Widok
Kacykowo
Niektórym marzy się rola książąt udzielnych albo przynajmniej lokalnych kacyków, otoczonych dworem i tłumem pochlebców. Kiedyś, u zarania polskiej państwowości, wskutek podziału dzielnicowego, takie tendecje sę pojawiły i utrwaliły na okres dwóch wieków i niemal doprowadziły do upadku Polski. W epoce saskiej doszło do powtórki i magnateria doprowadziła do rozbiorów. Mimo to, nadal odżywają takie próby, tym razem jako skutek mitu samorządowego i pewych tendencji mających placet unijnej biurokracji. Niezbęna jest świadomość, że pewnych rzeczy z przyczyn antropologicznych nie da się przeprowadzić.Natura ludzka nakłada ograniczenia na mozliwośći realizowania rozmaitych koncepcji.
https://www.salon24.pl/u/zetjot/902946,polacy-ofiarami-mitu-samorzadowego
https://www.salon24.pl/u/zetjot/902946,polacy-ofiarami-mitu-samorzadowego
Droga Fubu,
pozwolisz, że skomentuję to tak: zdrowe jedzenie nie ma żadnego powalającego smaku ani zapachu, więc trzeba je perfumować przy pomocy soli oraz wielu innych przypraw, których pełne są nasze grządki. W odróżnieniu od zdrowego jedzenia, guano pachnie na kilometr.
Tekst poświęcony jest pewnej teorii, a teorie są nudne, lecz:
"Phi, to tylko teoria" - ktoś wzrusza lekceważąco ramionami, gdy temat wykracza poza bezpośrednie materialne doświadczenia. Tymczasem żyjemy w świecie teorii, żyjemy otoczeni teorią, a konkretnie obiektami wytworzonymi przez technologię, czyli przez teorię. Teoria nas otacza i paradoksalnie, jest równie niewidoczna jak otaczające nas powietrze.
Nie jest tajemnicą, że teorie są dla facetów, lecz jeżeli to się powie głośno, to podniesie się feministyczny wrzask, że baby są dyskryminowane. Więc radzę paniom - trzeba zreygnować z lektur albo pozbyć się babskich stereotypów.
pozwolisz, że skomentuję to tak: zdrowe jedzenie nie ma żadnego powalającego smaku ani zapachu, więc trzeba je perfumować przy pomocy soli oraz wielu innych przypraw, których pełne są nasze grządki. W odróżnieniu od zdrowego jedzenia, guano pachnie na kilometr.
Tekst poświęcony jest pewnej teorii, a teorie są nudne, lecz:
"Phi, to tylko teoria" - ktoś wzrusza lekceważąco ramionami, gdy temat wykracza poza bezpośrednie materialne doświadczenia. Tymczasem żyjemy w świecie teorii, żyjemy otoczeni teorią, a konkretnie obiektami wytworzonymi przez technologię, czyli przez teorię. Teoria nas otacza i paradoksalnie, jest równie niewidoczna jak otaczające nas powietrze.
Nie jest tajemnicą, że teorie są dla facetów, lecz jeżeli to się powie głośno, to podniesie się feministyczny wrzask, że baby są dyskryminowane. Więc radzę paniom - trzeba zreygnować z lektur albo pozbyć się babskich stereotypów.
Gdzie guzik, a gdzie prawda ?
Nie wystarczy powiedzieć, że prawda albo nieprawda, trzeba to jeszcze udowodnić.
Pisałem nie tylko o soli lecz o przyprawach generalnie i nie tylko o smaku ale i o zapachu. Gdyby zdrowe jedzenie miało smak i zapach, zbędne byłyby przyprawy. Naturalne substancje są pozbawione wyraźnego smaku i zapachu i tylko pewne wynalazki natury służące do oszustw, takie jak nektar kwiatów łamią tę zasadę.
Nie wystarczy powiedzieć, że prawda albo nieprawda, trzeba to jeszcze udowodnić.
Pisałem nie tylko o soli lecz o przyprawach generalnie i nie tylko o smaku ale i o zapachu. Gdyby zdrowe jedzenie miało smak i zapach, zbędne byłyby przyprawy. Naturalne substancje są pozbawione wyraźnego smaku i zapachu i tylko pewne wynalazki natury służące do oszustw, takie jak nektar kwiatów łamią tę zasadę.
nie ma co sie obrazac w kwestii feministycznych wycieczek tego osobnika
tzn brac sobie do serca
bo ten człowiek dawno juz przstał byc facetem
poza tym zdrowa kuchnia ma własnie smak zdrowego
tylko wyczuc to mozna jak sie oczyszczony organizm z swinstw
a mozg z krochmalu
a tenze opsobnik lubi jesc suto zasmazonego wieprza koscielnego
tzn brac sobie do serca
bo ten człowiek dawno juz przstał byc facetem
poza tym zdrowa kuchnia ma własnie smak zdrowego
tylko wyczuc to mozna jak sie oczyszczony organizm z swinstw
a mozg z krochmalu
a tenze opsobnik lubi jesc suto zasmazonego wieprza koscielnego
Fubu
S-f propagujesz ?
Mam, a dokładnie miałem, na krzaczkach pomidory i je próbowałem. Nie są to jednak żadne prawdziwe pomidory, o specyficznym zielonym kolorze miąższu i równie charakterystycznym smaku. Nie ma już takich odmian - miąższ jest zwykle czerwony i smakuje jak plastik. Chyba nie wiesz o czym mówisz.
S-f propagujesz ?
Mam, a dokładnie miałem, na krzaczkach pomidory i je próbowałem. Nie są to jednak żadne prawdziwe pomidory, o specyficznym zielonym kolorze miąższu i równie charakterystycznym smaku. Nie ma już takich odmian - miąższ jest zwykle czerwony i smakuje jak plastik. Chyba nie wiesz o czym mówisz.