Widok
Krzyczeć mi się chce..
10 lat temu wydawało mi się że uciekam... Taka byłam głupia... A teraz chce mi się krzyczeć, bo jestem wstawiona i prawda dociera do mnie mocniej niż zwykle.. Zwykła zdolność oszukiwania się powoli się wyłącza...
Wszystkie wróżki umarły i nic już nie da klaskanie w dłonie.
Proszę. Można się śmiać. Może internetowe hieny usadowią mnie w rzeczywistości.
Wszystkie wróżki umarły i nic już nie da klaskanie w dłonie.
Proszę. Można się śmiać. Może internetowe hieny usadowią mnie w rzeczywistości.
Nie śmieję się.
Przedstawienie musi nadal trwać. I moja i twoja rola jest do zagrania, nikt za Nas tego nie zrobi.
W barku mam: JACK DANIEL'S BLACK, tylko to piję;-), tylko to pije bo na to mnie stać. Jednak gdy już się napiję w głowie mi wiruje i uświadamiam sobie, że stać mnie na więcej.
I tego też tobie życzę. By było Cię stać na więcej, więcej sił by więcej mogłaś osiągnąć, choć sił coraz mniej.
Przedstawienie musi nadal trwać. I moja i twoja rola jest do zagrania, nikt za Nas tego nie zrobi.
W barku mam: JACK DANIEL'S BLACK, tylko to piję;-), tylko to pije bo na to mnie stać. Jednak gdy już się napiję w głowie mi wiruje i uświadamiam sobie, że stać mnie na więcej.
I tego też tobie życzę. By było Cię stać na więcej, więcej sił by więcej mogłaś osiągnąć, choć sił coraz mniej.
Buntować się można, jak się jest nastolatkiem. Warto z tym zatem uważać, bo nastoletni bunt to wspaniała rzecz, tyle że zwykle kończy się rezygnacją i przystosowaniem. A po 5 czy 10 latach udawania, zwykła depresją.
Picie droższego alkoholu to wciąż tylko picie.
Krzyk, czy wycie (nie mogłem się oprzeć:p), to kolejny "dopalacz".
Jedyne rozwiązanie to myśleć i działać inaczej niż wcześniej (skoro wcześniej się nie sprawdziło).
Picie droższego alkoholu to wciąż tylko picie.
Krzyk, czy wycie (nie mogłem się oprzeć:p), to kolejny "dopalacz".
Jedyne rozwiązanie to myśleć i działać inaczej niż wcześniej (skoro wcześniej się nie sprawdziło).
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Dysonansie,
Napisz mi jeszcze cos o wrozkach i klaskaniu w dlonie.
Zainspirowalo mnie Twoje slowo pisane.
Ja napisze o wariatach, wilkolakach, trolach i wiedzmach.
Ba, mozemy pisac o portretach psychologicznych seryjnych mordercow.
To lepsze niz poranna kawa, ktorej zreszta nie pijam.
Cos tam jednak pijam...
Napisz mi jeszcze cos o wrozkach i klaskaniu w dlonie.
Zainspirowalo mnie Twoje slowo pisane.
Ja napisze o wariatach, wilkolakach, trolach i wiedzmach.
Ba, mozemy pisac o portretach psychologicznych seryjnych mordercow.
To lepsze niz poranna kawa, ktorej zreszta nie pijam.
Cos tam jednak pijam...
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
Wiosna.. wszystko zaczyna rozkwitać.. a mnie dalej nie cieszy nic, kompletnie. Żrę ten prozac już od lat, terapia już za mną, młoda już nie jestem a perspektyw na zmianę brak...
Cholera. Robię wszystko, żeby się zmienić. Żeby być lepszym, dobrym, szczęśliwym człowiekiem. i du*a. mogę tylko egzystować i się męczyć..Nikt mi nie powie, że nic nie zrobiłam. Nie marudzę. Żyję. Pracuję. ale boli... Boli...
Cholera. Robię wszystko, żeby się zmienić. Żeby być lepszym, dobrym, szczęśliwym człowiekiem. i du*a. mogę tylko egzystować i się męczyć..Nikt mi nie powie, że nic nie zrobiłam. Nie marudzę. Żyję. Pracuję. ale boli... Boli...
Zaden lek nie zastapi pracy nad soba
a juz na pewno nie Prozac
najlepiej wcisnac "otumaniacza" człowiekowi który gdzies tam utracił swoje cele zyciowe
i pasje
POWIETRZE,słonce,las,woda,przyroda,zwierzeta--duzo tak czesto jak tylko mpoczujesz sie zle
spacery ,rower,kijki,pływanie
wyzwol te endorfiny
znajdz to --co lubisz
poszukaj tego -o czym zapomniałas ,ze chciałas robic
zioła-podnoszace nastrój --tego jest sporo--zapytaj w zielarskim
proponuje ci ,jesli jestes z Gdanska---zielarski na Bora-Komorowskiego na przymorzu
tam wiedze maja spora
poszukaj towarzystwa optymistów--zapisdz sie gdzies
na jakies warsztaty
a juz na pewno nie Prozac
najlepiej wcisnac "otumaniacza" człowiekowi który gdzies tam utracił swoje cele zyciowe
i pasje
POWIETRZE,słonce,las,woda,przyroda,zwierzeta--duzo tak czesto jak tylko mpoczujesz sie zle
spacery ,rower,kijki,pływanie
wyzwol te endorfiny
znajdz to --co lubisz
poszukaj tego -o czym zapomniałas ,ze chciałas robic
zioła-podnoszace nastrój --tego jest sporo--zapytaj w zielarskim
proponuje ci ,jesli jestes z Gdanska---zielarski na Bora-Komorowskiego na przymorzu
tam wiedze maja spora
poszukaj towarzystwa optymistów--zapisdz sie gdzies
na jakies warsztaty
Mam ochotę drzeć się jak obłąkana. Mam w środku pustkę, która boli. Do niczego się nie nadaję, wszystko potrafię zepsuć... Nie mogę się za nic zabrać, boli, boli! Uśmiech na twarz. Rozwiązywanie problemów. Analityczne podejście do problemu. A w środku - głupia, jestem głupia!Nie sprawdzam się. Nigdzie. W pracy. w domu. Żyję z tą puszką Pandory w środku, wypisuję ją raz na kilka miesięcy w tym wątku.. W końcu wybuchnę...
Czy system oceny własnej sytuacji nie działa tak, aby znaleźć uzasadnienie dla obaw mimo braku realnych sygnałów zagrożenia?
Im mniej rozumiem tym więcej myślę.... im więcej myślę tym mniej rozumiem. hmm...
W końcu odkrywasz własną maskę wlekącą donikąd i nawet nie wiesz czy jest twoja... niepewnie patrzę w lustro i pytam: Kto to jest?
Gdzie w tym czymś jestem JA ?
I jeszcze dostrzegasz, że twoje ciało zawodzi...
Kiedyś byłem poza Systemem.. sam... bo wszystko parzyło.
Wpadasz w otchłań niebytu...wewnętrzny duch jest cudownie błogi.. nic tylko równowaga, ale tam nie ma materii. Wiec dylemat.. duch czy materia.. podejmujesz próby łączenia.
Starannie wyplatasz przeznaczenie... i okazuje się, że nie znasz odpowiedniego wzoru..
Nie chcesz być obłąkanym, ani omnibusem. CHCESZ BYĆ SOBĄ!
hmm co to znaczy być sobą.. jaki jest wzorzec normalności ?
Szybowałem wysoko na pograniczu prawdy, ale bycie bliżej Światła nie pozywa nas Cienia.
Brak nam przyjaznej bliskości. Kogoś kto czasami razem spojrzy w gwiazdy...
Czas, coś bez masy i przestrzeni, a ciasno owija sie wokół szyi...hmm
Co to jest szczęście?
Ile ma twarzy?
cdn...? ON login_kontakt@o2.pl
Im mniej rozumiem tym więcej myślę.... im więcej myślę tym mniej rozumiem. hmm...
W końcu odkrywasz własną maskę wlekącą donikąd i nawet nie wiesz czy jest twoja... niepewnie patrzę w lustro i pytam: Kto to jest?
Gdzie w tym czymś jestem JA ?
I jeszcze dostrzegasz, że twoje ciało zawodzi...
Kiedyś byłem poza Systemem.. sam... bo wszystko parzyło.
Wpadasz w otchłań niebytu...wewnętrzny duch jest cudownie błogi.. nic tylko równowaga, ale tam nie ma materii. Wiec dylemat.. duch czy materia.. podejmujesz próby łączenia.
Starannie wyplatasz przeznaczenie... i okazuje się, że nie znasz odpowiedniego wzoru..
Nie chcesz być obłąkanym, ani omnibusem. CHCESZ BYĆ SOBĄ!
hmm co to znaczy być sobą.. jaki jest wzorzec normalności ?
Szybowałem wysoko na pograniczu prawdy, ale bycie bliżej Światła nie pozywa nas Cienia.
Brak nam przyjaznej bliskości. Kogoś kto czasami razem spojrzy w gwiazdy...
Czas, coś bez masy i przestrzeni, a ciasno owija sie wokół szyi...hmm
Co to jest szczęście?
Ile ma twarzy?
cdn...? ON login_kontakt@o2.pl
Filozofii nie ma i może to problem. Dopóki jakaś była, radziłam sobie. Teraz jej nie ma. Staram się po prostu realistycznie podchodzić do życia.
Kolejne dni walki. jakby trochę lepiej, ale dostałam małego prztyczka w nos od starego znajomego. Irracjonalnie zabolało mnie to, choć było to pewnie aktem masturbacji nad zdolnościami detektywistycznymi tej osoby... ale mimo wszystko.. Brak mi dystansu.
Swoją drogą to forum to trucizna. Łatwo kogoś zidentyfikować i zrobić mu "ku ku".
Kolejne dni walki. jakby trochę lepiej, ale dostałam małego prztyczka w nos od starego znajomego. Irracjonalnie zabolało mnie to, choć było to pewnie aktem masturbacji nad zdolnościami detektywistycznymi tej osoby... ale mimo wszystko.. Brak mi dystansu.
Swoją drogą to forum to trucizna. Łatwo kogoś zidentyfikować i zrobić mu "ku ku".
relaxis, za dużo kombinowanie;)
I dużo zaprzeczeń. Np w jednym zdaniu piszesz, że chcesz być sobą, a za przecinkiem pytasz o wzorzec normalności. Albo chcesz się dostosowywać albo urzeczywistniać.
>Szybowałem wysoko na pograniczu prawdy, ale bycie bliżej Światła nie pozywa nas Cienia.
Im obiekt jest bliżej światła, tym większy cień rzuca:p
I światło naturalne wywołuje też ciepło, a za dużo ciepła domaga się schowania w cieniu.
Na wszystko musi być miejsce;)
I dużo zaprzeczeń. Np w jednym zdaniu piszesz, że chcesz być sobą, a za przecinkiem pytasz o wzorzec normalności. Albo chcesz się dostosowywać albo urzeczywistniać.
>Szybowałem wysoko na pograniczu prawdy, ale bycie bliżej Światła nie pozywa nas Cienia.
Im obiekt jest bliżej światła, tym większy cień rzuca:p
I światło naturalne wywołuje też ciepło, a za dużo ciepła domaga się schowania w cieniu.
Na wszystko musi być miejsce;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Toć odpisałem Ci przenośnią:)
Fakt, wykorzystałem Twoją przenośnię, by poprzez dosłowną formę wskazać odpowiedzi na Twoje pytania. Sądziłem jednak, że skoro to Twoja przenośnia to nie stanowi to problemu.
Jeśli nadal nie rozumiesz, to daj znać, postaram się prościej:)
>szukasz i nie znajdziesz..
Nie szukam, bo znalazłem:)
Fakt, wykorzystałem Twoją przenośnię, by poprzez dosłowną formę wskazać odpowiedzi na Twoje pytania. Sądziłem jednak, że skoro to Twoja przenośnia to nie stanowi to problemu.
Jeśli nadal nie rozumiesz, to daj znać, postaram się prościej:)
>szukasz i nie znajdziesz..
Nie szukam, bo znalazłem:)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Kolego twoje próby interpretacji moich przemyśleń są na inne tematy. Piszesz kompletnie o czymś innym i wplatasz swoje własne dumanie w moje "usta". Ubijasz takie masło maślane.
Jeszcze raz i powoli przeczytaj moje zdania, a potem twoje mądrości... :)
Wydaje ci się, że przez wydumane i sprzeczne zarzuty błyskasz "inteligętiom" , a to tylko brak klarownej logiki, oczywiście mogący robić wrażenie na mniej bystrych..
Ps. Twoja tragedią jest brak umiejętności pojęcia o czym piszę, po prostu twój rozum nie jest w stanie tego pojąć głębi myśli..:)
Oczywiście dasz radę z tym żyć, ale logiki nie zaliczyłbyś. Koniec tematu omnibusie.... Powodzonka w życiu.:)
Jeszcze raz i powoli przeczytaj moje zdania, a potem twoje mądrości... :)
Wydaje ci się, że przez wydumane i sprzeczne zarzuty błyskasz "inteligętiom" , a to tylko brak klarownej logiki, oczywiście mogący robić wrażenie na mniej bystrych..
Ps. Twoja tragedią jest brak umiejętności pojęcia o czym piszę, po prostu twój rozum nie jest w stanie tego pojąć głębi myśli..:)
Oczywiście dasz radę z tym żyć, ale logiki nie zaliczyłbyś. Koniec tematu omnibusie.... Powodzonka w życiu.:)
Osobiście, próbuję uciec od ludzi... żeby nie pójść do kryminału za pobicie lub próbę nawrócenia.
Wkur...a mnie np.: sąsiad pedał (do homoseksualistów nic nie mam), który przypier...a się, że moje Dziecko, w biały dzień chodzi głośno po podłodze a sam... ujarany ziołem / napity (???) napierd...a pół nocy na balkonie jak meserszmit.
Typowa miękka faja, która przemyka po kątach i szuka frajerów.
Marzę by mu wpier...ć i zepchnąć ze schodów... W realu, muszę tolerować tę piz...ę bez wyrazu.
Nie nachlam się i nie ujaram. Mogę walnąć śróbokręta i spopielić cygarko a rano i tak trzeba wstać. Chcę żyć a nie przeżyć...
Nie chcę być "lepszym człowiekiem". Chcę być wolnym człowiekiem!
Wkur...a mnie np.: sąsiad pedał (do homoseksualistów nic nie mam), który przypier...a się, że moje Dziecko, w biały dzień chodzi głośno po podłodze a sam... ujarany ziołem / napity (???) napierd...a pół nocy na balkonie jak meserszmit.
Typowa miękka faja, która przemyka po kątach i szuka frajerów.
Marzę by mu wpier...ć i zepchnąć ze schodów... W realu, muszę tolerować tę piz...ę bez wyrazu.
Nie nachlam się i nie ujaram. Mogę walnąć śróbokręta i spopielić cygarko a rano i tak trzeba wstać. Chcę żyć a nie przeżyć...
Nie chcę być "lepszym człowiekiem". Chcę być wolnym człowiekiem!
Nie miałam zamiaru zaśmiecać cudzego wątku... raczej mieć z innymi "coś wspólnego".
Zmęczenie materiału.
Męczy mnie stanie w rozkroku.
Jedną nogą już jestem na pokładzie i trzymam za skrzydło boskiego niemowę, o oczach jak ciche dno oceanu... drugą ciężko mi oderwać od ziemi. Tyle jest spraw na tym świecie, które potrzebują opieki i wartych uwagi...
Zmęczenie materiału.
Męczy mnie stanie w rozkroku.
Jedną nogą już jestem na pokładzie i trzymam za skrzydło boskiego niemowę, o oczach jak ciche dno oceanu... drugą ciężko mi oderwać od ziemi. Tyle jest spraw na tym świecie, które potrzebują opieki i wartych uwagi...
Ciągnę powoli do przodu... Są chwile, gdy mam ochotę śpiewać i momenty, gdy jest szaro i źle... Jednak do przodu...
Szukam tego, co mnie zachwyci. Ciekawego krzewu. Nieba w niezwykłym odcieniu. Staram się być tu i teraz.
Anty.. Wiesz co? Chrzań się. Wyrosłam z sentymentów do takich ludzi jak Ty. Ja się przynajmniej zmieniam przez lata...
Szukam tego, co mnie zachwyci. Ciekawego krzewu. Nieba w niezwykłym odcieniu. Staram się być tu i teraz.
Anty.. Wiesz co? Chrzań się. Wyrosłam z sentymentów do takich ludzi jak Ty. Ja się przynajmniej zmieniam przez lata...
Nie w tym rzecz, aby się zmieniać, ale by zmiana niosła korzystne efekty.
Jeśli nie da się ewolucją potrzeba rewolucji. Kilka miesięcy zmiany powinno Cię przenieść na właściwą drogę, jeśli nie przeniosło, to coś robisz źle.
Jeśli nie da się ewolucją potrzeba rewolucji. Kilka miesięcy zmiany powinno Cię przenieść na właściwą drogę, jeśli nie przeniosło, to coś robisz źle.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Zawsze będzie źle jeśli sobie nie wybaczysz i nie polubisz sama siebie. Nikt Ci nie pomoże jeśli sama do siebie nie wyciągniesz pomocnej ręki,najpierw musisz sama z sobą się zaprzyjaźnić.Niby takie ogólniki ale są naszym fundamentem nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy. Też uciekałam aż odkryłam że biegnę do nikąd. To było smutne bo nie wiedziałam co mam robić,powoli, bardzo wolno uczyłam się pakować plecak zwany doświadczeniem. Był płacz,wstyd i wyparcie a potem przyszła świadomość że to moje ŻYCIE mam je tylko jedno i jest bardzo krótkie.
Teraz jestem szczęśliwą kobietą,żoną i matką ,nie jest łatwo ,nikt nie mówił że będzie.
Możecie krytykować i się śmiać ale ja lubię moje życie
Teraz jestem szczęśliwą kobietą,żoną i matką ,nie jest łatwo ,nikt nie mówił że będzie.
Możecie krytykować i się śmiać ale ja lubię moje życie