Widok

Janowidzu

Jakim cudem wiesz lepiej co ma Plagiat na myśli a czego nie ma?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

I to wtedy właśnie asystenta Dreptaka wezwał do siebie profesor i rzecze:

- ma pan dość duże, ba, olbrzymie wyniki,
lecz rób pan to sobie gdzie indziej, ot, idź pan hoduj tuczniki...
- Chwileczkę! - Piotr Dreptak na to, prędziutko teczkę odmyka
I z wnętrza wyjmuje bakcyla wielkiego jak królika:
- Zobacz pan, profesorze, gdy mamy taką gadzinę,
Możemy streptomycynę wyrzucić i penicylinę!
Lekarz przy mikroskopie oczu już niszczyć nie musi,
Bo bierze to bydlę za szyję i je po prostu dusi...
I rzeczywiście udusił asystent Dreptak tego zarazka,
Więc pan profesor Dreptaka chwalił, całował i głaskał,
Załatwił mu order, mieszkanie, nagrodę Nobla,
I wszyscy koledzy się zeszli, żeby ten Dreptak to oblał,
A Dreptak siedzi ponury nad uduszoną zwierzyną
I szloch mu wyrywa się z piersi, a z oczu łzy wielkie mu płyną...
- Dlaczego - pytają koledzy - nie chcesz popić z nami?
- A bo jak dusiłem zarazka, to on tak łypał oczkami...
Tu biedny Dreptak o ścianę uderzył głową trzy razy...
Oj, można się, można przywiązać i do najgorszej zarazy!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wielki Członku (Rodziny)

jakie fajne... więcej, więcej...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Bakcylia

Raz w jednym instytucie uczeni na wszelkie sposoby
Robili doświadczenia, jak by tu osłabić mikroby.
Na przykład jeden uczony budził bakterię śpiączki,
Szczypiąc tę śpiączkę pęsetką w pośladki, nóżki i rączki.
Drugi uczony czerwonkę podłączał do pompek i dętek,
Aż się robiła blada jak jaki blady krętek,
Krętka natomiast skręcano i rozkręcano biedaczka,
Od czego był bardziej żółty niż najżółciejsza żółtaczka,
Odnośnie zaś do żółtaczki, wprowadzono jaw taką rozpacz,
Że poczerniała zupełnie i była jak czarna ospa,
Podczas gdy ospę - tę czarną - macerowano w wódkach,
Więc była ciągle na kacu, jak białaczka bialutka...
A działał wśród tych uczonych Piotr Dreptak, asystent młody,
Który stosował swe własne, zupełnie odmienne metody,
I zamiast zarazki dręczyć - on karmił swoje zarazki
I ciągle się ich pytał: - Nie zjecie, zarazki, kaszki?
No więc zarazki wciąż rosły, wpierw były jak turkucie,
Potem ogromne jak myszy latały po instytucie,
Na próżno woźny jeż miotłą jak oszalały ganiał -
Nie dość, że się z niego śmiały, to mu jeszcze wyżerały śniadania.

(cdn)
© EndrjuWaligórski
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Super

Super Wypas na maxa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

ale..

Nawet jeżeli jesteś idiotą, staraj się nie być głupi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

...

Fajnie być idiotą, zwłaszcza jak nikt nie patrzy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ps.... znowu pare zdan dodatkowych.....wkur(...)aja mnie takie smieci,jak ten od nr w Erze...takie cos to najgorzsze

ze napisal tf. swojej zony...Takie gowno nie bedzie mialo zony...a moze i tak...lecz nie na dlugo....
Palant jeden :((((

...przepraszam za te wyrazy...ale mnie zdenerwowal ten robak :(((
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

...jestem znowu na chwile....

hmmm...ty...taki i owaki od numerow telefonicznych....Jesli twoja zona jest k****...to ty jestes alfonsem...albo takim smieciem, co nie moze miec nie tylko zony...ale i kozy...
to tak na rozpoczecie w dobrym humorze :)
Stworku.... przeczytalem wszystko, co napisalas :)...
...a teraz sobie pojde...i tak jestem tu sam ...do jutra, a raczej do dzis pa
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

JUŻ NAPRAWDĘ NA DOBRANOC

Miłek, jesteś wielki.........uwielbiam Cię ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

I jeszcze coś na dobranoc

Trójka dzieci z 1 klasy stoi przed ostatnia szansa aby otrzymać promocje do drugiej klasy. Przepytuje je dyrektor:
- Jasio, przeliteruj słowo TATA
- T, A, T, A
- Świetnie! Zdałeś!
- A teraz Monika, przeliteruj słowo MAMA
- M, A, M, A
- Doskonale! Przechodzisz do drugiej klasy...
- A teraz ty Ahmed...
- Przeliteruj proszę.... DYSKRYMINACJA OBCOKRAJOWCOW W SWIETLE POLSKICH PRAW KONSTYTUCYJNYCH....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Gorzkiej Prawdy coś nie widać...

Nie, niech pani nie ma wyrzutów sumienia. To wcale nie przez pani wejście ten facet tam oszczał tego drugiego obok niego. My faceci ciągle to robimy..."


Rzadko kiedy trafiamy w to, w co celowaliśmy. Czasem, jak pójdę do kibla, zaczynam lać i nagle zaczyna mi się rozbryzgiwać naokoło, więc muszę w coś celować. Kobiety powinny zrozumieć, że penisy maja swój własny rozum. Facet może wejść do kibla, ponieważ wszystkie pisuary są zajęte, wycelować idealnie w kibelek, a jego penis i tak da rade oblać rolkę papieru toaletowego, nogawkę i buty. Mówię poważnie, nie można ufać tym małym pisiorkom! Ja jestem żonaty już od 28 lat i moja żona mnie wytrenowała. Nie pozwala mi odcedzić kartofelków jak facetowi - na stojąco. Muszę odlewać się na siedząco... Przekonała mnie, że to niewielka cena, jaką muszę zapłacić. Bo gdyby jeszcze raz poszła do toalety w nocy i albo siadła na pokrytej moczem desce, albo wpadła do kibla, bo nie położyłem deski, to by mnie zabiła, zanim bym się obudził.

Jeszcze jedna rzecz, o której faceci nie lubią rozmawiać. Ale skoro już ruszyliśmy temat, to pociągnę dalej. To jest nie lada problem i panie powinny go zrozumieć. Chodzi mi o "porannego drąga". Tak, my faceci zwykle budzimy się z dwoma rzeczami: nieodpartym pragnieniem odlania się oraz penisem tak twardym, ze można nim ciąć diamenty! Nieważne jak się wytężasz, nie uda ci się zgiąć cholerstwa. A jak się go nie zegnie, to za cholerę nie można tym celować. A jak nie możesz celować to nie masz wyboru, tylko oszczać całą ścianę i to włochate przykrycie na deskę klozetowa, które wy, kobiety tak strasznie chcecie mieć na desce. A przy okazji, jak używacie tego cholernego przykrycia to deska nie może sama stać. Wiec musimy jedna ręką podtrzymywać deskę klozetowa, a drugą ręką starać się kontrolować nasze, bardziej niż nieprecyzyjne, narządy celownicze.
Czasem tym nowo pożenionym wydaje się (myślę, że panowie tu obecni to potwierdzą), że można zmusić deskę klozetową z tym czartowskim puchatym przykryciem, aby stała. Więc ciskają z całej siły deskę w tył, upychają i sprężają to przykrycie. Ale po chwili puchaty materiał przykrycia się rozpręża i deska niespodziewanie i bez ostrzeżenia spada z ogromna siła tuż przy przyrodzeniu, omal nie obcinając twojego pisiorka! Potem już nie podnoszą desek klozetowych z przykryciem, bo to po prostu niebezpiecznie dla zdrowia.

Starałem się jakoś delikatnie wyjaśnić te skomplikowana poranna sytuację mojej żonie. Powiedziałem jej: Słuchaj, on się nie zegnie. Ona na to: Wiec będziesz do końca życia siadał, tak jak ja. Ok. Spróbowałem wiec siadać z "porannym drągiem". No cóż, wsadzić go pod deskę też nie jest łatwo. I zanim mi się to udało zdążyłem oblać wszystkie ręczniki, wiszące na przeciwnej ścianie... Nawet jeśli siedzisz i zmusisz twoje drewienko do wejścia pod deskę klozetową, to kiedy zaczniesz sikać, mocz i tak wystrzeli przez szczelinę pomiędzy deską a górną krawędzią kibla. Zalejesz sobie wtedy nogi i mocz pocieknie po nogach w dół, prosto na ten śmieszny chodniczek, który kobiety nie wiadomo po co kładą na podłodze pod kiblem!

Udało mi się jednak opracować specjalny manewr, dzięki któremu radzę sobie z owym porannym problemem. Jedynym rozwiązaniem jest przyjąć pozycję "lecącego Supermana" kładąc się w powietrzu nad deskę klozetową. Wymaga to niemałej praktyki, doskonałego balansu ciałem, a także synchronizacji w czasie, lecz jest to jedyny i pewny sposób, aby podczas porannego odpryskiwania się zgromadzić cały mocz w kiblu.

Więc panie powinny zrozumieć, że nie można nas całkowicie winić za taką, a nie inną sytuację. My też podzielamy wasze zainteresowanie higieną i czystością w łazience. Ale są momenty, kiedy rzeczy po prostu wymykają się nam spod kontroli. Nie nasza to wina, lecz Matki Natury.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

x

moja żona jest k**** 606381867
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ps' A tak aby jeszcze uscislic bardziej,zwracalem sie do"anonima"i do tego sobnika ,z ktorym wszedlem w glupia dyskusje...To

takim...takim....
.wiec nie chrzan mi, ze w cos nie wierze....A czytaj uwaznie...ty....ty "inny" anonimie....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ps.Wroce tu,jak takie cos bedzie juz spalo,by nabierac sil na kolejny zmarnowany dzien swira...

lecz nie mylic prosze "Swira intelektualnego", jak to pokazalo POLSKIE kino...
pa...do pozniej Hydeparkowicze....
Tamtego...by nie bylo watpliwosci, do takowych nie zaliczam.....bo bylbym Was obrazal...nawet swietej pamieci D.Dykte...ojej...ale komplement z moich ust pismieniczych , hehehe :)))
Pa , do pozniej :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

..ide juz z tego miejsca...bo zalosci nabieram...i inni zapewne,ze pisze z takim...z takim.... Nie dziwie sie tym,co obserwuja

od takich...."intelektualistow " ...
wybaczcie mi obserwatorzy tych zalosci....
przepraszam Was...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

K.NN

Poftarzasz siem.
Do mnie nie czeba muwić 3 razy.0 razy tesz nie poskutkuje
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

K.NN.

pewnie nie uwierzysz,
bo typ z Ciebie niecny,
ale dzisiaj naprawdę

byłem

NIEOBECNY !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

...no ja zachlysnalem sie...i pomyslec,ze przez takiego kmiotka...(to i tak bardzo lagodny wyraz :)...)...ale zdychac dla

idiota...albo tez takim(jak tu kiedys ktos napisal o kims podobnym-) bezmozgowcem, jak wyzej wymieniony...a komplementem dla mnie jest...gdy takie sobniki nazywaja mnie podobnie:))))

(tak na marginesie...pisze z rozwaga "sobniki", a nie osobniki...Kto to zrozumie? hehehe )
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

K.Nn

Buhahahahaaa :))))
.
.
.
.
ghyyghyghy
aż siem zaksztusiłem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

...no nie...i taki anonim pisze takie rzeczy....Och...jak dobrze,ze tutaj sa osoby rowniez myslace...wiec nie bede tego

...tylko zal mi takich ...takich jak ten anonim....
po prostu zal....
choc i denerwuje sie czesto przez takie sobniki :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Czy mężczyźni mogą chodzić w spódnicy? (29 odpowiedzi)

Tu i ówdzie kreatorzy mody zachęcają mężczyzn do założenia spódnicy. Chodzi o spódnicę szytą dla...

Grajdołki (110 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry