Re: ***LISTOPADOWE I GRUDNIOWE MAMUSIE 90***
Dziewczyny, współczucia:(...Mieliśmy etap kolek ale to nie to, co Wy opisujecie- zwariowac można;/..Trzymam kciuki, ze bedzie git pewnego dnia;)...A kiedy, nie powiem Wam, bo nasz Jasio jest...
rozwiń
Dziewczyny, współczucia:(...Mieliśmy etap kolek ale to nie to, co Wy opisujecie- zwariowac można;/..Trzymam kciuki, ze bedzie git pewnego dnia;)...A kiedy, nie powiem Wam, bo nasz Jasio jest naprawdę bezproblemowym dzieckiem, ma swoje zagrania ale to nawet sie smiejemy z tego aniozeli denerwujemy!Użala sie czesto, nad zyciem chyba;)
A tak- pora karmienia to pora karmienia, spania, to spania, zabawy to zabawy- i koniec!Moze podejście zmieńcie, u mnie jest jak w zegarku i Jasio to lubi, taki schemat dnia:)
Na spacerze byliśmy jako nieliczni na ulicy- szok, kiszą mamki te dzieciaczki w domach, taka piękan rzeska pogoda, az się serce kraja!!!!!!!...Męczenie dzieci i siebie- tylko po co?? Co da siedzenie w domu??Nie kumam,,,
Jasio teraz czeka na jedzonko, w wej karocy, baterie słabe i muza raczej wyjąca anizeli zachęcająca do zabawy, no, cóz, musi i w takich warunkach sobie chłop poradzić, nic mu nie zrobie, tata baterie dopiero przywiezie;)
Lece robic cos na zą, bo ja to moge nic nie jeść ale mężulo w zimę jak chomik zapasy robi:)hehe
zobacz wątek