Widok
Jeśli gastronomia to na czarno?
Witajcie,
jakie macie doświadczenia z pracą w gastronomii? Czy można znaleźć pracę na umowę u uczciwego pracodawcy? Czy raczej umowy śmieciowe, lub tylko obietnica umowy, która nigdy się nie pojawia i do tego oszukiwanie na wynagrodzeniu?
Piszcie jak było lub jest u Was!
jakie macie doświadczenia z pracą w gastronomii? Czy można znaleźć pracę na umowę u uczciwego pracodawcy? Czy raczej umowy śmieciowe, lub tylko obietnica umowy, która nigdy się nie pojawia i do tego oszukiwanie na wynagrodzeniu?
Piszcie jak było lub jest u Was!
HMMM, jestem właścicielką restauracji. U mnie wszyscy pracuja na umowę. Teraz jestem w trakcie poszukiwania dodatkowego personelu i o dziwo, kto przyjdzie to właśnie nie chce umowy, a ja takich nie chce trzymać. I nie mogę znaleźć pracownika, który oprócz gadany potrafi jeszcze pracować i chcieć robić to uczciwie. Dziwne te wasze doświadczenia..
pisałam wyraznie ze nie wiem jak jest w restauracjach z prawdziwego zdarzenaia , wiec nie wiem skad to oburzenie - JA- to sie chwali ze pani daje umowy na cały etat bo to rzadkosc w tym kraju. Ja pracowałam w pizzerii jako pizzer kucharz i pomoc kuchenna w jednym ! za 10 zł na godzinę sama na kuchni nawet w sezonie letnim gdzie utargi były po 2.5 tys dziennie i wszystko sama musiałam robic bez niczyjej pomocy a UMOWĘ miałam ŚMIECIOWĄ. Na umowie zlecenie widniało - pomoc kuchenna - 200zł . Takie to NASZE DOSWIADCZENIE! robiłam sama cateringi komunie itp. a własciciel rece zacierał ze nie musi dodatkowych pracowników zatrudniac.Chciałbym u Pani pracowac i dostac umowe na cały etat :) !
Szczerze mówiąc to trudno mi uwierzyć w to że nikt nie chce pracować w sytuacji gdy straszy bieda i bezrobocie, a na portalach z ogłoszeniami o pracę na każde nie-akwizytorskie stanowisko w większym mieście jest po kilku godzinach kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt zgłoszeń...
może po prostu ogłoszenie jest mało widoczne?
może po prostu ogłoszenie jest mało widoczne?
to nie tak ogłoszeń jest dużo ale za jakie pieniądze i w dodatku na czarno stawki są śmieszne połowa na bilety jak ktoś daleko dojeżdża przykładowo zostaje 600 zł na życie to kto pójdzie za tyle pracowac woli siedziec w domu a wymogi unijne śmieszne to nie prawda że ludzią się nie chce pracowac to wina pracodawców mają zyski bo bez umowy na czarno przyjmują lub na 1/4 etatu lub jak ma dobry humor to 1/2 to każdy woli na czarno bo w każdej chwili jak znajdzie lepszą prace i na umowe to odchodzi bo bez umowy i tak jest prościej pozdrawiam i tracą dobrych pracowników i dlatego takich mamy w gastronomi a nie innych ja jak coś znajde lepszego to też uciekam bo nic mnie nie trzyma a do emerytury daleko....
dokładnie Monisiu ... na 1/4 lub 1/2 etatu to luksus daja zazwyczaj smieciowe zlecenie lub o dzieło ! my nie wypracujemy lat do emerytury a przynajmniej teoretycznie bo praktycznie mam juz 10 lat przepracowane, połowa na czarno druga połowa smieszne zlecenia i o dzieło !!!! a tak naprawde po 12 czasem 16 a przy imprezach nawet po 35 godzin na nogach ale o tym wszystkim wiem tylko ja i moje zdrowie w swietle moich dokumentów przepracowałam tylko po pare dni w miesiacu i to dni ktore sama sobie ustaliłam po 4-5 godzin jak widnieje w smieciowych umowach ktore mam za sobą. żal.
Zgadzam sie w 100%.Sama bylam swiadkiem jak wyglada kontrola w gastronomi.Zenada.Pomijajac fakt smiesznosci calej sytuacji to najbardziej rozbawila mnie to ze pan kontroler nie zwrocil wogole uwagi na stan osobowy w danej placowce.Placowka gastronomiczna to ogromny bufet na terenie jednego z wiekszych zakladow obslugujaca okolo 400-500 osob a w czasie kontroli byla tylko jedna osoba na cala kuchnie i obsluge klienta.Taka rzecz jest nie mozliwa i widoczna na pierwszy rzut oka ale pan inspektor jakos nie zauwazyl
Nie znam akurat tlumaczen wlascicieli ale wiem ze sanepid to tez sciema.Zapowiadaja kiedy przyjda, uwierza w kazdy wykret wlasciciela i czekaja tylko na" koperte". Tak wlasnie wygladaja kontrole w lokalach gastronomicznych w Polsce czasem wlepia komus mandat "bo trzeba" ale ogolnie to zenada.A wniosek jaki plynie z tych wszystkich przypowiesci jest jeden:jest zle i bedzie jeszcze gorzej bo tak naprawde pracownik nie ma sie gdzie odwolac.Wszystkie kontrole ktore sa powolane w celu polepszenia sytuacji maja w d.... pracownikow bo ci nie dadza koperty a pracodawca tak.Jak nie koperte to inna korzysc materialna.Dodam tylko ze to nie tylko tak dziala w gastronomi ,w innych branzach spozywczych niestety tak samo
zgadzam sie ja pracowałam 3 lata na 3/4 etatu bo były szef powiedział ze nie stac go na cały etat pomijajac fakt ze prosiłam o umowe 4 miesiace gdzie sałysze wszedzie tak jest za mało kątroli pracodawców a teraz jestem w trakcie szukania pracy i słysze wiecznie o umowie zlecenie a stawki gdzie niegdzie 6 zł za godzine śmieszne pieniadze chory kraj