Widok
Kaszubska Strzecha w Goręczynie
Witam wszystkie Forumowiczki :) Mam przyjemnosć dołączyc dzisiaj do waszego grona i na początek pytanie za 100 punktów do Tych, którzy robili, bedą robili lub nie zrobili z jakiegoś powodu (jakiego?) w Kaszubskiej Strzesze. Co sądzicie o tym lokalu? Proszę o wszystkie opinie na temat tego lokalu, menu, właścicieli, okolicy, plusów i minusów, itp. Dzięki z góry.
My będziemy mieli tam wesele. Potrzebowaliśmy miejsca na 100 osób z noclegami - KASZUBKSA STRZECHA okazała się być bezkonkurencyjna. 4 lata temu wesele tam miał mój brat - niczego nie można było zarzucić ani właścicielom, ani obsłudze ,ani przede wszystkim smacznemu jedzeniu. Ten nieprzyjemny zapach z kurnika czuć tylko czasami - ale z drugiej strony takie są uroki agroturystyki :))) Co do osobnej sali do tańczenia , też nie jestem z tego powodu zachwycona,ale kaszubska strzecha ma w sobie tyle plusów,że ten jeden minus jakoś zniosę ;) Na weselu mojego brata ta sala nie stwarzała problemu i goście bawili się wyśmienicie.
Ja miałam wesele w kaszubskiej strzesze 26 sieprnia ubiegłego roku i polecałm całym sercem!Nie zamniełabym tego mijejsca na zadne inne. Goscie do dzxiisaj wspominają przpeyszne jedzenie, gorące, pyszne i w dodatku bardzobardzo dużo. Okolica przepiękna, goście zachwycenie, wynajęliśmy bryczke i wozy drabiniaste do koscioła- super atrakcja dla wszystkich. Poza tym wziełismy piecoznego prosiaka- palce lizać. generalnie wszysktich którzy sie zastanawiają nad tym lokalem słuzę pomocą i gorąco zachecam:)
Ja wysłałam tam Rodziców w rekonesans, bo mieszkają niedaleko, i byli niezadowoleni...Zwłaszcza przeszkadzał im wystrój wnętrza - ponoć wszystko w drewnie niepolakierowanym, co z biegiem czasu traci na uroku...Takie jest ich zdanie - ale może właśnie tak tam ma być, takie klimaty:-)
Poza tym przeszkadzało im, że sala do tańczenia jest oddzielnie. A na "zapachy" nie narzekali, bo przecież to sama natura:-))
Poza tym przeszkadzało im, że sala do tańczenia jest oddzielnie. A na "zapachy" nie narzekali, bo przecież to sama natura:-))
Dach będzie jak kupią odpowiednią słomę (a z tą nie jest podobno tak hop siup) i znajdą fachowca, który ją położy. Właścicielka nie daje gwarancji czy w tym roku będzie słoma, co więcej szykuje się do odnawiania pozostałej części dachu, bo jak mocno popada to i kolejnych pokojach będzie można chodzić w kaloszach.
byłem, jednak właścicielka twierdzi, że nic nie może zrobić bo słomy, która jest potrzebna na strzechę nigdzie nie można kupić. Ja jednak myślę, że chodzi tu o koszty nowej strzechy. Z takim dachem to raczej przypomina jakiś budynek gospodarczy i wygląda niewiele lepiej od tych kurników u sąsiada.
Właścicielka nic w zamian nie oferuje, twierdząc że remont strzechy był konieczny.
Właścicielka nic w zamian nie oferuje, twierdząc że remont strzechy był konieczny.