Widok
Wygląda na to, że bardziej dziewczynom niż chłopakom chce się grać w kosza. Jeszcze dwa tygodnie temu chodziłem na sale na Władka IV w Gdyni do szkoły sportowej (graliśmy na małej sali 1,5 godz za 120 zł) - niestety skończyło się z niewiadomych dla mnie przyczyn, tzn. gość, który miał kontakty do wszystkich napisał, że już nie będzie kosza, ale kontaktami się nie podzielił. Można iść do szkoły popytać o wolne terminy i się zorganizować. Jeśli chętnych będzie za mało, to można zawsze spiknąć się z dziewczynami z wątku powyżej o ile one również będą na tak. Pozdro.
Nie byłem z Wami od początku i nie wiem ile osób najmniej przyszło jednorazowo. Jeśli mniej niż szóstka, to rzeczywiście może się szybko sprzykrzyć. W innym razie, to chyba kwestia nastawienia. Jak dla mnie, to warto wydać dwie dychy tygodniowo żeby pograć sobie trzech na trzech na sali przez 1,5 godz. Lepsze to, niż siedzenie w domu i oczekiwanie na wiosnę. Przecież nie jesteśmy drużyną przygotowującą się do rozgrywek ligowych, ale grupką amatorów. Pozdro
Ok. W poniedzialek przedzwonie do szkoly i postaram sie cos zaklepac. Ja akurat w srode nie moge wiec moze cos na weekend uda mi sie zalatwic (za tydzien) Po weekendzie dam znac co i jak.... Wezme na 1,5h, ok? 30 min rozgrzewka i godzinka jakis meczyk :) Jak wszystko sie fajnie uda to bedzie mozna sie juz cyklicznie spotykac.