Widok
hihi, loczki też można rozpuścić :)
ja idę w spiętych włosach no i uważam, ze jednak jest to lepsze rozwiązanie, zwłaszcza, gdy szykuje się huczne wesele, każde rozpuszczone włosy w końcu będą wyglądały na po prostu rozpuszzone a nie ułożone no chyba że ktoś ma tak podatne na układanie włosy, ze ni musi się tego obawiać :D
ja idę w spiętych włosach no i uważam, ze jednak jest to lepsze rozwiązanie, zwłaszcza, gdy szykuje się huczne wesele, każde rozpuszczone włosy w końcu będą wyglądały na po prostu rozpuszzone a nie ułożone no chyba że ktoś ma tak podatne na układanie włosy, ze ni musi się tego obawiać :D
papilio1@op.pl
I ja bede miec rozpuszczone ale krecone, mam wlosy podatne na ulozenie i wiem, ze beda sie trzymaly. Rowniez narzeczonemu zalezy na takiej fryzurce. I tak jak daje mi wolna reke odnosnie kazdego slubno-weselnego wyboru tak przy wlosach wciaz obstaje niewzruszony. Czasami nawet zartuję, ze zrobie koka ale to tak dla smiechu bo wiem jak mu zalezy.


Popieram wszystkie dziewczyny które idą do ślubu w rozpuszczonych włosach. Ślicznie to wygląda, delikatnie i naturalnie. Rozpuszczone włosy doskonale komponują się z kwiatami. Nie sugerujcie się tym że większość wybiera koczki. Rozpuszczone włosy są fajne i jeśli nosicie taką fryzurę na codzień będziecie się dobrze czuły na weselu również.
a jak wasze długie rozpuszczone włosy wyglądają w połowie szalonej imprezy? ja bym się obawiała, że przy oczepinach wyglądałabym jak zmokła kura ze strąkami poprzyklejanymi do pleców ...
ps: nie mam ani wesela, ani takich długich włosów, no i na pewno będe miała upięte, więc to bardzij takie gdybanie ... nie obraźcie się przypadkeim, bo to nie jest personalnie do żadnej z was
ps: nie mam ani wesela, ani takich długich włosów, no i na pewno będe miała upięte, więc to bardzij takie gdybanie ... nie obraźcie się przypadkeim, bo to nie jest personalnie do żadnej z was
papilio1@op.pl
ja miłam rozpuszczone pokrecone wlosy... ale fryzjerka mi je z dolu lekko do gory podpiela, tak zeby mi dotykaly plecow ale nie bylo widac ze sa spiete... loki trzymaly sie do rana, jak kladlam sie "spac" wyjelam wszystkie spinki a na poprawiny z reszty loczkow upielam sobie polzwiazane-polrozpuszczone... POLECAM rozpuszczone wloski:)
ostatnio bylam na weselu z probna fryzura (ale jednak zmienilam salon, ze wzgledu na godz otwarcia) i wybawilam sie cale wesele i poprawiny. Mialam tylko podpiete, lekko w bok i puszczone loki. Na poprawinach dobijaly mnie wsuwki, ktorych mialam troche bo mam ciezie wlosy, ale nic mi sie nie przyklejalo do plecow. Bylo ok!! Wiekszosc dziewczyn nie miala kokow.
Anka23
Nawiązując do tego co Tokio piszesz, ja ostatnio byłam na imprezie gdzie miaam prostowane włosy, spryskane specyfiki do urwalania i tak tańczyłam, że miałam mokre plecy, a fryzyra pozostała ok, no wiadomo, ze delikatnie sie wzburzyła, ale nie wyglądałam jak zmokła kura, jak sie utrwali dodotakowo...kwestia tylko czy ktos ma podatne włosy, bo ja mam koleżanke, której po godzinie włosy sie kreca znowu, więc ja też bym się nie zdecydowała. Nasza wymarzona fryzurka to jedno, ale czy mamy do tego odpowiednie włosy to drugie;-))
Właściwie to ja nigdy nie rozważałam opcji koka, bo nie lubię spiętych włosów. I wydaje mi się, że układają się idealne jak są rozpuszczone (opinia nie tylko moja, ale znajomych i rodziny).
No, ale niektóre w koku wyglądają na prawdę super :)
A propos ajeczki, to ona na ślubie też miała rozpuszczone włosy? bo zdjęcia pokazane są tylko z pleneru - ale trzeba przyznać są śliczne :)
No, ale niektóre w koku wyglądają na prawdę super :)
A propos ajeczki, to ona na ślubie też miała rozpuszczone włosy? bo zdjęcia pokazane są tylko z pleneru - ale trzeba przyznać są śliczne :)
Sprzedam Sincerity 3333!