Widok
kościół na Dąbrowie, owszem w środku bardzo ładny, ale...
po pierwsze - ławki nie mają oparć,
po drugie z zewnątrz to on tylko ładnie wygląda na zjęciach albo z daleka, z bliska to nawet lepiej nie mówić...
no i po trzecie ... proboszcz... kto zna to wie, i tyle..
i mimo że oboje jesteśmy z tej parafii to na pewno ślubu w niej brać nie będziemy. Na szczęście wczoraj dostaliśmy już pisemne zezwolenie na ślub w innej parafii (choć nie obyło się bez złośliwości ze strony proboszcza).
po pierwsze - ławki nie mają oparć,
po drugie z zewnątrz to on tylko ładnie wygląda na zjęciach albo z daleka, z bliska to nawet lepiej nie mówić...
no i po trzecie ... proboszcz... kto zna to wie, i tyle..
i mimo że oboje jesteśmy z tej parafii to na pewno ślubu w niej brać nie będziemy. Na szczęście wczoraj dostaliśmy już pisemne zezwolenie na ślub w innej parafii (choć nie obyło się bez złośliwości ze strony proboszcza).
moja rodzina ogólnie nie lubi się z nim od czasów uczęszczania na religię w IV klasie szkoły podstawowej gdy to budowała się kaplica na Dąbrowie i ksiądz zabierał dzieci do pomocy przy budowaniu kościoła- chłopcy po 3 cegły do noszenia, dziewczynki po 2... Mój tata nie wytrzymał i zrobił proboszczowi awanturę (zresztą uważam że słuszną). Dlatego też takie mam podejście do proboszcza, zresztą chyba nie tylko ja... Wiem że sporo osób na niego narzeka...


