Widok

Komplikacje po porodzie

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Hej Dziewczyny,
mimo tego, że od porodu minęło już ponad 2 miesiące nadal borykam się z "komplikacjami" . Rodziłam SN z nacięciem. Niestety zostałam źle zszyta i okazało się, że wywinęła mi się błona śluzowa na zewnątrz. Muszę powiedzieć, że bardzo się zmartwiłam:(
Stąd moje pytanie: czy któraś miała może podobny problem? Jakie są tego konsekwencje?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi szwy ściągał starszy gin. na IP w redlowie przy okazji punktowania krwiaka i sam powiedział, że to wina tych młodych, bo jakiś rodzaj szwu stosują, który szybko wrasta :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Babeczka, która ze mną leżała w sali w Redłowie miała to samo. Bardzo ją bolało, ale lekarze mówili, że po porodzie naturalnym tak ma być. Wreszcie na trzecią dobę pani doktor jak zobaczyła jej krocze na obchodzie to aż stopą się przeżegnała. Wszyscy lekarze wmawiali jej, że przesadza a ona gdy siadała wyła z bólu:( Na szczęście w porę ją rozcieli i wszystko wyczyścili.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja koleżanka rodziła 3 miesiące miała dokładnie to samo też w Redłowie rodziła...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny, niestety, ale złe szycie trafia się często, ja po pierwszym porodzie miałam wrażenie, że jak siadałam, wnętrzności wychodziły na wierzch, nie mogłam nosić tamponów, bo przy siadaniu normalnie wyjeżdżały. Wiedziałam, że niedługo planowana 2-ga ciąża, więc po pierwszym porodzie nic z tym nie robiłam. Po drugim ustaliłam z moim ginekologiem, że jako, że nie planujemy większej rodziny, robimy zabieg plastyki krocza, robiłam go na NFZ, do gin chodziłam w swissmedzie, sam załatwił termin, czekałam ok 3 tyg od decyzji, zabieg ok 40 min, gorzej z powrotem do siebie, bo siadać po porodach mogłam od razu, a po zabiegu szwy ciągneły i dopiero po 2-3 dniach było lepiej. Ale za to przy zdejmowaniu szwów w przychodni pielęgniarka sie zachwycała, że tak mam ładnie zrobione itd, a po I porodzie miałam 20 szwów, bo mnie nie nacięły i strasznie popękałam. Teraz śmieję się, że jestem nówka sztuka nieśmigana, nie ukywam, że ma to też wpływ na sex, jest zdecydowanie lepiej niż przed operacją.
Nie zostawiajcie tego problemu samego sobie, skoro można na NFZ wszystko naprawić i mieć z tego korzyści ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry