Widok
KaszebeRunda '08
KaszebeRunda już niebawem ...
ktoś się wybiera? jaką trasę planujeci pokonać, jaka strategia, a może ktoś już zaliczył ta imprezę we wcześniejszych latach i chciałby się podzielić wrażeniami i wskazówkami. mam jedno konkretne pytanie do 'weteranów': jak wygląda kwestia bufetów? czy powinienem się zaopatrzyć w coś do jedzenia we własnym zakresie czy wystarczy to co zaoferują mi w strefie bufetu? i czego można się tam spodziewać jeśli chodzi o jedzenie, bo wody pewnie będzie pod dostatkiem ;)
ktoś się wybiera? jaką trasę planujeci pokonać, jaka strategia, a może ktoś już zaliczył ta imprezę we wcześniejszych latach i chciałby się podzielić wrażeniami i wskazówkami. mam jedno konkretne pytanie do 'weteranów': jak wygląda kwestia bufetów? czy powinienem się zaopatrzyć w coś do jedzenia we własnym zakresie czy wystarczy to co zaoferują mi w strefie bufetu? i czego można się tam spodziewać jeśli chodzi o jedzenie, bo wody pewnie będzie pod dostatkiem ;)
Cześć!
Ja się wybieram. Będzie to mój pierwszy start w KR i chcę się dowiedzieć jacy tam jeżdżą ludzie i jak bardzo odstaję od najlepszych ;)
Jadę na 215km :) Co do ceny to faktycznie jak dla mnie to ostra przycinka... 85zł najtańsza opłata startowa to duża przesada. Jadąc na obojętnie jaki profesjonalnie zorganizowany maraton w Polsce płaci się 50zł. Nie wiem co tam dają na bufetach, ale więcej od wody i bananów się nie spodziewam, no może jakaś kiełbaska i herbata:D
pozdROWER
Ja się wybieram. Będzie to mój pierwszy start w KR i chcę się dowiedzieć jacy tam jeżdżą ludzie i jak bardzo odstaję od najlepszych ;)
Jadę na 215km :) Co do ceny to faktycznie jak dla mnie to ostra przycinka... 85zł najtańsza opłata startowa to duża przesada. Jadąc na obojętnie jaki profesjonalnie zorganizowany maraton w Polsce płaci się 50zł. Nie wiem co tam dają na bufetach, ale więcej od wody i bananów się nie spodziewam, no może jakaś kiełbaska i herbata:D
pozdROWER
andy napisał(a):
> Jezeli mowa o kaszebe pozdrawiam chlopakow na ostrym jadacych w
> 2007.
> Mam nadzieje pocisnac na moim o ile zdaze poskladac mojego
> huragana.
> Pozdro
Dziękujemy, dziękujemy!
W tym roku tylko dwóch nas będzie, ale dystans sumaryczny zrobimy tak sam jak w zeszłym roku ;)
Liczę na spotkanie w peletonie.
www.krzywekolo.net.pl
> Jezeli mowa o kaszebe pozdrawiam chlopakow na ostrym jadacych w
> 2007.
> Mam nadzieje pocisnac na moim o ile zdaze poskladac mojego
> huragana.
> Pozdro
Dziękujemy, dziękujemy!
W tym roku tylko dwóch nas będzie, ale dystans sumaryczny zrobimy tak sam jak w zeszłym roku ;)
Liczę na spotkanie w peletonie.
www.krzywekolo.net.pl
Majek napisał(a):
> Cześć!
> Ja się wybieram. Będzie to mój pierwszy start w KR i chcę się
> dowiedzieć jacy tam jeżdżą ludzie i jak bardzo odstaję od
> najlepszych ;)
Nie wiem czy sie tego dowiesz bo chyba w KR nie ma 'normalnych' wynikow - kazdy zna tylko swój czas, wiec bedziesz musiał chodzić po ludziach i pytac, he he. To jest taki niby-wyscig. Druga sprawa do to ze najlepsi tam raczej nie jezdza, wiec tym bardziej trudno bedzie sie porownac do nieobecnych ;-)
> Cześć!
> Ja się wybieram. Będzie to mój pierwszy start w KR i chcę się
> dowiedzieć jacy tam jeżdżą ludzie i jak bardzo odstaję od
> najlepszych ;)
Nie wiem czy sie tego dowiesz bo chyba w KR nie ma 'normalnych' wynikow - kazdy zna tylko swój czas, wiec bedziesz musiał chodzić po ludziach i pytac, he he. To jest taki niby-wyscig. Druga sprawa do to ze najlepsi tam raczej nie jezdza, wiec tym bardziej trudno bedzie sie porownac do nieobecnych ;-)
travisb napisał(a):
> troche zboczyliście z tematu bo pytałem się o to czego się
> można spodziewać po strefie bufetowej. ponawiam więc pytanie i
> kieruję je bardziej do ludzi którzy w KR juz startowali ...
Moja Mama startowała w 2006, Tata obserwował jej zmagania i podsumował stosunek jakości bufetów do ceny jako marny.
Na bufecie mama zgarneła suchą bułkę i wodę mineralną.
Ciepły posiłek stanowił makaron z olejem!
> troche zboczyliście z tematu bo pytałem się o to czego się
> można spodziewać po strefie bufetowej. ponawiam więc pytanie i
> kieruję je bardziej do ludzi którzy w KR juz startowali ...
Moja Mama startowała w 2006, Tata obserwował jej zmagania i podsumował stosunek jakości bufetów do ceny jako marny.
Na bufecie mama zgarneła suchą bułkę i wodę mineralną.
Ciepły posiłek stanowił makaron z olejem!
Byłem na Kaszeberunda kilkakrotnie, bardzo podoba mi się ta impreza (choć przyznaję do tanich nie należy). Jeśli chodzi o bufety, to w zeszłym roku były moim zdaniem były zaopatrzone świetnie (banany, batony, woda, drożdżówki, w 2006 r. np. był także dodatkowo koncentrat napoju izotonicznego). Na mecie medal, posiłek z makaronem, a także piwo i masaż dla chętnych. Problem w tym, że peleton rzadko zatrzymuje się na bufetach ( np. w zeszłym roku tylko 2 razy na trasie 215 km, pierwszy raz tylko woda (i siuranie prawie w biegu), kolejny postój bardziej konkretny - jedzenie (ale też czekaliśmy na Allana - co już funkcjonuje jako anegdota:). Jeśli chciało się jechać z czołówką, to trzeba było raczej liczyć na posiadane przez siebie żele i batony. Piszę w czasie przeszłym, ponieważ w tym roku Kaszeberunda zmieniła formułę, na bardziej przypominającą maratony szosowe tzn. jazda w kilkuosobowych grupach. Uważam, że to błąd bo pozbawia możliwości i przyjemności jazdy w kilkudziesięciu osobowym peletonie (i żeby było jasne nie ma żadnych przejazdów, rajdów etc., są tylko wyścigi, na KR od razu pełna dzida i natychmiastowa selekcja). W tym roku niestety nie jadę w KR, bo właśnie w tym okresie mam Triathlon Malbork.
Kolego Mariuszu1: jeśli chodzi o kwestię wyników, to faktycznie zapisywany jest tylko czas przybycia na metę (ale porównać sobie można, co wbrew pozorom nie wymaga większego trudu). Piszesz także, iż: "najlepsi raczej tam nie jeżdżą" (tzn. kogo masz na myśli?). Dla mnie najlepsi, to np. uczestnicy Mistrzostw Polski, Kluby Sportowe, których podopieczni są powoływani do kadry, a tacy też jeżdzą w KR. Wszyscy inni, to amatorzy, ale niektórzy piekielnie dobrzy np. Andrzej Gryckiewicz z Łeby, który w zeszłym roku wygrał cały cykl maratonów szosowych w Polsce. Dlatego to co napisałeś, nie jest prawdą i nieco mnie drażni. Jak utrzymasz się na kole u Gryckiewicza, to wtedy będziesz mógł mówić, że "najlepsi raczej tam nie jeżdzą", bo wtedy Ty będziesz najlepszy (czego Ci życzę). Myślę jednak, że trochę wody w rzekach pewnie jeszcze do tego czasu upłynie.
Kolego Mariuszu1: jeśli chodzi o kwestię wyników, to faktycznie zapisywany jest tylko czas przybycia na metę (ale porównać sobie można, co wbrew pozorom nie wymaga większego trudu). Piszesz także, iż: "najlepsi raczej tam nie jeżdżą" (tzn. kogo masz na myśli?). Dla mnie najlepsi, to np. uczestnicy Mistrzostw Polski, Kluby Sportowe, których podopieczni są powoływani do kadry, a tacy też jeżdzą w KR. Wszyscy inni, to amatorzy, ale niektórzy piekielnie dobrzy np. Andrzej Gryckiewicz z Łeby, który w zeszłym roku wygrał cały cykl maratonów szosowych w Polsce. Dlatego to co napisałeś, nie jest prawdą i nieco mnie drażni. Jak utrzymasz się na kole u Gryckiewicza, to wtedy będziesz mógł mówić, że "najlepsi raczej tam nie jeżdzą", bo wtedy Ty będziesz najlepszy (czego Ci życzę). Myślę jednak, że trochę wody w rzekach pewnie jeszcze do tego czasu upłynie.
travisb napisał(a):
> troche zboczyliście z tematu bo pytałem się o to czego się
> można spodziewać po strefie bufetowej. ponawiam więc pytanie i
> kieruję je bardziej do ludzi którzy w KR juz startowali ...
Z bufetami na maratonach trzeba ostrożnie ! Nie brać czegoś czego się poprzednio nie wypróbowało , nie brać zielonych bananów i gazowanej wody . Drożdżówki są różnie tolerowane - można po nich dostać sr...
Moim zdaniem , najlepiej jest napchać kieszenie np. Power Barami lub czymś podobnym plus kilka żeli z kofeiną na końcówkę lub gdy dopadnie kryzys .
> troche zboczyliście z tematu bo pytałem się o to czego się
> można spodziewać po strefie bufetowej. ponawiam więc pytanie i
> kieruję je bardziej do ludzi którzy w KR juz startowali ...
Z bufetami na maratonach trzeba ostrożnie ! Nie brać czegoś czego się poprzednio nie wypróbowało , nie brać zielonych bananów i gazowanej wody . Drożdżówki są różnie tolerowane - można po nich dostać sr...
Moim zdaniem , najlepiej jest napchać kieszenie np. Power Barami lub czymś podobnym plus kilka żeli z kofeiną na końcówkę lub gdy dopadnie kryzys .
Pozdrawiam , Marek .
Zawsze najlepiej mieć swoje, wypróbowane żarło, a na bufecie brać tylko to, co się już kiedyś jadło. Ja popełniłem kiedyś błąd na wieloetapówce i zjadłem batony maxxima, których wcześniej nie jadłem (ale równie dobrze mogły to być isostary, czy jakieś inne) i o mały włos nie wystartowałbym następnego dnia - kompletny rozstrój żołądka.
Komentarze kolegów, co do ceny są lekko ujmując, z doopy wzięte, nie chodzi o to co dostaniesz na bufecie, tylko ile kosztuje zorganizowanie imprezy i ile osób startuje. Jak na masowy spęd typu Mazovia itp. przyjeżdża na start 700 osób, to można zrobić i za 50 zł. Także stosujcie się do zasady, zanim napiszę -> pomyślę.
Szuwarek
Komentarze kolegów, co do ceny są lekko ujmując, z doopy wzięte, nie chodzi o to co dostaniesz na bufecie, tylko ile kosztuje zorganizowanie imprezy i ile osób startuje. Jak na masowy spęd typu Mazovia itp. przyjeżdża na start 700 osób, to można zrobić i za 50 zł. Także stosujcie się do zasady, zanim napiszę -> pomyślę.
Szuwarek
KubaTri napisał(a):
> Dla mnie najlepsi, to np. uczestnicy
> Mistrzostw Polski, Kluby Sportowe, których podopieczni są
> powoływani do kadry, a tacy też jeżdzą w KR. Wszyscy inni, to
> amatorzy, ale niektórzy piekielnie dobrzy
Za chwile nas przekonasz, że to najważniejsza i najbardziej presiżowa impreza szosowa w kraju. Sam organizator nie podając wyników de facto stara sie nadac tej imprezie range rajdu, przejazdu, pikniku czy czegos w tym stylu, a ty mi tu mówisz ze startuja tam najlepsi, bo sa uczestnikami mistrzostw Polski. Albo ze sa czlonkam klubów, z ktorych ktos kiedys został powołany do kadry. Toz to smieszne. Ja jestem członkiem klubu (nie w kolarstwie) z którego pochodza mistrzowie świata, ale to jakos nie ma żadnego wpływu (niestety) jesli chodzi o MOJ poziom. Takze to, że ktos jest UCZESTNIKIEM MP o niczym nie swiadczy.
> Dla mnie najlepsi, to np. uczestnicy
> Mistrzostw Polski, Kluby Sportowe, których podopieczni są
> powoływani do kadry, a tacy też jeżdzą w KR. Wszyscy inni, to
> amatorzy, ale niektórzy piekielnie dobrzy
Za chwile nas przekonasz, że to najważniejsza i najbardziej presiżowa impreza szosowa w kraju. Sam organizator nie podając wyników de facto stara sie nadac tej imprezie range rajdu, przejazdu, pikniku czy czegos w tym stylu, a ty mi tu mówisz ze startuja tam najlepsi, bo sa uczestnikami mistrzostw Polski. Albo ze sa czlonkam klubów, z ktorych ktos kiedys został powołany do kadry. Toz to smieszne. Ja jestem członkiem klubu (nie w kolarstwie) z którego pochodza mistrzowie świata, ale to jakos nie ma żadnego wpływu (niestety) jesli chodzi o MOJ poziom. Takze to, że ktos jest UCZESTNIKIEM MP o niczym nie swiadczy.
Mariusz1: po pierwsze, nikogo nie próbuję przekonywać, że KR jest najlepszą imprezą szosową w kraju (i proszę nie odpowiadaj kolektywnie) - nigdzie tego nie napisałem, i nie mam takiego zamiaru. Jeśli tak to intrepretujesz to Twoja sprawa. Napisałem tylko czego i kogo można się spodziewać. Ty natomiast niestety nie wspomniałeś, kogo masz na myśli pisząc o "najlepszych" (i myślę, że się tego nie doczekam). Z przykrością twierdzę też, iż masz tendencję do "naginania", ponieważ nie napisałem, że jadą tam najlepsi (jeśli już to piekielnie dobrzy - w odniesieniu do amatorów, do których impreza ta jest skierowana). Niestety, ale właśnie śmieszne jest Twoje myślenie i to co napisałeś. Skoro dla Ciebie np. "klubowcy", byli kadrowicze, liderzy w amatorskich maratonów szosowych nie stanowią (jakiegoś - mocnego) punktu odniesienia, to kto? - na amatorskiej imprezie (sic!). Jeśli jesteś członkiem klubu, który ma w składzie mistrzów świata, to gratuluję doborowego towarzystwa, jeśli jednak nie ma to wpływu na Twój poziom, to pozostawiam to bez komentarza.
Szuwarek napisał(a):
> Komentarze kolegów, co do ceny są lekko ujmując, z doopy
> wzięte, nie chodzi o to co dostaniesz na bufecie, tylko ile
> kosztuje zorganizowanie imprezy i ile osób startuje. Jak na
> masowy spęd typu Mazovia itp. przyjeżdża na start 700 osób, to
> można zrobić i za 50 zł. Także stosujcie się do zasady, zanim
> napiszę -> pomyślę.
Pomyśleć - proszę bardzo: na podstawie strony organizatora wnioskuję, że do imprezy dokłada się nie mało sponsorów:
http://www.kaszeberunda.com/web.php?id=partnerzy
Wg mnie wobec tych faktów cena 85-150zl jest wzięta z kosmosu.
> Komentarze kolegów, co do ceny są lekko ujmując, z doopy
> wzięte, nie chodzi o to co dostaniesz na bufecie, tylko ile
> kosztuje zorganizowanie imprezy i ile osób startuje. Jak na
> masowy spęd typu Mazovia itp. przyjeżdża na start 700 osób, to
> można zrobić i za 50 zł. Także stosujcie się do zasady, zanim
> napiszę -> pomyślę.
Pomyśleć - proszę bardzo: na podstawie strony organizatora wnioskuję, że do imprezy dokłada się nie mało sponsorów:
http://www.kaszeberunda.com/web.php?id=partnerzy
Wg mnie wobec tych faktów cena 85-150zl jest wzięta z kosmosu.
KubaTri napisał(a):
> nie napisałem, że
> jadą tam najlepsi
Przeczytaj moj pierwszy post w tym watku (nr 10) to moze zrozumiesz skad wzieli sie ci "najlepsi".
> Jeśli jesteś członkiem klubu,
> który ma w składzie mistrzów świata, to gratuluję doborowego
> towarzystwa, jeśli jednak nie ma to wpływu na Twój poziom, to
> pozostawiam to bez komentarza.
Na poziom sportowy ma wpływ glownie to jak trenujesz, ile trenujesz, twoje warunki fizyczne, sprzet, dieta, sposób wypoczynku, suplementacja, talent, psychika i milion innych czynników, a jesli myslisz, ze ma na to wpływ to, z kim jestes zapisany do klubu to... pozostawie to bez komentarza.
> nie napisałem, że
> jadą tam najlepsi
Przeczytaj moj pierwszy post w tym watku (nr 10) to moze zrozumiesz skad wzieli sie ci "najlepsi".
> Jeśli jesteś członkiem klubu,
> który ma w składzie mistrzów świata, to gratuluję doborowego
> towarzystwa, jeśli jednak nie ma to wpływu na Twój poziom, to
> pozostawiam to bez komentarza.
Na poziom sportowy ma wpływ glownie to jak trenujesz, ile trenujesz, twoje warunki fizyczne, sprzet, dieta, sposób wypoczynku, suplementacja, talent, psychika i milion innych czynników, a jesli myslisz, ze ma na to wpływ to, z kim jestes zapisany do klubu to... pozostawie to bez komentarza.