Widok

Jaki tani i dobry deweloper?

Witam,

Jaki stosunkowo tani i dobry deweloper działa na rynku Trójmiejskim?

Mam na myśli nowe mieszkania, w dobrej cenie z dala od wysypisk, ale poza centrum....
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 7
Ty Franc też się rozglądasz za mieszkaniem tak samo jak ja i xXx ?

Może we 3 wytargujemy u 1 dewelopera jakiś większy rabat ? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to zależy, które zapisy, te dotyczące 50% i +4pkt. stóp procentowych mogą mieć chociaż nie znam szczegółów. Jej wpływ jeśli będzie miał odbicie w cenach to dopiero w II, IIIkw 2011r niestety..

imho wpływ może nie być dramatyczny policz średnia pensja w 3city to z 4k brutto

2x4=8 ~ 5600 netto.

5600 * 0,65 = 3640 = maxymalna rata

To oznacza że przy obu powyższych restrykcjach taka para może pożyczyć na 100% na 30lat jakieś 400tyś zł ..........

pozdaj swoje gg to napiszę do Ciebie
pozdr.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@xXx,

Masz racje, ale nie uwzględniłeś jednej rzeczy.
3640zl to kwota maksymalna _sumy_ rat kredytów posiadanych. Weź pod uwagę jeszcze karty kredytowe, auto na raty, a nawet elektronikę. Ja bym jeszcze sobie zostawił zapas na sytuację awaryjną gdybym musiał się zadłużyć np. z powodu utraty pracy lub choroby.

Jeśli rodzina posiadająca dwójkę dzieci wyda miesięcznie 3600zl tylko na ratę za hipotekę, to za co żyć? Za 2k na 3-4 osoby?
Co w przypadku gdy w ciągu tych 30 lat ktoś straci pracę? Myślę, że ludzie jednak o tym myślą.

Jeśli chodzi o Trójmiasto to jest na tyle specyficzne, że tutaj kupują mieszkania także ludzie z zagranicy - Szwecja, Niemcy, Rosja no i cała Warszawa marzy o mieszkaniach w nadmorskich dzielnicach, więc ceny w dobrych lokalizacjach i nowych budynkach pozostaną na wysokim poziomie.

Pracująca część Trójmiasta będzie migrować do dzielnic odległych (nowych) od centrum, gdzie mieszkania będą w cenach około 3000-4000zl/m.

Ostatnio czytałem artykuł chyba z kwietnia tego roku, gdzie Polnord podał, że cena budowy metra kwadratowego w dzielnicach na obrzeżach Trójmiasta to około 2500zl/m, do tego należy doliczyć zysk developera na poziomie (aż) 20% oraz koszta marketingu i sprzedaży.

Tak jak piszesz wyżej. Pierwsze objawy Rekomendacji T będzie widać dopiero w II i IIIkw. 2011 r.

Gdybym stał teraz przed wyborem zakupu mieszkania to wstrzymałbym sie przynajmniej na pół roku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
P.S.
Jak sobie spojrzysz w http://web.archive.org na stronie hossy w 2004 lub 2005 roku mieszkania w Chwarznie wystawiane były za cenę _od_ 2500zl/m. Teraz już są w ogłoszeniach slogany, że ceny już _od_ 3300zl/m.

Także według mnie w 2011r. wrócimy do cen sprzed 5 lat w przypadku mieszkań developerskich na obrzeżach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Miejmy nadzieję...

Mieszkania na obrzeżach powinny kosztować ok. 3000-3800 zł za m2, nie więcej...

Deweloperzy by budowali, ludzie by kupowali, każdy byłby szczęśliwy.


Teraz natomiast mieszkania kosztują średnio 4-6 tys za m2. Ludzie nie mają kasy na to, u deweloperów mieszkania stoją puste i się tworzy takie błędne koło...

Zamiast sprzedać je trochę taniej, deweloperzy wrzucają kupę kasy w marketing...

5 lat temu mieszkania kosztowały 2000-2800 zł za m2 i do tego już raczej nie wrócimy.

Ale takie 3000 zł z małym hakiem w dalszej lokalizacji moim zdaniem byłoby ok...

1 m2 mieszkania powinien być równy 1 średniej pensji brutto...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Gdybym stał teraz przed wyborem zakupu mieszkania to wstrzymałbym sie przynajmniej na pół roku."

to zależy przez ten czas gdzieś trzeba mieszkać. wynajem też kosztuje.

Widziałeś te bloki polnordu w kowalach budowane za 2500 ? ja widziałem i nie chciał bym tam mieszkać. 2500 polnord płaci firmie która buduje. Trzeba też doliczyć cenę gruntu, koszty stałe developera (obsługa prawna itd, pomijam volvo prezesa).

Wysokie ceny u dev. to raz, ale na rynku też materiały (zmowy cenowe) i ziemia (bańka) są przewartościowane, wysokie ceny surowców (miedzi)

więc potencjał do spadku może się nie okazać taki wielki jak się wydaje, i pytanie czy to jest dla was warte czekania i wynajmowania 6,12,18 mcy....

nie naganiam na zakup, sam nie wiem co robić. dobrze że akurat tymczasowo mam gdzie mieszkać
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
właściwie to jestem znerwicowany oberwacją rynków ;) chyba pora iść na browara i grilla, w końcu lato jest
pozdrawiam
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
fajnie poczytać Wasze gdybania...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie trzeba wynajmować...

Można mieszkać :

- u rodziców
- teściów
- rodziny
- itp. itd.

W jaki wątek na forach o mieszkaniach nie wejdę to zawsze wszyscy każą czekać. Czy to rok 2006, 2007 czy 2010.

Trudno przewidzieć gwałtowne spadki.

Ale nie można z drugiej strony kupować na górce...

Czy przypadkiem dobrym okresem nie będzie przełom 2010/2011, zima, promocje świąteczne ?

Jak myślicie ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Warto odwiedzać targi mieszkań w gdańsku i gdyni ?

Sa tam jakieś ciekawe oferty/promocje czy tylko naganiają/szukają jelonków?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiesz, jak spojrzysz na tych co kupili w 2008 gdy mieszkania Hossy byly po 6000zl/m i do tego kredyt we franku, ktory wtedy byl po 2-2,20zl to teraz jest duzo lepszy moment na zakup mieszkania.
Jak jeszcze masz zdolność na franka, to juz w ogole jest dużo lepiej niż było kiedyś.

To czy na przełomie 30 lat będziesz w plecy 20-30 tys. zl to jakie to ma znaczenie? To zaledwie ~100zl miesiecznie różnicy :)

Kwestia tego czego oczekujesz.

Ja np. mam juz mieszkanie (i to dwa) i teraz poluje na super okazjonalne wyprzedaże ludzi którzy się zagalopowali w zadłużaniu się.

Stąd moje spekulacje ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niestety bloków Polnordu nie widziałem.

Wiesz, wszystko reguluje rynek, jeśli nie będzie chętnych na zakup to jaki sens utrzymywać pustostany? Wiem, że developerzy zawsze zakładają jakis okres czasu przez który mieszkania będą czekały na sprzedaż.

Tak na prawdę nikt nie wie co będzie, więc jeśli ktoś nie ma gdzie mieszkać to niech kupuje, a kto może czekać niech robi co uważa.

Całkiem niezłą opcją jest też kupienie tzw. dziury w ziemi, od developera o stabilnej sytuacji na rynku i poczekanie roku na mieszkanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Mi się wydaje, że jak ktoś bierze kredyt na 30 czy 40 lat to go tak naprawdę mało interesuje czy mieszkanie kosztuje 3800 zł za m2 czy 4400 zł za m2 i stąd się właśnie biorą wysokie ceny mieszkań...

Co innego jak ktoś ma gotówkę, duży wkład własny lub oszczędności, takim ludziom, w tym mi zależy na jak najniższej cenie mieszkania za m2...

Dlatego spekulujemy, prognozujemy, obstawiamy kiedy będzie dogodny moment na zakup...

Na pewno teraz jest lepiej niż było rok czy 2 lata temu, ale czy będzie jeszcze lepiej ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie tak, i gorzej niż było temu zaraz po Lechmanie... niestety
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
osobiście nie wyobrażam sobie życia uwalonego kredytem z 1000-3000zl płatnym co miesiąc. przy takim płytkim rynku pracy jaki jest w 3city, czuł bym się w 4 ścianach conajmniej jak niewolnik.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A jaka wg Was na dzień dzisiejsza jest realna cena za m2 przy ostrych negocjacjach?

Mam na myśli oczywiście Gdynię Zachód i Gdańsk Południe....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Heh. No troche za poźno. Ja odebrałem jakies 1,5 miecha temu :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak, ale jescze trzeba doliczyć koszt projektu, infrastruktury, utrzymania biura........
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tani i dobry??
jest wogóle taka kombinacja?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
what? to chyba jakaś kpina, ani tani a tym bardziej nie dobry
popieram tę opinię 23 nie zgadzam się z tą opinią 2
do góry