Widok
Czesc
żalów do nikogo (na razie) nie mam. Przed chwilą w pracy miałam mały pożar - w popielniczce przez niedopałek papierosa. Siedzę w biurze, drzwi na korytarz otwarte i czuje smród papierochów. Okazało się, że szef źle zgasił papierosa. Wywietrzyłam już porządnie, ale co zmarzłam to moje. Raczę się teraz gorącą herbatką :)
żalów do nikogo (na razie) nie mam. Przed chwilą w pracy miałam mały pożar - w popielniczce przez niedopałek papierosa. Siedzę w biurze, drzwi na korytarz otwarte i czuje smród papierochów. Okazało się, że szef źle zgasił papierosa. Wywietrzyłam już porządnie, ale co zmarzłam to moje. Raczę się teraz gorącą herbatką :)
Poczta Polska przechodzi momentami samą siebie. Przyszła do mnie niedawno nowa listonoszka, przyniosła list i ..... powtórne awizo z dn. 28 lutego. Niby nic w tym dziwnego, ale po pierwsze nie dostałam absolutnie żadnego awizo (tego pierwszego) wcześniej (więc skąd powtórne?), po drugie to jest firma! Czynne jest do 16.00 od rana, więc wnioskuję, że jakiś "życzliwy" listonosz wpisał u siebie, że nie zastał adresata, bo nie chciało mu się do nas przychodzić. Raz już kiedyś mieliśmy taką sytuację, gdy nasz listonosz był na urlopie. Zastępował go facet, który nawet nosa z domu nie wynurzył i u wszystkich klientów (tych z zastępstwa), w tym w kilku firmach, wpisał od góry do dołu awizo nie pojawiają się oczywiście. Chamstwo straszne. Po pracy wybiorę się na pocztę, by to wyjaśnić. A na samą myśl, że będę stała pewnie w ogromnej kolejce (które są zawsze na naszej poczcie) wszystkiego mi się odechciewa :(
Witaj Szymszuniu :) Pewnie że możesz :)
Złośliwce niech sobie ulżą.
Znowu chłodno dzisiaj. Jeszcze źle dzisiaj spałam, bo pies o 2:00 mnie obudził i kilka razy próbował wskoczyć mi na łóżko a ja kilka razy musiałam go wyganiać.
Dzis od rana próbuje sobie znaleźć na siłę zajęcie w pracy. Zrobiłam juz śliczne napisy na segregatory :D
Złośliwce niech sobie ulżą.
Znowu chłodno dzisiaj. Jeszcze źle dzisiaj spałam, bo pies o 2:00 mnie obudził i kilka razy próbował wskoczyć mi na łóżko a ja kilka razy musiałam go wyganiać.
Dzis od rana próbuje sobie znaleźć na siłę zajęcie w pracy. Zrobiłam juz śliczne napisy na segregatory :D
Księżycowa jeszcze złoży napewno
Ja się uśmiałam u mnie w pracy rano, Panowie żłożyłi sie i przynieśli siatę różnych smakołyków i ( tak jak wszystkie twierdziły że są na ścisłej diecie słodyczy wogóle nie jedzą ) rzuciły się prawie wszystkie ii jak szarańcza oblegały cukierki ;]
Jak sie zorientowały że je obserwuję z koleżanką to takie zmieszane biedne były :D
Fajny widok to był ;D
Ja się uśmiałam u mnie w pracy rano, Panowie żłożyłi sie i przynieśli siatę różnych smakołyków i ( tak jak wszystkie twierdziły że są na ścisłej diecie słodyczy wogóle nie jedzą ) rzuciły się prawie wszystkie ii jak szarańcza oblegały cukierki ;]
Jak sie zorientowały że je obserwuję z koleżanką to takie zmieszane biedne były :D
Fajny widok to był ;D
Gdziekolwiek się znajdujesz, twój świat tworzą twoi przyjaciele.
