nieee, nie jedź, na razie nic nie widać żeby miało być jutro otwarcie. Ani plakatów nie ma, ani żadnych transparentów, parking zaśnieżony... jutro jeszcze nie...
na pewno bedą wielkie plakaty, że otwierają. Spoko, przeżyjecie jeszcze te kilka dni bez Biedronki ;)
P.S. Przypomniał mi się ten skecz kabaretowy:
ksiądz: Co na parafii?
kościelny: Koniec świata!!!
ksiądz: Co sie stało?
kościelny: Biedronkę zamknęli ;)