Widok

KETOZA-dieta dla twardzielek ;-)

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Widzę, ze na forum niektóre z Was juz zaczeły dietki;-) Nie chcialam sie wcinac w ten Wasz wątek. U mnie to troche inna sprawa:
K E T O Z A - czyli poddanie organizmu takim procesom, aby spalał sam tłuszcz, ale nie ruszał mięśni. To tak w skrócie. ;-)
Zaczynam w pon. , bo musze najpierw zaopatrzyc sie w rózne produkty i suplementy. Jeśłi ktos będzi ezainteresowany służę informacją.

1. Całkowita eliminacja węglowodanów (nie ma chleba, ziemniaków, ryzu, makaronów, słodyczy i owoców oczywiście też n8ie
2. Jemy tylko białko (zwierzęce - mięso wieprzowe, drobiowe) i tłuszcze (smalec/oliwa z oliwek do smażenia)
3. warzywa o intensywnych kolorach (pomidory, papryke, salate)
4. wazymy dokładnie wszystko to co jemy
5. jemy o równych porach -5, 6 razy dziennie male ilosci
6. staramy sie zapomniec o bolu głowy, który zawsze towarzyszy pierwszym dniom! ;-)
Trzymajcie kciukasy

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Dobre źródła błonnika to szparagi, karczochy, cykoria, seler naciowy, fenkuły, pory, wszelkie kapustne, sałaty i inne liście, kiszonki, żywy ocet jabłkowy i inne owocowe, pikluję w nich warzywa np. czerwoną cebulę, wstążki z marchewki, cukinii, ogórka, rzodkiewki i wiele innych. Jem wszystkie warzywa i większość owoców sezonowych, uważam na ich ilość i kompozycję w posiłku. Ostatnio testuję strączki i dobrze skomponowane, bez tłuszczu nasyconego, też pozwalają być w ketozie. Im bardziej urozmaicona i nieprzetworzona dieta tym jelita szczęśliwsze. Tutaj poczytasz sobie również o przyprawach i tłuszczach na takiej diecie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Siemka,
Jakie polecacie niskowęglowodanowe źródła błonnika rozpuszczalnego, najlepiej też fermentującego? Fajnie też, żeby nie miał zbyt dużo kwasów omega-6.
Obecnie mam w diecie sałatę, brokuły, migdał oraz len, ale może znajdzie się coś jeszcze takiego wyjątkowo dobrze wpływającego na florę bakteryjną jelit?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Keto dietę też trzeba zbilansować i dbać o to, żeby była smaczna i atrakcyjna dla oka. Wtedy nie trzeba "wytrzymywać", tylko stosuje się ją z ochotą! :) Zobacz jak to może wyglądać tutaj: https://moderncavegirl.pl/keto-jadlospis/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

nikitta23
2006-07-13 10:11:17
Widzę, ze na forum niektóre z Was juz zaczeły dietki;-) Nie chcialam sie wcinac w ten Wasz wątek. U mnie to troche inna sprawa:
k e t o z a - czyli poddanie organizmu takim procesom, aby spalał sam tłuszcz, ale nie ruszał mięśni. To tak w skrócie. ;-)
Zaczynam w pon. , bo musze najpierw zaopatrzyc sie w rózne produkty i suplementy. Jeśłi ktos będzi ezainteresowany służę informacją.

1. Całkowita eliminacja węglowodanów (nie ma chleba, ziemniaków, ryzu, makaronów, słodyczy i owoców oczywiście też n8ie
2. Jemy tylko białko (zwierzęce - mięso wieprzowe, drobiowe) i tłuszcze (smalec/oliwa z oliwek do smażenia)
3. warzywa o intensywnych kolorach (pomidory, papryke, salate)
4. wazymy dokładnie wszystko to co jemy
5. jemy o równych porach -5, 6 razy dziennie male ilosci
6. staramy sie zapomniec o bolu głowy, który zawsze towarzyszy pierwszym dniom! ;-)
Trzymajcie kciukasy

Ja na keto wytrzymałam tydzień...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Co do ketodiety... Powiem szczerze, że nigdy jej nie próbowałam, ale znam osoby, które schudły na keto. Czują i mają się świetnie. Ja póki co mam dobrany plan na 3 miesiące, ale kto wie, może spróbuję czegoś nowego. Wiem, że na pewno mega ważne są tłuszcze. Ja jak tak jadłam beztłuszczowo to potem często miałam zaparcia. Co do jadłospisów takich keto, to widziałam co nieco tutaj https://anetaflorczyk.net/dieta-ketogeniczna-jadlospis-na-14-dni/ Całkiem smacznie wyglądają te posiłki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jakie 5-6 razy dziennie skąd Ty to wzięłaś
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Za duzo bialka szkodzi nerkom. Moze je nawet uszkodzic. A weglowodany potrzebne sa do zycia.
.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przede wszystkim to nie dieta tylko styl życia, tak jak wegetarianie, weganie itp.
Najadasz się do syta.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Po pierwsze nie dieta, a zmiana nawyków żywieniowych a to za pomocą wizyty u Dietetyczki (ale takiej prawdziwej, z papierkiem a nie po kursach on-line w Internecie, czy samozwańczej). Po drugie ruch. Jakikolwiek, który przynosi Ci radość jeśli nie lubisz siłowni, sportów, biegania może Zumba? Taniec? Pływanie? Te dwa kroki czynią cuda
Jako dodatek polecam te zioła oczyszczające:
https://kredensziolowy.pl/produkt/cistusherbs

Sama regularnie piiję i czuję się po nich o wiele lepiej Zdecydowanie lżej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Po dwóch tygodniach to większość ludzi dopiero wchodzi w stan ketozy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A czym mierzycie ketony? Słyszałam, że ten glukometr jest dobry, ma ktoś? https://hpdiagnostyka.pl/pl/p/everchek-Max-glukometr/39
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam. Ostatnie dni duzo czytam o keto. Obliczylam sobie b,w i t. Potrafie bez problemu w posilkach wyliczyc proporcje. Dzisiaj ide kupic sobie olej MCT . moje pytanie.. Jakie spalacze polecacie na tej diecie ? Moze lkarnityna? (Moze moglabys podpytac meza:))Jak poznac ,ze weszlam w stan ketozy? Zaczynam od jutra.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Drogie Forumki
czytam sobie te wszystkie opinie o róznych dietach i jestem coraz bardziej przerażona !!!!!!!!!!!
nie jestem żadnym dietetykiem ani specem od diet,
ale czy warto aż tak kombinowac ???

ja postanowiłam najprościej jak się da zrezygnowałam ze słodyczy, fasy-food i słodkich napojów gazowanych, 4-5 posiłków dzienne w mniejszych ilościach, mniej białego pieczywa czy ziemniaków , dużo warzyw, owoców i wody mineralnej , nie jeśc przed snem i tyle !!!!!!! :)

+ i przede wszystkim bezwzględnie duzo ruchu, siłownia, aerobic,bieganie cokolwiek :):):)

może jestem niemodna i nie na czasie ale uwazam że orgazizm potrzebuje WSZYSTKIEGO cukru i tłuszczu też, i wszystko w okreslonych proporacjach dlatego nikt przenigdy nie przekona mnie do żadnej diety cud :)
i głęboko wierzę że tylko w taki najnormalniejszy i najprostszy sposób osiągne przede wszystkim długotrwały efekt :)

pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkie Przyszłe Piękne Panny Młode

dorka :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
errata :"glikogen" ma być

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzis zwiększyłam ilość warzyw, a takze dodałam co nieco do jadłospisu: rano szczypiorek, i jako dodatek do 4 posiłków "obiadowych" mieszanke 50 gramową (otręby pszenne zmiksowane ze słonecznikiem łuskanym)-aby pobudzić metabolizm, bo mały zastój mam.

marlenko-odpisuję Ci, a zatem wciąż żyję;-) Ketoza coraz lepiej jest przeze mnie przyswajalna. Mam więcej energii, juz nie jestem tak osłabiona. Na siłowni jedynie po 1 godz. treningu mialam mały zjazd i mroczki przed oczami, ale odzywka białkowa postawiła nie na nogi.Mięsnie ciut lepiej mi sie zarysowały, a o to chodzi.

Poczytałam nieco o ketozie i juz wiem ciut wiecej. Masz rację z ta piramida żywności, ale... to jest dobre dla ludzi mało/umiarkowanie aktywnych, którzy nie ćwiczą siłowo.Ja potrzebuje więcej białka, aby mięsnie mogły sie regenerować. 2. Należę do grupy "myśliwych" (wg grupy krwi, A).Zeby nie zakwasic zbyt organizmu, jem warzywa. Łykam witaminy Animal itd.Brak węglowodanów może być szkodliwy dla funkcji mózgu, wiem to. Wiem tez, ze po fazie "wprowadzającej" (ok. 2 tyg) moj organizm będzie uzyskiwał glokogen z tłuszczu.
Lekarze i dietetycy z reguły są sceptyczni do diety Kwaśniewskiego, ze względu na zbyt duże spożywanie tłuszczu. Ale niektórym dieta pomogła zwalczyc róze choroby. Zawsze sa 2 str. medalu.

Zgoda, krawcowa to prostsze rozwiązanie niż ketoza, ale ja chce dobrze wyglądac we własnym ciele, a nie tylko w tej 1 sukni:-))))

Pozdrawiam/ i licze na cd. tej polemiki:-)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a czy Twój mąż jest lekarzem? Choćby dietetykiem? Bo wiesz.. zdrowie ma się tylko jedno.
Kiedyś w szpitalu spotkałam kobietę, która się odchudzała, była to Pani w wieku ok. 60 lat, dość zamożna i dobrze usytuowana.
Chciała zrzucić kilka kilogramów i jak sama mi opowiadała udała się do lekarza – szarlatana, cudotwórcy (tak to określiła – wątpie by był lekarzem), którego to poleciła jej koleżanka. Przepisał jej dietę, która ograniczała się do jakiś śmiesznych tabletek (jakiegoś sproszkowanego zioła, liścia.. ) kiklu litrów wody na dobę i kromki pieczywa.
Pani była na diecie 3 miesiące… i chudła.
Po około pół roku trafiła na oddział wewnętrzny do gdyńskiego szpitala w niewydolnością nerek, wycieńczeniem całego organizmu, awitaminozą, niesprawnymi biodrami i Bóg wie z czym jeszcze. Ogólniej mówiąc wrak człowieka. Do tego doszła depresja :( i ryzyko przykucie do łóżka na zawsze (miała mieć operację na jedno biodro, rehabilitacje ok. pół roku i kolejną operację).
Nie wiem co się z nią później stało bo po wypisie miała trafić do innego szpitala.
Ale jak sama określiła kiedyś w naszej rozmowie „Jestem stara i taka głupia i to przez chęć bycia szczupłą”

A teraz, jeżeli chodzi o diety specjalne („cud”). Ta Twoja dieta jest bardzo podobna do tzw. Diety Kwaśniewskiego, dużo ludzi ja stosuje i czuje się świetnie, ale rozmawiałam z osobami które ją stosowały i porzuciły po jakimś czasie bo bardzo im szkodziła (źle się czuli, wyniki mieli dość złe itd.).
Z dietami jest tak, że nie są dla wszystkich.
Są bardzo ryzykowne. Przed dietą zawsze sobie warto zadać takie błahe pytanie….
„ Czy dla mojego celu jestem wstanie przyjąć prawdopodobne konsekwencje zdrowotne”?
Czy naprawdę zrzucenie tych kilku kg jest warte wszystkiego?

Jeżeli uważanie, że przypadek tej kobiety, którą opisałam jest jednostkowy i losowy.. to niestety bardzo się mylicie. :(

Twój mąż chce na pewno dla Ciebie jak najlepiej. Ale czy na pewno wie że Ci to nie zaszkodzi?

Jak masz kieckę za małą.. hmm.. lepsza od diety jest krawcowa :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To fakt, nikt nie może wiedziec jaki jest mój organizm, tego to ja i sama dokładnie nie wiem. Przyznaję, ze jest to pewnego rodzaju eksperyment. Ale to i tak jest lepsze niz GŁODÓWKI!
Wkrótce idę na dokładne badania: morfologia itp. Zobacze, jakie będa wyniki.
Wiem jedno, jak tylko poczuje się bardzo źle, natychmiast przerywam cały proces:-)
Ps. Ale mi pachnie świeży chlebek, koleżanki z pracy sobie własnie robia kanapki...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A powiedz mi, skąd Twój mąż wie, jaki masz organizm, co masz słabsze (tendencje rodzinne - geny - złe żywienie od dziecka).....
Nawet lekarz tego Tobie nie powie, dlatego nie powinny być stosowane takie diety.
Najwyżej L-karnityna tuż przed sportem (najlepszy dla kobiety - pływanie... wysmukla, odciąża kręgosłup i ruszają się prawie wszystkie mięśnie ciała).

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Twoja sprawa, Twoje zdrowie.... szkodliwość diet nie wychodzi od razu...
za pewnien czas będziesz traciła czas i nerwy biegając po lekarzach albo z sobą i mężem, albo tylko z meżem. Wasza sprawa.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to teraz mnie trochę przestraszyłyście!Przemyślę sobie to raz jeszcze...
Tylko, ze tym moim trenerem i doradcą jest ...mój przyszły mąż, który juz nie raz przechodził to przed zawodami. Liczył wszystko skrupulatnie, i nie pozostaje mi nic innego jak mu wierzyć.
Dodam tylko, ze nie zmuszał mnie do niczego, sama sie zdecydowałam!
Dziękuję Wam jednak za zainteresowanie:-)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry