Hej! Od jakiegoś czasu mam problem z cieniami pod oczami i opuchlizną. Od początku pandemii pracuje i studiuję zdalnie, więc moje oczy są non stop zmęczone. Póki co kupiłam jeden krem, jednak okropnie szczypał mnie w oczy i nic nie dawał, więc gra nie warta świeczki ;p aktualnie stosuję tylko masaż rollem, jednak o ile na opuchliznę pomagam, to cienie jak były, tak są. Wyczytałam w internecie o kremie Lusime. Dla mnie to kompletna nowość, jednak ma mega dobre opinie i co najważniejsze, ponoć skład jest na tyle delikatny, ze nic nie powinno mnie podrażnić. Może ktoś z was używał i moze coś powiedzieć na jego temat? ;))