale nie mam wygorowanych żądan,
ale slyszalam ze teraz kliniczna rewelacyjnie wyremontowana i trakt porodowy i sale po.