Widok
Teraz pani Asia ma "Galerię Fryzur Artystycznych" i jest mistrzynią we fryzjerstwie?
Ze trzy lata temu czesała na ślub moją koleżankę. Kok w nieśmiertelnym stylu "druga głowa", wcześniej zrobiony balejaż trafnie oceniony przez samą panią Asię: "patrz, jakie nam śliczne paski wyszły". Całe szczęście, że moja koleżanka jest tak ładna, że nawet w czapce z barana byłoby jej ślicznie i welon dużo zasłonił...
Pani Asia reklamowała się wtedy tym, że jej koki tzrymają się miesiąc... Fakt, dawała tyle lakieru, że fryzura by prztrwała wybuch atomowy.
Acha, do tego koniecznie wołała o spinki z białymi różyczkami. Na szczęście mama koleżanki je przed ceremonią wyjęła...
Ze trzy lata temu czesała na ślub moją koleżankę. Kok w nieśmiertelnym stylu "druga głowa", wcześniej zrobiony balejaż trafnie oceniony przez samą panią Asię: "patrz, jakie nam śliczne paski wyszły". Całe szczęście, że moja koleżanka jest tak ładna, że nawet w czapce z barana byłoby jej ślicznie i welon dużo zasłonił...
Pani Asia reklamowała się wtedy tym, że jej koki tzrymają się miesiąc... Fakt, dawała tyle lakieru, że fryzura by prztrwała wybuch atomowy.
Acha, do tego koniecznie wołała o spinki z białymi różyczkami. Na szczęście mama koleżanki je przed ceremonią wyjęła...
o rany!!!!!! czy jest w Gdańsku dobry fryzjer???
Czarna a u Mmegi bylas??? ja juz mam metlik w glowie... kasy tez za bardzo nie mam zeby pojsc do kilku i wyprobowac, ktora najlepsza... i badz tu madra...
Czarna a u Mmegi bylas??? ja juz mam metlik w glowie... kasy tez za bardzo nie mam zeby pojsc do kilku i wyprobowac, ktora najlepsza... i badz tu madra...
Czarna, ja nie znam dobrego fryzjera w Gdańsku. Znam w Sopocie takiego, co świetnie strzyże i farbuje (ale już sama dałam spokój i strzygę się w Gdańsku, gdzie raz jestem zadowolona, a raz nie bardzo) ale fryzur ślubnych nie czesze.
Dla mnie pani Asia jest, a przynajmniej była 3 lata temu, specjalistką od lakierowanych kasków (czesała jeszcze kilka osób na tę imprezę).
Dla mnie pani Asia jest, a przynajmniej była 3 lata temu, specjalistką od lakierowanych kasków (czesała jeszcze kilka osób na tę imprezę).
ooo to nieciekawie... a gdzie bylas??? jak nie chcesz pisac tu to napisz mi prosze e-maila bo ja nie mam ani czasu a tym bardziej pieniedzy zeby chodzic po fryzjerach zeby sprawdzac ich umiejetnosci. musze omijac szerokim lukiem takich fryzjerow... naprawde zalamalas mnie ta informacja, ze u Mmegi nie robia fryzur slubnych... a tej Pani Asi na Stogach tez powaznie myslala... nie wiem pojade na te Stogi chyba i sama sie przekonam...
http://forum.trojmiasto.pl/read.php?f=16&i=4060&t=3962
W tym wątku są do niego namiary. Jeszcze nawet ich nie sprawdziłam z lenistwa. Jak już nie mogę na siebie patrzeć, to dzwonię do Filipa i umawiam się "na jutro" i przynajmniej blisko mam...
Mam nadzieję, że Elek nie stracił talentu :)
P.S. Kiedyś umówiłam do niego moją przyjaciółkę - psychiatrę. Gorzko żałowałam. Próbował jej wmówić, że pomyliła terminy... Dostałam od niej cały wykład z psychopatologii. Ale fryzura ekstra była.
W tym wątku są do niego namiary. Jeszcze nawet ich nie sprawdziłam z lenistwa. Jak już nie mogę na siebie patrzeć, to dzwonię do Filipa i umawiam się "na jutro" i przynajmniej blisko mam...
Mam nadzieję, że Elek nie stracił talentu :)
P.S. Kiedyś umówiłam do niego moją przyjaciółkę - psychiatrę. Gorzko żałowałam. Próbował jej wmówić, że pomyliła terminy... Dostałam od niej cały wykład z psychopatologii. Ale fryzura ekstra była.





