Re: ***LISTOPADOWE I GRUDNIOWE MAMUSIE ***36***
no ja też chciałam bardzo Kliniczną, ale mój lekarz Gniadek tam pracuje, byłam u niego w sobotę z zagadałąm trochę, a że on już mnie zna to nie owijał w bawełnę,. Powiedział o wszędobyliskich...
rozwiń
no ja też chciałam bardzo Kliniczną, ale mój lekarz Gniadek tam pracuje, byłam u niego w sobotę z zagadałąm trochę, a że on już mnie zna to nie owijał w bawełnę,. Powiedział o wszędobyliskich studentach, wiadomo oni się muszą nauczyć, każą co 30 min rozstawiać nogi, badaja rozwarcie a to podobno bardzo boli;/ przy porodzie rodzinnym malo imntyna atmosfera bo wiadomo:mąż no i studenci... powiedział że dla wrażliwych kobiet rodzących po raz pierwszy to średnie uczucie jak tak się wszystcy gapia, pewnie nie zwraca się na to uwagi ale mnie jakos zraziło. NO i zszywanie....zszywają studenci, wiadomo starają się jak mogą ale doświadczenia im brak, cholerka przestraszyłąm się trochę...
wczoraj z ciekawości Zagadałam Pania ze SR i ona bardzo delikatnie opowiadała o tych praktykach na Klinicznej, oczywiście zachwalała sprzet dla maluchów, mówiła że lekarze na pewno są bardzo dobrzy, tylko Ci studenci...
Mój M jak to usłyszał to też mina mu zrzedła, on taki śmieszny jest i powiedział że nie chce żeby 10 ludzi patrzyła w krocze jego żony...:)
zobacz wątek