Widok
no to ja zacznę ten "lincz" ...
PO CO wkładać dziecko w chodzik? skoro dziecko sobie może raczkować po podłodze, w końcu zacznie stawać przy meblach, potem powoli po kroczku koło mebli, zacznie chodzić, po co je unieruchamiać? dla własnej wygody? dla świętego spokoju? wsadzisz dziecko w chodzik i masz wolne? bo ci nie wejdzie gdzie niepowinno? da się wychować dziecko bez unieruchamiacza
nie słuchaj dziewczyn na forum, które mówią, że to nie groźne (zapewne z lenistwa, bo się nie chce dziecka pilnować) nie słuchaj cioć i babć które twierdząc, ze one dzieci wkładały w chodzik i jest ok (a skąd te wszytskie problemy z rzepkami w kolanach?) nie każę ci tez wierzyć w moje słowa, zapytaj ortopedy, powie ci, że to niezdrowe dla nóżek dziecka i wytłumaczy ci dlaczego !!
PO CO wkładać dziecko w chodzik? skoro dziecko sobie może raczkować po podłodze, w końcu zacznie stawać przy meblach, potem powoli po kroczku koło mebli, zacznie chodzić, po co je unieruchamiać? dla własnej wygody? dla świętego spokoju? wsadzisz dziecko w chodzik i masz wolne? bo ci nie wejdzie gdzie niepowinno? da się wychować dziecko bez unieruchamiacza
nie słuchaj dziewczyn na forum, które mówią, że to nie groźne (zapewne z lenistwa, bo się nie chce dziecka pilnować) nie słuchaj cioć i babć które twierdząc, ze one dzieci wkładały w chodzik i jest ok (a skąd te wszytskie problemy z rzepkami w kolanach?) nie każę ci tez wierzyć w moje słowa, zapytaj ortopedy, powie ci, że to niezdrowe dla nóżek dziecka i wytłumaczy ci dlaczego !!
papilio1@op.pl
Jesssuu,jej sprawa!!!!!!!!!!!!!!!!
Chyba jest matką, jej dziecko, JEJ SPRAWA!!!!
Nie wtykajcie swoich gilów w czyjeś decyzje, ludzie!!!!!!!
A może Wy robicie rzeczy, które nie spodobałyby się komuś...
My nie używaliśmy chodzika, bo ja nie chciałam, a po pierwsze-Jasiek nie wysiedział tam ani chwili!..W sumie nawet ani razu się nim nie "karnął":)
Chyba jest matką, jej dziecko, JEJ SPRAWA!!!!
Nie wtykajcie swoich gilów w czyjeś decyzje, ludzie!!!!!!!
A może Wy robicie rzeczy, które nie spodobałyby się komuś...
My nie używaliśmy chodzika, bo ja nie chciałam, a po pierwsze-Jasiek nie wysiedział tam ani chwili!..W sumie nawet ani razu się nim nie "karnął":)
kazdy lekarz ma swoje zdanie na ten tematy ja pytalam sie mojego pediatry i stwierdzil czemu nie a pediatra drugi ze nie bo wada postawy no i wkoncu nie kupilam chodzika synek szybko zaczol pedalowac przy corci malam chodzik przez miesiac stala w miejscu i nie wiedziala o co kaman wiec szybko go oddalam moze kup sobie skoczka cos w stulu chodzika tyle ze dzieciatko stoi w miejscu i sobie podskakuje na allegro tego multum i nie kieruj sie droga forumowiczko czyimis uwagami zrob co chcesz znam duzo dzieci ktore jezdzily w chodziku i sa zdrowe i nie maja krzywych nog pozdrawiam
Tokio-mam konkrente pytanie:
A co jesli dziecko do 11 miesiaca zycia ani nie raczkuje,ani nie probuje wspinac sie i chodzic przy meblach?????????
Wtedy nosilabys je na rekach caly dzien hmmm????
Szczerze wątpię!
Tak akurat bylo u mojej corki.w 11 miesiacu zycia w ciagu 3 tyg zaczela nagle raczkowac,wstawac,chodzic przy meblach a tydzien pozniej sama chodzic:P
Wcześniej nie robila zadnej z tych rzeczy.Majac 10 miesiecy nawet nie umiala stanac sama w lozeczku.
Zastanow sie wiec co robilabys z takim dzieckiem mniej wiecej od 7 do 11 miesiaca?
No tak,nosilabys na rekach od rana do wieczora:P
A co jesli dziecko do 11 miesiaca zycia ani nie raczkuje,ani nie probuje wspinac sie i chodzic przy meblach?????????
Wtedy nosilabys je na rekach caly dzien hmmm????
Szczerze wątpię!
Tak akurat bylo u mojej corki.w 11 miesiacu zycia w ciagu 3 tyg zaczela nagle raczkowac,wstawac,chodzic przy meblach a tydzien pozniej sama chodzic:P
Wcześniej nie robila zadnej z tych rzeczy.Majac 10 miesiecy nawet nie umiala stanac sama w lozeczku.
Zastanow sie wiec co robilabys z takim dzieckiem mniej wiecej od 7 do 11 miesiaca?
No tak,nosilabys na rekach od rana do wieczora:P








