Widok
Kościol Katolicki to bardzo szerokie pojęcie. Jest w nim miejsce i dla ojca Szustaka i dla ojca Rydzyka. Odejście od kościoła ze względu na to, że księża są grzeszni to jak nie podejmowanie żadnej pracy bo przedsiębiorcy to złodzieje.
Jeśli chodzi o rezygnację z sakramentów, bo "Bóg jest wszędzie" i "wystarczy, że będę dobry" - polecam serię wykładów księdza Grzegorza Śniadocha, w których bardzo klarownie wyjaśnia skąd się biorą takie pomysły i dlaczego nie są dobre.
Jeśli chodzi o rezygnację z sakramentów, bo "Bóg jest wszędzie" i "wystarczy, że będę dobry" - polecam serię wykładów księdza Grzegorza Śniadocha, w których bardzo klarownie wyjaśnia skąd się biorą takie pomysły i dlaczego nie są dobre.
Przedsiębiorcy- pasuje mi takie porównanie do księży. Ja pracuję dla pieniędzy. Od kościoła oczekuje wartości. Wartości które są akceptowane przez sumienie. Pod każdym względem. Szkoda że jeżeli ja tak uważam, to dla reszty jestem tym złym. Za przeproszeniem, ale nie będę chodził do domu schadzek tylko dlatego że kumple chodzą i jeszcze stawiają. I nie przekonają mnie docinki. "nie podejmowanie żadnej pracy bo przedsiębiorcy to złodzieje." Nie podejmuję pracy? Ja jako chrześcijanin podejmuje, a jeśli widzę ze przedsiębiorca to złodziej to szukam innego. A jeśli kolejny i kolejny jest taki sam, to sam staje się przedsiębiorca i zarabiam uczciwie lub wcale, ale w wartościach jakie wyniosłem z domu. No ale u nas wciąż żywe przeinaczenia- czemuś biedny, boś głupi; tylko głupi by nie skorzystał, itp. Tak dla jasności to nie uważam że wszyscy księża są źli, ale co z tego jak już poznam normalnego ale on jest poddanym w hierarchii. Albo usłyszę wypowiedzi które są zgodne jak dla mnie z moimi przekonaniami a zaraz słyszę że ten duchowny ma zakaz wypowiedzi.
Sakramenty? Nie rezygnuję z nich z powodów o jakich piszesz. Czy mam kryzys wiary? Moim zdaniem nie. Czy mam powody odchodzić od kk? Moim zdaniem aż nadto. Czy mam do tego "prawo"? Moim zdaniem tak- mam swoje sumienie i świadomy jestem że zostanie to rozliczone.
"Kościol Katolicki to bardzo szerokie pojęcie."- to mi przeszkadza. Wolałbym wąską specjalizację typu dobro, pokora i ufność.
Temat w Hydeparku założyłem na luźną rozmowę o tym co kto myśli.
Sakramenty? Nie rezygnuję z nich z powodów o jakich piszesz. Czy mam kryzys wiary? Moim zdaniem nie. Czy mam powody odchodzić od kk? Moim zdaniem aż nadto. Czy mam do tego "prawo"? Moim zdaniem tak- mam swoje sumienie i świadomy jestem że zostanie to rozliczone.
"Kościol Katolicki to bardzo szerokie pojęcie."- to mi przeszkadza. Wolałbym wąską specjalizację typu dobro, pokora i ufność.
Temat w Hydeparku założyłem na luźną rozmowę o tym co kto myśli.
Ale którzy, którzy? Duchowni dostają zakazy i upomnienia? Boniecki, Lemański, Gużyński, Mądel? Warto się zastanowić, jak to jest, że budzą oni zachwyt i są promowani przez środowiska proaborcyjne, wściekle antyklerykalne i ateistycznie, a katolicy reagują na nich alergicznie lub z politowaniem. O kim to świadczy? Ja tam generalnie nie recenzuję rabinów ani imamów czy są fajnymi żydami lub muzułmanami.
Jak chodzi o dopasowywanie Kościoła do swoich potrzeb i poglądów to nie jest to przecież salon samochodowy, ani budowa domu, gdzie się wszystko robi pod siebie.
Ja nie gwarantuję, że jest zbawienie poza Kościołem. To nie jest w ogóle w zakresie moich kompetencji. Piekło nie jest puste, ale nadzieję na zbawienie wszystkich, łącznie z Adolfem i Dżugaszwilim wolno mieć.
To nie jest zabawa tylko rzeczy podstawowe. Odejścia w sensie apostazji nie polecam. Człowiek zawsze może zmienić poglądy i po co sobie życie komplikować. Jest też słynny zakład Pascala, z którego wnioski płyną takie, że logiczne i bardziej korzystne jest życie tak, jakby Bóg jednak był.
https://www.youtube.com/watch?v=U3P7M_YMsjs
Jak chodzi o dopasowywanie Kościoła do swoich potrzeb i poglądów to nie jest to przecież salon samochodowy, ani budowa domu, gdzie się wszystko robi pod siebie.
Ja nie gwarantuję, że jest zbawienie poza Kościołem. To nie jest w ogóle w zakresie moich kompetencji. Piekło nie jest puste, ale nadzieję na zbawienie wszystkich, łącznie z Adolfem i Dżugaszwilim wolno mieć.
To nie jest zabawa tylko rzeczy podstawowe. Odejścia w sensie apostazji nie polecam. Człowiek zawsze może zmienić poglądy i po co sobie życie komplikować. Jest też słynny zakład Pascala, z którego wnioski płyną takie, że logiczne i bardziej korzystne jest życie tak, jakby Bóg jednak był.
https://www.youtube.com/watch?v=U3P7M_YMsjs
"Ale którzy, którzy?" No nawet ci co wymieniłeś. Co takiego złego gadają? "środowiska proaborcyjne"? Dla mnie aborcja powinna być dozwolona (szczegóły tego "dozwolenia" na ten czas pominę). Czemu? Bo to nie państwo mnie wychowało(komuna), nie ulica, ale normalny dom, normalni rodzice nauczyli mnie co jest dobre, a co nie. Nauczyli co to sumienie i wiara. Nauczyli kim chcieliby bym był. Wątpię bym pozwolił kobiecie z mojego związku na aborcję (takiej jak niektórzy opisują " na życzenie"). Wiem że to złe (pomijam rożne sytuacje). Nie wyobrażam sobie jaki to dramat dla kobiety podjąć taką decyzję. Dla kobiety... tak też myślę że aborcja powinna wiązać się z jakimś ukaraniem też tego faceta...ale to już inny temat.
" Warto się zastanowić, jak to jest, że budzą oni zachwyt i są promowani przez środowiska proaborcyjne, wściekle antyklerykalne i ateistycznie"-staram się zawsze zastanawiać czytając rożne wypowiedzi. Nie kojarzę u ww osób wypowiedzi antyklerykalnych, proaborcyjnych czy bliżej ateistycznych. Czy jednak wykluczenie zamiast porządnej, sumiennej dyskusji to dobre rozwiązanie?
"Jak chodzi o dopasowywanie Kościoła do swoich potrzeb i poglądów to nie jest to przecież salon samochodowy, ani budowa domu, gdzie się wszystko robi pod siebie."-bardziej zależałoby mi na dopasowaniu kk do Boga, jego nauki, niż do tak miernej osoby jak ja. Moich poglądów? Czasem znajomi się śmieją ze mnie że troszkę jestem w życiu za uczciwy i grzeczny. I to jest naprawdę takie obce i złe że tego chciałbym w kościele? Jak w tym salonie? To czemu muszę sam pilnować by wydano mi dobry samochód, wg specyfikacji za jaka płace, czemu ja muszę być murarzem, cieślą itd budując dom, by pilnować tego co majstry robią itd jeśli ja o tych ludziach wiem ze są katolikami?
"To nie jest zabawa tylko rzeczy podstawowe." stad tyle moich rozważań i rozmów. Trzeba mieć mocny fundament.
"Odejścia w sensie apostazji nie polecam." też nie polecam, indywidualna sprawa. Chociaż zawsze można wrócić.
" Jest też słynny zakład Pascala, z którego wnioski płyną takie, że logiczne i bardziej korzystne jest życie tak, jakby Bóg jednak był." otóż to.
Pozdrawiam
" Warto się zastanowić, jak to jest, że budzą oni zachwyt i są promowani przez środowiska proaborcyjne, wściekle antyklerykalne i ateistycznie"-staram się zawsze zastanawiać czytając rożne wypowiedzi. Nie kojarzę u ww osób wypowiedzi antyklerykalnych, proaborcyjnych czy bliżej ateistycznych. Czy jednak wykluczenie zamiast porządnej, sumiennej dyskusji to dobre rozwiązanie?
"Jak chodzi o dopasowywanie Kościoła do swoich potrzeb i poglądów to nie jest to przecież salon samochodowy, ani budowa domu, gdzie się wszystko robi pod siebie."-bardziej zależałoby mi na dopasowaniu kk do Boga, jego nauki, niż do tak miernej osoby jak ja. Moich poglądów? Czasem znajomi się śmieją ze mnie że troszkę jestem w życiu za uczciwy i grzeczny. I to jest naprawdę takie obce i złe że tego chciałbym w kościele? Jak w tym salonie? To czemu muszę sam pilnować by wydano mi dobry samochód, wg specyfikacji za jaka płace, czemu ja muszę być murarzem, cieślą itd budując dom, by pilnować tego co majstry robią itd jeśli ja o tych ludziach wiem ze są katolikami?
"To nie jest zabawa tylko rzeczy podstawowe." stad tyle moich rozważań i rozmów. Trzeba mieć mocny fundament.
"Odejścia w sensie apostazji nie polecam." też nie polecam, indywidualna sprawa. Chociaż zawsze można wrócić.
" Jest też słynny zakład Pascala, z którego wnioski płyną takie, że logiczne i bardziej korzystne jest życie tak, jakby Bóg jednak był." otóż to.
Pozdrawiam
Marne szanse. Takiej doktryny religijnej, która dopuszczalaby aborcje, to raczej nie znajdziesz. Pozostaje ateizm, który jest dla osób niezbyt lotnych intelektualnie bo zaklada, że w wyniku wybuchu w drukarni powstal slownik. A nawet coś nieskonczenie bardziej naiwnego zaklada, bo powstanie DNA bez udziału architekta to jest prawdopodobienstwo de facto 0,
No i satanic temple. To jest "religia" uwazajaca aborcje za cześć swoich rytuałów, a małżeństwa gejowskie za optymalne i najlepsze. Zdecydowanie odradzam. Satanizm zawsze konczy się depresja, samobojstwem, obledem a po śmierci najprawdopodobniej pieklem,
To nie jest chyba rozmowa o aborcji? O czym gadać? O planned parenthood, którzy dali się nagrać, jak przyznają się do nielegalnego handlu zwłokami rozszarpanych dzieci? Jestem teraz bardzo ograniczony sprzetowo, więc nie mogę się rozpisywac na tematy dobrze opisane i udokumentowane.
Ciekawostka biblijna. Pierwszą osobą, która rozpoznala w Jezusie Boga i Mesjasza było nienarodzone jeszcze dziecko. Tego chłopca nazwano potem Jan, a do historii przeszedł jako Jan Chrzciciel. Spotkanie dwóch ciezarnych kobiet: Maryi i Elżbiety. Duch Święty zstepuje na Jana, który porusza się w macicy Elżbiety i objawienie przechodzi na Nią. Jak to jest, że matka mojego Pana przychodzi do mnie? -pyta Elżbieta Matyję zanim ta zdazy cokolwiek wyjaśnić. I wtedy Maryja zaczyna wielbic Boga wyspiewujac Magnificat.
Piekna scena i fajna sekwencja zdarzeń
Wymienieni księża nie mają wypowiedzi o aborcji za dużo. Jeśli mają to rozmyte i tchorzliwe. Pisałem że wspieranie i chwaleni są przez proaborcyjne, lewicowe środowiska. Rabin Lemanski to jest jeszcze osobna sprawa. Spełnia podobną rolę jak Jan Tomasz Gross albo Jasiu Spiewak. Kasa musi się zgadzać. My wszystko fersztejen, ale nie chce się nam nawet piszejen.
Tak konkretnie to odpowiedzi Pan Jezus udziela. On ma taką wiecznie wyczekujaca postawę. Bardzo intensywnie czeka na tego typu rozmowy. Można np, naprzeciw dworca PKP iść do kaplicy, gdzie jest adoracja codziennie do 18ej. Można się uczciwie i szczerze pomodlić przed losowym otwarciem Pisma Świętego, ale tu jest potrzebne to ziarnko gorczycy czyli minimum wiary bo inaczej będzie to tyle warte co ciagniecie wrozb z chińskiego ciasteczka. Od ludzi to się pewnej i na 100 procent przekonujacej odpowiedzi nie uzyska. Ani tym bardziej od siebie samego, bo siebie jest przecież poznać najtrudniej. Dolindo reczyl za Kościół mimo że zakazy kanoniczne ciazyly na nim przez ponad 20 lat. Jak już wśród ludzi szukać kompetentnych, to właśnie takich jak on. No chyba że dla kogoś krynica mądrości są te gadki gości Jarka Kuzniara w Lexusie zakupionym przez onet. Tu medycyna jest już bezradna. O Dolindo podstawy są tu, ja tam nie umiem gadać na zupełnie przedszkolnej płaszczyźnie bo jestem dość wybuchowy i się niepotrzebnie zaczynam wymadrzac zamiast pokora i cierpliwością promieniowac. Ale do tych cech to się lata cale dochodzi
https://m.youtube.com/watch?v=M8hW1yldXvE
No i satanic temple. To jest "religia" uwazajaca aborcje za cześć swoich rytuałów, a małżeństwa gejowskie za optymalne i najlepsze. Zdecydowanie odradzam. Satanizm zawsze konczy się depresja, samobojstwem, obledem a po śmierci najprawdopodobniej pieklem,
To nie jest chyba rozmowa o aborcji? O czym gadać? O planned parenthood, którzy dali się nagrać, jak przyznają się do nielegalnego handlu zwłokami rozszarpanych dzieci? Jestem teraz bardzo ograniczony sprzetowo, więc nie mogę się rozpisywac na tematy dobrze opisane i udokumentowane.
Ciekawostka biblijna. Pierwszą osobą, która rozpoznala w Jezusie Boga i Mesjasza było nienarodzone jeszcze dziecko. Tego chłopca nazwano potem Jan, a do historii przeszedł jako Jan Chrzciciel. Spotkanie dwóch ciezarnych kobiet: Maryi i Elżbiety. Duch Święty zstepuje na Jana, który porusza się w macicy Elżbiety i objawienie przechodzi na Nią. Jak to jest, że matka mojego Pana przychodzi do mnie? -pyta Elżbieta Matyję zanim ta zdazy cokolwiek wyjaśnić. I wtedy Maryja zaczyna wielbic Boga wyspiewujac Magnificat.
Piekna scena i fajna sekwencja zdarzeń
Wymienieni księża nie mają wypowiedzi o aborcji za dużo. Jeśli mają to rozmyte i tchorzliwe. Pisałem że wspieranie i chwaleni są przez proaborcyjne, lewicowe środowiska. Rabin Lemanski to jest jeszcze osobna sprawa. Spełnia podobną rolę jak Jan Tomasz Gross albo Jasiu Spiewak. Kasa musi się zgadzać. My wszystko fersztejen, ale nie chce się nam nawet piszejen.
Tak konkretnie to odpowiedzi Pan Jezus udziela. On ma taką wiecznie wyczekujaca postawę. Bardzo intensywnie czeka na tego typu rozmowy. Można np, naprzeciw dworca PKP iść do kaplicy, gdzie jest adoracja codziennie do 18ej. Można się uczciwie i szczerze pomodlić przed losowym otwarciem Pisma Świętego, ale tu jest potrzebne to ziarnko gorczycy czyli minimum wiary bo inaczej będzie to tyle warte co ciagniecie wrozb z chińskiego ciasteczka. Od ludzi to się pewnej i na 100 procent przekonujacej odpowiedzi nie uzyska. Ani tym bardziej od siebie samego, bo siebie jest przecież poznać najtrudniej. Dolindo reczyl za Kościół mimo że zakazy kanoniczne ciazyly na nim przez ponad 20 lat. Jak już wśród ludzi szukać kompetentnych, to właśnie takich jak on. No chyba że dla kogoś krynica mądrości są te gadki gości Jarka Kuzniara w Lexusie zakupionym przez onet. Tu medycyna jest już bezradna. O Dolindo podstawy są tu, ja tam nie umiem gadać na zupełnie przedszkolnej płaszczyźnie bo jestem dość wybuchowy i się niepotrzebnie zaczynam wymadrzac zamiast pokora i cierpliwością promieniowac. Ale do tych cech to się lata cale dochodzi
https://m.youtube.com/watch?v=M8hW1yldXvE
> Takiej doktryny religijnej, która dopuszczalaby aborcje, to raczej nie znajdziesz. Pozostaje ateizm
Nie mów "hop". Kościół "amazoński" lada moment i aborcję będzie w stanie włączyć w zakres oficjalnej doktryny.
Z kolei ateizm (czy agnostycyzm) nie musi implikować zgody na aborcję. W drodze czysto logicznego rozumowania, bez odwoływania się do Ducha Świętego, aborcja jest zabójstwem człowieka. A w obszarze moralności łacińskiej zabicie człowieka jest dopuszczalne wyłącznie w kilku przypadkach (wojna, samoobrona, kara za zbrodnię). Dzieciobójstwa te wyjątkowe przypadki dotyczą tylko w jednej sytuacji: zagrożenia życia (nie zdrowia!!!) matki. Wówczas można mówić o samoobronie czyli wyborze między życiem jednej osoby a drugiej. Innych uzasadnień dla aborcji nie ma i na paradygmacie cywilizacji łacińskiej być nie może.
Nie mów "hop". Kościół "amazoński" lada moment i aborcję będzie w stanie włączyć w zakres oficjalnej doktryny.
Z kolei ateizm (czy agnostycyzm) nie musi implikować zgody na aborcję. W drodze czysto logicznego rozumowania, bez odwoływania się do Ducha Świętego, aborcja jest zabójstwem człowieka. A w obszarze moralności łacińskiej zabicie człowieka jest dopuszczalne wyłącznie w kilku przypadkach (wojna, samoobrona, kara za zbrodnię). Dzieciobójstwa te wyjątkowe przypadki dotyczą tylko w jednej sytuacji: zagrożenia życia (nie zdrowia!!!) matki. Wówczas można mówić o samoobronie czyli wyborze między życiem jednej osoby a drugiej. Innych uzasadnień dla aborcji nie ma i na paradygmacie cywilizacji łacińskiej być nie może.
No logika. Dla ateisty to życie to jest wszystko, co czlowieka spotka, więc teoretycznie powinno być wartością najcenniejsza. W sumie źle ich określiłem bo to byłyby najciekawsze rozmowy. Jacek Kaczmarski tak się całe życie miotal. Zyd z pochodzenia, ateista z przekonan, a umierał już jako katolik. Ten pokurczony naukowiec na wozku z pewnością nie był niezbyt lotny umysłowo. Trochę jednak potwierdzil te slowa prezesa o nihiliznie co tak oburzyły lewicę zupełnie jakby nie rozumiała ona czym jest polityka i uderzanie do grup spolecznych. Bo ten profesor Hawkins (czy jakoś tak) właśnie na nihilizmie się zatrzymal. Wszystko mu do zaglady zmierzalo po której już tylko Kononowicz.
Sartre - jeszcze jeden guru. W sumie co fajnego jest w zdolnych i inteligentnych komunistach? Łagry czy kule w potylicy? Idealne ateistyczne panstwa - ZSRR, Chiny Mao, Kuba, polecam malo znaną Albanie w czasach Hodży. Nie wiem, co fajnego w tym wszystkim tak jak nie wiem co fajnego geje i feministki widzą w muzulmanskich emigemigrantach. Trzeba by fanów Zandberga pytać ;) Przecież to ideowy marksista albo jakies trockistowskie jazdy... cos w tych rejonach
Sartre - jeszcze jeden guru. W sumie co fajnego jest w zdolnych i inteligentnych komunistach? Łagry czy kule w potylicy? Idealne ateistyczne panstwa - ZSRR, Chiny Mao, Kuba, polecam malo znaną Albanie w czasach Hodży. Nie wiem, co fajnego w tym wszystkim tak jak nie wiem co fajnego geje i feministki widzą w muzulmanskich emigemigrantach. Trzeba by fanów Zandberga pytać ;) Przecież to ideowy marksista albo jakies trockistowskie jazdy... cos w tych rejonach
Ateizm "walczący", o którym piszesz, też jest swego rodzaju religią. Nie ma niezbitych dowodów na nieistnienie Boga, czyli opiera się ona na wierze :D
Jak piszesz, logiczną konsekwencją ateizmu może być nihilizm. Nie jest on korzystny ani dla jednostki ani dla społeczeństwa.
Ale można się oprzeć również na kryteriach utylitarnych. Dla jednostki jest to zakład Pascala. Dla społeczeństwa historia cywilizacji.
To właśnie religia dała jej podstawy, poprzez narzucenie norm społecznych i moralnych. Obserwując ekspansję różnych religii można stwierdzić, że chrześcijaństwo jest religią najlepiej służącą rozwojowi. Zatem nawet mając wątpliwości co do podstaw samej religii, warto się na niej opierać, bo to się po prostu opłaca ;)
Komuniści chcieli (i niestety nadal chcą) zbudować swój własny system quasi-wyznaniowy. Sprzeczny z prawem naturalnym, przez co musiał i musi być narzucany siłą i indoktrynacją. Ale nawet wówczas istnieje ryzyko, że jednostka samodzielnie myśląca nagle stwierdzi, ze coś w tym wszystkim jest nie halo. Vide: https://bialykruk.pl/ksiegarnia/ksiazki/dlaczego-przestalem-byc-lewakiem ;)
Jak piszesz, logiczną konsekwencją ateizmu może być nihilizm. Nie jest on korzystny ani dla jednostki ani dla społeczeństwa.
Ale można się oprzeć również na kryteriach utylitarnych. Dla jednostki jest to zakład Pascala. Dla społeczeństwa historia cywilizacji.
To właśnie religia dała jej podstawy, poprzez narzucenie norm społecznych i moralnych. Obserwując ekspansję różnych religii można stwierdzić, że chrześcijaństwo jest religią najlepiej służącą rozwojowi. Zatem nawet mając wątpliwości co do podstaw samej religii, warto się na niej opierać, bo to się po prostu opłaca ;)
Komuniści chcieli (i niestety nadal chcą) zbudować swój własny system quasi-wyznaniowy. Sprzeczny z prawem naturalnym, przez co musiał i musi być narzucany siłą i indoktrynacją. Ale nawet wówczas istnieje ryzyko, że jednostka samodzielnie myśląca nagle stwierdzi, ze coś w tym wszystkim jest nie halo. Vide: https://bialykruk.pl/ksiegarnia/ksiazki/dlaczego-przestalem-byc-lewakiem ;)
https://m.youtube.com/watch?v=uizkbvkl7eM
Jeśli nie bangla...
Wystarczy wpisać Stonoga i ksiądz Czech.
Jeśli nie bangla...
Wystarczy wpisać Stonoga i ksiądz Czech.
Żeby dostrzec jak coś działa warto prześledzić którędy płyną pieniądze. Wiele rzeczy jest dla pozoru. Wiele rzeczy udaje inne, niźli są. Wielu ludzi ma swoje małe i duże interesy w tym, żeby tak było. Prawda zazwyczaj nie jest wcale ukryta, a jedynie tak prezentowana, że na pierwszy rzut oka wcale jej nie widać. Albo widać coś, co niekoniecznie jest prawda a prawdę udaje. Ahuwale ka nane huna.
Stonoga jest zmotywowany, ma misję i szerokie znajomości. Jest inteligentny.
Wywraca sobie te stoły w świątyni, nie wiem tylko, czy te właściwe i odpowiednio.
Bo od tego będzie zależało, czy ugra co zamierza, tzn konkretny elektorat.
Lubię go za sposób w jaki czasami zmienia metody swej gry.
Wilki go i tak zjedzą.
Wywraca sobie te stoły w świątyni, nie wiem tylko, czy te właściwe i odpowiednio.
Bo od tego będzie zależało, czy ugra co zamierza, tzn konkretny elektorat.
Lubię go za sposób w jaki czasami zmienia metody swej gry.
Wilki go i tak zjedzą.
Prawda to jest tu. https://youtu.be/ZVxDKhKvsSc
Wąskie usta to zgaga.....hahaha racja - Jola mi mówiła :)
Wąskie usta to zgaga.....hahaha racja - Jola mi mówiła :)