Widok
*****LIPCOWE I SIERPNIOWE MAMUSIE 2009*****55
LIPIEC:
09.07 Matea
10.07 Valentinik - chłopczyk / Damianek
16.07 Martek WEJHEROWO - dziewczynka /Michalinka
19.07 J czy J REDŁOWO - dziewczynka /Nina
20.07 stynka WOJEWÓDZKI - dziewczynka /Nina
25.07 MiA_2008 - chłopczyk
25.07 asior - chłopczyk
26.07 kasia-125 KLINICZNA - dziewczynka /Maja
28.07 jolga ZASPA - dziewczynka /Liwia
29.07 adziula - chłopczyk /Mikołaj
SIERPIEŃ:
04.08 Kaska Gdansk -Kliniczna - syn/ Tomaszek
06.08 agutek81 - chłopczyk /Antoś
07.08 Ola81 WEJHEROWO - dziewczynka
10.08 andziaa
15.08 bruks1983 REDŁOWO - chłopczyk /Miłosz
16.08 larisa27 ZASPA - chłopczyk /Dominik
16.08 Madia KLINICZNA - dziewczynka
18.08 olas - dziewczynka
20.08 Ania Wejherowo - WEJHEROWO - chłopczyk
21.08 Asiunia81 KLINICZNA - dziewczynka
23.08 ewa.gdynia - chłopczyk
24.08 iwi32 WEJHEROWO - chłopczyk /Oliwier
27.08 monalizka WEJHEROWO - dziewczynka /Gabrysia
28.08 demolka ZASPA - dziewczynka /Hania
28.08 mijka - dziewczynka /Laura
30.08 MagdaRed WEJHEROWO - dziewczynka /Zuzanna
30.08 panismithowa - chłopczyk WEJHEROWO
30.08 zora1 - dziewczynka
Rozpakowane:
16.05 Gosiar - syn Tomek, 1875g dł. 49 cm / Zaspa (wątek *35)
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g 54 cm, Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm/ Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308, córka Zosia, 3065gr, 54 cm/ Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda, syn Jaś, 3080 gr,56 cm/ Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54 cm/zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm/ Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm/ Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka córka Oliwka 2845g, 54cm/ Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm/Swissmed (wątek*52)
link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=116940
oby ten wątek okazał się owocny
czego i sobie i Wam zyczę
09.07 Matea
10.07 Valentinik - chłopczyk / Damianek
16.07 Martek WEJHEROWO - dziewczynka /Michalinka
19.07 J czy J REDŁOWO - dziewczynka /Nina
20.07 stynka WOJEWÓDZKI - dziewczynka /Nina
25.07 MiA_2008 - chłopczyk
25.07 asior - chłopczyk
26.07 kasia-125 KLINICZNA - dziewczynka /Maja
28.07 jolga ZASPA - dziewczynka /Liwia
29.07 adziula - chłopczyk /Mikołaj
SIERPIEŃ:
04.08 Kaska Gdansk -Kliniczna - syn/ Tomaszek
06.08 agutek81 - chłopczyk /Antoś
07.08 Ola81 WEJHEROWO - dziewczynka
10.08 andziaa
15.08 bruks1983 REDŁOWO - chłopczyk /Miłosz
16.08 larisa27 ZASPA - chłopczyk /Dominik
16.08 Madia KLINICZNA - dziewczynka
18.08 olas - dziewczynka
20.08 Ania Wejherowo - WEJHEROWO - chłopczyk
21.08 Asiunia81 KLINICZNA - dziewczynka
23.08 ewa.gdynia - chłopczyk
24.08 iwi32 WEJHEROWO - chłopczyk /Oliwier
27.08 monalizka WEJHEROWO - dziewczynka /Gabrysia
28.08 demolka ZASPA - dziewczynka /Hania
28.08 mijka - dziewczynka /Laura
30.08 MagdaRed WEJHEROWO - dziewczynka /Zuzanna
30.08 panismithowa - chłopczyk WEJHEROWO
30.08 zora1 - dziewczynka
Rozpakowane:
16.05 Gosiar - syn Tomek, 1875g dł. 49 cm / Zaspa (wątek *35)
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g 54 cm, Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm/ Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308, córka Zosia, 3065gr, 54 cm/ Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda, syn Jaś, 3080 gr,56 cm/ Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54 cm/zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm/ Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm/ Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka córka Oliwka 2845g, 54cm/ Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm/Swissmed (wątek*52)
link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=116940
oby ten wątek okazał się owocny
czego i sobie i Wam zyczę
Teraz to Dominik słodko śpi :) musiał być już bardzo zmęczony - miał przerwę od 7-12. Właśnie czekam aż się obudzi - co nastąpi lada chwila i zapewne od nowa się zacznie... Biedactwo :(
Dzięki Gosiu za radę - a te polskie krople na kolkę nie pomagają?
Twój synek to już niezły chłop jest :) i już tak rozumnie patrzy.
Mój pewnie też koło 4 kg waży, na razie ćwiczy mięśnie i leżąc na brzuszku próbuje się kulać :) a główkę to już potrafi coraz dłużej utrzymać w górze i to dość wysoko :)
Dzięki Gosiu za radę - a te polskie krople na kolkę nie pomagają?
Twój synek to już niezły chłop jest :) i już tak rozumnie patrzy.
Mój pewnie też koło 4 kg waży, na razie ćwiczy mięśnie i leżąc na brzuszku próbuje się kulać :) a główkę to już potrafi coraz dłużej utrzymać w górze i to dość wysoko :)
dziewczyny mam wieści od Kasi !
no więc chcieli ją odesłać do domu ale jednak została, podłączyli ją pod ktg i okazało się, że coś nie tak z tętnem maluszka - spadło do 80 więc podjęli decyzję o wywołaniu porodu, także Kasia od 10 minut chodzi już po porodówce z kroplówką oxy i jak na razie nic jej jeszcze boli :):):)
dziewczyny trzymajcie kciuki żeby wywołanie poskutkowało a poród był szybki, łatwy i przyjemny :):):)
no więc chcieli ją odesłać do domu ale jednak została, podłączyli ją pod ktg i okazało się, że coś nie tak z tętnem maluszka - spadło do 80 więc podjęli decyzję o wywołaniu porodu, także Kasia od 10 minut chodzi już po porodówce z kroplówką oxy i jak na razie nic jej jeszcze boli :):):)
dziewczyny trzymajcie kciuki żeby wywołanie poskutkowało a poród był szybki, łatwy i przyjemny :):):)
a co :)
poszukaj sobie swojego wlasnego kibica :)))
maz sie wlasnie zabral za nowy sposob wywolywania paskuda na zewnatrz - wlasnie sie zabral za lozeczko :)))
cos mnie zaczal brzuszek bolec ale tylko z jednej strony i nie jak skurcze a jak tępy ból
nie wiem - mam nadzieje ze przejdzie ale sie przemieni w to co powinno
poszukaj sobie swojego wlasnego kibica :)))
maz sie wlasnie zabral za nowy sposob wywolywania paskuda na zewnatrz - wlasnie sie zabral za lozeczko :)))
cos mnie zaczal brzuszek bolec ale tylko z jednej strony i nie jak skurcze a jak tępy ból
nie wiem - mam nadzieje ze przejdzie ale sie przemieni w to co powinno
no ja czekam na moja gwiazdkę- nasz synek, o ile zechce wyleźć to będzie Mikołaj :)
najpierw nie możemy urodzić, a zaraz jak nas weźmie to we 3 albo i 4 pojedziemy na tą porodówkę :) dobrze, ze ja zamierzam rodzić w jednym z najwiekszych londyńskich szpitali to mnie moze blokady ominą:D a też sie podobno zdażają :/
najpierw nie możemy urodzić, a zaraz jak nas weźmie to we 3 albo i 4 pojedziemy na tą porodówkę :) dobrze, ze ja zamierzam rodzić w jednym z najwiekszych londyńskich szpitali to mnie moze blokady ominą:D a też sie podobno zdażają :/
Dziewczyny, jako bardziej doświadczone ciężarówki - powiedzcie czy w trzecim trymestrze szybciej przybierałyście na wadze? Bo ja w 25 tygodniu przytyłam do tej pory 6 kg, i jestem ciekawa czy teraz mi przybędzie dużo więcej niż kolejne 6... powtarzała któraś z Was też może test na glukozę, mi dziś wyszedł po 50g, wynik 162 :/
Paula ja w 24 tc przybyło mi 5kg, teraz mam jakieś 10-11 kg, od 2 tygodni nie przytyłam już w ogóle ( odstawiłam słodycze, biały chleb i fast-foof )więc pewnie dlatego ;) najlepiej nie tyć więcej niż 1- 1,5kg w miesiącu, ale na to nie ma reguły- każdy tyje w swoim rytmie :)
co do glukozy to sporo dziewczyn musiało powtarzać, pierwszy wynik nie zawsze oznacza cukrzycę- więc się nie martw na zapas ! :)
co do glukozy to sporo dziewczyn musiało powtarzać, pierwszy wynik nie zawsze oznacza cukrzycę- więc się nie martw na zapas ! :)
Czesc Dziewuszki :) podczytuje Was troszkę i trzymam kciuki !! U mnie dopiero 30 tc i zazdroszcze Wam że jesteście na finiszu :))
Paula u mnie cukier też po 50 wyszedł ponad 160 i lekarz kazał nie wpadać w panike i do czasu wizyty w poradni diabetologicznej po prostu odstawić słodycze i białe pieczywo. Mam nadzieje że ta dieta wystarczy na ustabilizowanie cukru :)
Paula u mnie cukier też po 50 wyszedł ponad 160 i lekarz kazał nie wpadać w panike i do czasu wizyty w poradni diabetologicznej po prostu odstawić słodycze i białe pieczywo. Mam nadzieje że ta dieta wystarczy na ustabilizowanie cukru :)
Melduję się, niestety bez maleństwa.
Spróbuję to co sie dzisiaj wydarzyło opisac, choc to tak dluga opowiesc że usne podczas pisania- jestem wykończona.
Więc tak o gdzinie 13 zabrali mnie na próbę oksy na porodówkę.
Podłączyli mnie pod KTG, i pod tą pompę. Przyszedł jakiś lekarzyna, powiedział że po próbie ide do domu, bo skoro nie rodze już od paru dni to zajmuje tylko miejsce w szpitalu, a są też inne pacjentki. Powiedział że ja nie skonczylam medycyny żeby decydowac o tym czy zostane czy nie itp itd. Jak skonczylam z nim rozmowę to normalnie się popłakałam, chyba ze strachu przed pójściem do domu. Po tych wszystkich chorobach jakie mojemu maleństwu wykryli (małowodzie, hypotrofia) najzwyczajniej w świecie chce byc pod opieką lekarzy. W końcu przyszła inna pani doktor, powiedziała że zobaczymy co próba pokaże, a jak bedzie wszystko ok, to mnie niestety będą musilei wypisac (ale jakos byla o wiele bardziej uprzejma)... Po jakiś 15 minutach przyszła inna Pani doktor, jak zobaczyła to KTG, to podała mi maskę z tlenem, poleciała po inną, zamieszanie jak cholera, nikt nic nie chciał mi powiedziec. W końcu usłyszałam rozmowę studentki która badała mi rozwarcie, że jest na 1 palec i jak tylko się bardziej rozkręci to puszczamy wody... Ja przerażona, nie wiem co jest nie tak... Przyszła znowu inna Pani doktor, i powiedziała że tętno zmalało podczas skurczu do 80, i że zostaje w szpitalu. Wywołujemy poród do końca.
Odłączyli mnie od KTG, pozwolili wstac i podłączyli pod normalną kroplówkę z oksy. Przez pierwsze 2 godziny było ok, natomiast potem SALOWA przyszła i podkręciła kroplówkę (nie miałam pojęcia że to salowa, a zwróciłam uwagę że bardzo wolno kapie). Jak mnie zaczął napierdzielac brzuch, myślałam że tam klamki poodgryzam, nie potrafiłam wytrzymac....Okazało się że oksy ma leciec bardzo bardzo wolno.Jak pielęgniarka ustawiła normalnie to w przeciągu 30 sekund ból ustał. Po 6 godzinach i 2 kroplówkach, skurcze byly nieregularne (te juz byly do zniesienia), rozwarcie w dalszym ciagu na 1 palec....
Więc odesłali mnie na patologię spowrotem. Powiedzieli że może się samo rozkręci, a jak nie, to w piątek powtórka z oksy....
Teraz skurczy brak.........
To tyle na dzisiaj.,...
Spróbuję to co sie dzisiaj wydarzyło opisac, choc to tak dluga opowiesc że usne podczas pisania- jestem wykończona.
Więc tak o gdzinie 13 zabrali mnie na próbę oksy na porodówkę.
Podłączyli mnie pod KTG, i pod tą pompę. Przyszedł jakiś lekarzyna, powiedział że po próbie ide do domu, bo skoro nie rodze już od paru dni to zajmuje tylko miejsce w szpitalu, a są też inne pacjentki. Powiedział że ja nie skonczylam medycyny żeby decydowac o tym czy zostane czy nie itp itd. Jak skonczylam z nim rozmowę to normalnie się popłakałam, chyba ze strachu przed pójściem do domu. Po tych wszystkich chorobach jakie mojemu maleństwu wykryli (małowodzie, hypotrofia) najzwyczajniej w świecie chce byc pod opieką lekarzy. W końcu przyszła inna pani doktor, powiedziała że zobaczymy co próba pokaże, a jak bedzie wszystko ok, to mnie niestety będą musilei wypisac (ale jakos byla o wiele bardziej uprzejma)... Po jakiś 15 minutach przyszła inna Pani doktor, jak zobaczyła to KTG, to podała mi maskę z tlenem, poleciała po inną, zamieszanie jak cholera, nikt nic nie chciał mi powiedziec. W końcu usłyszałam rozmowę studentki która badała mi rozwarcie, że jest na 1 palec i jak tylko się bardziej rozkręci to puszczamy wody... Ja przerażona, nie wiem co jest nie tak... Przyszła znowu inna Pani doktor, i powiedziała że tętno zmalało podczas skurczu do 80, i że zostaje w szpitalu. Wywołujemy poród do końca.
Odłączyli mnie od KTG, pozwolili wstac i podłączyli pod normalną kroplówkę z oksy. Przez pierwsze 2 godziny było ok, natomiast potem SALOWA przyszła i podkręciła kroplówkę (nie miałam pojęcia że to salowa, a zwróciłam uwagę że bardzo wolno kapie). Jak mnie zaczął napierdzielac brzuch, myślałam że tam klamki poodgryzam, nie potrafiłam wytrzymac....Okazało się że oksy ma leciec bardzo bardzo wolno.Jak pielęgniarka ustawiła normalnie to w przeciągu 30 sekund ból ustał. Po 6 godzinach i 2 kroplówkach, skurcze byly nieregularne (te juz byly do zniesienia), rozwarcie w dalszym ciagu na 1 palec....
Więc odesłali mnie na patologię spowrotem. Powiedzieli że może się samo rozkręci, a jak nie, to w piątek powtórka z oksy....
Teraz skurczy brak.........
To tyle na dzisiaj.,...
Martek ja bym już na Twoim miejscu, porozmawiała z lekarką o tej cesarce, dzidzia już pewnie ma grubo powyżej 4kg !
wiadomo ja jak każda z Was wolałabym urodzić naturalnie, ale jak juz się tyle czeka i w perspektywie ciężki poród to już bym parła na cesarkę :)
może to i dla niektórych pójście na łatwiznę, ale jak istnieją przesłanki to nie ma co się męczyć, bo niby w imię czego, żeby potem powiedzieć, że stękałam 10h ???
jak ostatnio leżałam na ktg to właśnie przyjmowali dziewczynę na cesarkę ( miała cukrzycę ) i wiecie co była tak wyluzowana, żartowała z położną przy wypisywaniu dokumentów, śmiała się, poszła się przebrać przyszła, uśmiechnięta i jeszcze pyta " czy jest szansa na cięcie dzisiaj ? "
naprawdę nigdy nie myślałam, że to powiem, ale trochę jej zazdrościłam, że nie musi czekać, wczuwać się w każdy ruch i każdy skurczyk, idzie umówiona jak do dentysty i po sprawie :):)
no to mnie wena z rana wzięła, nie ma co ;)
wiadomo ja jak każda z Was wolałabym urodzić naturalnie, ale jak juz się tyle czeka i w perspektywie ciężki poród to już bym parła na cesarkę :)
może to i dla niektórych pójście na łatwiznę, ale jak istnieją przesłanki to nie ma co się męczyć, bo niby w imię czego, żeby potem powiedzieć, że stękałam 10h ???
jak ostatnio leżałam na ktg to właśnie przyjmowali dziewczynę na cesarkę ( miała cukrzycę ) i wiecie co była tak wyluzowana, żartowała z położną przy wypisywaniu dokumentów, śmiała się, poszła się przebrać przyszła, uśmiechnięta i jeszcze pyta " czy jest szansa na cięcie dzisiaj ? "
naprawdę nigdy nie myślałam, że to powiem, ale trochę jej zazdrościłam, że nie musi czekać, wczuwać się w każdy ruch i każdy skurczyk, idzie umówiona jak do dentysty i po sprawie :):)
no to mnie wena z rana wzięła, nie ma co ;)
oj Larisa ja nie wiem czy to tak fajnie cc. Ja też żartowałam i śmialam się przed cc i na sali operacyjnej ciągle z anestezjologiem żartowałam. Jak podali mi wagę Krzysia to przyszedł mi do głowy tekst z Misia i Mówie :Słuszną linię ma nasza władza, i wszyscy w śmiech:)
Natomiast to co przeżyłam potem i czuje do teraz to porażka. Może ja się czuje gorzej niż dziewczyny po narmalnej cesarce bo mi dodatkowo połowę macicy pociachali. Teraz Krzysia na ręce biorę tylko jak siedze , jak mi mąż poda, do łóżeczka jak płacze to idę godzinę żeby smoka podać, godzinę wracam na kanapę i znów płacz. Brzuch napier... przy każdym ruchu i w ogóle jest wesoło. Na szczęście mam motywacje żeby szybko dojść do siebie i zająć się sama Krzysiem. Gdyby nie maluszek to zamiast się cieszyć ,że jestem mamą to bym tylko stękała.
Moja przyrodnia sister rodziła miesiąc temu i miała bardzo ciężki poród. postękała dwa dni bo ją szwy ciągnęły i śmigała jakby nigdy nic. Tylko krocze ją bolało, szybko przeszło i szczęśliwa.
Lepiej czekajcie na swoją kolej spokojnie bo cc to nic fajnego.
Natomiast to co przeżyłam potem i czuje do teraz to porażka. Może ja się czuje gorzej niż dziewczyny po narmalnej cesarce bo mi dodatkowo połowę macicy pociachali. Teraz Krzysia na ręce biorę tylko jak siedze , jak mi mąż poda, do łóżeczka jak płacze to idę godzinę żeby smoka podać, godzinę wracam na kanapę i znów płacz. Brzuch napier... przy każdym ruchu i w ogóle jest wesoło. Na szczęście mam motywacje żeby szybko dojść do siebie i zająć się sama Krzysiem. Gdyby nie maluszek to zamiast się cieszyć ,że jestem mamą to bym tylko stękała.
Moja przyrodnia sister rodziła miesiąc temu i miała bardzo ciężki poród. postękała dwa dni bo ją szwy ciągnęły i śmigała jakby nigdy nic. Tylko krocze ją bolało, szybko przeszło i szczęśliwa.
Lepiej czekajcie na swoją kolej spokojnie bo cc to nic fajnego.
ufff ... udało się przebrnąć przez wszystkie posty ;)))
Kaśka - trzymaj się, teraz to napewno kwestia godzin i będziesz mieć Swoje Największe Szczęście przy sobie ;)
ja z taką myślą jechałam na porodówkę i udało mi się to wszystko przetrwać, teraz nadal podchodzę do tego na luzie i mogłabym nawet drugi raz i trzeci, dziesiąty dać się pokroić za tą małą Istotkę, która śpi sobie spokojnie w łóżeczku, a zaraz się obudzi i będzie krzyczeć o cycka ;P
rzeczywiście - zastój się zrobił w naszym wątku, ale na każdą przyjdzie pora ... główki do góry i cieszcie się, że możecie jeszcze wszystko jeść i troszkę w domku porobić, bo potem nie będzie już tak lekko, będziecie uzależnione ;)
idę korzystać z chwili snu mojego Bąbla i posprzątać :)
Miłego Dzionka!
Kaśka - trzymaj się, teraz to napewno kwestia godzin i będziesz mieć Swoje Największe Szczęście przy sobie ;)
ja z taką myślą jechałam na porodówkę i udało mi się to wszystko przetrwać, teraz nadal podchodzę do tego na luzie i mogłabym nawet drugi raz i trzeci, dziesiąty dać się pokroić za tą małą Istotkę, która śpi sobie spokojnie w łóżeczku, a zaraz się obudzi i będzie krzyczeć o cycka ;P
rzeczywiście - zastój się zrobił w naszym wątku, ale na każdą przyjdzie pora ... główki do góry i cieszcie się, że możecie jeszcze wszystko jeść i troszkę w domku porobić, bo potem nie będzie już tak lekko, będziecie uzależnione ;)
idę korzystać z chwili snu mojego Bąbla i posprzątać :)
Miłego Dzionka!
No i jestem po obchodzie, ordynator powiedział że po takim incydencie z tym tętnem nie mogą mnie wypisac, będą indukowac poród jeszcze raz, ale jak tylko zwoli się miejsce na porodówce. Napewno nie dzisiaj :) Więc zobaczymy.
Dzisiaj rano na porodówce było jedno miejsce o 7 rano, to wzieli szybko moją koleżankę z pokoju żeby je nie zajeli miejsca :)
Dzisiaj rano na porodówce było jedno miejsce o 7 rano, to wzieli szybko moją koleżankę z pokoju żeby je nie zajeli miejsca :)
dzisiaj rano wastalam i przegladalam stare watki, zeby sprawdzic kiedy j czy j pojechala do tego szpitala. pojechala 16 czerwca, czyli miesiac i 3 dni przed data porodu, wiec napewno nie jest zle. przynajmniej ja trzymam kciuki, zeby sie wszytko bylo ok! moze poprostu jest tak zaganiana i zajeta maluchem,ze brak jej czasu na forum.
ja dzisiaj popoludniu ide na wizyte do poloznych- ciekawe co mi powiedza. a juz wczoraj wieczorem mialam taka nadzieje, ze cos sie stanie :/ a tu klops.
a jeszcze dzisiaj o 7 rano zdazyla sie smieszna sytuacja. od kilku dni moj maz straszy synka, ze jak nie zechce wyjsc to przyjdzie do niego komornik z nakazem eksmisji. no i przyszedl dzisiaj komornik. na szczescie szukal poprzedniego lokatora. ale maly odrazu takiej czkawki dostał, jakby sie faktycznie przestraszył :D
ja dzisiaj popoludniu ide na wizyte do poloznych- ciekawe co mi powiedza. a juz wczoraj wieczorem mialam taka nadzieje, ze cos sie stanie :/ a tu klops.
a jeszcze dzisiaj o 7 rano zdazyla sie smieszna sytuacja. od kilku dni moj maz straszy synka, ze jak nie zechce wyjsc to przyjdzie do niego komornik z nakazem eksmisji. no i przyszedl dzisiaj komornik. na szczescie szukal poprzedniego lokatora. ale maly odrazu takiej czkawki dostał, jakby sie faktycznie przestraszył :D
Larisa, ja już też o tym myślę, póki co planuję czekać do poniedziałku, to będzie 11 dni po terminie, i wtedy już faktycznie będę się dopominać o cesarkę.
Nawet już nie liczę że samo się coś zacznie dziać. Ogólnie to dzisiaj siedzę i płaczę i nie mogę się ogarnąć i pozbierać. Mężyk poszedł do pracy a ja wracam do łóżka.
Nawet już nie liczę że samo się coś zacznie dziać. Ogólnie to dzisiaj siedzę i płaczę i nie mogę się ogarnąć i pozbierać. Mężyk poszedł do pracy a ja wracam do łóżka.
Kochane dziewczęta. Nasza córeczka Ninka (cud nad cudami) urodziła się w poniedziałek 20.07. ważąc 3 kg co do grama i mając doskonałe 54 cm.
Niestety zachorowała i leży w szpitalu - ale zdrowieje w popisowym tempie i mamy nadzieję że niedługo weźmiemy ją do domku.
Opiszę więcej jak dziewuszka będzie już w domu. Dziękuję za wszystkie ciepłe myśli i troskę.
Napiszę jeszcze tylko, że dobry mąż to połowa udanego porodu;)
Buziaki
Niestety zachorowała i leży w szpitalu - ale zdrowieje w popisowym tempie i mamy nadzieję że niedługo weźmiemy ją do domku.
Opiszę więcej jak dziewuszka będzie już w domu. Dziękuję za wszystkie ciepłe myśli i troskę.
Napiszę jeszcze tylko, że dobry mąż to połowa udanego porodu;)
Buziaki
J czy J trzymamy kciuki żeby było wszystko dobrze.
Ja właśnie byłam odwiedzic na położnictwie koleżanke z sali. Zrobili jej cesarke w 30 tygodniu ciazy, bo miała problemy z przepływami i cisnieniem. Urodziła córkę 1140gram, na tyle silną że po urodzeniu nie było konieczności podłączania jej do respiratora. Teraz niestety leży pod tlenem, dla bezpieczeństwa. Ta koleżanka leży pocięta, jeszcze w dodatku mieli problem, bo miała jakoś dziwnie pozarastaną macicę mięśniami, i strasznie krwawiła więc nazywali ją "trudną pacjentką". Płakała przy nas że nie sie boi wstac, i że boli jak cholera, a chce zobaczyc córkę. Naprawdę jej współczuję.
Ja właśnie byłam odwiedzic na położnictwie koleżanke z sali. Zrobili jej cesarke w 30 tygodniu ciazy, bo miała problemy z przepływami i cisnieniem. Urodziła córkę 1140gram, na tyle silną że po urodzeniu nie było konieczności podłączania jej do respiratora. Teraz niestety leży pod tlenem, dla bezpieczeństwa. Ta koleżanka leży pocięta, jeszcze w dodatku mieli problem, bo miała jakoś dziwnie pozarastaną macicę mięśniami, i strasznie krwawiła więc nazywali ją "trudną pacjentką". Płakała przy nas że nie sie boi wstac, i że boli jak cholera, a chce zobaczyc córkę. Naprawdę jej współczuję.
J czy J: NARESZCIE!!!! no i serdeczne gratulacje kochana. Zyczymy dużo zdróweczka Nince a Tobie jak najszybszego tulenia malutkiej w domu.
Marta: jestem z Tobą...wiem, że już masz wszystkiego po dziurki w nosie. ZObaczysz, że to Twoje ostatnie podrygi w dwupaku. Proponuję abyś włączyła sobie jakąś dobrą komedie na poprawę nastroju
Marta: jestem z Tobą...wiem, że już masz wszystkiego po dziurki w nosie. ZObaczysz, że to Twoje ostatnie podrygi w dwupaku. Proponuję abyś włączyła sobie jakąś dobrą komedie na poprawę nastroju
LIPIEC:
09.07 Matea
10.07 Valentinik - chłopczyk / Damianek
16.07 Martek WEJHEROWO - dziewczynka /Michalinka
19.07 J czy J REDŁOWO - dziewczynka /Nina
20.07 stynka WOJEWÓDZKI - dziewczynka /Nina
25.07 MiA_2008 - chłopczyk
25.07 asior - chłopczyk
26.07 kasia-125 KLINICZNA - dziewczynka /Maja
28.07 jolga ZASPA - dziewczynka /Liwia
29.07 adziula - chłopczyk /Mikołaj
SIERPIEŃ:
04.08 Kaska Gdansk -Kliniczna - syn/ Tomaszek
06.08 agutek81 - chłopczyk /Antoś
07.08 Ola81 WEJHEROWO - dziewczynka
10.08 andziaa
15.08 bruks1983 REDŁOWO - chłopczyk /Miłosz
16.08 larisa27 ZASPA - chłopczyk /Dominik
16.08 Madia KLINICZNA - dziewczynka
18.08 olas - dziewczynka
20.08 Ania Wejherowo - WEJHEROWO - chłopczyk
21.08 Asiunia81 KLINICZNA - dziewczynka
23.08 ewa.gdynia - chłopczyk
24.08 iwi32 WEJHEROWO - chłopczyk /Oliwier
27.08 monalizka WEJHEROWO - dziewczynka /Gabrysia
28.08 demolka ZASPA - dziewczynka /Hania
28.08 mijka - dziewczynka /Laura
30.08 MagdaRed WEJHEROWO - dziewczynka /Zuzanna
30.08 panismithowa - chłopczyk WEJHEROWO
30.08 zora1 - dziewczynka
Rozpakowane:
16.05 gosiar - syn Tomek, 1875g, 49 cm / Zaspa (wątek *35)
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm, Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm/ Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm/ Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm/ Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54 cm/zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm/ Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm/ Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm/ Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm/ Swissmed (wątek *52)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm/ Redłowo (wątek *55)
09.07 Matea
10.07 Valentinik - chłopczyk / Damianek
16.07 Martek WEJHEROWO - dziewczynka /Michalinka
19.07 J czy J REDŁOWO - dziewczynka /Nina
20.07 stynka WOJEWÓDZKI - dziewczynka /Nina
25.07 MiA_2008 - chłopczyk
25.07 asior - chłopczyk
26.07 kasia-125 KLINICZNA - dziewczynka /Maja
28.07 jolga ZASPA - dziewczynka /Liwia
29.07 adziula - chłopczyk /Mikołaj
SIERPIEŃ:
04.08 Kaska Gdansk -Kliniczna - syn/ Tomaszek
06.08 agutek81 - chłopczyk /Antoś
07.08 Ola81 WEJHEROWO - dziewczynka
10.08 andziaa
15.08 bruks1983 REDŁOWO - chłopczyk /Miłosz
16.08 larisa27 ZASPA - chłopczyk /Dominik
16.08 Madia KLINICZNA - dziewczynka
18.08 olas - dziewczynka
20.08 Ania Wejherowo - WEJHEROWO - chłopczyk
21.08 Asiunia81 KLINICZNA - dziewczynka
23.08 ewa.gdynia - chłopczyk
24.08 iwi32 WEJHEROWO - chłopczyk /Oliwier
27.08 monalizka WEJHEROWO - dziewczynka /Gabrysia
28.08 demolka ZASPA - dziewczynka /Hania
28.08 mijka - dziewczynka /Laura
30.08 MagdaRed WEJHEROWO - dziewczynka /Zuzanna
30.08 panismithowa - chłopczyk WEJHEROWO
30.08 zora1 - dziewczynka
Rozpakowane:
16.05 gosiar - syn Tomek, 1875g, 49 cm / Zaspa (wątek *35)
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm, Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm/ Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm/ Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm/ Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54 cm/zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm/ Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm/ Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm/ Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm/ Swissmed (wątek *52)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm/ Redłowo (wątek *55)
Jeszcze raz. zapomniałam Cię Jka wykreślić z listy oczekujących
LIPIEC:
09.07 Matea
10.07 Valentinik - chłopczyk / Damianek
16.07 Martek WEJHEROWO - dziewczynka /Michalinka
20.07 stynka WOJEWÓDZKI - dziewczynka /Nina
25.07 MiA_2008 - chłopczyk
25.07 asior - chłopczyk
26.07 kasia-125 KLINICZNA - dziewczynka /Maja
28.07 jolga ZASPA - dziewczynka /Liwia
29.07 adziula - chłopczyk /Mikołaj
SIERPIEŃ:
04.08 Kaska Gdansk -Kliniczna - syn/ Tomaszek
06.08 agutek81 - chłopczyk /Antoś
07.08 Ola81 WEJHEROWO - dziewczynka
10.08 andziaa
15.08 bruks1983 REDŁOWO - chłopczyk /Miłosz
16.08 larisa27 ZASPA - chłopczyk /Dominik
16.08 Madia KLINICZNA - dziewczynka
18.08 olas - dziewczynka
20.08 Ania Wejherowo - WEJHEROWO - chłopczyk
21.08 Asiunia81 KLINICZNA - dziewczynka
23.08 ewa.gdynia - chłopczyk
24.08 iwi32 WEJHEROWO - chłopczyk /Oliwier
27.08 monalizka WEJHEROWO - dziewczynka /Gabrysia
28.08 demolka ZASPA - dziewczynka /Hania
28.08 mijka - dziewczynka /Laura
30.08 MagdaRed WEJHEROWO - dziewczynka /Zuzanna
30.08 panismithowa - chłopczyk WEJHEROWO
30.08 zora1 - dziewczynka
Rozpakowane:
16.05 gosiar - syn Tomek, 1875g, 49 cm / Zaspa (wątek *35)
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm/ Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm/ Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm/ Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm/ Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54 cm/ Zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm/ Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm/ Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm/ Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm/ Swissmed (wątek *52)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm/ Redłowo (wątek *55)
LIPIEC:
09.07 Matea
10.07 Valentinik - chłopczyk / Damianek
16.07 Martek WEJHEROWO - dziewczynka /Michalinka
20.07 stynka WOJEWÓDZKI - dziewczynka /Nina
25.07 MiA_2008 - chłopczyk
25.07 asior - chłopczyk
26.07 kasia-125 KLINICZNA - dziewczynka /Maja
28.07 jolga ZASPA - dziewczynka /Liwia
29.07 adziula - chłopczyk /Mikołaj
SIERPIEŃ:
04.08 Kaska Gdansk -Kliniczna - syn/ Tomaszek
06.08 agutek81 - chłopczyk /Antoś
07.08 Ola81 WEJHEROWO - dziewczynka
10.08 andziaa
15.08 bruks1983 REDŁOWO - chłopczyk /Miłosz
16.08 larisa27 ZASPA - chłopczyk /Dominik
16.08 Madia KLINICZNA - dziewczynka
18.08 olas - dziewczynka
20.08 Ania Wejherowo - WEJHEROWO - chłopczyk
21.08 Asiunia81 KLINICZNA - dziewczynka
23.08 ewa.gdynia - chłopczyk
24.08 iwi32 WEJHEROWO - chłopczyk /Oliwier
27.08 monalizka WEJHEROWO - dziewczynka /Gabrysia
28.08 demolka ZASPA - dziewczynka /Hania
28.08 mijka - dziewczynka /Laura
30.08 MagdaRed WEJHEROWO - dziewczynka /Zuzanna
30.08 panismithowa - chłopczyk WEJHEROWO
30.08 zora1 - dziewczynka
Rozpakowane:
16.05 gosiar - syn Tomek, 1875g, 49 cm / Zaspa (wątek *35)
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm/ Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm/ Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm/ Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm/ Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54 cm/ Zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm/ Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm/ Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm/ Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm/ Swissmed (wątek *52)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm/ Redłowo (wątek *55)
Gratulacje JczyJ:) napisz w wolnej chwili więcej szczegółów i pokaż nam malutką;)
Wiecie co mój durnu kocur zrobił??!!! Skoczył z 4 piętra, mało nie dostałam zawału, aż się poryczałam.
Wygląda na to że nic jemu nie jest, jest chyba troszkę wystraszony ale chyba nic sobie nie połamal bo nie miauczy ani nic. Ale dla pewności chyba pójdę z nim do weterynarza.
Cała się trzęse z nerwów.
Wiecie co mój durnu kocur zrobił??!!! Skoczył z 4 piętra, mało nie dostałam zawału, aż się poryczałam.
Wygląda na to że nic jemu nie jest, jest chyba troszkę wystraszony ale chyba nic sobie nie połamal bo nie miauczy ani nic. Ale dla pewności chyba pójdę z nim do weterynarza.
Cała się trzęse z nerwów.
No wreszcie dobre wieści. Gratulacje dla mamusi i córuni. Trzymamy kciuki za rychły powrót do zdrowia. Wracajcie szybko do domku :)
No to teraz kolej na przeterminowane mamusie :) Tu też trzymamy kciuki coby te maleństwa zdecydowały się już wyjść :)
Kupiłam dziś Infacol - zobaczymy czy pomoże na brzuszek. Mały dostał pierwszą dawkę i jakoś mniej krzyczał. Mam nadzieję, że to rzeczywiście działa. Bo aż żal słuchać jak Mały się męczy (a przy okazji i nas).
Od jutra zaczynamy przygotowania do chrztu :)
No to teraz kolej na przeterminowane mamusie :) Tu też trzymamy kciuki coby te maleństwa zdecydowały się już wyjść :)
Kupiłam dziś Infacol - zobaczymy czy pomoże na brzuszek. Mały dostał pierwszą dawkę i jakoś mniej krzyczał. Mam nadzieję, że to rzeczywiście działa. Bo aż żal słuchać jak Mały się męczy (a przy okazji i nas).
Od jutra zaczynamy przygotowania do chrztu :)
no to my juz po maratonie po gdanskich szpitalach
najpierw jednak - JJ napedzilas nam wszystkim niezlego stracha, naprawde obawialam sie najgorszego, zdrowka dla Niuni zycze
a teraz relacja
UWAGA! jesli ktoras planuje dzisiaj wyladowac na patologii na klinicznej albo na zaspie - to mozecie zapomniec - BRAK MIEJSC
zaczelismy od klinicznej
pusto na IP, przyjemna pieleganiarka, potem druga tez milutka
ktg
zszedl pan doklor jaki to ja wielki i wspanialy i wszystkie rozumy poznajdalem jestem
a szczyl ze az milo
opierdalal (sorry) mnie za wszystko
doslownie za wszystko
aha, i odmowil zrobienia usg :/
ale na patologie nie przyjal bo miejsc brak, odeslal na zaspe, a jak na zaspie by nie przyjeli to zapisal na jutro do szpitala
choc jestem 5 w kolejce wiec pewnie tez sie nei zalapie
a jak sie nei zalapie ani tu ani tu to na sobote na ktg
pojechalismy na zaspe
duzo czekania w kolejce
to tu to tam kolejka
w koncu mnie wzieli
i tu tez sie zaczelo ze z cukrzyca to ja juz dawno powinnam byc
a poniewaz 2 godziny wczesniej wysluchalam tej samej spiewki na klinicznej to od razu ucielam rozmowy na ten temat
podlaczyli ktg, potem poczekac
potem przyszla pani doktor - bardzo mila
pierwszy raz ktos mnie ptrzepraszal za to ze moze mi bol na fotelu wywolac badaniem
bolalo
(ale ten szczyl z klinicznej bolal o wiele bardziej)
no i doczekalam sie usg
ale ze nie ma miejsc - to odeslali mnie do domu i ktg na sobote
tak wiec finalnie jestem w domu, maz robi wlasnie obiad
dowiedzialam sie na zaspie ze dzisiaj na pewno nie urodze
mam rozwarcie na 1,5 palca
a mlody wazy 3600 - ufff balam sie ze duuuzo wiecej tego bedzie
jutro dzwonie na IP na kliniczna (pewnie bez skutku)
a w sobote ktg
najpierw jednak - JJ napedzilas nam wszystkim niezlego stracha, naprawde obawialam sie najgorszego, zdrowka dla Niuni zycze
a teraz relacja
UWAGA! jesli ktoras planuje dzisiaj wyladowac na patologii na klinicznej albo na zaspie - to mozecie zapomniec - BRAK MIEJSC
zaczelismy od klinicznej
pusto na IP, przyjemna pieleganiarka, potem druga tez milutka
ktg
zszedl pan doklor jaki to ja wielki i wspanialy i wszystkie rozumy poznajdalem jestem
a szczyl ze az milo
opierdalal (sorry) mnie za wszystko
doslownie za wszystko
aha, i odmowil zrobienia usg :/
ale na patologie nie przyjal bo miejsc brak, odeslal na zaspe, a jak na zaspie by nie przyjeli to zapisal na jutro do szpitala
choc jestem 5 w kolejce wiec pewnie tez sie nei zalapie
a jak sie nei zalapie ani tu ani tu to na sobote na ktg
pojechalismy na zaspe
duzo czekania w kolejce
to tu to tam kolejka
w koncu mnie wzieli
i tu tez sie zaczelo ze z cukrzyca to ja juz dawno powinnam byc
a poniewaz 2 godziny wczesniej wysluchalam tej samej spiewki na klinicznej to od razu ucielam rozmowy na ten temat
podlaczyli ktg, potem poczekac
potem przyszla pani doktor - bardzo mila
pierwszy raz ktos mnie ptrzepraszal za to ze moze mi bol na fotelu wywolac badaniem
bolalo
(ale ten szczyl z klinicznej bolal o wiele bardziej)
no i doczekalam sie usg
ale ze nie ma miejsc - to odeslali mnie do domu i ktg na sobote
tak wiec finalnie jestem w domu, maz robi wlasnie obiad
dowiedzialam sie na zaspie ze dzisiaj na pewno nie urodze
mam rozwarcie na 1,5 palca
a mlody wazy 3600 - ufff balam sie ze duuuzo wiecej tego bedzie
jutro dzwonie na IP na kliniczna (pewnie bez skutku)
a w sobote ktg
NOOOOOOOOOO MIA to mnie utwierdziłaś ! ja się boję, że ja w końcu urodzę wcześniej ze strachu przed brakiem miejsc w szpitalach a nie przez skróconą szyjkę !
rodzę w Wejherowie i koniec, jutro jadę umówić się z anestezjologiem o zzo i będę miała święty spokój, dzwoniłam dzisiaj na oddział i tam nie ma żadnych blokad :)
MIA a jak się nazywała lekarka, która Cię przyjmowała ????
rodzę w Wejherowie i koniec, jutro jadę umówić się z anestezjologiem o zzo i będę miała święty spokój, dzwoniłam dzisiaj na oddział i tam nie ma żadnych blokad :)
MIA a jak się nazywała lekarka, która Cię przyjmowała ????
J czy J ,gratulacje dla mamusi i córeczki, no i oczywiście dla dzielnego taty.
MiA to rzeczywiście miałaś dziś przeprawy na izbach przyjęć. Oby jutro coś się na Klinicznej ruszyło.
My dzisiaj po ciężkiej nocy, mały nie mógł bąka puścić,ani kupki zrobić tylko popłakiwał i przy piersi chciał być. Rano było lepiej, potem nie spał 4 godziny, aż go zmogło i śpi:)
MiA to rzeczywiście miałaś dziś przeprawy na izbach przyjęć. Oby jutro coś się na Klinicznej ruszyło.
My dzisiaj po ciężkiej nocy, mały nie mógł bąka puścić,ani kupki zrobić tylko popłakiwał i przy piersi chciał być. Rano było lepiej, potem nie spał 4 godziny, aż go zmogło i śpi:)
Cześć dziewczyny, właśnie wstałam na obiad, kawkę i chwilę komputera, postanowiłam przespać to wszystko i tyle.
Pewnie niedługo spowrotem wrócę do łóżka.
JJ, wywołałyśmy Cię chyba w końcu telepatycznie, stracha nam napędziliście niesamowitego, co się z Wami działo przez ten miesiąc? Jak dobrze, że wszystko w porządku :)) I zaraz Mała będzie w domu :))
MiA, nie korciło Cię żeby jeszcze do Wejherowa przyjechać żeby maraton był pełniejszy? :))
Mnie już wisi co będzie.
I jeszcze mam problem ze zwolnieniem i nie wiem co robić. Czy iść jutro do ogólnego, czy urlop brać, czy jeszcze co innego. Nie chce mi się w ogóle myśleć o tym.
Pewnie niedługo spowrotem wrócę do łóżka.
JJ, wywołałyśmy Cię chyba w końcu telepatycznie, stracha nam napędziliście niesamowitego, co się z Wami działo przez ten miesiąc? Jak dobrze, że wszystko w porządku :)) I zaraz Mała będzie w domu :))
MiA, nie korciło Cię żeby jeszcze do Wejherowa przyjechać żeby maraton był pełniejszy? :))
Mnie już wisi co będzie.
I jeszcze mam problem ze zwolnieniem i nie wiem co robić. Czy iść jutro do ogólnego, czy urlop brać, czy jeszcze co innego. Nie chce mi się w ogóle myśleć o tym.
Mia szczerze współczuję :-(
To jest właśnie najgorsze, nie dość że i tak się stresujemy, wy tym bardziej teraz że już dawno powinnyście urodzić, to jeszcze trzeba się stresować że jakby co to nie mam miejsc w szpitalu, że trafimy na lekarza kretyna i wszystko na około, zamiast skupić się tylko na sobie i na maleństwie. Porażka :-(
To jest właśnie najgorsze, nie dość że i tak się stresujemy, wy tym bardziej teraz że już dawno powinnyście urodzić, to jeszcze trzeba się stresować że jakby co to nie mam miejsc w szpitalu, że trafimy na lekarza kretyna i wszystko na około, zamiast skupić się tylko na sobie i na maleństwie. Porażka :-(
dziewczyny - spokojnie, jak się zacznie akcja porodowa to żadne blokady nie będą Was obowiązywać ;)
ja nigdy nie zapomnę jak mnie przyjmowali ... niedzielny poranek (ok. 4:00 nad ranem) - cisza, pustki, ja zwijająca się na łóżku porodowym, próbowałam spać między skurczami (zmęczona po weselu), mąż też obok przysypiał na krzesełku obrotowym, w sąsiedniej sali poród, który uważnie śledziliśmy, bo było słychać każde słowo rodzącej (krzyczącej) aż w końcu usłyszeliśmy płacz dziecka, a u mnie nic, skurcze bez efektów :/
aż przyszła przesympatyczna położna, powiedziała: "ja przejmę panią F." i padła decyzja o cesarce ... najgorsze, że nie wiem nawet jak ta położna się nazywała, bo chętnie podziękowałabym jej za dążenie do takiego rozwiązania i za to, że mój Nikuś urodził się zdrowy :)
ja nigdy nie zapomnę jak mnie przyjmowali ... niedzielny poranek (ok. 4:00 nad ranem) - cisza, pustki, ja zwijająca się na łóżku porodowym, próbowałam spać między skurczami (zmęczona po weselu), mąż też obok przysypiał na krzesełku obrotowym, w sąsiedniej sali poród, który uważnie śledziliśmy, bo było słychać każde słowo rodzącej (krzyczącej) aż w końcu usłyszeliśmy płacz dziecka, a u mnie nic, skurcze bez efektów :/
aż przyszła przesympatyczna położna, powiedziała: "ja przejmę panią F." i padła decyzja o cesarce ... najgorsze, że nie wiem nawet jak ta położna się nazywała, bo chętnie podziękowałabym jej za dążenie do takiego rozwiązania i za to, że mój Nikuś urodził się zdrowy :)
na klinicznej (ten niesympatyczny) to adamski
na zaspie (sympatyczna) to szlachetko
nie, nie mialam juz sil kompletnie na wejherowo
bylam padnieta po tych dwoch szpitalach
ale marta, kto wie...
:)))
a najlepsze jest to ze po tym jak ta lekarka powiedziala ze dzisiaj nie urodze to mnie jakies skurcze w dole brzucha zaczely bolesnie nachodzic :D
czyzby maly na zlosc chcial jej zrobic? :)
na zaspie (sympatyczna) to szlachetko
nie, nie mialam juz sil kompletnie na wejherowo
bylam padnieta po tych dwoch szpitalach
ale marta, kto wie...
:)))
a najlepsze jest to ze po tym jak ta lekarka powiedziala ze dzisiaj nie urodze to mnie jakies skurcze w dole brzucha zaczely bolesnie nachodzic :D
czyzby maly na zlosc chcial jej zrobic? :)
