Widok
Królestwo za dobrego mechanika
Mam Daewoo Matiza, podstawowy model. Auto użytkuję od przeszło roku i nie żałuje kasy na jego utrzymanie bo ma dla mnie wartość sentymentalną. Znam się na samochodach tyle ile przeczytam lub usłyszę, i niestety jestem zmuszana do ciągłej nauki tematu gdyż nasi trójmiejscy mechanicy nie potrafią porządnie załatwić drobnych napraw Matiza. Jestem w desperacji, już trzeci warsztat zmieniam. Ostatnio wypuścili mnie z dziurawym bakiem, chociaż wymieniali w tym rejonie obejmę przewodu a to i tak najbardziej lajtowa wpadka.Wyciek nie jest znaczny ale widać gołym okiem, dziecko by się zorientowało, na cały garaż śmierdzi benzyną.Po prostu ręce mi opadają. Na pewno znacie jakieś miejsce gdze robią dobrze, gdzie oddajecie swoje Matizy, Lanosy, Nubiry....jestem w takiej desperacji że i do Krakowa bym pojechała aby mieć pewność że wszystko zostanie zrobione tak jak należy....
Wejdź do kanału i napraw bez mechanika. Oni są dobrzy tylko do ciągnięcia kasy i psucia samochodów tam gdzie nie naprawiali. Ja naprawiam auto sam, konserwacje karoserii też robię samodzielnie (wystarczył kompresor i pistolet do profili) i auto nie dość że stare to jeszcze nie ma nigdzie rdzy a mechanika działa tip-top. Masz garaż, to do kanału (jeśli brak to sobie wykop i obuduj) i naprawiaj co trzeba.
Podejrzewam że problem może polegać na tym że myślą że każdy potrafi naprawić Matiza i zlecją to jakiemuś mało doświadczonemu człowieczkowi. Nie po to jadę do warsztatu i zostawiam niemałą kasę za likwidację usterki, a nie za czynności serwisowe u podawacza klucza, bo płacę jak za mechanika a nie za to by jakiś gość na mioim aucie się fachu uczył. Tracę pieniądze, nerwy i czas a rzecz nadal nie jest zrobiona :(
Dzięki za info, Walee, nezłe :D tego jeszcze nie słyszałam! Na naszego Matiza mówimy Mietek. Mietek-podnietek i aspiruje na egzemplarz kolekcjonerski. W firmie też mamy jednego ale raczej jako egzemplarz eksperymentalny, oddajemy go do serwisu tam gdzie inne auta ale też nie do końca jesteśmy zadowoleni. Za 3 tygodnie jadę nim na Ukrainę więc nie ma miejscana niespodzianki....