Widok

Kredyt we frankach.. Jak sobie radzić?

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
od kilku dobrych lat mamy kredyt mieszkaniowy we frankach..
liczyliśmy sie z tym ze owa waluta moze isc w gore ale nie az tak wysoko...
mamy małe mieszkanie ktorego teraz po takim kursie
franka nie opłaca sie sprzedac bo trzeba by było jeszcze dopłacać..(z czego juz kilka lat regularnie splacamy raty)i tu pojawia się problem :((( ..

a właśnie mieliśmy takie plany aby sprzedać mniejsze a kupić większe docelowe mieszkanie..
mam przez to doła bo poniekąd zostaliśmy uwięzieni w tym mieszkaniu razem z tym kredytem :((
czy sa tu na forum osoby ktore tez maja kredyt w tej walucie? jak do tego podchodzicie? pocieszcie prosze bo ja jestem załamana..jeszcze miesiac temu raca wynosila prawie 20% mniej :(
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 30
Tak to jest jak bierze się kredyt w obcej walucie, raz rata jest mniejsza- raz większa.... Nie rozumiem wszechobecnego narzekania... Jeśli zdecydowaliście się na kredyt nie w PLN a we frankach szwajcarskich to podjęliście ryzyko, teraz trzeba ponieść konsekwencje i następnym razem zastanowić się x2...
popieram tę opinię 87 nie zgadzam się z tą opinią 30
wiem o tym..napisałam przecież że miałam tego świadomość ale napisałam tu poniekąd po to aby się wyżalić..nie piszę tu aby ktoś mi pomógł czy też Państwo mi pomogło NIEEE sama będę go spłacać bo sama podjęłam świadomą decyzję że dany kredyt biorę..po prostu jestem załamana i szukam osób które tez mają taki kredyt i może napisza coś pozytywnego :))
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 2
ja bym chętnie wzięła w złotówkach ale miałam wyjście franki albo nic. Pisanie trzeba było w złotówkach jest totalną durnotą. Wiele osób nie miało wyjścia, bo przy małym wkładzie pozostawały tylko franki.
My już poszliśmy dzisiaj do banku, zrobiliśmy sobie wakacje kredytowe, tzn. w tym miesiącu nie płacimy. Mąż stracił pracę,więc teraz to w ogóle. Mam nadzieję,że szybko znajdzie.Ponoć ta różnica raty nie będzie aż taka, byle nie chcieli nas obciążyć tzw. ubezpieczeniami. Choć słyszałam w tv,że nie planują.
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 36
Też mam kredyt we frankach. Różnica w racie to w moim przypadku około 250-300zł - pewnie, że wolałabym wydać te pieniądze na coś innego, ale niestety takie ryzyko.
Tak jak Ty mam poczucie, że w najbliższym czasie nie mogę pozbyć się mojego mieszkania (na szczęście choć nieduże, bardzo je lubię, dobrze się w nim czuję, a i lokalizacja mi odpowiada). To czego obawiam się najbardziej, to konieczność wykupienia ubezpieczenia - w sierpniu 2014r. dzwonili do nas z banku oczekując dodatkowego zabezpieczenia lub wykupienia ubezpieczenia (około 8tys.rocznie) - na szczęście odpuścili. Konieczności natychmiastowej spłaty kredytu i konieczności wykupienia ubezpieczenia obawiam się najbardziej. Z resztą damy sobie rady - poczytaj sobie blog Finanse bardzo osobiste http://marciniwuc.com/
W całym tym frankowym szaleństwie i medialnym szumie, te informacje były mi najbardziej pomocne.
Trzymaj się!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anna, dziękuje za link. Jak tylko dzieciaki pójdą spać zabieram się za czytanie.

Ja też lubię mieszkanie w którym jestem ale mamy dwójkę dzieci. Na razie są małe i nie jest nam ciasno ale pewnie problem się zacznie jak podrosną i każde będzie potrzebowało odrobinę prywatności...
Jeszcze 2-3 miesiące temu realnie rozważaliśmi sprzedaż tego mieszkania bo na rynku nieruchomości jego wartość była taka że spokojnie po sprzedaży jeszcze by nam zostało na wkład własny na większe ..a widać życie jest nieprzewidywalne i trzeba chyba z uśmiechem do tego podchodzić i myśleć pozytywnie choć przyznam że łatwe to nie jest..
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
od nas też kiedyś chcięli ok. 8 tys.Ponoć to nie jest do końca legalne ale zawsze jakiś klient zapłaci, więc próbują. Nie mogą tego robić teraz właśnie mówili w wiadomościach
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
nie rozumiem o co tyle szumu,ja też miałam kredyt,który spłacałam nie był we frankach tylko w pl.złotych w takiej walucie zarabiam i w takiej splacałam jakoś nikomu nie przeszkadzało jak dużo drożej płaciłam za swój kredyt,tylko biedni frankowicz,którzy połakomili się na niższy kredyt
popieram tę opinię 29 nie zgadzam się z tą opinią 9
> wykupienia ubezpieczenia (około 8tys.rocznie)

Czyli ok. 700/m-c?
Co to za ubezpieczenie?
Z ciekawości zawodowej pytam ;)
image
Są gorsze rzeczy od śmierci. Czy zdarzyło Ci się spędzić wieczór z agentem ubezpieczeniowym?
(Woody Allen)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2

Przecież sądy wydają już bardzo często wyroki w których stwierdzają nieważność umowy kredytu w ogóle lub orzekają odfrankowanie.
Ciekawy wyrok z fajnym uzasadnieniem choćby tutaj: http://kredytwefrankach.themi.pl/wygrywamy-z-bankiem-bgz-bnp-paribas-wyrok-sadu-rejonowego-dla-warszawy-woli-sygn-i-c-1755-15-z-19-listopada-2018-r
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Już myślałam, że po raz kolejny ktoś się żali, jaki to zły los jego spotkał... Wszystko jest do przeżycia, taki wysoki kurs franka nie będzie wieczny a i róznica 300 zł to też nie tragedia... za jakiś czas może się okazać, że to co dołożysz do raty teraz zwróci ci się, głowa do góry :)
popieram tę opinię 24 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jak miło przeczytać to co ~zzzzzzzzz napisał/a. Jednak są normalni, życzliwi ludzie a nie tylko tacy, którzy zacierają ręce i powtarzają "trzeba było brać w złotówkach".
Ja też mam kredyt frankowy - rata wzrosła o 200zł. Miłe to nie jest ale tragedii też nie ma. Tragedia to jest jak ktoś poważnie zachoruje.
popieram tę opinię 18 nie zgadzam się z tą opinią 1
No ale przecież to jest normalne, że raz waluta idzie w górę a raz jest tańsza. Teraz przyszedł czas, że "frankowicze" odcinają kupony od korzyści, jakie mieli do tej pory. Kredyt hipoteczny bierze się na 20 - 30 lat więc trzeba się uzbroić w stalowe nerwy i uodpornić na takie sytuacje, bo przez taki długi czas pewnie jeszcze trochę tych wahnięć będzie, na plus i na minus. Jak tak słucham znajomych, to rata wzrosła przeważnie o jakieś 300 - 400 zł. Jak ktoś sobie kupi psa i jeszcze zapisze się na jakiś sport to miesięczne wydatki pewnie też wzrastają o tyle. Tragedii raczej nie ma. No, chyba że żyje się z kasą "na styk", to wtedy nawet te trzy stówki są wielkim kłopotem :(
popieram tę opinię 20 nie zgadzam się z tą opinią 0
Szef Banku Szwajcarskiego mowi, ze w ciagu kilku tygodni frank powinien sie oslabic i bedzie kosztowal mniej zlotowek. Z kolei polscy spece mowia, ze frank nie spadnie ponizej 4 zl do konca 2015. Jak bedzie to zobaczymy. Sprawdzcie swoje umowy z bankiem. Jesli w umowie nie bedzie odpowiednich zapisow bedzie mozna obnizyc oprocentowanie do -0,75. Nie w kazdym banku byli tacy zapobiegliwi aby tego nie bylo. Warto dokladnie ja przeczytac.
Poza tym mozecie wydluzyc okres splaty kredytu i rata wroci do poprzedniego poziomu a jak frank potanieje to albo bedzie nizsza rata albo wrocicie do krotszego okresu splaty z wczesniejsz rata.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
jest nadzieja na ujemny LIBOR wykorzystywany do obliczania raty !

http://www.biztok.pl/waluty/wiekszosc-bankow-pomoze-frankowiczom-czesc-woli-z-nimi-i-politykami-walczyc_a19882
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dla wielu osób najlepszym rozwiązaniem jestupadłość konsumencka. Procedura podobno została znacznie uproszczona.

Uważam, że jest to najlepszy sposób dla tych których mieszkania są znacznie mniej warte niż aktualne zobowiązanie kredytowe i oczywiście nie dysponują żadnym innym majątkiem. Dotyczy to głównie kredytów z lat 2006-2008, w okresie gdzie frank był tani a mieszkania drogie. W praktyce efekt będzie taki, że zostawiacie klucze i uwalniacie się od długów.

Minusem mogą być trudności w uzyskaniu kolejnego kredytu, chociaż moim zdaniem zasądzenie upadłości nie powinno być tożsame z byciem dłużnikiem i powinno pozwolić zacząć wszystko od nowa z czystą kartą. To jest temat to zbadania, ale trzeba mieć to na uwadze, że w najgorszym przypadku trzeba będzie mieszkanie wynajmować i odkładać gotówkę na własne. Natomiast finansowo na pewno jest to rozwiązanie najbardziej opłacalne.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 9
Upadlosc konsumencka nie rozwiazuje problemu o czym mowia eksperci w tv, gazetach itd

http://www.polskieradio.pl/42/273/Artykul/1354877,Kurs-franka-rosnie-Upadlosc-konsumencka-to-rozwiazanie

wg mnie upadlosc konsumencka moze byc rozwazana jak ma sie juz noz na gardle i kompletnie zadnych perspektyw na rozwiazanie problemu
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
przyznam, że nie znam szczegółów, i pytanie co oznacza wypowiedź jednego z "ekspertów" (nie zostało to rozwinięte) -
" kredytobiorca nie uwolni się całkowicie od długów" i co Ty masz na myśli mówiąc, że upadłość nie rozwiązuje problemu.

Jak widzisz wypowiedzi "ekspertów" w artykule są sprzeczne, jeden mówi, że nie pozbędziesz się długów a drugi, że zaczynasz z czystą kartą.

Powszechnie cytowani "eksperci" to przedstawiciele sektora bankowego lub około bankowego, tak więc ich opinie są bez znaczenia.

Ja jakbym kupił małe mieszkanie za np 250 tys, które aktualnie byłoby warte 200 tys, a saldo kredytu w przeliczeniu na PLN wynosiłoby 500 tys na pewno zgłębiłbym temat. Taka sytuacja jest też sytuacją bez perspektyw (no chyba że ma się w portfelu luźne 3 stówki). Nie wierzę, że frank spadnie kiedykolwiek do 2-2,5 i że będzie jakaś konkretna regulacja rozwiązująca temat CHF (może będą jakieś doraźne, chwilowe rozwiązania). Tkwienie w takiej patowej sytuacji to nie rozwiązanie i "posiadanie" takiego mieszkania jest gorsze niż wynajem. Strata takiej nieruchomości to żadna strata i chodzi o uświadomienie sobie tego faktu.

Z pewnością strach i powstanie po upadłości łatwe nie jest i stąd rozwiązanie może być przez wielu rozważane w chwili gdy jest BTE. Ale zakładając, że faktycznie można zacząć z czystą kartą można spróbować z tego skorzystać wcześniej. Warto temat zgłębić.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Moje osobiste przemyślenia -
Co się wydarzyło? Bank Szwajcarski postanowił nie bronić kursu franka ale poddać go wycenie rynkowej. Waluta szwajcarska traktowana była jako tzw. bezpieczna przystań. Okazało się, że już tak nie jest.
Bank 'stracił wiarygodność' na rynkach międzynarodowych - czyli osiągnął to, do czego dążył - zniechęcenie do lokowania walut we frankach.

Co czeka - zawirowania, niepewność, ale w perspektywie kilkumiesięcznej - spadek kursu. Wycofywanie kapitału ulokowanego we frankach, potencjalne kłopoty konkurencyjności gospodarki CH i w efekcie zniżka kursu.

Nie - tego jak na razie nie przeczytacie w gazetach... ale przypomina mi to artykuły z przed 1-2 lat, gdzie 'eksperci' wieścili, że już spadek kursu złota sięgnął dna, a od teraz będzie tylko zwyżkować.... hmmm - to był dobry sygnał, żeby nie inwestować w złoto ;)

Oczywiście jest to moja autorska ocena - tylko i wyłącznie.... Ale warto czytać i analizować samodzielnie.

Pozdrawiam
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też mam we frankach, cóż... takie życie. Ale jak ktoś słusznie wcześniej napisał. Problemem byłaby choroba w rodzinie. Więc, trzeba zagryźć zeby.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
Moim zdaniem, to nie podwyższona rata kredytu ( która też jest masakryczna bo dla niektórych 200-300 zł to już spore wyrzeczenie a przeciez nie pracuje się tylko na ratę kredytu i opłaty) a podwyższony kapitał jest dramatem. My mamy teraz 2x wyższy kapitał niż jak braliśmy przeszło 5 lat temu oczywiście przez ten czas spłacaliśmy w terminie i zamiast maleć to w jeden dzień urósł i to jest masakra, bo jesli ktoś kupił mieszkanie " na chwilę" i teraz chciał je sprzedać aby kupić większe bardziej rozwojowe to jest w czarnej d....e.Oby to szaleństwo frankowe wróciło do tzw. normalności, bo powtórzy się nam kryzys w USA
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
jest pomysł żeby przewalutować kredyty po kursie w którym się zaciągało, ale trzeba będzie oddać różnicę co do złotówkowych kredytów (jakieś 20 tyś), bo w całym bilansie i tak frankowe kredyty są tańsze.
Ale to tylko pomysł KNF - gdyby to się udało...:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
mysle, ze ta roznica (do oddania) bedzie wieksza. Jeszcze kilka lat temu roznica w racie wynosila np 700zl/mies (300 tys na 30 lat) wiec w jeden rok roznicy mamy ok 8400. Jak dodamy roznice z x lat to moze byc i 30 i 50 tys. Z tym, ze jest to rozwiazanie dla kogos kto ma te np 30 tys-50 tys. Poza tym okaze sie, ze cala zabawa we franki nie ma sensu bo poza stresem frnakowicz splaci tyle samo co zlotowa w tym samym czasie. Tyle, ze zlotowkowi mieli te wyzsze raty rozlozone na lata a tu zapewne bedzie potrzebny strzal jednorazowy. Nie kazdy frankowicz bedzie mial te X tys.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszystko zależy od konkretnej sytuacji, z całą pewnością to się opłaci wszystki frankowcom z lat 2005-2008. Takie różnice o jakich piszesz faktycznie były w latach 2005-2008 ale później oprocentowanie w pln sukcesywnie malało a zyski z franków zostały zjadane przez kurs franka. Po ostatnim skoku franka nie wiem czy jeszcze komukolwiek opłaca sie kredyt we frankach. Już przed tym skokiem oplacało sie może tylko tym co brali jak frank był powyzej 3 zl. Nie sądzę też aby komukolwiek kazano dopłacać aby przewalutować, ta ewentualna dopłata wraz z wynikającymi z niej odsetkami byłyby dodane do kapitału w pln ale i tak całościowy kapitał po takim przeliczeniu byłby kilkadziesiat procent niższy od aktualnego.

moim zdaniem pomysł knf to jedyny sensowny pomysł który rozwiązałby ostatecznie temat kredytow w chf. Ale niestety obawiam się że nic z tego nie wyjdzie, lobby bankowe jest za duże a dla bankow jest to strata potencjalnych zyskow a ich "adwokat" niejaki Belka już straszył i krutykował jakiekolwiek ruchy. Ale zobaczymy może wygra polityka - pula potencjalnych 2 mln głosów jest nie do pogardzenia
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie, Belka to masakra... bohater afer podsłuchowych na czele... też się martwię, że to nie przejdzie, choć to naprawdę jedyny sensowny pomysł, zobaczymy..
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
propozycja rzucona przez przewodniczącego KNF wydaje się fair, ale to tylko słowa jednego człowieka i taki scenariusz jest mało realny. Komitet Obrony Banków ze swoim przewodniczącym Belką na czele twierdzi, że to oznaczałoby straty dla banków, a strata ta ma wynikać z rzekomych depozytów. Innymi słowy twierdzą, że wysokość depozytów frankowych jest równa wysokości udzielonych kredytów frankowych. Jeśli to jest prawda to faktycznie banki byłyby stratne.
Problem polega na tym, że wątpliwe jest aby kredyty frankowe miały pokrycie w depozytach frankowych. Nie jesteśmy Szwajcarią i u nas depozyty są głównie w PLN (ROR-y, lokaty). Z pewnością były jakieś depozyty w CHF ale to głównie inwestycyjne i przypuszczalnie ich znaczenie w stosunku do wielkości udzielonych kredytów w CHF jest marginalne.

Tak więc, banki de facto opierały kredyty frankowe na depozytach złotówkowych, stąd też tzw kredyty walutowe są w rzeczywistości kredytami w PLN indeksowanymi kursami walut (tzw opcje walutowe z wysokim ryzykiem). Tak więc robiąc bilans, straty banków to:
- faktyczne depozyty w CHF
- straty banków dla tych rat i tych kredytów gdzie kurs franka był niższy niż ten z dnia umowy
- niższe oprocentowanie CHF w stosunku do PLN
natomiast zyski to:
- wzrost kursu franka (do ponad 100% w najskrajniejszych przypadkach)
- spread

Wydaje się , że takie przewalutowanie po kursie z dnia umowy uwzględniłoby wszystkie powyższe czynniki poza faktycznymi depozytami w CHF. A zrównoważenie tych depozytów zależy od ich wielkości , może wystarczyłaby nieco wyższa marża dla przewalutowanych frankowiczów w stosunku do złotówkowców.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
Frankowicze, nie dajcie się nabrać na dobrą wolę banków i "rady" ekspertów powiązanych z bankami. Poniższy tekst pokazuje, że bezczelność tych kolesi przeszła już jakiekolwiek granice

http://biznes.onet.pl/wiadomosci/finanse/zwiazek-bankow-polskich-proponuje-pakiet-rozwiazan-dla-frankowiczow/gx2y7

Banki próbują uprzedzić rzeczy które i tak są nieuchronne.

Frankowicze , uwzględnienie ujemnego LIBORu i kurs wg NBP należą się Wam jak psu buda. LIBOR to sprawa oczywista a wszystkie wyroki sądowe w sprawach frankowych wskazują, że bank nie jest kantorem i nie ma prawa zarabiać na spreadzie w umowie kredytowej, tak więc prędzej czy później odda wam to co zarobił na spreadzie wraz z ustawowymi odsetkami od początku kredytu.

Te propozycje to ściema, jedyne sensowne rozwiązanie to przewalutowanie po kursie z dnia umowy. Unikajcie podpisywania jakichkolwiek aneksów bo będą próbowali w nich skorygować wszystkie zapisy, które są niezgodne z prawem. A posiadanie w umowie zapisów bezprawnych jest waszą szansą na lepsze rozwiązanie niż te ochłapy rzucane przez banki.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
MadMax, dzieki za wskazówki..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
A nawet jakby była mozliwość przewalutowania wg kursu z dnia wzięcia kredytu, to nie policzą wstecz oprocentowania jakie było dla kredytu złotego w tych wczesniejszych latach? Dopiero od niedawna kredyt w złotowkach jest nizszy, czy to by się opłacało? Najgorzej jakby trzeba było dopłacac tą rożnice.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
"A nawet jakby była mozliwość przewalutowania wg kursu z dnia wzięcia kredytu, to nie policzą wstecz oprocentowania jakie było dla kredytu złotego w tych wczesniejszych latach? "

oczywiście ze w takim przypadku powinni przeliczyc kazdą poszczególną rate i powinna byc wyrownana doplata za roznice miedzy ratą w chf a w zl w tamtym czasie i niestety byłyby doplaty i to spore-ale bylby to jedyny uczciwy wariant

"Dopiero od niedawna kredyt w złotowkach jest nizszy, czy to by się opłacało?"

raty kredytu w chf sa caly czas relatywnie nizsze, comiesieczny koszt obslugi jest nadal drozszy w zl
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja kilka lat temu brałam kredyt hipoteczny. bardzo zależało mi na frankach, ale przez to, że dostałam pożyczkę z pracy, banki nie wyraziły zgody na kredyt. powiedziano mi, że istnieje ryzyko, że frank wzrośnie, ryzyko kursowe itp. o ryzyku związanym ze wzrostem franka słyszałam w każdym banku (a sporo ich wtedy odwiedzałam). dlatego dziwi mnie to, że niektórzy teraz "dziwią" się temu. z drugiej strony rozumiem, że nikt nie zakładał aż takiego skoku franka...

wtedy pozostał mi tylko jeden bank, który dał mi kredyt w złotówkach.
początkowo było mi ciężko, bo raty były strasznie wysokie. porównywałam sobie to, co mieli znajomi, którzy brali podobną kwotę we frankach i wtedy oni płacili połowę tego, co ja.

teraz ja płacę mniejsze raty niż wtedy, a oni odwrotnie.
podsumowując, każdy z nas zyskał w jakimś momencie.

teraz "frankowcy" muszą przeczekać ten zły moment. na pewno nie będzie im lekko i współczuję.

jednak uważam, że wszyscy Polacy (w tym ja) nie powinni teraz dopłacać do ich kredytów. niestety takie było ryzyko. z drugiej strony nam, "złotówkowcom" nikt nie pomagał w spłacaniu większych rat przed kilkoma laty. ja też słyszałam, że trzeba było brać franki...
popieram tę opinię 38 nie zgadzam się z tą opinią 3
nie rozumiem argumentów "ja teraz nie chce dopłacać frankowiczom, mi nikt nie pomagał"

a ja na przykład nie chcę dopłacać do MDM, nie chciałam dopłacać do Rodziny na Swoim i wreszcie nie chcę doplacać do górników ani do ZUS do babek w ciąży które wyłudzają zasiłki podając się za właścicielkę firmy o dochodach 30 tyś miesięcznie...

jeśli ktoś kto zaciągnął kredyt we frankach odda różnicę oprocentowania, to nikt tu nikomu niczego nie dopłaca
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 13
Jeżeli bedą dopłacane róznice w oprocentowaniu to chyba bedzie fair. Tylko nie wiem jaka czesc z frankowicz sie ba to zdecyduje, jak rozmaeiam ze znajomymi to mówia, ze cały czas są do przodu. Poza tym to bedzie operacja miedzy bankiem a klientem i jezeli wyjdzie on na zero to chyba onni klienci tego nie odczuja.

Natimiast jezeli chodzi o rodzine na swoim czy mdm to te dopłaty były do ok 50 m2 i te limity na mieszkania były strasznie niskie, wiec nie były to wielkie dotacje. A jak widziałam w tvnie panią co ma mieszkanie za 900 tys i teraz płacze, że nie stac ją na wakacje, to mnie krew zalewa. Widziałam propozycje pomocy, ktore mają byc dla tych co faktycznie mieszkają w tych lokalach, bo dużo mieszkan na kredy było branych jako inwestycja na wynajem i do takich ludzi nie chciałabym dopłacac. Mam mieszkanie 50 m2, we frankach moglismy wziąźć wieksze, ale nie chcielismy ryzykowac. teraz trochę jest ciasno, ale ostrzegano przed ryzykiem. Bałam sie bardziej o złotowkę, ze bedzie spadac i troche mnie dziwi, ze ktos zaufał doradcom, ze wiedzą jak to bedzie za 10 lat, nie mówiac o 30.

Wspólczuje, bo mi ostatnio podniesli żłobek z 300 do 600 zł i też jest ból.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1
O ryzyku kursowym zaczęto ostrzegać od jesieni 2008, wcześniej wręcz zachęcano pokazując zyski na kredycie frankowym. Tak więc swoich doświadczeń nie uogólniajcie bo ważna jest data kiedy staraliście sie o kredyt , a właśnie frankowcy z przed 2009 r są najbardziej stratni.

a co do pomocy to nie powinno być pomocy frankowiczom z budżetu państwa jak również nie powinno być dopłat RnS i MDM. Tak więc ci którzy korzystaja z rns i mdm i tak szczekają na frankowiczów powinni sięugryźć w jezyk i milczeć
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 2
A przed 2008 nikt nie słyszał o spadkach/ wzrostach walut, inflacji czy dewaluacji z lat 90, zeby samemy przeanalizowac w co sie pakuje na 30 lat? Strach pomyślec jak naiwne mamy społeczeństwo. Ciagle słychac: namawiali, nie ostrzegli, nie było wyboru ( wg trzeba było brac mniejsze mieszkanie) czy makler powie, że można wszystko stracic, sprzedawca- w tych spodniach wygląda Pani grubo. To jest ich praca, ale wiekszosc z nas ma rozum.

A co do dopłat, o to własnie chodzi, że wszyscy mają dość. Lekarze, górnicy, ktorzy walczą nie tylko o miesca pracy, ale zostawienie wszystkich przywilejów, 13 stki, 14 stki mimo strat. Ktora firma jak nie przynosi zysków daje premie. Nauczyciele, ktorzy zrobili aferę, bo musieli zostac kilka godzin na dyżurach w swieta. Kilka grup jest uprzywilejowani, a reszta na nich płaci i wszyscy mają już tego dość.

A złotówkowicze krzyczą najbardziej bo ciągle płacą wiecej przy takich samych kredytach i tak płacą wiekszą ratę
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 0
W sobotniej Gazecie Wyborczej jest bardzo ciekawy artykuł o franku i bankach .Polecam go wszystkim.Prawda o kredytach jest trochę inna niż uważają niektórzy opiniodawcy.Życzę wszystkim obniżenia kursu franka i możliwości przewalutowania na złotówki po korzystnym kursie.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
trudno się nie zgodzić z tą wypowiedzią ,każda grupa,która chce coś ugrać głośno krzyczy jest jedno ale ci,którym jest bardzo ciężko mam na myśli rodziców dzieci niepełnosprawnych czy osoby starsze pozbawione jakich kolwiek przywilejów są zostawione samym sobie ich życie to cztery ściany i brak pomocy od kogokolwiek.Biedni lekarze,górnicy,kolejarze,politycy i na koniec frankowicze dla ,których brak wakacji to dramat
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4
zgadzam się
jakby kurs franka leciał w dół to byłoby super, frankowicz siedziałby cicho, a jak rośnie to najlepiej niech ktoś dołoży, bo mu za drogo

niestety takie zycie, że czasem się przedobrzy
popieram tę opinię 23 nie zgadzam się z tą opinią 5
Tuż przed krachem na giełdzie dałam się namówić pani w banku na fundusz inwestycyjny. Wczesniej tez wszyscy zarabiali. Pani pokazywała tabelki. Nie mówiła co będzie jak giełda padnie. A padła. Ja straciłam. Ale nie domagałam się pomocy od innych. To bylo moje ryzyko. Frankowicze też ryzykowali. Każdy wiedział co robi. I tak wiele lat placiliscie mniej niż reszta kredytowiczow.
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 10
Po pierwsze mylisz dwa zupełnie różne produkty, fundusz i kredyt to zupełnue co innego. Po drugie załóż oddzielny wątek poświęcony funduszom bo niepotrzebnie zaśmiecasz ten wątek postami nie na temat.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 19
Tylko co powiesz na to, ze moja umowa frankowa jest nie zgodna z prawem. To tez ryzyko, czy oszustwo, ze strony banku, i zezwolenie panstwa na takie oezustwo?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
zabawy z frankowiczami ciąg dalszy ..
http://www.knf.gov.pl/Images/Komunikat_propozycja_przewalutowania_tcm75-40406.pdf

widać pod naciskiem banków knf znacznie zweryfikował swój pomysł dorzucając frankowiczom kilkadziesiąt lub kilkaset tysięcy więcej długu w stosunku do poprzedniego pomysłu. A co lepsze ten nowy pomysł daje bankom gwarancje zysku na spekulacji kursem, zysk ten co prawda to 50% potencjalnego zysku, ale jest to zysk gwarantowany.

Frankowicze, uświadomcie sobie, że nieświadomie staliście się uczestnikami gry w którą od początku grają banki. Musicie zacząć także grać w tą grę. Bierność będzie oznaczała przegraną. A możliwości jakieś są: np. stowarzyszenia, pozwy zbiorowe i indywidualne, akcje protestacyjne, wybory itd.

Widać , że próbuje się temat wyciszyć, poprzez komunikaty typu frank już poniżej 4 zł (bo kosztuje 3,97 wg NBP), itd.

Pamiętajcie , że akceptacja takich pseudo propozycji, w których godzicie się na oddanie bankom za friko kilkudziesięciu tysi zamknie wam możliwoś jakichkolwiek roszczeń.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
Najgorsze jest to jak politycy i ludzie z ulicy mamia frankowiczow wizja zmniejszenia rat, pozwow zbiorowych i innych glupot. Jest umowa to trzeba sie z niej wywiazac. Koniec kropka. Zadne wylewanie zali w internecie nic nie da. Bo i co ma dac? Przez to, ze przez dwa tygodnie frank byl troche drozszy ma sie wywalac caly system bankowy do gory nogami?

Umowa to umowa, umowa to korzysci ale takze zobowiazania. Robienie ludziom nadziei na cuda ( ktore im sie nie naleza) jest jeszcze gorsze niz kurs franka po 5 zl.

Zreszta frank juz kosztuje ponizej 4 zl ok 3,94 wiec o ile jest drozej niz np w grudniu 2014? o 10%? To i rata wzrosnie o te 10 % czyli np z 1500 na 1650. Faktycznier mozna sie zalamac i trzeba do rozwiazania politykow itd
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 4
właśnie o umowy się rozchodzi, bo z tego co się mówi są one tak samo płynne jak wysokość zadłużenia frankowiczów. Mam na myśli interpretacje tych umów. Dlaczego należy zakładać, że jedyna słuszna interpretacja to ta przedstawiana przez banki. Są opinie prawne, wg których z punktu widzenia prawa są to umowy w PLN z oprocentowanie libor + marża.

Jasne jest, że jedni drugich chcieli przechytrzyć (banki frankowiczów i na odwrót) , teraz banki są górą ale skoro te całe frankowe kredyty to taka gra kto kogo przechytrzy to dlaczego frankowicze nie mają w nią dalej grać i mają zaakceptować przegraną.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jeszcze raz napisze umowa to umowa. Inaczej mowiac "widzialy galy co braly !". Zanim podpisze sie umowe a nie jest sie alfa i omega zawsze mozna pojsc do radcy prawnego i zaplacic mu np 300zl za przetlumaczenie umowy na ludzki jezyk.

To, ze sa interpretacje, ze sa to umowy w PLN z oprocentowaniem libor + marża to mozna przeciw nim polozyc intrpretacje, ze jest na odwror i ze sa to umowy we frankach a nie zlotowkach.

Osobiscie zawsze uważałem, ze jezeli podpisuje umowe to czytam ja 10 razy az zrozumie albo zakreslam to czego nie rozumiem i ide do banku dopytac. A po podpisaniu wywiazuje sie z umowy tak samo jak oczekuje, ze bank wywiaze sie ze swojej umowy i da mi kredyt.

Kapitalizm nie polega na tym, ze jak jest mi dobrze to jest dobrze a jak jest mi zle to wszyscy maja stawac w mojej obronie bo "na pewno" zostalem oszukany przez bankowcow, ktorzy za punkt honoru uznali aby mnie okrasc.

Frank jest po 3,94. Jeszcze z miesiac i spadnie do poprzedniego poziomu i problem sam sie rozwiaze.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 2
A jak z pomocą dla tzw. frankowiczów od państwa? Wiadomo juz cos więcej? Miejmy nadzieję, że w najbliższym czasie kurs franka ustabilizuje się na tyle, że przynajmniej choć troche umili zycie ludziom w nim zadłużonym..
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 8
No i kurs franka ustabilizowal sie. Kosztuje +- 4 pln. A Panstwo nie bedzie pomagac. Jedyne na co moga liczyc frankowicze to ujemny Wibor.
I to tyle.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
-Libor.
Wibor mają złotówki.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
My kilka lat temu braliśmy kredyt w złotówkach (2003) chociaż większość osób brała we frankach. Nie byłam przekonana do tych franków. Nasz kredyt już spłaciliśmy. Wzięliśmy drugi kredyt na zakup mieszkania i tez w złotówkach. Nie chcę Cię bardziej dołować ale przyklejam się po prostu pod wątek i ten post jest skierowany też do innych. Chcę napisać, że było mi bardzo przykro, że przez wiele lat byliśmy traktowani przez znajomych jako frajerzy płacący na własne życzenie większą ratę, mimo, że nam się nie przelewało. Wybraliśmy bezpieczeństwo finansowe rodziny. Różnice kursowe zawsze były. Ja nie potępiam nikogo kto wziął ratę we frankach, nie napiszę że bardzo im dobrze. To nie tak. Po prostu chcę napisać, że życie bywa przewrotne i należy nawzajem się szanować. I przede wszystkim spłacać jak najszybciej kredyty. Nawet ten 1000 - 2000 zł rocznie. My spłaciliśmy kredyt kosztem jakości wykończenia mieszkania, posiadania auta, powiększenia rodziny i wielu innych przyjemności. Z drugim kredytem mamy zamiar zrobić to samo.
A kurs - raz jest niżej raz jest wyżej. Wiadomo jak nie ma popytu to cena produktu spada. Wydaje mi się, ze po wielkanocy powinno być już lepiej (tak z moich obserwacji walutowych). A eksperci zawsze kraczą. Paliwo miało być po 10 zł/l a tu nagle niespodzianka. Jak spadnie - odkładaj różnicę na szybszą spłatę kredytu - powodzenia! A na przyszłość wiesz już jaki kredyt brać.
PS. Szkoda że w rublach nie dają :P
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ty nic nie rozumiesz. Ci co mówili kiedyś że byłaś frajerem, że brałaś w pln to ci sami co teraz mówią że "państwo nie powinno płacić za frankowiczów" i ci sami co kiedyś mówili, że kredyt w chf to najlepsza opcja dla polaków a teraz mówią, że kredyt bierze się w walucie w której się zarabia, to ci sami którzy udzili kredytów po 2zł i łaskawie chcą przewalutować po 4zł itd.
A mi naprawdę jest przykro, że tak wiele ludzi odczuwa tak jak ich ukierunkują media sterowane przez takie czy inne lobby. Czy to bezpośrednio czy to za sprawą innych ludzi np znajomych.

a ci co piszą że frank się stabilizuje na 4 zl nie mają zielonego pojęcia o problemie. Problem jest niezależnie czy frank kosztuje 5, 4 czy 3.50 zl. jak kurs bedzie w granicach 2,50 to bedzie można mówić , że jest po problemie
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 12
Nie przejmuj się przede wszystkim ludźmi, którzy piszą "trzeba było brac w złotówkach", "chciałaś oszczędzić (w ich domyśle: oszukać"), to masz". My wzieliśmy kredyt we frankach na dom. Mamy masę pieniędzy do spłaty, ale tak jak Ty, liczyliśmy się z tym, ze bywa różnie. Głowa do góry, bo rzeczywiście BYWA RÓŻNIE i będą gorsze, jak i lepsze momenty. Skup się na tym, co możesz zrobić teraz, żeby poprawić sytuację, a nie na tym, co mogłaś zrobić wcześniej. Sytuacja życiowa sie zmienia cały czas, wiec plany tez powinny.
Oczywiście, że chcieliśmy docelowo kupić sobie większy dom, ale z tym kredytem nas na to nie stać, tego też teraz ni sprzedamy. Jasne, że w założeniu kredyt miał być już spłacony. Ale nie jest. Nie można tracić głowy z powodu pieniędzy. My zaczęliśmy pracować więcej i bardziej starać się, aby zarobić więcej. Postanowiliśmy nie narzekać, bo są gorsze rzeczy, niż zwiększona rata. To wszytko da sie przeżyć, więc najważniejsze jest nastawienie. Jesli ciągle byśmy narzekali to tak też bysmy się czuli - źle. Choć nie jest łatwo - my robimy na odwrót, polecam! ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mówienie, że Ktoś Kto wziął kredyt w "Frankach" bo chciał "oszukać" jest na wyrost twierdzeniem!

Na pewno te osoby chcieli zaoszczędzić, a inaczej mówić "mniej stracić" na kredycie.

Czy to naganne raczej NIE? ale na pewno związane z ryzykiem kursowym - tak było od dziesięcioleci. Jedni na walutach zrobili majątek a inni stracili!

Wydawało nam się, że żyjemy w kraju stabilnym, z perspektywą i tak to zostało sprzedawane w mediach!

Prawda jest taka, że w Polsce pomimo półek zapełnionych jak w krajach rozwiniętych różnimy się tym, że siła nabywcza pieniądza zrówna się np. z gospodarką Niemiecką za 50 lat inaczej 0,5 wieku.

Wszyscy co brali "Franki" uwierzyli, że to jest ten moment!

Ci co brali w PLN raczej wiedzieli co to jest wahanie kursowe, bo zakładanie, że byli frajerami godzącymi się płacić więcej jest co najmniej małostkowe!

Ja nie odbiera tego tak, że "Frankowicze" tracą! Bo tak nie jest! Teraz tak jest, że zadłużenie mają wysokie ale przecież kredyt się bierze na 30 lat, gdzie występują te dobre i złe okresy do spłacania.

Jeśli w Polsce będzie duża "zadyma społeczna" i dojdzie np. do stanu wojennego to wszystkim umorzą i tym we Frankach i tym w PLN.

Kredyty to instrument finansowy, raz na wozie raz pod wozem.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja tu czegoś nie rozumiem. Część moich znajomych i rodziny te ma kredyty we frankach i..... wszyscy twierdzą, że tai kredyt nadal bardziej im się opłaca, niż gdyby wzięli go w złotówkach. A nie są to ludzie niewykształceni, nie umiejący liczyć, więc chyba wiedzą, co mówią. Problem mają tylko ci, którzy chcieliby sprzedać to mieszkanie z kredytem i np kupić większe, bo teraz się to kompletnie nie opłaca.
Kredyt we frankach opłąca się w dłuższej perspektywie, bo kurs jest raz niższy, raz wyższy, ale marża itp niska, więc ostatecznie prawdopodobnie wyjdzie się na plus. Natomiast jak się zakładało, że się w kilka lat spłaci i będzie siękupować większe, to faktycznie trzeba było brać w złotówkach.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jedni oczywiście biadolą, że po co było brać kredyt we frankach, skoro nikt go nie zabetonował, a z drugiej strony słychać, że nie po to wszyscy Ci specjaliści, bankierzy, marketingowcy, gracze giełdowi itp. się na tym temacie znają, żeby w ciemno wmawiać ludziom jakie są plusy kredytu we frankach. Rozumiem ból, bo część mojej rodziny też się w tym babrze, codziennie sprawdza kurs, czyta artykuły i liczy, że się nagle rynek opamięta, a rząd uratuje Frankowiczów. Niczego się tu nie da przewidzieć na 100%, ale jakby nie patrzeć zbyt wiele osób na tym cierpi, żeby się tematem nie zajęły banki, rząd czy inni specjaliści. Mimo wszystko trzeba być dobrej myśli. Szwagier co jakiś czas wchodzi na https://internetowykantor.pl/ i donosi, że jest nie tylko nadzieja na frankowy horror, ale widać też postęp na rynku, co tylko pomaga myśleć, że niebawem się wszystko unormuje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
ja wzięłam we frankach nie dlatego,że niby chciałam oszczędzić, wolałabym w złotówkach ale wtedy nie miałam zdolności kredytowej na złotówki. Tak było, pewnie że część wzięła świadomie, bo chciała mieć mniejsze raty ale część miała alternatywę albo brać we frankach albo wcale. Jakbym nie wzięła wtedy to mieszkałabym z mężem z rodzicami co mogło się odbić na naszym związku niestety, musieliśmy szybko uciekać. Obecnie zapłaciliśmy ok 500 zł więcej ale nie biadolimy nad tym tak bywa i tyle w temacie:)
No i nie liczyłabym na jakąś pomoc państwa.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 3
Mi tez nie chodzi o ta rate z 200 zł większa tylko jak kupowalam kawalerkę za 140 000 tys to teraz jakbym miała spłacać wyszło by mi do oddania 210 000 i to jest masakra. W miedzy czasie wyszłam za maż mamy dziecko i jesteśmy udupieni w 30 m :(
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Miałem podobny problem ale na szczęście, kancelaria, która mnie reprezentowała wygrała dla mnie kilkanaście tysięcy od banku. Nie jest to może dużo, ale zawsze trochę oddechu. Podaję namiary jeśli ktoś byłby zainteresowany (12) 684-01-79.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 6
Warto śledzić wykresy i kupować walutę wcześniej. Polecam Alior bank- ma bardzo fajne przewalutowania
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Nie polecam alior bank ani żaden zagraniczny bank a tym bardziej niemiecki. Wszystkie banki to jedna sitwa, która plan walutowy uknuła. Większość umów zawartych w latach 2005-2008 zawiera niedozwolone klauzuly abuzywne, co oznacza, że każdy z was wygra sprawę z bankiem o zwrot różnicy nadpłaconych odsetek. Po pierwsze żadne z was nie dostało kredytu w frankach i nikt tych franków na oczy nie widział to jest podstawą przekrętu a przeliczane są po kursie franka choć bank wypłacił złotówki. Dlatego ludzie wygrywają w sądach. Macie 10 lat na złożenie sprawy do sądu od momentu udzielonego wam kredytu potem już nie da rady. Macie o co walczyć bo nadpłacanie w skali ostatnich 8 lat nawet 100000zł, wystarczy sobie przeliczyć. Nawet obecny rząd wam sprzyja by odzyskać swoje pieniądze. To głupie pisać, że braliście to teraz macie to masowe okradanie klientów nie tylko w frankach ale pozostałe waluty oraz kredyty złotówkowe w tych latach to był wielki przekręt (i do tej pory są przekręty i na małych kredytach i na dużych)więc nie plujcie na siebie tylko walczcie o to co bezprawnie wam zabierają . My już z jednym bankiem wygraliśmy i to w taki sposób, że byliśmy w szoku, że prawo jest aż tak po naszej stronie a banki aż tak przeginają, teraz zakładamy 2 sprawy kolejnym dwóm bankom między innymi alior bank za wpychanie na siłę do kredytów mieszkaniowych kolosalnie wysokich ubezpieczeń które również są niezgodne z prawem. Banki wiedzą że większość z was nie pójdzie do sądu i właśnie na tym was okradają.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
Co Ty bredzisz - a jak kupujesz samochod za np. 100.000PLN na kredyt to te 100.000PLN dostajesz je do reki ? Widzisz je gdzies ?
Tez nie widzisz i nie zobaczysz - a samochod odbierasz i kase do splacenia masz.
Tak samo z Frankami i mieszkaniami - brales we frankach to oddajesz we frankach. A ze umowa mowi ze bedziecie przeliczac sobie to tak wlasnie sie umowiliscie.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 3
..."brałeś w frankach i oddajesz w frankach..." Kase dostaje deweloper lub osoba od której kupujesz nieruchomość i tak jak napisałeś owszem kase dostali ale w złotówkach więc skoro według twojej tezy dostali złotówki to w złotówkach powinieneś spłacać. Chyba nie jesteś mądrzejszy od prawników i Sądu Najwyższego, który orzeka na niekorzyść banków w tych sprawach. A poza tym po czyjej jesteś stronie - Polaka czy Banku?! Kto ma większe możliwości zrobić przekręt INSTYTUCJA BANKOWA czy zwykły szary mały człowieczek. Masz przykład AMBER GOLD. Twoja ogólnikowa odpowiedź nie jest potwierdzona niczym niestety a wyroki sądów mówią, że Banki nas oszukują.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5
~mika -
Jak brales w zlotowkach - to oddajesz w zlotowkach.
Brales w rublach - to oddajesz w rublach.
Czy to tak ciezko pojac ?
Jak bylo taniej to se myslales ale fajnie - bede mniej splacal, albo fajnie bo nie stac mnie w zlotowkach a tu moge, etc. Podpisujac umowe sam decydowales sie na ryzyko - tak jest z kazdym kredytem tylko w zaleznosci od tego na co/za ile/ w jakiej walucie/ ryzyka - dostajesz rozne oferty.
Wybrales, podpisales - to nie szuakj teraz frajerow.
A jestem po stronie PRAWDY i SPRAWIEDLIWOSCI i nie po stronie zaklamanego, populistycznego PiSu.
Juz Twoj text mowi ze szukales przekretu !!! - " ... Kto ma większe możliwości zrobić przekręt " - tu jest pokazane jak rozumujesz.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 3
Bo to był przekręt, tylko idiota tego nie widzi.

Proste pytanie: dlaczego teraz nie mogę wziąć kredytu we frankach?....bankom się to nie opłaca?
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 3
Od kiedy opinia czyni mnie zwolenniczką PIS, ale za to doskonale wiem, że ta strona jak i Trójmiasto należy do PO i ich ulubieńców, którzy chronią interesów banków, bo sami na tym bardzo dużo zarabiają jak na AMBER GOLD. Ty sobie możesz napisać co chcesz i nie zmieni to faktu, że ja będę walczyć o skradzione mi pieniądze i jak na razie PRAWDA I SPRAWIEDLIWOŚĆ jest po mojej stronie skoro banki przegrywają w Sądach. Radziłabym wszystkim aby dać swoje umowy kredytowe do przeglądu dla prawnika a sami przekonają się co tam mają, przecież nie zaszkodzi sprawdzić i upewnić się, czy bank nas uczciwie traktuje.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 7
poki co to widze ze chcesz skrasc nie swoje pieniadze - no ale czego innego moglbym oczekiwac od PiSiaka
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
Dziwi mnie, że z taką zjadliwością bronisz banków, jakbym co najmniej tobie osobiście chciała ukraść pieniądze. Ja zakładam sprawy sądowe, ja je opłacam i prawników z własnych pieniędzy i osobiście Bank odpowiada przede mną za szkody, które wyrządził mojej rodzinie, wszystko zgodnie z orzeczeniem Sądu.
CZY TO TAK TRUDNO POJĄĆ?!
Kredyty w latach 2005-2008 nie zależnie od waluty często posiadają niezgodne z prawem zapisy w umowach. To oczywiście wasze pieniądze i wasza ciężka praca, decyzja jest wasza. Ci co zabierają się za kredyt mieszkaniowy to podpowiem, że doradca finansowy nie jest prawnikiem i nie zauważy wielu rzeczy, radze każdą umowę skonfrontować z prawnikiem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 6
Mika a możesz polecić prawnika?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ja też spłacam kredyt we frankach, nie jest łatwo, raz lepiej raz gorzej, już się zastanawialiśmy nawet nad wyjazdem za granicę i zarobieniem ale nie bardzo jest jak to zorganizować,więc trzeba na miejscu sobie jakos radzić.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
Pamiętam jak bankowcy oferowali ludziom kredyty we frankach jako nabezpieczniejszy na rynku kredyt. Na moje pytanie kto gwarantuje stabilność waluty chłopaczek-doradca z dumą w głosie oświadczył "centralny bank szwajcarski"(sic)
Jak to być mogło że w obcej walucie, przy takich samych dochodach, miałam znacznie większą (prawie o połowę ) zdolność kredytową?
A rata kredytu walutowego na daną kwotę i taki sam okres była o 1/3 niższa niż złotówkowego?
Nie mam kredytu w chf , mam inną walutę ale uważam że sposób w jaki kredyty w chf były sprzedawane powinno skutkować uniewaznieniem tych umów. To było celowe wprowadzenie klienta w błąd.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 5
Z tego co pamiętam jak brałam kredyt i pytałam o opcje kredytów na mieszkania to usłyszałam . Państwa n afranki nie stac . Franki moga brac ci którzy mają wyższe zarobki i większe zabezpieczenie. Dochody miałam za niskie żeby wziąć we frankach. Za to w złotówkach jak najbardziej. Wniosek jaki Pani z banku powiedziała Franki sa dla bogatych a dla biednych zostają zlotowki. Skoro kogoś stać było na kredyt we frankach to znaczy że ma dosyć spory dochód zeby go spłacić nawet jeśli wartość franka lawiruje pomiędzy niższa a wyższą wartością. Osobom z niskimi dochodzmi banki nie udzielaja we frankach.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 6
Jak ja brałam kredyt we frankach (rok 2007) to moje oficjalne zarobki wynosiły pomiędzy 300zł a 500zł/mc- praca na pół etatu w trakcie studiów.

Kredyt dostaliśmy "na indeks" plus poręczenie rodziców, w tamtym czasie taką ofertę dla studentów miał Getin Noble.

Kredyt w złotówkach nie wchodził w grę-nie dostalibyśmy tyle, ile potrzebowaliśmy.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4
@A.Kama - gdyby tak było jak mówisz (czyli prawidłowo) to kredytobiorcy w chf nie mieliby dzisiaj do nikogo pretensji.
Co ciekawe, fizycznie nie ma na rynku takiej ilości wydrukowanego franka na jaki banki poudzielały ludziom pożyczek.
Początkowo banki nawet nie informowały wcale o ryzyku związanym z tą walutą, i dawały ludziom kredyty na prawo i lewo, nawet na 120% inwestycji (tak! dopłacały na tzw.urządzenie się), wkład własny nie był wymagany.
Hojność? Oczywiście że nie! Banki dobrze wiedziały, że nawet jeśli udzielą kredytu a wartość nieruchomości spadnie - to je to zupełnie huśta - sprzedadzą nieruchomość - ty zostajesz bezdomny - a kredyt do spłacenia nadal masz.
Tu jest pole dla naszego ustawodawcy żeby zrobić tak by odzyskany zastaw wyczerpywał możliwość dalszych roszczeń.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 6
Ja z mężem mamy kredyt w pln, ponieważ w walucie nie chcieli nam dać. Jak sobie przypomnę jacy byliśmy źli z tego powodu to chce mi się śmiać. Teraz dziękuję że kredyt mamy złotówkach i tak naprawdę w ciągu 6 lat rata spadła nam o prawie 400 zł.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1
Chytry frankowicz traci dwa razy :-)
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 3
Jak widać po wątku najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy nie mają kredytu we frankach i całą swoją wiedzę jak również jakie realia panowały w latach 2005-2008 czerpią ze zgnitów wypuszczanych w mediach przez lobby bankowe
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 6
Jak widac najwiecej do powiedzenia maja mlode moherowe berety. Chcileliby zawsze czyims kosztem zyc..... nie biorac odpowiedzialnosci za swoje czyny.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
co mają młode mohery do franków? dla nich frank to temat z telewizji i internetu. od kilku lat żaden bank nie daje kredytów frankowych.
Chyba, że masz na myśli MdM itp, czyli faktycznie życie czyimś kosztem, ale to raczej wina tych , którzy taki idiotyczny program wprowadzili.

Co do wymądrzania się internetowych ekonomistów, to prawo do wymądrzania się mają tylko ci, którzy wzięli kredyt w chf przed latem 2008 a w lato 2008 przewalutowanie na PLN, to byli faktyczni znawcy tematu.

A nie ci wszyscy, którzy brali PLN jak CHF już nie dawali, albo brali PLN bo CHFów nie chciano im dać. Nawet ci nieliczni którzy przed 2008 brali PLN bo jednak zdawali sobie sprawę z ryzyka, to też nie żadni eksperci. Prawdziwi eksperci jak niejaki Swetru brali CHF i przewalutowali jak Frank był w dołku
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

My mamy we frankach bo w złotówkach nie chcieli dać. To było w 2007. Według banku nie mieliśmy zdolności do takiej kwoty w złotówkach, a czemu we franku mieliśmy? Tego to ja nie rozumiem. W każdym razie bez wkładu własnego byliśmy, a mieszkać gdzieś trzeba. Co do raty to jest trochę wyższa ale nie jakoś strasznie, pewnie to od banku zależy. generalnie raz w roku można brać wakacje kredytowe- raczej korzystamy z tego, to mały oddech i jakoś się spłaca, jeszcze długo będziemy do emerytury. Jeżeli byśmy jednak chcieli sprzedać dom, to już się nie kalkuluje bo zostalibyśmy z kredytem bez domu. Nie wrzucałabym jednak wszystkich frankowiczów do worka cwaniaków itd.. sporo ludzi się w tym wszystkim nie łapie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam nowe rozwiazanie odnosnie kredytow we frankach mysle ze gra warta jest swieczki jesli chcesz poznac szczegoly zapraszam do kontaktu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
mam kredyt zaciagniety we frankach pod koniec 2008 i nie narzekam. placilam okolo 1500-1600 i place nadal . bank obniza ilosc frankow do splaty i zawsze mamy taka kwote . bylo kilka razy doslownie ze nagle wzrastal wtedy rata byla wieksza ale to jednorazowo. w banku tlumaczono nam co robimy i jak bedzie wygladala splata .nie czuje sie pokrzywdzona. Dodatkowo WAZNa informacja. ..wiele osob w racie placi niby obowiazkowo ubepieczenie skorupy budynku ( sytuacje losowe) i nie sa to male pieniadze . ubepieczebie to jest bezplatne .co roku wystarczy dostaryczyc ze spoldzielni cesję bo kazda wspolnota ma ubepieczone swoje budynki od np. uderzenia samolotu i tp.my jako jedyni z znaszych znajomych nie placimy tego bo jest to za darmo. chciano nam wlepic w 2008 dodatlowo rocznie 3000 zl lecz powiadomiono ze mozmy uzyskac to ze spoldzielni za darmo.
podsumuwujac... jestem frankowiczka ktora doskonale wie co robilam czytalam dokladnie umowe i wiedzialam z czym sie to je. rata nie wzrosla znacznie wcale. wiec niewiem o co chodzi ! juz mnie denerwują ludzie na kazdym kroku wyzywajacy frankowiczow od matołów i td.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 0

Są osoby które mimo skoku waluty, wiodą spokojne życie i nie muszą się o nic martwić. Są jednak osoby które odczuwają poważne konsekwencje skoku franka i muszą spłacać więcej niż zaciągnęli. Wynika to często z niekorzystnej umowy zawartej z bankiem. Ale nie należy się poddawać, tylko dążyć do unieważnienia kredytu frankowego, przy wsparciu kancelarii prawnej która może zaproponować korzystne wyjście z patowej sytuacji.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Witam!
Oferuję pomoc w "przewalutowaniu" kredytu frankowego na złotówki.
Tel. 732 445 393
e-mail: Tathagatagarbha@t.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Prosze o kontakt poprzez maila patrycjab20@o2.pl moge pomoc z tym kredytem pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Dla wszystkich spłacających kredyt we Frankach !!!!
W Kantor Ekspert macie możliwość comiesięcznej wymiany Złotówek na Franki po bardzo dobrym kursie. Wszystkich chętnych zgłaszających się do kantoru proszę o podanie hasła: TRÓJMIASTO CHF.
Będzie niespodzianka :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Ciekawa jestem jak to wygląda teraz, jak wygląda sytuacja frankowiczów, możecie przewalutować swój kredyt? Wcześniej dużo się o tym mówiło, a teraz jakby wszystko się uspokoiło- czy to prawda? W sieci mignął mi wpis o tym co się dzieje z kredytami we frankach http://alces.pl/kredyty-we-frankach-co-sie-aktualnie-dzieje-z-kredytami-frankowymi/ i to jedyne co na tą chwilę wiem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Na Twoje pytanie moja odpowiedz brzmi nie, nie moge przewalutowac mojego kredytu chociaz umowe mam nie zgodna z prawem, panstwo zezwala na to. Ja place raty chociaz nie jest to z godne z prawem, na droge sadowa mnie nie stac i tak to siee w kolko toczy, zostalam uwiazana w malutkim mieszkaniu, i jak tu planowac rodzine i zycie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jesli chodzi o spłatę takich kredytów to można robić przewalutowania w kantorach online jak Pluskantor - wtedy wychodzi to korzystniej finansowo i łatwiej się trochę spłaca taki kredyt. My właśnie tak robimy już od pewnego czasu
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4

Warto jednak powalczyć w sądzie. Są kancelarie, które biorą niską opłatę wstępną, a wyższy procent. Jeśli masz w przyszłości nadpłacić kilkanaście, czy nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych, to warte jest nawet pożyczenie tych kilku tysięcy złotych na opłatę wstępną. Sprawdź mniej więcej na dowolnym kalkulatorze kredytowym (np. tu https://frankowicze.collect-house.pl/kalkulator-kredytowy), ile ci wyjdzie nadpłaty i zobacz, czy ci się to opłaci. Zwłaszcza, że jest coraz więcej wyroków korzystnych dla Frankowiczów i Rzecznik TSUE tez wydał w maju opinię, która jest przychylna frankowiczom. W tym momencie masz na szali stracić kilkadziesiąt tysięcy złotych - oddając je bankowi w nadpłacie, albo kilka tysięcy złotych przy ewentualnej przegranej sprawie. Wydaje mi się, że warto podjąć to ryzyko, żeby po kilku latach odzyskać pieniądze, uwolnić się od kredytu lub go przynajmniej przewalutować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Witam zapraszam do kontaktu na nr tel.783755859 Marcin Sz.przeanalizujemy sprawę i pomozemy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Proszę się ze mną skontaktować , w sprawie kredytu zaciągniętego we frankach szwajcarskich. Chętnie pomogę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zapraszam do kontaktu paulina.lata@reliancepolska.com
Konsultacje oczywiście bezpłatne , zajmujemy się zarówno odszkodowaniami z kredytów indeksowanych , denominowanych oraz walutowych , rozpatrujemy sprawę klienta indywidualnie.
Serdecznie zapraszam , sprawdzimy umowę oraz znajdziemy najkorzystniejsze rozwiązanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Ja też mam kredyt we frankach zaciągnięty w 2007 roku, czyli spłacam już 12 lat. Zostało jeszcze 23 lata. Masakra. Kredyt zaciągnęłam wraz z rodzicami będąc panną i pracując. Na szczęście później znalazłam męża z własnym mieszkaniem i moje mieszkanie poszło na wynajem i kredyt sam się spłaca.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Witam zapraszam do kontaktu na nr tel.783755859 Marcin Szpitman. Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dobry wieczór, chętnie pomogę przeanalizować Państwa umowę kredytową bezpłatnie. Prowadzimy w chwili obecnej kilka tys. spraw frankowych w całej Polsce. Proszę o kontakt 539 936 007 Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szukając rozwiązania jak uwolnić się od kredytu chf znalazłam ofertę Votum. Ktoś korzystał z ich usług i może powiedzieć jak działają???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

ja korzystam, najpierw zrobili mi taką wstępną analizę umowy kredytowej, potem podpisanie umowy i tutaj trzeba im wpłacic oplatę wstępna (są 3 oferty, 3 tys zł, 6 tys. zł, 12 tys. zł), następnie przesyłasz im wszystkie dokumenty kredytowe i wyliczają dokłaną kwotę o jaką można walczyć z bankiem, w międzyczasie przerywają bieg przedawnienia roszczeń i raty się od tego momentu nie przedawniają, i na tym etapie wlaśnie jestem, ogólne obsługa ok, na bieżaco wiem co sie dzieje bo to widneje w panelu klienta, o wszystko zawsze mozesz zapytac, polecam spotkac sie chocby z ich przedstawicielem, na spotkaniu wyjasniaja co i jak
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Jakie są koszty sprawy? Czy takie jak tutaj http://hotmoney.pl/koszt-spraw-frankowej-czyli-ile-kosztuje-obsluga-prawna-pomocy-frankowiczom/, podobne?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pozwy do sądu trzeba składać! Każda umowa jest inna, więc najpierw dobry prawnik musi ją przeanalizować czy są szanse na wygraną czy nie. Kojarzycie kancelarię Klisz i Wspólnicy? Tam jest mecenasa Michała Dziedzica . On specjalizuje się w takich sprawach. Jest duża szansa na odzyskanie pieniędzy i nie wolno jej zmarnować.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Polecam wam iść do dobrego prawnika i walczyć z bankiem bo kredyty we frankach są złe dla klienta a bank nie może całej odpowiedzialnosci przerzucać na klientów za wsrost stóp procentowych
porównaj ceny okien - http://twoje-okna.com
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

drogi Piotrze,stopy procentowe to akurat nie wzrosły..jeżeli mowa o kredytach frankowych..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dzień dobry, jesteśmy w stanie Państwu pomóc. Po dokonaniu bezpłatnej analizy możemy sfinansować cały proces sądowy. Prosimy o kontakt na maila biuro@pskf.pl lub przez wiadomość prywatną na https://www.facebook.com/PSKF-116518459750573/?eid=ARCxv7jprEPFdP-RanRk5OrCekVtilZkoqymWtavJ9juYm0nct0Ou1pCOqmu7KQfqbjmbrskV3jk04
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Niestety, ale, mimo że nasze państwo szuka pomocy dla Frankowiczów, nie zawsze udaje się coś znaleźć. Nie każdy się załapie, a nie o to przecież chodzi. Dlatego myślę, że lepiej jest zapytać fachowych prawników z Kancelarii Fenix https://fenixfrankowiczom.pl/ . U nich wszystko zaczyna się od szczegółowej rozmowy i analizy Waszej sytuacji. Na pewno pomogą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Rozumiem Cię w pełni, ponieważ mam taki sam problem. Ostatecznie razem z mężem zdecydowaliśmy się na pomoc kancelarii. Teraz w końcu widzimy realne szanse na pomoc. Tutaj link do ich strony https://pzadwokaci.pl/ . Może warto spróbować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

W marcu będą zmiany ,miejmy nadzieję że na lepsze-zamiana kredytu na złotówki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Prawda jest taka, że trzeba jak najszybciej oddać sprawę do sądu, bo dzięki temu można wiele zyskać. Tutaj https://kancelariafrankowicza.pl/ sobie zerknijcie. Jest tam bowiem namiar na kancelarię, która oferuje pomoc w tego typu sytuacjach. Myślę, że warto z takiej pomocy skorzystać. Dzięki temu można wyjść na prostą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wiele kredytów we frankach jest teraz umarzane przez sądy. Powodzenia!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam dwa kredyty o drugim tylko płakać mam 3 dzieci i nie mogę zmienić mieszkania co do drugiego wcisli mi 22 tys we frankach na remont bo w złotówkach zdolności nie mam na 17 lat place 13 i spłaciłem przeszło 50 tys i jeszcze płacenia 5 lat
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Dom i mieszkanie

Energa - gwarancja stałej ceny - pilna prośba o opinię!! (866 odpowiedzi)

Witajcie.Potrzebuję pilnie opinii.Wydzwania o mnie ENERGA z propozycją gwarancji stałej ceny...

Ile płaciliście za schody samonośne ? (22 odpowiedzi)

Witam, Będę potrzebować schodów do domu, zastanawiam się jaką opcję wybrać. Są to schody w...

Ubezpieczenie mieszkania (136 odpowiedzi)

chcemy ubezpieczyć mieszkanie ale nie wiem gdzie najlepiej i w miare cenowo , fajna bylaby opcja...

do góry