Odpowiadasz na:

Re: ***LISTOPADOWE I GRUDNIOWE MAMUSIE 88***

JUsti, Risika, ja nie moge narzekac- u nas odpoczatku nie było cyrków ze spaniem, juz bym o tym pisala wczesniej- zadna tajemnica:)--szczerze- nic nie było!//Dziecko wyczuwa nasze nawet najmniejsze... rozwiń

JUsti, Risika, ja nie moge narzekac- u nas odpoczatku nie było cyrków ze spaniem, juz bym o tym pisala wczesniej- zadna tajemnica:)--szczerze- nic nie było!//Dziecko wyczuwa nasze nawet najmniejsze "wyłamanie" się, a ja od poczatku raczej zdecydowana w zachowaniu-płakał- ma prawo- nic nie boli- o swojego wyrka,,,!..nic im sie nie stanie, dzieciaki szybciej niz nam sie wydaje potrafia wyczuc klimat i wykorzystac do noszenia!..

Ja bynajmniej mam bardzo duzo silnej woli ( gorzej z mężem- serce mu pekało) no mi tez, ale nie było zmiłuj się!
Chyba, ze rzeczywiscie macie takie rozdarciuchy- to juz nie wiem!

U nas w kazdym bądź razie cudów nadprzyrodzonych nie było nigdy...!
P.S> Ataki kolek konczyly sie rowniez lądowanie w swoim wyrku!

zobacz wątek
17 lat temu
Ania1979

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry