Widok

Kierowca zkm R

Towarzyskie Temat dostępny też na forum:
Witam. Od pewnego czasu korzystam z usług komunikacji miejskiej. Musze przyznać,że przystojnych mamy kierowców szczególnie jeden wpadł mi strasznie w oczko. Nie wiem czy wypada czy nie umieszczać taki wątek na forum ale co tam.:) Z racji tego iż mam te 30 lat i sobie nie mogę podejść i zaczepić ot tak chciałabym się dowiedzieć czy są jakieś dyskretne triki ..sposoby żeby zapoznać pana z autobusu. Może panie z tego forum mają jakieś doświadczenia tego typu. Proszę o rady:)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
Jasne, że są triki... kup u niego bilet a zamiast drobnych pieniędzy zapłać gumką typu DUREX... skutkuje natychmiat, chyba, że Pan R to jakiś ciemniak....
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 5
Ten sposób jest dla mnie za mało dyskretny i kulturalny to wcale :P
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
kochana tz jestem w twoim wieku ... :) podrzuc mu karteczke :) Inaczej sie nie dowiesz co i jak.. to dziala U mnie poskutkowalo... :):) dalam chlopakowi w tramwaju :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
a jeśli ma żonę,dziecko,dzieci,też będziesz próbowała go skusić?Pytam z ciekawości
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
bez obaw nie jestem żoną tego kierowcy,pytam z ciekawości
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Żonaci mężczyźni są dla mnie niewidzialni.:) Dorcia dzięki za radę ..może się odważę jakiegoś dnia.:)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wiesz czy jest wolny..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Lilka na pewno nie jest chyba żonaty bo nie zauważyłam obrączki. Wróżką nie jestem:) nie zamieniłam z nim ani słowa..nic nie wiem. To nic chyba sobie tylko powzdycham aż mi przejdzie:(
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
sporo facetów obrączki nie nosi moja droga więc jedynie intuicja Ci podpowie jak jest,tylko nie każdy ją ma
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Jestem w podobnym wieku:) I zapewne wiesz, że mężczyźni CZĘSTO nie noszą obrączek.
Ale do odważnych świat należy:)
Pozdrawiam również z Karwin:)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
No ja tak sobie z tą odwagą :) Pozdrawiam :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
To odpowiedź już masz:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale pomarzyć można :P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
kochana ja tez bylam niesmiala, przeszlam sama siebie Ja wczesniej tez bylam na nie A to trwalo ponad rok , w koncu sie odwazylam ... :) pmyslalam co ma byc to bedzie :) DZIALAJ :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czytam wasze wpisy i fajnie zobaczyc jak kobiety sie wspieraja :) Brawo.
Co do pani "mało" odważnej. Pytanie czy dobrze bedzie ci sie zyc ze swiadomoscia ze mogl byc to wlasnie ten jedyny z ktorym spedzisz najlepsze dni zycia, a ty nawet nie dalas mu karteczki ze swoim nr telefonu (dobra rada jednej z kolezanek:) ) choc mysle ze liscik opisujacy twoje uczucia do tego kierowcy bylby bardziej dojrzalym podejsciem. Ale jak to mowia kazdy sposob jest dobry byle tylko przyblizal nas do celu.
Co do radzenia sobie ze stresem bo jak mniemam to on powstrzymuje cie przed kolejnym krokiem, ta sa rozne techniki, nawet bardzo proste ktore pozwalaja go oswoic i wykorzystac na swoja korzysc.
Pozdrawiam i rowniez mocno dopinguje :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Oooo jak miło poznać opinię płci przeciwnej. :) Powiem tak stres na pewno bierze górę ale ja chyba raczej mam lęk przed tym,że nie wyjdzie albo,że zostanę publicznie upokorzona ( nie oszukujmy się w autobusie są ludzie) nie zniosłabym jakiś wymownych spojrzeń itd. ojej no tchórz jestem straszny. Też nie chcę chyba psuć tej iluzji ...bo to daje mi radość takie myślenie o kimś ...itd a jak to wszystko pryśnie....świat znowu będzie szary...tego się boję.:) Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiesz jest taka technika.
- Co bys powiedziala ,co doradzila,swojej corce gdyb przyszla do ciebie z taka historia?
Teraz powiedz jej to - W takiej sytuacji nalepiej jakbys zrobila ....

Napewno to co doradzisz dziecku jest dobre , bo przeciez chcesz o nie zadbac i tym samym wlasnie doradzasz sobie to co jest dobre, bo tak naprawde chcesz dla siebie jak najlepiej.

Nastepnie posluchaj tego co mowisz doradzajac dziecku i sama to zrob.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niestety nie mam doświadczenia w doradzaniu dzieciom gdyż jeszcze ich nie posiadam:) Ale dziękuje za dobre rady;-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rozmawiałaś z nim? Kupowałaś bilet?
Może warto dać mu się zauważyć. Kupić bilet i pogadać przy tej okazji niezobowiązująco.
Zażartować, pochwalić coś u niego albo podziwiać.
Zobaczysz jak na Ciebie patrzy, jak na Ciebie reaguje, czy się uśmiecha.
Wtedy ocenisz, czy masz jakieś szanse i zdecydujesz, czy podejmować kolejne działania.
Powodzenia :)
lubię cyfry i litery
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry