Widok
Kotka można zagłaskać na śmierć
Czy nie macie czasem wrażenia, że dusicie się w niby w całkiem udanym związku? Jestem dojrzałą kobietą, która sama siebie potrafi czasem zaskoczyć własnymi odczuciami. Jestem w stałym związku, a ciągle gna mnie ku "przygodzie";). Natomiast mój mężczyzna jest dbający, czuły, a mnie ogarnia uczucie frustracji, jakby brakło mi tlenu, jak ryba wyjęta z wody. Czy właściwszym jest trwać tak dusząc się coraz bardziej, czy też szukać podniet na zewnątrz? Bo że będę trwać to nie podlega dyskusji.
