Odpowiadasz na:

Re: ***LISTOPADOWE I GRUDNIOWE MAMUSIE ***36***

A ja jestem przeziębiona - katar i bolące gardło, buu.... Poza tym latam i wywołuję zdjęcia z sesji brzuszkowej (Pod Filarami na moich plikach zepsuła się maszyna do dużych odbitek...), załatwiłam... rozwiń

A ja jestem przeziębiona - katar i bolące gardło, buu.... Poza tym latam i wywołuję zdjęcia z sesji brzuszkowej (Pod Filarami na moich plikach zepsuła się maszyna do dużych odbitek...), załatwiłam wydruki książeczek RUM z nowym adresem, podałam nowy adres w przychodni, itd. I na sam koniec cudnego słonecznego dnia ;-) się wkurzyłam. Odebrałam z poczty list polecony z zusu - postanowili sprawdzić "prawidłowość wykorzystania zwolnienia lekarskiego" przeze mnie i w wziązku z tym mnie odwiedzili - ale mieli pecha (albo ja miałam), bo pukali pod stary adres. I teraz mam złozyć wyjaśnienie, czemu mnie nie było. Ech.... Wyjaśnienie prosta sprawa, szczególnie, że:
1. Akurat w tzw. międzyczasie zameldowałam się na nowym miejscu, więc OFICJALNIE ;-) tu mieszkam. Ale nie mam jeszcze dowodu posobistego, tylko kwit ważny 2 miesiące poświadczający fakt zameldowania.
2. Mogą mi "skoczyć", bo mam w zwolnieniu, ze "mogę chodzić".

Olszewska przez telefon się zdziwiła, ze ciężąrną zus nęka, ale stwierdziłyśmy, ze to pewnie przez moją działalność gosp. ktrą prowadzę od stycznia 2007, czyli ledwo nabrałam uprawnień do zasiłku chorobowego.

I pogoda do dupy, do tego wszystkiego....

zobacz wątek
18 lat temu
JustynaArt

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry