Widok
moja mała sama siadała z pozycji leżaczkowej w 4 miesiącu, a siada swobodnie z każdej pozycji od 6 m-ca. Ale ona jest bardzo silna i od urodzenia spała na brzuszku tylko (potem mata itd. ale niczego z nią nie "ćwiczyliśmy" wszystko nauczyła się sama). Od 7mca wstaje trzymając się szczebelków mebli i nas;)
Justynka sama usiadła dopiero dzień przed skończeniem 10 m-cy, wcześniej jej nigdzie nie sadzaliśmy i jeździła w gondoli / całkowicie rozłożonej spacerówce. Najpierw półleżała na boku podparta na łokciu , później coraz wyżej i wyżej się podpierała aż usiadła sama - raczej z leżenia na boku niż na brzuchu.
Dwa tygodnie wcześniej zaczęła raczkować a tydzień później sama stanęła przy wersalce - w trzy tygodnie zrobiła program osiągnięć z trzech miesięcy ;)
A teraz ma roczek, stoi samodzielnie i chodzi bokiem przy meblach - bardzo sprawnie jej to wszystko wychodzi, ale do przodu 'cóś' nie chce :)
Dwa tygodnie wcześniej zaczęła raczkować a tydzień później sama stanęła przy wersalce - w trzy tygodnie zrobiła program osiągnięć z trzech miesięcy ;)
A teraz ma roczek, stoi samodzielnie i chodzi bokiem przy meblach - bardzo sprawnie jej to wszystko wychodzi, ale do przodu 'cóś' nie chce :)
krystian był przesadzony do spacerówki jak miał 5 miesięcy ale siadać umiał około 9 miesiąca. On wszystko później robił. Moja mała ma teraz 4 miesiące i ciagnie szyję do siadania,że ja muszę ją kłaść na siłę, bo jeszcze za słaby kręgosłup przecież. Dzieje się tak jak ją trzymam półleżąco na kolanach. Do spacerówki przesadzimy pewnie wiosną ale taką prawdziwą nie kalendarzową:) gdzieś w maju. Wtedy pół roczku skończy
Tomek jeżdzi w spacerowce od 4,5 miesiaca - do gondoli sie juz naprawde nie miescił a w spacerówce mu sie podobało
natomiast sam siedzi od 9,5 miesiaca i tak naprawde to własnie było hop wziął i usiadł a zaraz potem podciagnał sie stanął a takze zaczął raczkowac (wczesniej tylko pełzał)
sadzalismy go troche z poduszkami a czesciej z asekuracja zeby siedząc i tracac równowage wpadał nam w rece
w 9 miesiacu juz sie naprawde zaczelismy martwic jak sie okazało bezzasadnie bo synek szybko nadrobił ...
jednak z pewnoscia pomogło sadzanie bo inaczej sam nie wiem kiedy by sie podniósł . . .
natomiast sam siedzi od 9,5 miesiaca i tak naprawde to własnie było hop wziął i usiadł a zaraz potem podciagnał sie stanął a takze zaczął raczkowac (wczesniej tylko pełzał)
sadzalismy go troche z poduszkami a czesciej z asekuracja zeby siedząc i tracac równowage wpadał nam w rece
w 9 miesiacu juz sie naprawde zaczelismy martwic jak sie okazało bezzasadnie bo synek szybko nadrobił ...
jednak z pewnoscia pomogło sadzanie bo inaczej sam nie wiem kiedy by sie podniósł . . .
a powiedzcie mi dziewczynki :)
ovczywiscie u mojej malej nie ma mowy o siadaniu oczywiscie tez nie sadzam jej i nie obkladam poduszkami
ale mloda uwielbia byc noszona pleckami do mojego brzucha w pozycji siedzacej
tak samo czesto sadzam ja na swoich kolanach i asekuruje ja trzymajac pod paszkami
uwielbia kicac tez trzymana pod paszki
czy moge takim czyms jej zrobic krzywde?
mloda jest bardzo silna i bardzo sztywna nie robie tego na sile po prostu sprawia jej to radoche
ovczywiscie u mojej malej nie ma mowy o siadaniu oczywiscie tez nie sadzam jej i nie obkladam poduszkami
ale mloda uwielbia byc noszona pleckami do mojego brzucha w pozycji siedzacej
tak samo czesto sadzam ja na swoich kolanach i asekuruje ja trzymajac pod paszkami
uwielbia kicac tez trzymana pod paszki
czy moge takim czyms jej zrobic krzywde?
mloda jest bardzo silna i bardzo sztywna nie robie tego na sile po prostu sprawia jej to radoche
Moje dziecko samo jeszcze nie do końca umie się "posadzić" - od pozycji do raczkowania przechodzi do siadu na pupie a potem wyciąga nózki i tak siedzi-leży na boku. Natomiast posadzona siedzi już pewnie (bez podpory).
Zaczęłam ją sporadycznie sadzać odkąd skończyła 8 miesięcy, ciekawe czy nie za wcześnie...
Teraz mnie trochę zmartwiłyście, bo może powinnam czekać aż sama nauczy się siadać?
Zaczęłam ją sporadycznie sadzać odkąd skończyła 8 miesięcy, ciekawe czy nie za wcześnie...
Teraz mnie trochę zmartwiłyście, bo może powinnam czekać aż sama nauczy się siadać?
Mati wogóle nie podnosił się do siadu,jak skończył 7 miesięcy stanął pierwszy raz w łózeczku,a gdy spadał na pupę,uczył się siadu trzymając się szczebelek.Jak skończył 8 miesięcy zaczął raczkować i siadać samodzielnie stabilnie.
Jestem przeciwna obkładaniem poduszkami dzieci które jeszcze nie są gotowe na siedzenie,ja nigdy nie posadziłam syna z podpurką,kiedy skończył 6,5 miesiąca przesadziłam go do spacerówki ale na leżącą,póżniej na pół leżąco,a jak sam siedział 8-9 miesięcy jeżdził już na siedząco.
Jak widzę że takie malutkkie dzieci,czasem 4 miesięczne sadzają,często się widzi na spacerze w spacerówce już,to aż mam złość na taką matkę.Biedne dziecię.
Jestem przeciwna obkładaniem poduszkami dzieci które jeszcze nie są gotowe na siedzenie,ja nigdy nie posadziłam syna z podpurką,kiedy skończył 6,5 miesiąca przesadziłam go do spacerówki ale na leżącą,póżniej na pół leżąco,a jak sam siedział 8-9 miesięcy jeżdził już na siedząco.
Jak widzę że takie malutkkie dzieci,czasem 4 miesięczne sadzają,często się widzi na spacerze w spacerówce już,to aż mam złość na taką matkę.Biedne dziecię.
Nie sadzajcie dzieci podpartych poduszkami... Dzieciaki są gotowe do siedzenia dopiero po tym, jak wyćwiczą sobie ciałka podnoszeniem główki, turlaniem, pełzaniem, raczkowaniem. U większości dzieci następuje to dopiero w końcówce pierwszego roku życia.
Dopóki dziecko nie zacznie siadać (nie - siedzieć posadzone przez rodzica) samodzielnie, uznajemy, że jest do siedzenia niegotowe i staramy się tę pozycję skracać do minimum (karmienie, czuwanie w czasie spaceru, jazda w foteliku samochodowym).
Wspomagajmy tylko czynności usprawniające dziecko - leżenie na brzuchu, turlanie, raczkowanie, a te powodujące obciążanie, czyli siedzenie, stawanie, chodzenie, zostawmy na termin, w którym dziecko samo zacznie je wykonywać.
Dopóki dziecko nie zacznie siadać (nie - siedzieć posadzone przez rodzica) samodzielnie, uznajemy, że jest do siedzenia niegotowe i staramy się tę pozycję skracać do minimum (karmienie, czuwanie w czasie spaceru, jazda w foteliku samochodowym).
Wspomagajmy tylko czynności usprawniające dziecko - leżenie na brzuchu, turlanie, raczkowanie, a te powodujące obciążanie, czyli siedzenie, stawanie, chodzenie, zostawmy na termin, w którym dziecko samo zacznie je wykonywać.