Widok
justi30: "Tokio-mam konkrente pytanie:
A co jesli dziecko do 11 miesiaca zycia ani nie raczkuje,ani nie probuje wspinac sie i chodzic przy meblach?????????
Wtedy nosilabys je na rekach caly dzien hmmm????
Szczerze wątpię!"
nie mam pojęcia !!!! nie jestem lekarzem !!! czego ty ode mnie oczekujesz? diagnozy? ja pewnie zastosowałabym się do tego co poradzi lekarz !! jesli on zaleciłby chodzik, to pewnie bym się na niego zdecydowała, ale nie wpakwoałabym dziecka w chodzik, bo nie chce mi się go nosić ...
A co jesli dziecko do 11 miesiaca zycia ani nie raczkuje,ani nie probuje wspinac sie i chodzic przy meblach?????????
Wtedy nosilabys je na rekach caly dzien hmmm????
Szczerze wątpię!"
nie mam pojęcia !!!! nie jestem lekarzem !!! czego ty ode mnie oczekujesz? diagnozy? ja pewnie zastosowałabym się do tego co poradzi lekarz !! jesli on zaleciłby chodzik, to pewnie bym się na niego zdecydowała, ale nie wpakwoałabym dziecka w chodzik, bo nie chce mi się go nosić ...
papilio1@op.pl
To forum jest chyba po to żeby wyrażać swoje zdanie. Może autorka wątku nie wiedziała,że takie chodziki mogą szkodzić? i warto ją uświadomić? ja jeszcze niedawno też myślałam o kupnie takiego chodzika bo nie mialam pojęcia ,że to bardziej szkodzi niż pomaga.
Synek mojej koleżanki ma właśnie przez taki cudny chodzik problemy z nogami i naprawde w przypadku tak malego dziecka rehabilitacja nie jest łatwa...Lekarze odradzają wkładania dzieci do chodzika.
Synek mojej koleżanki ma właśnie przez taki cudny chodzik problemy z nogami i naprawde w przypadku tak malego dziecka rehabilitacja nie jest łatwa...Lekarze odradzają wkładania dzieci do chodzika.
Uważam, że kładzenie dzieciaczka do chodzika nie jest groźne o i le przebywa w nim niewielki okres czasu w ciągu dnia.
Mam starsze dziecko i przy nim nie miałam takiego problemu bo synek zaczął chodzić dość późno (samodzielne kroki postawił dopiero po 1wszych urodzinach). Córeczka jest silniejsza w nogach i rączkach, podejrzewam że juz niedługo sam będzie łazikowac po pokoju.
Jak wiecie same wychowanie dziecka to trudna sztuka, zwłasza w dzisiejszych czasach, gdy sklepowe półki uginają się od dziecięcych gadżetów: skoczków, trampolin,nosidełek, bujaczków, pchaczków, kołysek, huśtawek, wibrujących leżaczków i innych grających migoczących zabawek.
Ja potrzebuje tylko chodzika, a skoro tak strasznie troszczycie sie o zdrowie mojego dziecka to was zapewniam, że nie bedzie moje dziecko w nim siedziało cały dzień :P
PS.1
Według mnnie na lincz zasługują także matki, które:
--Podają maluszkom smoczka (widziałm ostatnio w przedszkolu, takie 4 letnie z gumową zatyczką w buzi)
--Śmigają na zakupach z dzieckiem w foteliku samochodowym (choć wiedzą ze dziecko może tam przebywać max. 2 godz)
--Ze starszym dzieckiem idą na obiad po Mc Paszę (typu Mc Donalds) albo wyprawiają tam urodzinki
-- Pozwalają oglądać bajki non stop
-- Kupują używane buty po innych dzieciach
PS. 2
Skoro chodziki są takie straszne to czemu ich nie wycofano z produkcji?
Mam starsze dziecko i przy nim nie miałam takiego problemu bo synek zaczął chodzić dość późno (samodzielne kroki postawił dopiero po 1wszych urodzinach). Córeczka jest silniejsza w nogach i rączkach, podejrzewam że juz niedługo sam będzie łazikowac po pokoju.
Jak wiecie same wychowanie dziecka to trudna sztuka, zwłasza w dzisiejszych czasach, gdy sklepowe półki uginają się od dziecięcych gadżetów: skoczków, trampolin,nosidełek, bujaczków, pchaczków, kołysek, huśtawek, wibrujących leżaczków i innych grających migoczących zabawek.
Ja potrzebuje tylko chodzika, a skoro tak strasznie troszczycie sie o zdrowie mojego dziecka to was zapewniam, że nie bedzie moje dziecko w nim siedziało cały dzień :P
PS.1
Według mnnie na lincz zasługują także matki, które:
--Podają maluszkom smoczka (widziałm ostatnio w przedszkolu, takie 4 letnie z gumową zatyczką w buzi)
--Śmigają na zakupach z dzieckiem w foteliku samochodowym (choć wiedzą ze dziecko może tam przebywać max. 2 godz)
--Ze starszym dzieckiem idą na obiad po Mc Paszę (typu Mc Donalds) albo wyprawiają tam urodzinki
-- Pozwalają oglądać bajki non stop
-- Kupują używane buty po innych dzieciach
PS. 2
Skoro chodziki są takie straszne to czemu ich nie wycofano z produkcji?
już kiedyś był taki wątek:) dziewczyna chciała kupić chodzik i też ją zrugały niektóre osoby;)
Ja tam do chodzika nic nie mam, wychowałam sie sama na chodziku i Wy dziewczyny pewnie też:) ja jakoś problemów ze stawami nie mam...
Tak jak pisała justi wyzej. Sa i takie dzieci które poźno zaczynaja chodzic a wczesniej nie raczkują. Ja tez w takiej sytuacji wsadziłabym dziecko do chodzika i nie dlatego ze jestem niekochająca, wyrodna matka....no ale ile można dziecko na rękach nosić. Jak pisaly dziewczyny, na opinie innych nie zwracaj uwagi, tylko kieruj sie własnym rozsądkiem.
A co do tematu wątku to niestety nie mam chodzika na sprzedaz:)
Ja tam do chodzika nic nie mam, wychowałam sie sama na chodziku i Wy dziewczyny pewnie też:) ja jakoś problemów ze stawami nie mam...
Tak jak pisała justi wyzej. Sa i takie dzieci które poźno zaczynaja chodzic a wczesniej nie raczkują. Ja tez w takiej sytuacji wsadziłabym dziecko do chodzika i nie dlatego ze jestem niekochająca, wyrodna matka....no ale ile można dziecko na rękach nosić. Jak pisaly dziewczyny, na opinie innych nie zwracaj uwagi, tylko kieruj sie własnym rozsądkiem.
A co do tematu wątku to niestety nie mam chodzika na sprzedaz:)
RENNI ja bym zrobiła małą poprawkę: może na lincz:) zasługują matki, które za długo pozwalają na smoka bo sam smoczek nie jest zły, jakby był to by go nie produkowali:) wszystko zależy od rodziców jeśli się chce to można dziecko oduczyć, a jeśli nie to później widzimy takie dzieciaki co niedługo do szkoły pójdą a jeszcze ze smokiem w buzi:)
a co do chodzika to może rzeczywiście nie jest taki zły jeśli dziecko nie spędza w nim pół dnia...a to też wszystko zależy od nas:)
a co do chodzika to może rzeczywiście nie jest taki zły jeśli dziecko nie spędza w nim pół dnia...a to też wszystko zależy od nas:)
Dziewczyny, nie obrazajcie się wzajemnie.
To nie ma sensu!
Renni wychowała już dziecko jedno, doświadczyła"chodzikowania"i chyba Wasze opinie zdają się na nic.
Pogadać dobra rzecz:)
Dziewczyna chce kupić chodzik i jak któraś ma,-niech sprzeda:)
Świat się pewnie nie zawali, jak maluch posiedzi pól godzinki w chodziku- ja osobiście nie wsadzałam i przy 2gim, też nie będę.
Taszczyłam na rękach niekiedy i po parę godzin, szczególnie przy ząbkach, i jakoś żyje;)
Dodam, ze Jan zaczął chodzić w wieku 13 miesięcy.
To nie ma sensu!
Renni wychowała już dziecko jedno, doświadczyła"chodzikowania"i chyba Wasze opinie zdają się na nic.
Pogadać dobra rzecz:)
Dziewczyna chce kupić chodzik i jak któraś ma,-niech sprzeda:)
Świat się pewnie nie zawali, jak maluch posiedzi pól godzinki w chodziku- ja osobiście nie wsadzałam i przy 2gim, też nie będę.
Taszczyłam na rękach niekiedy i po parę godzin, szczególnie przy ząbkach, i jakoś żyje;)
Dodam, ze Jan zaczął chodzić w wieku 13 miesięcy.
justi, bzdury pleciesz ... pytasz mnie co bym zrobiła to ci powiedziałam, ZAPYTAŁABYM LEKARZA ... NIE WIEM JAK POSTĘPOWAĆ Z DZIECKIEM KTÓRE ROBI COŚ Z OPÓŹNIENIEM, nie wiem, czy bym dziecko nosiła cały dzień, wiem jednak, ze nie wsadziłabym je w chodzik gdyby nie zalecił tego lekarz !!! ... tyle ci odpowiedziałam, a ty atakujesz, potem się oburzasz i z fochem kończysz "dyskusję ze mną" :) jak dziecko ...
każda matka ma swój sposób wychowywania dziecka, jednak uważam, ze LEPIEJ ZNAĆ ZAGROŻENIANIŻ NIEŚWIADOMIE ROBIĆ DZIECKU KRZYWDĘ ... tylko to miałam na myśli pisząc swoje zdanie w kwestii chodzika, zaznaczam, lepiej zapytać lekarza a nie słuchać tych co krzyczą: chodzik jest niegroźny, bo moje dziecko jeździło i nic mu się nie stało ... częśc wad postawy czy nieprawidłowego rozwoju stawów objawia się dopiero u nastolatków, więc wszytsko przed nami ...
więc jeszcze raz: nie sie nie MUSI stać, ale może ... to jak z piciem w ciąży ...
każda matka ma swój sposób wychowywania dziecka, jednak uważam, ze LEPIEJ ZNAĆ ZAGROŻENIANIŻ NIEŚWIADOMIE ROBIĆ DZIECKU KRZYWDĘ ... tylko to miałam na myśli pisząc swoje zdanie w kwestii chodzika, zaznaczam, lepiej zapytać lekarza a nie słuchać tych co krzyczą: chodzik jest niegroźny, bo moje dziecko jeździło i nic mu się nie stało ... częśc wad postawy czy nieprawidłowego rozwoju stawów objawia się dopiero u nastolatków, więc wszytsko przed nami ...
więc jeszcze raz: nie sie nie MUSI stać, ale może ... to jak z piciem w ciąży ...
papilio1@op.pl
tokio- z jakim opóznieniem????????????????????????
Sa dzieci,ktore nawet wogole nie raczkują!
Jednak dla ciebie to juz jest chyba cos nie tak z dzieckiem.Moje dziecko niczego nie robilo i nie robi z opóźnieniem.Chodzi sama,a ze raczkowala tylko"chwilę" czy tez pozno stawala sama w lozeczku to nie są "dolegliwosci" nadające sie na wizyte u lekarza.Pewnie mialby ze mnie niezły ubaw:D
Mało jednak wiesz o dzieciach i za bardzo święcie wierzysz w ksiazkowe teorie.
Sa dzieci,ktore nawet wogole nie raczkują!
Jednak dla ciebie to juz jest chyba cos nie tak z dzieckiem.Moje dziecko niczego nie robilo i nie robi z opóźnieniem.Chodzi sama,a ze raczkowala tylko"chwilę" czy tez pozno stawala sama w lozeczku to nie są "dolegliwosci" nadające sie na wizyte u lekarza.Pewnie mialby ze mnie niezły ubaw:D
Mało jednak wiesz o dzieciach i za bardzo święcie wierzysz w ksiazkowe teorie.
Tokio szkoda nerw :)
Wiadomio, że mamuski, ktore pakuja swe dzieci do chodzika uwazaja, ze robia dobrze :) a przynajmniej nie uwazaja, że szkodzą...
Tak samo jak te solące zupe 6 miesiecznym dzieciom :)
Chcą kupowac chodzik niech kupują. Nie moje dziecko beda do niego wkladac....
Moja corka do dzis spi ze zmoczkiem i WIEM, ze nie powinna i nie udaje, ze to super sprawa, ale poki co nie mam sily, zeby z Nia walczyz w nocy :) i zdaje sibie sprawe, ze byc moze bede musiala korzystac z pomocy ortodont kiedyśy :(
I tak Just raczej oczekiwalabym rad jak oduczyc dziecko smoczka, a w twoim przypadku oczekiwalabym, pomyslow od innych mamus jak mozna zajac czas 10 miesiecznemu dziecku, ktore nie chodzi - jakimi zabawami, zabawkami, ksiazeczkami czy innymi metodami....
Nie oszukujmy sie, ze chodzik to rozwiazanie prostsze.... Tak jak moje dawanie smoczka na noc :(((
Mam w rodzinie dziecko, ktore zaczelo chodzic jak mialo UWAGA 14 miesiecy i jakos udalo sie to bez chodzika, ale fakt Ci rodzice 100% swego czasu poswiecaja swemu dziecku - dla mnie az do przesady :D
Wiadomio, że mamuski, ktore pakuja swe dzieci do chodzika uwazaja, ze robia dobrze :) a przynajmniej nie uwazaja, że szkodzą...
Tak samo jak te solące zupe 6 miesiecznym dzieciom :)
Chcą kupowac chodzik niech kupują. Nie moje dziecko beda do niego wkladac....
Moja corka do dzis spi ze zmoczkiem i WIEM, ze nie powinna i nie udaje, ze to super sprawa, ale poki co nie mam sily, zeby z Nia walczyz w nocy :) i zdaje sibie sprawe, ze byc moze bede musiala korzystac z pomocy ortodont kiedyśy :(
I tak Just raczej oczekiwalabym rad jak oduczyc dziecko smoczka, a w twoim przypadku oczekiwalabym, pomyslow od innych mamus jak mozna zajac czas 10 miesiecznemu dziecku, ktore nie chodzi - jakimi zabawami, zabawkami, ksiazeczkami czy innymi metodami....
Nie oszukujmy sie, ze chodzik to rozwiazanie prostsze.... Tak jak moje dawanie smoczka na noc :(((
Mam w rodzinie dziecko, ktore zaczelo chodzic jak mialo UWAGA 14 miesiecy i jakos udalo sie to bez chodzika, ale fakt Ci rodzice 100% swego czasu poswiecaja swemu dziecku - dla mnie az do przesady :D
aniu1979-zgadzam sie.tylko,ze etap ząbkowania to jest zupelnie inna bajka aniżeli dziecko,ktore nie umie raczkowac ani chodzic przy meblach.
Wtedy(podczas ząbkowania) nosilabym nawet i dobę jakby trzeba było,zwlaszcza,ze męczyła sie strasznie.
No nic,RENNI-zycze Twemu maluszkowi miłego smigania w chodziku:)
Wtedy(podczas ząbkowania) nosilabym nawet i dobę jakby trzeba było,zwlaszcza,ze męczyła sie strasznie.
No nic,RENNI-zycze Twemu maluszkowi miłego smigania w chodziku:)
Maryniu-nie masz pojecia jakie jest moje dziecko,
kolejna mamusia,ktorej sie wydaje,ze wszystkie dzieci sa takie same.
wyobraz sobie,ze niektore kochają ruch i nie potrafią usiedziec na tyleczku dluzej niz kilka minut i wszelkie kisazeczki(ktore zreszta Sarka uwielbia)i inne zabawy sie sa w stanie skupic ją na dluzej,bo ona kocha byc w ciaglym ruchu.
Zatem zanim napiszesz cos takiego pomysl troche ,ze dzieci są bardzo rozne.Nie książkowe.
kolejna mamusia,ktorej sie wydaje,ze wszystkie dzieci sa takie same.
wyobraz sobie,ze niektore kochają ruch i nie potrafią usiedziec na tyleczku dluzej niz kilka minut i wszelkie kisazeczki(ktore zreszta Sarka uwielbia)i inne zabawy sie sa w stanie skupic ją na dluzej,bo ona kocha byc w ciaglym ruchu.
Zatem zanim napiszesz cos takiego pomysl troche ,ze dzieci są bardzo rozne.Nie książkowe.
cos mnie zastanowilo...
piszesz,ze jakies dziecko zaczelo chodzic majac 14 miesiecy bo nie bylo wsadzane do chodzika,a rodzice poswiecali chodzeniu sporo czasu.(swoja droga 14 miesiecy to wcale nie jest pozno,bo dziecko ma czas do 18 miesiecy na samodzielne chodzenie).
no to na te teorie mam zupelnie odwrotną,ktora nijak sie ma do Twojej.
Otóż.moj bratanek zaczal chodzic majac 18 miesiecy! i byl wsadzany do chodzika.
wniosek:chodzik nie ma nic wspolnego z tym kiedy dziecko zacznie samodzielnie chodzic.
piszesz,ze jakies dziecko zaczelo chodzic majac 14 miesiecy bo nie bylo wsadzane do chodzika,a rodzice poswiecali chodzeniu sporo czasu.(swoja droga 14 miesiecy to wcale nie jest pozno,bo dziecko ma czas do 18 miesiecy na samodzielne chodzenie).
no to na te teorie mam zupelnie odwrotną,ktora nijak sie ma do Twojej.
Otóż.moj bratanek zaczal chodzic majac 18 miesiecy! i byl wsadzany do chodzika.
wniosek:chodzik nie ma nic wspolnego z tym kiedy dziecko zacznie samodzielnie chodzic.
No cóż. Oprócz tego czy można czy nie stoją inne sprawy.
Dla mnie słowa "bo rodzicom się nie chce" to słowa mocno przegięte. Gdy jest to kolejne dziecko i pierwsze też wymaga uwagi, gdy się nie posiada mamy do pomocy, babci sprzątaczki i kucharki to taki chodzik jest wybawieniem i pomocą w wielu sprawach. I nie jest to kwesta tego czy się chce czy też nie - jest to kwestia jakie kto prowadzi życie. Bo Ty możesz mieć mniej obowiązków i masz czas od 7 do 19 bawić się z dzieckiem a ktoś inny już nie.
U mnie sytuacja była taka, że moją córką opiekowała się moja babcia i dla niej 8-9 godzinne noszenie dziecka na rękach, lub chodzenie w pół zgiętym było niemożliwe.
Ale...co miesiąc moje dziecko chodzilo na badania. Bo pediatra przy wywiadzie kazała kontrolować czy nie dzieje się z tym nic złego.
Natomiast co do wybiegania w przyszłość z wadami postawy to też jest duża nadinterpretacja...
Dla mnie słowa "bo rodzicom się nie chce" to słowa mocno przegięte. Gdy jest to kolejne dziecko i pierwsze też wymaga uwagi, gdy się nie posiada mamy do pomocy, babci sprzątaczki i kucharki to taki chodzik jest wybawieniem i pomocą w wielu sprawach. I nie jest to kwesta tego czy się chce czy też nie - jest to kwestia jakie kto prowadzi życie. Bo Ty możesz mieć mniej obowiązków i masz czas od 7 do 19 bawić się z dzieckiem a ktoś inny już nie.
U mnie sytuacja była taka, że moją córką opiekowała się moja babcia i dla niej 8-9 godzinne noszenie dziecka na rękach, lub chodzenie w pół zgiętym było niemożliwe.
Ale...co miesiąc moje dziecko chodzilo na badania. Bo pediatra przy wywiadzie kazała kontrolować czy nie dzieje się z tym nic złego.
Natomiast co do wybiegania w przyszłość z wadami postawy to też jest duża nadinterpretacja...
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)