Widok
Koci hycel !
W okolicy ulic Księżycowej (na wysokości stawu), Jodłowej, Wrzosowej, Kalinowej od sierpnia zaczęły ginąć koty. Ktoś zrobił krzywdę naszym kotom i trzeba tego hycla zlokalizować, ponieważ zagraża innym kotom, jest to czyn karalny. Uwaga też na psy, ktoś rozrzuca zatrute jedzenie! Bądżcie czujni, jeżeli ktoś coś widział proszę o poinformowanie. To jest poważna sprawa!
A może jego cierpliwośc się po prostu wyczerpała.... Nasza już też jest na granicy... Kocury schodzą się na naszą dzialkę (ogrodzoną), wyją, piszczą, nie można wytrzymać. Smród kocich odchodów wokół domu, kocie kupska przed schodami. Po prostu mamy dość. Dlaczego mamy ponosić koszty jakichś odstraszaczy i w ogóle zmagać się z tym problemem? Proszę o jakąś sensowną wypowiedź właścicieli kotów.
Niekoniecznie, u mnie wykastrowany kocur rządzi 30 kilogramowym psem jak prezes prezydentem, kot wyżera z psiej michy a kundel z rozpaczą na pysku czeka na swoją kolej a jak próbuje protestować to pazury w nos, zęby w ucho i szybciutko grzecznie wraca do kolejki oczekujących. Jak kot ma charakter zbója to i pozbawiony jajek da sobie radę.
Mój drań latem znosi pod drzwi od ogrodu po kilka myszy dziennie, co parę dni trafiał się kret. Być może kotka poluje lepiej, nie mam porównania, ale kastrowany kocur też daje radę, wytłukł wszystkie gryzonie w okolicy i ani my, ani najbliżsi sąsiedzi nie mamy najmniejszych problemów z myszami w domach.