Widok
***LISTOPADOWE I GRUDNIOWE MAMUSIE 90***
***LISTOPAD***
20) joanka ------------------ > 16 listopad
21) fiona2-------------------- > 21 listopad
22) Ajeczka1----------------- > 27 listopad,dziewczynka:)Dagmara
***GRUDZIEŃ***
23) Pauleta------------------- > 1 grudnia, chłopiec
24) agata84------------------ > 24 grudzień
****ROZPAKOWANE MAMUSIE****
1) Ania 1979 -Jaś 3560 waga, 54 cm :))) ur. 4 listopada
2) mona1346 - Zuzanna :), 2910g i 54 cm, ur. 6 listopada
3) Majaki - Kostek :), 3210 g i 54 cm, ur. 9 listopada
4) Alis - Amelka :), 3020 g i 55 cm, ur. 10 listopada
5) Risika - Paulina :), 3420 g i 55 cm, ur. 13 listopada
6) JustynaArt - Łukaszek :), , 3515 g i 57 cm, ur. 13 listopada
7) Daliaa - Dalia :), 2900 g i 54 cm, ur. 14 listopada
8) Bociany - Natalka :), 3850 g i 57 cm, ur. 17 listopada
9) Kasiek01 - Mateuszek :), 3250 g i 55 cm, ur. 23 listopada
10) Kasia26 - Michał :), 3775 g, 54 cm, ur. 24 listopada
11)Haniag83-Wojtuś:),3720 i 56 cm,ur.27 listopada
12) _m_g - Karolek :), 4250 g i 56 cm, ur. 28 listopada
13) pychota - Michałek :), 3800, 56cm, ur. 30 listopada
14) Finka - Jaś :), 3140 g i 55 cm, ur. 1 grudnia
15) góralka - Karolek :), 3840 g i 58 cm, ur. 8 grudnia
16) evilek-Kubuś :) 3950g i 59 cm, ur. 12 grudnia
17) megus-Kacperek:), 3120 g i 54 cm, ur. 12 grudnia
18) joann - Oliwka:), 3210 g i 55 cm, ur. 16 grudnia
19) amelka111 - Joasia :), 2830 g i 51 cm, ur. 23 grudnia
20) Justi30 - Sarka :)), 3220 g i 54 cm, ur. 25 grudnia
21)Gosiaczek79 -Madzia:)),3700 i 55cm,ur.31 grudnia
20) joanka ------------------ > 16 listopad
21) fiona2-------------------- > 21 listopad
22) Ajeczka1----------------- > 27 listopad,dziewczynka:)Dagmara
***GRUDZIEŃ***
23) Pauleta------------------- > 1 grudnia, chłopiec
24) agata84------------------ > 24 grudzień
****ROZPAKOWANE MAMUSIE****
1) Ania 1979 -Jaś 3560 waga, 54 cm :))) ur. 4 listopada
2) mona1346 - Zuzanna :), 2910g i 54 cm, ur. 6 listopada
3) Majaki - Kostek :), 3210 g i 54 cm, ur. 9 listopada
4) Alis - Amelka :), 3020 g i 55 cm, ur. 10 listopada
5) Risika - Paulina :), 3420 g i 55 cm, ur. 13 listopada
6) JustynaArt - Łukaszek :), , 3515 g i 57 cm, ur. 13 listopada
7) Daliaa - Dalia :), 2900 g i 54 cm, ur. 14 listopada
8) Bociany - Natalka :), 3850 g i 57 cm, ur. 17 listopada
9) Kasiek01 - Mateuszek :), 3250 g i 55 cm, ur. 23 listopada
10) Kasia26 - Michał :), 3775 g, 54 cm, ur. 24 listopada
11)Haniag83-Wojtuś:),3720 i 56 cm,ur.27 listopada
12) _m_g - Karolek :), 4250 g i 56 cm, ur. 28 listopada
13) pychota - Michałek :), 3800, 56cm, ur. 30 listopada
14) Finka - Jaś :), 3140 g i 55 cm, ur. 1 grudnia
15) góralka - Karolek :), 3840 g i 58 cm, ur. 8 grudnia
16) evilek-Kubuś :) 3950g i 59 cm, ur. 12 grudnia
17) megus-Kacperek:), 3120 g i 54 cm, ur. 12 grudnia
18) joann - Oliwka:), 3210 g i 55 cm, ur. 16 grudnia
19) amelka111 - Joasia :), 2830 g i 51 cm, ur. 23 grudnia
20) Justi30 - Sarka :)), 3220 g i 54 cm, ur. 25 grudnia
21)Gosiaczek79 -Madzia:)),3700 i 55cm,ur.31 grudnia
Kostek też dostał kostek na buzi, ale przez trzy dni myłam mu buźkę naparem z rumianku i jest już oki, poza tym krostki niekoniecznie muszą być oznaką uczulenia na coś
co do spacerków - chodzimy codziennie, chyba, że temp poniżej 10 stopni albo wiatr potworny, trzeba maluchy hartować :-)
Alis urocza fotka w suwaczku :-)
goralka - daj znać odnośnie kilońskiego :-)
co do spacerków - chodzimy codziennie, chyba, że temp poniżej 10 stopni albo wiatr potworny, trzeba maluchy hartować :-)
Alis urocza fotka w suwaczku :-)
goralka - daj znać odnośnie kilońskiego :-)
Alis nie stresuj się tymi wypryskami, ja od 3 tygodni z tym walcze. Odstawiłam nabiał bo myślałam że to alergia ale po 5 dniach nadal były. Lekarka powiedziała mi dzisiaj że to trądzik niemowlęcy (u maluszka są jeszcze nasze hormony i to one powodują krostki mają z czasem same minąć). Jak nie jesteś pewna czy to alergia to sprawdz sobie objawy:
pl.wikipedia.org/wiki/TrÄ dzik_niemowlÄcy
i daj znać czy to on :-) pozdrawiam
pl.wikipedia.org/wiki/TrÄ dzik_niemowlÄcy
i daj znać czy to on :-) pozdrawiam
hej,moja nocka do d...wierciłam się na wszystkie strony i nie mogłam spać,brzuch od rana znowu boli,niech ten cholerny okres przylezie...
Natusia za to spałą grzecznie od 21 z przerwą na jedzonko,przed 6 znowu mleczko i pewnie do 10-11 pokima.Zaraz wpada szwagierka na śniadanko:))dziś mam mega lenia...
Natusia za to spałą grzecznie od 21 z przerwą na jedzonko,przed 6 znowu mleczko i pewnie do 10-11 pokima.Zaraz wpada szwagierka na śniadanko:))dziś mam mega lenia...
dzien dobry:)
u nas krostek na szyji coraz mniej:), na pleckach i klatce piersiowej prawie nie ma:) a tradzik niemowlecy tez juz mielismy - akurat w swieta bylo najgorzej, wiec na swiatecznych rodzinnych zdjeciach nie wygladamy za dobrze... troche nas znow baczki meczal wiec nocka taka sobie, ale nie jest zle:)
Musze poszukac jakiej cioci aby z malym czasem posiedziala wieczorkiem zeby mama tez mogla jazde autkiem sobie przypomniec... ojojoj.....
pozdrawiamy!
u nas krostek na szyji coraz mniej:), na pleckach i klatce piersiowej prawie nie ma:) a tradzik niemowlecy tez juz mielismy - akurat w swieta bylo najgorzej, wiec na swiatecznych rodzinnych zdjeciach nie wygladamy za dobrze... troche nas znow baczki meczal wiec nocka taka sobie, ale nie jest zle:)
Musze poszukac jakiej cioci aby z malym czasem posiedziala wieczorkiem zeby mama tez mogla jazde autkiem sobie przypomniec... ojojoj.....
pozdrawiamy!
Witam i ja:)
U nas noc- EXTRA_ Jasio zasnął po kapanku o 22 i o 2 w nocy tylko jedno karmienie- i spał do 7!!!!!!!!!!!!!..Szok!!!!!chłop nam rosnie chyba, dojrrzeje;)
O 7 dostał jedzonko i kima jeszcze!Wyspałam sie jak nie wiem,..
Do 1 w nocy działalismy a Jasia pokoju, fefekt dzisiaj powinnam Wam pokazać Jaskowego popkoiku:)..Mysle, ze wyszło calkeim- całkeim:)
Jasio wczoraj siedział w wzoie swoim, muza głośno, my z meblami tańcowaliśmy a on ani drgnął, leżał i potem przysnął, aż skończyliśmy:)
Jeny, ale ja mam dziecie kochane!
Bocianym współczuje- ja juz po 2 oikresie, własnie mi sie wczoraj skończył, ale mam zupełnie bezbolesne, jak zawsze po ścianach chodziłam w 1 -szy dzień, tak teraz awet nie wiem , ze dostaje, ale u kazdego widać różnie.
U nas noc- EXTRA_ Jasio zasnął po kapanku o 22 i o 2 w nocy tylko jedno karmienie- i spał do 7!!!!!!!!!!!!!..Szok!!!!!chłop nam rosnie chyba, dojrrzeje;)
O 7 dostał jedzonko i kima jeszcze!Wyspałam sie jak nie wiem,..
Do 1 w nocy działalismy a Jasia pokoju, fefekt dzisiaj powinnam Wam pokazać Jaskowego popkoiku:)..Mysle, ze wyszło calkeim- całkeim:)
Jasio wczoraj siedział w wzoie swoim, muza głośno, my z meblami tańcowaliśmy a on ani drgnął, leżał i potem przysnął, aż skończyliśmy:)
Jeny, ale ja mam dziecie kochane!
Bocianym współczuje- ja juz po 2 oikresie, własnie mi sie wczoraj skończył, ale mam zupełnie bezbolesne, jak zawsze po ścianach chodziłam w 1 -szy dzień, tak teraz awet nie wiem , ze dostaje, ale u kazdego widać różnie.
witam:)
U nas nocka w miare ok.Terrosystka jak zasnela o 22 to sie obudzila przed 3:D
Nakarmilam i tym razem cos mnie napadlo i mialam taka potrzebe zeby wziasc ja do siebie do lozka,ze nie moglam wytrzymac.:P Niewiem skad to sie wzielo.no i spalysmy sobie razem do 7.
Risika-nie zauwazylam wczoraj Twojego pytania.oczywiscie ze mozesz wpasc.:) Mam tylko nadzieje ze moja gwiazda nie bedzie w tym czasie cyrkowac:P
To czekam na tel.
U nas nocka w miare ok.Terrosystka jak zasnela o 22 to sie obudzila przed 3:D
Nakarmilam i tym razem cos mnie napadlo i mialam taka potrzebe zeby wziasc ja do siebie do lozka,ze nie moglam wytrzymac.:P Niewiem skad to sie wzielo.no i spalysmy sobie razem do 7.
Risika-nie zauwazylam wczoraj Twojego pytania.oczywiscie ze mozesz wpasc.:) Mam tylko nadzieje ze moja gwiazda nie bedzie w tym czasie cyrkowac:P
To czekam na tel.
Mój synuś wczoraj miał szczepienia, wziełam tą szczepionkę skojarzoną ale mały i tak ją strasznie przeszedł. Nie mógł spać wybudzał się co 10,15 min z krzykiem i mieliśmy problem aby go uspokoić. O pólnocy miał gorączke ale czopeczki zadziałały (przy okazji wkładania zawalił mi cału przewijak k..)
Ale muszę się pochwalić mały ma 6 tyg i waży już 5 kg, a karmie go tylko piersią (chyba mam tłuste mleko ha ha)
Ale muszę się pochwalić mały ma 6 tyg i waży już 5 kg, a karmie go tylko piersią (chyba mam tłuste mleko ha ha)
witajcie,
prosze Was o poradę w kwestii zwolnienia...
termin mam na 19.I, zwolnienie lekarskie mam do 16.I, jezeli nie urodze do 19.I (a na razie sie na to nie zanosi) to czy muszę już wypisać podanie o macierzyński od 19.I? czy miałyście podobna sytuacje? czy wszystkie porody po terminie już były w trakcie macierzyńskiego?
prosze Was o poradę w kwestii zwolnienia...
termin mam na 19.I, zwolnienie lekarskie mam do 16.I, jezeli nie urodze do 19.I (a na razie sie na to nie zanosi) to czy muszę już wypisać podanie o macierzyński od 19.I? czy miałyście podobna sytuacje? czy wszystkie porody po terminie już były w trakcie macierzyńskiego?
Justi masz racje, ale gdyby Zus ustalił ci świadczenie rehabilitacyjne krótsze (lub by go wogule nie przyznał bo tak też się dzieje) to musiałabyś przejść automatycznie na macierzyński. Ja na zwolnieniu byłam od początku ciąży, a potem świadczenie miałam do 1 grudnia dlatego lekarz wystawił mi zaświadczenie o przejsciu na macierzyński.
blueeyes A co do tego zwolnienia, powinnaś udać się do lekarza i jeżeli nie wykorzystałaś już 182 dni zasiłku lekarz ma obowiązek wystawić ci kolejne zwolnienie pomimo upłynięcia daty porodu. (inf wiarygodna jestem kadrową :-)
blueeyes A co do tego zwolnienia, powinnaś udać się do lekarza i jeżeli nie wykorzystałaś już 182 dni zasiłku lekarz ma obowiązek wystawić ci kolejne zwolnienie pomimo upłynięcia daty porodu. (inf wiarygodna jestem kadrową :-)
a to sie zgadza.jesli kolezanka nie wykorzystala 182 dni zwolnienia to lekarz ma obowiazek przedluzyc jej zwolnienie do dnia porodu.
Natomiast co do tego swiadczenia,to szczerze przyznam,iz nie slyszalam,zeby jakiejkolwiek ciezarnej ktora przekroczyla 182 dni zwolnienia,zus odmówił owego swiadczenia.a jesli juz je przyznaje,to zawsze na czas nieco dluzszy niz pzrewiduje termin porodu.
Natomiast co do tego swiadczenia,to szczerze przyznam,iz nie slyszalam,zeby jakiejkolwiek ciezarnej ktora przekroczyla 182 dni zwolnienia,zus odmówił owego swiadczenia.a jesli juz je przyznaje,to zawsze na czas nieco dluzszy niz pzrewiduje termin porodu.
mam pytanie do Majaki-czy może spacerujesz po parku kilońskim w chyloni?jak zadałam to pytanie jedna z dziewczyn powiedziała, że chyba Ty? może się spotkamy?
Mój maluszek od wczoraj ma chrypkę, dziś rano miał 37,2 dzwoniłam do pani doktor mam dzwonić ok. 16. tak się martwię, żeby nie był chory-mam wyrzuty, że to może dlatego, że oprócz piersi karmię butelką i nie ma wystarczająco przeciwciał i zachorował. To pewnie moja wina.
Mój maluszek od wczoraj ma chrypkę, dziś rano miał 37,2 dzwoniłam do pani doktor mam dzwonić ok. 16. tak się martwię, żeby nie był chory-mam wyrzuty, że to może dlatego, że oprócz piersi karmię butelką i nie ma wystarczająco przeciwciał i zachorował. To pewnie moja wina.
Goralko, juz takie wierutne bzdury opowiadasz ze chyba Ci sie nudzi:)..jaka Twoja wina? Ja karmie Jacha tylko butlą i narzie jest zdrowy jak ryba- taszcze go po 3 h nieraz w mrozie na spacerki, chrype ma czy nie ma, to nie koniec swiata!
A 37, 2 to żadna gorączka, juz Ci to powinna pani "lekarz" powiedzieć, a nie czekać do południa, lo matko!38, to dopiero u dziecka stan podgorączkowy!
jasiek nasz miał kmega katar- wychodziłam normalnie, wszytsko ustało, to są żywe stworzenia, tez maja swoja odporność, bez przesady!Siwych włosów dostaniesz przez każde peirdnięcie;/..
A 37, 2 to żadna gorączka, juz Ci to powinna pani "lekarz" powiedzieć, a nie czekać do południa, lo matko!38, to dopiero u dziecka stan podgorączkowy!
jasiek nasz miał kmega katar- wychodziłam normalnie, wszytsko ustało, to są żywe stworzenia, tez maja swoja odporność, bez przesady!Siwych włosów dostaniesz przez każde peirdnięcie;/..
Goralka, Kostek też czasami chrypi i nawet pokasłuje, ale jest zdrowy, nawet dorośli kasłają mimo, ze są zdrowi i na pewno tonie Twoja wina :-) co do spacerków, zazwyczaj chodzę do kilońskiego więc możemy się spotkać, będzie nam się chyba łatwiej umówić mailowo maja@majagosciniak.pl - czekam na kontakt ;-)
wow Ania, istne cudo, ale Jasiek bedzie miał swoje królestwo wspaniałe. My póki co mamy tylko 2 pokoje więc Asia spi z nami w sypialni, a jak trzeba bdzie to się wyniesiemy z sypialni i zrobimy jej pokoik - mam jednak nadzieję że do tego czasu znajdziemy nasze wymarzone duże miezkanko.
A Asia dzis mnie wkurzyła, od rana wyła jak tylko odkładałam ja do ł,óżeczka - smoczek do d... w ogóle nie ma opcji żeby go trzymała, padła o 13 równo na godzine, ja w tym czasie chociaż zdążyłam odkurzyć i zjeść i ona znow w ryk, ale po 15 min przy piersi znów zasneła - ja chyba tez się położe dla ukojenia nerwów
A Asia dzis mnie wkurzyła, od rana wyła jak tylko odkładałam ja do ł,óżeczka - smoczek do d... w ogóle nie ma opcji żeby go trzymała, padła o 13 równo na godzine, ja w tym czasie chociaż zdążyłam odkurzyć i zjeść i ona znow w ryk, ale po 15 min przy piersi znów zasneła - ja chyba tez się położe dla ukojenia nerwów
Cześć.Risika spóżniony buziak dla Pauli z okazji 2 m-cy:)u nas nocka ok,przestawiłąm małą i zasypia koło 21,jest tak zmęczona ,że przy 4 kołysance odpada hi hi,bo to cowieczorny rytuał.Mamy kołysanki Turnaua i M.Umer polecam:)Mamcia podśpiewuje a dziecko odjeżdża bo chyba już jej słuchać nie chce ha ha
Mamy dziś usg u dr Wyszomirskiej,mąz nie może się urwać z pracy więc bratowa ze mną jedzie bo tam schody:/ a z wózkiem to cięzko.Odkąd jest Natka to widze jak trudno jest się z wózkiem przebić w niektóre miejsca niestety:/
a jak u Was nocka mamuśki??
Mamy dziś usg u dr Wyszomirskiej,mąz nie może się urwać z pracy więc bratowa ze mną jedzie bo tam schody:/ a z wózkiem to cięzko.Odkąd jest Natka to widze jak trudno jest się z wózkiem przebić w niektóre miejsca niestety:/
a jak u Was nocka mamuśki??
Kurcze, tak patrze na to forum to lipnie- mało gadamy- chyba bardziej dziecmi sie zajmujemy- bo na drugim forum to nic innego jak od rana do wieczora dziewczyny nawijają,,jeny, a co te dzieci robią w tym czasie??heheJa mam wyrzuty posiedziec 2/3 h dziennie, a te od samiutkiego ranka, jak na spowiedzi :)...
Obym sie tak nie wciagneła, bo nie przezyje tego!
dziwne, co niektore mamy maja 7, 8, 9 miesieczne dzieciaczki ktore wymagaja wiecej uwagi niz takie 1-2m leżące w sumie cały czas, a te na forum!Chyab jednak to uzaleznienie...
Ok, mykam na spacerek i zakupki, pogoda ładna:)
Obym sie tak nie wciagneła, bo nie przezyje tego!
dziwne, co niektore mamy maja 7, 8, 9 miesieczne dzieciaczki ktore wymagaja wiecej uwagi niz takie 1-2m leżące w sumie cały czas, a te na forum!Chyab jednak to uzaleznienie...
Ok, mykam na spacerek i zakupki, pogoda ładna:)
Hej:-)) kurcze u mnie problem jak paula wczoraj stzelila pienistą kupe tak jeszcze sie męczy i nie zrobila normalnej:(( wyje i sie pręży :((
Moja od 3 tygodni 3 używa... i też ubranka 68 a te polskich firm 74 bo maja jakas zaniżoną rozmiarówke:/ a ona jest jakaś długa bo waż teraz pewnie ok 5,4... Evilku ja mialam ten sam problem po prostu nakupowalam pełno body rozpinanych na brzuszku... ciezko z rozmiarem większym ale teraz była przecena w cubusie to jej 15 kupilam:d na zapas...
Moja od 3 tygodni 3 używa... i też ubranka 68 a te polskich firm 74 bo maja jakas zaniżoną rozmiarówke:/ a ona jest jakaś długa bo waż teraz pewnie ok 5,4... Evilku ja mialam ten sam problem po prostu nakupowalam pełno body rozpinanych na brzuszku... ciezko z rozmiarem większym ale teraz była przecena w cubusie to jej 15 kupilam:d na zapas...
witam dziewczyny, ja wczoraj w nocy nie wytrzymałam i rykn ełam razem z moja Asią, od 18 po kąpieli tak cudowała do 24 że już nie miałam pomysły co z nią zrobić. Zjadła tyle że już się bałam że zwymiotuje albo pęknie, pielucha sucha a ona spać nie chciała i płakała. Jedyne co na nią działa to bujanie na rękach ale tego nie chcemy robić o sami sobie zrobimy kuku - i tak walczyłam z nią aż mi się cierpliwość skończyła i pierwsze łzy poszły.
Serce mi się kroi jak nie mogę jej pobujać w ramionach a ona tak płacze, wymyśliłam że kładę ją do karmienia przy sobie i tak jakoś udało nam się ją uśpić.
Rano mialam przez to spuchniete oczy a ona też jakby bardziej zmęczona po tym cyrku bo z rana więcej pospała.
Serce mi się kroi jak nie mogę jej pobujać w ramionach a ona tak płacze, wymyśliłam że kładę ją do karmienia przy sobie i tak jakoś udało nam się ją uśpić.
Rano mialam przez to spuchniete oczy a ona też jakby bardziej zmęczona po tym cyrku bo z rana więcej pospała.
witam.wkoncu moja nerwuska łaskawie zasneła...
Evilku-chyba faktycznie mamy nerwowe dzieci:/
wiem,ze to glupie co powiem,ale dzis zamarzylam,zeby Sarka wkoczyla mi spowrotem do brzucha...:]
Najpierw cyrkowala od 6 rano do 8 i nawet lezenie ze mna w lozku jej nie pasowalo.
Potem laskawie przysnela na godzine to szybko zjadlam sniadanie i walnelam makijaz.Nakarmilam i z super ambicją na dlugi spacer wyszlysmy z domu.
Niestety po godzinie juz było wycie wiec czym predzej prawie biegiem do domu i w efekcie spacer trwał 1,5 godz.Masakra po prostu...Ja niewiem inne dzieci kochaja jezdzenie w wózku a mojej hrabiance nawet to sie szybko nudzi:/ Myslalam ze moze ma kupola zrobione i jej przeszkadza,ale sie okazalo ,ze nie.Wrocilysmy,karmionko a ona dalej w ryk.no porazka po prostu...To ja ululałam na reku jednoczesnie drugą reką pijac kawe i pochlaniajac pączka.Pomijam fakt,ze łeb mi tak napier....ze szkoda gadac.
Ja sie chyba wykończę...a te cuda typu herbatki uspokajajace to pic na wode..Nic nie dają...
Chyba mi ktos dziecko w szpitalu podmienił....;P
Evilku-chyba faktycznie mamy nerwowe dzieci:/
wiem,ze to glupie co powiem,ale dzis zamarzylam,zeby Sarka wkoczyla mi spowrotem do brzucha...:]
Najpierw cyrkowala od 6 rano do 8 i nawet lezenie ze mna w lozku jej nie pasowalo.
Potem laskawie przysnela na godzine to szybko zjadlam sniadanie i walnelam makijaz.Nakarmilam i z super ambicją na dlugi spacer wyszlysmy z domu.
Niestety po godzinie juz było wycie wiec czym predzej prawie biegiem do domu i w efekcie spacer trwał 1,5 godz.Masakra po prostu...Ja niewiem inne dzieci kochaja jezdzenie w wózku a mojej hrabiance nawet to sie szybko nudzi:/ Myslalam ze moze ma kupola zrobione i jej przeszkadza,ale sie okazalo ,ze nie.Wrocilysmy,karmionko a ona dalej w ryk.no porazka po prostu...To ja ululałam na reku jednoczesnie drugą reką pijac kawe i pochlaniajac pączka.Pomijam fakt,ze łeb mi tak napier....ze szkoda gadac.
Ja sie chyba wykończę...a te cuda typu herbatki uspokajajace to pic na wode..Nic nie dają...
Chyba mi ktos dziecko w szpitalu podmienił....;P
Dziewczyny wspólczuje przebojów z dzieciaczkami:(mam nadziej,że przejdzie wszytsko.Na pewno dzieci wyczuwają doskonale nasze nastroje i nerwy im się też udzielają.U nas tak było,ja ryczałam nerwowa ,ona też.Odpukać unormowało się od miesiąca.Natusia śpi tylko u siebie w łóżeczku,nauczyłam,że przytula się do pieluszki,jak poczuje koło buzi ją to wie ,że pora spać.Byłyśmy na usg główki i brzuszka,wszystko ok:))))mała rozdawa ła uśmiechy i ,,gadała''' z panią doktor.Szok z dnia na dzień coraz więcej ,,rozmawia''.Łobuziak kochany.Właśnie skończyła dialog z karuzelą i zasnęła z pieluchą na głowie.
Mnie brzuch dalej boli okresowo,właśnie wzięłam 2 tabletki przeciwbólowe i się kłade..
Mnie brzuch dalej boli okresowo,właśnie wzięłam 2 tabletki przeciwbólowe i się kłade..
Dziewczyny, współczucia:(...Mieliśmy etap kolek ale to nie to, co Wy opisujecie- zwariowac można;/..Trzymam kciuki, ze bedzie git pewnego dnia;)...A kiedy, nie powiem Wam, bo nasz Jasio jest naprawdę bezproblemowym dzieckiem, ma swoje zagrania ale to nawet sie smiejemy z tego aniozeli denerwujemy!Użala sie czesto, nad zyciem chyba;)
A tak- pora karmienia to pora karmienia, spania, to spania, zabawy to zabawy- i koniec!Moze podejście zmieńcie, u mnie jest jak w zegarku i Jasio to lubi, taki schemat dnia:)
Na spacerze byliśmy jako nieliczni na ulicy- szok, kiszą mamki te dzieciaczki w domach, taka piękan rzeska pogoda, az się serce kraja!!!!!!!...Męczenie dzieci i siebie- tylko po co?? Co da siedzenie w domu??Nie kumam,,,
Jasio teraz czeka na jedzonko, w wej karocy, baterie słabe i muza raczej wyjąca anizeli zachęcająca do zabawy, no, cóz, musi i w takich warunkach sobie chłop poradzić, nic mu nie zrobie, tata baterie dopiero przywiezie;)
Lece robic cos na zą, bo ja to moge nic nie jeść ale mężulo w zimę jak chomik zapasy robi:)hehe
A tak- pora karmienia to pora karmienia, spania, to spania, zabawy to zabawy- i koniec!Moze podejście zmieńcie, u mnie jest jak w zegarku i Jasio to lubi, taki schemat dnia:)
Na spacerze byliśmy jako nieliczni na ulicy- szok, kiszą mamki te dzieciaczki w domach, taka piękan rzeska pogoda, az się serce kraja!!!!!!!...Męczenie dzieci i siebie- tylko po co?? Co da siedzenie w domu??Nie kumam,,,
Jasio teraz czeka na jedzonko, w wej karocy, baterie słabe i muza raczej wyjąca anizeli zachęcająca do zabawy, no, cóz, musi i w takich warunkach sobie chłop poradzić, nic mu nie zrobie, tata baterie dopiero przywiezie;)
Lece robic cos na zą, bo ja to moge nic nie jeść ale mężulo w zimę jak chomik zapasy robi:)hehe
aniu -jak tu zmienic podejscie?na jakie? ja juz prawie na glowie staje zeby jej dogodzic ale jej sie nic nie podoba.a to milion razy zmiana poyzcji spania,
a to mleko,a to herbatka,a to wymiana pieluchy,
bujanie,lulanie,gadanie..cuda na kiju.juz mi pomyslow brakuje...
najgorsze ze jak mam isc na spacer to pol drogi sie modle zeby sie nie rozdarla...
a to mleko,a to herbatka,a to wymiana pieluchy,
bujanie,lulanie,gadanie..cuda na kiju.juz mi pomyslow brakuje...
najgorsze ze jak mam isc na spacer to pol drogi sie modle zeby sie nie rozdarla...





