Widok
LISTOPADOWE I GRUDNIOWE Mamusie i maluszki 2011 część 39
Link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-i-maluszki-2011-czesc-38-t320232,1,160.html
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
23.11.2011 - ola_86_22 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka, 3940g, 54cm - SN
25.11.2011 - Olcia529 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś 2650 g, 50 cm - CC
27.11.2011 - carlar - Szpital Redłowo - SYNEK Jaś 3170 g, 57 cm - SN
2.12.2012 - aglow - Szpital Redłowo - SYNEK Antek 3300 g, 54 cm - SN
2.12.2012 - winogrona7 - Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 3200 g, 58 cm - CC
3.12.2011 - kati:) - National Maternity Hospital - CÓRECZKA Natalia 2790 g - SN
4.12.2011 - aniol184 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Amelka 3700 g, 57 cm - SN
5.12.2011 - mrenda - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj 3410 g, 57 cm - SN
7.12.2011 - gosia24 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian 3390 g, 55 cm - SN
8.12.2011 - Modzelka - Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 3600 g, 55 cm - SN
15.12.2011 - Kejtig - CÓRECZKA Nikola 3260 g - CC
18.12.2011 - justysia1 - Szpital Wejherowo - SYNEK Kacper 3680 g, 58 cm - CC
19.12.2011 - zanetucha83 - Szpital Lębork - SYNEK Kacper 3700 g, 57 cm - CC
28.12.2011 - ania13 - Szpital Kliniczna - SYNEK Aleksander 4140 g, 59 cm - SN
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-i-maluszki-2011-czesc-38-t320232,1,160.html
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
23.11.2011 - ola_86_22 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka, 3940g, 54cm - SN
25.11.2011 - Olcia529 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś 2650 g, 50 cm - CC
27.11.2011 - carlar - Szpital Redłowo - SYNEK Jaś 3170 g, 57 cm - SN
2.12.2012 - aglow - Szpital Redłowo - SYNEK Antek 3300 g, 54 cm - SN
2.12.2012 - winogrona7 - Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 3200 g, 58 cm - CC
3.12.2011 - kati:) - National Maternity Hospital - CÓRECZKA Natalia 2790 g - SN
4.12.2011 - aniol184 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Amelka 3700 g, 57 cm - SN
5.12.2011 - mrenda - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj 3410 g, 57 cm - SN
7.12.2011 - gosia24 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian 3390 g, 55 cm - SN
8.12.2011 - Modzelka - Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 3600 g, 55 cm - SN
15.12.2011 - Kejtig - CÓRECZKA Nikola 3260 g - CC
18.12.2011 - justysia1 - Szpital Wejherowo - SYNEK Kacper 3680 g, 58 cm - CC
19.12.2011 - zanetucha83 - Szpital Lębork - SYNEK Kacper 3700 g, 57 cm - CC
28.12.2011 - ania13 - Szpital Kliniczna - SYNEK Aleksander 4140 g, 59 cm - SN
Witam się po świętach i teraz zapewne większość z nas czeka na weekend majowy :D my czekamy na czerwiec, bo z małą lecimy na miesiąc do Polski:)))))
Odnośnie siedzenia z dzieckiem w domu to taki był plan u nas i ja się go trzymam:) W Polsce w pracy miałam dość stresów, tu praca poniżej kwalifikacji więc plan był taki, że jak się pojawi dzidzia to zostaję z nią w domu, potem mamy nadzieję, że pojawi się druga i wtedy z dwójką siedzę w domu, następnie prawdopodobnie jak Weronika będzie miała iść do szkoły to wracamy do Polski, bo raczej nie chcę, aby moje dzieci tu się uczyły i nie chcę tu zostać już na stałe...mi również podoba się bycie w domu z malutką, a jak wrócę to Polski to już pójdę do pracy, od niej nie ucieknę :D jedynie czego może być na żal to pracy męża, bo ma super, rozwija się w niej i raczej jemu podniosła kwalifikacje, no ale za kilka lat zobaczymy co będzie:) mam wielką nadzieję, że nasz plan wypali - w między czasie czeka nas jedynie remont domu - będziemy dom rodziców dzielić na 2 mieszkania, dużo pracy nie ma - jedynie trzeba dół od góry odciąć, aby nie było przejścia i wyremontować strych i mamy gdzie mieszkać...z rodzicami, ale jednak osobno - ważne, że bez kredytu:)
Odnośnie siedzenia z dzieckiem w domu to taki był plan u nas i ja się go trzymam:) W Polsce w pracy miałam dość stresów, tu praca poniżej kwalifikacji więc plan był taki, że jak się pojawi dzidzia to zostaję z nią w domu, potem mamy nadzieję, że pojawi się druga i wtedy z dwójką siedzę w domu, następnie prawdopodobnie jak Weronika będzie miała iść do szkoły to wracamy do Polski, bo raczej nie chcę, aby moje dzieci tu się uczyły i nie chcę tu zostać już na stałe...mi również podoba się bycie w domu z malutką, a jak wrócę to Polski to już pójdę do pracy, od niej nie ucieknę :D jedynie czego może być na żal to pracy męża, bo ma super, rozwija się w niej i raczej jemu podniosła kwalifikacje, no ale za kilka lat zobaczymy co będzie:) mam wielką nadzieję, że nasz plan wypali - w między czasie czeka nas jedynie remont domu - będziemy dom rodziców dzielić na 2 mieszkania, dużo pracy nie ma - jedynie trzeba dół od góry odciąć, aby nie było przejścia i wyremontować strych i mamy gdzie mieszkać...z rodzicami, ale jednak osobno - ważne, że bez kredytu:)
jordan ja nie chciałam nikogo obrazić tym sformułowaniem "kura domowa", po prostu ja tak nazywam kobiety niepracujące i zajmujące się domem i rodziną:)
z resztą też mam koleżanki, które realizują się w byciu mamami na pelen etat i nie uważam tego za coś strasznego, to ciężka praca, nie jeden etat to przy tym pełen relaks :)
z resztą też mam koleżanki, które realizują się w byciu mamami na pelen etat i nie uważam tego za coś strasznego, to ciężka praca, nie jeden etat to przy tym pełen relaks :)
Witam poświątecznie:)
ja bardzo się cieszę że siedzę z małą w domu i miałam zamiar dać ją do żłobka jak będzie miała 2 latka, ale teraz jak tak na nią patrzę to myślę sobie że do 3 może by zostać w domu i dać ją dopiero do przedszkola.
Zobaczymy czas pokaże jak to będzie ale nie chciała bym stracić patrzenia na nią jak rośnie jak uczy się nowych rzeczy stawia pierwsze kroczki i w ogóle wiecie co mam na myśli.Ale rozumiem też osoby które z różnych powodów muszą oddać maleństwa do babci albo do żłobka.
My dziś po szczepieniu Lenka była bardzo dzielna:)) mamusi serduszko tak mocno nie bolało bo rozpłakała się dopiero przy nóżce czyli przy 3 zastrzyku , następne szczepienie dopiero po 6 miesiącu:))
Lenka Waży 7 kg i ma 66 cm.
Śliczny maluszek.
Miłego dzionka życzę.
ja bardzo się cieszę że siedzę z małą w domu i miałam zamiar dać ją do żłobka jak będzie miała 2 latka, ale teraz jak tak na nią patrzę to myślę sobie że do 3 może by zostać w domu i dać ją dopiero do przedszkola.
Zobaczymy czas pokaże jak to będzie ale nie chciała bym stracić patrzenia na nią jak rośnie jak uczy się nowych rzeczy stawia pierwsze kroczki i w ogóle wiecie co mam na myśli.Ale rozumiem też osoby które z różnych powodów muszą oddać maleństwa do babci albo do żłobka.
My dziś po szczepieniu Lenka była bardzo dzielna:)) mamusi serduszko tak mocno nie bolało bo rozpłakała się dopiero przy nóżce czyli przy 3 zastrzyku , następne szczepienie dopiero po 6 miesiącu:))
Lenka Waży 7 kg i ma 66 cm.
Śliczny maluszek.
Miłego dzionka życzę.
Basieniak, niby fajnie ze bez kredytu ale z drugiej strony swiadomosc, ze rodzice sa tuz pod Wami i codziennie moga wpasc z wizyta mnie by chyba dobila:) My mieszkamy od naszych rodzicow tylko 3 km dalej ale i tak czesto przeginaja i trzeba ich brac na wstrzymanie bo przesadzaja z czestotliwoscia odwiedzin. Juz nawet nie szukalismy mieszkania na tej samej dzielnicy co rodzice (a bylo sporo fajnych) :)
Dziewczny! Pol roku po porodzie a ja mam nadal 6 kg na plusie:( Nie moge sie tego pozbyc i mimo ze na pierwszy rzut oka nie widac to ja sama zle sie z tym czuje bo widze jak okolice brzucha i bioder mi sie zatluscily i to pewnie tam jest to 6 kg. Znacie jakies szybkie sposoby na zrzucenie tego cholerstwa? Najgorsze sa te wylewajace sie boczki znad spodni...
Dziewczyny, bylam dzis na spacerku i powiem Wam ze sie zgrzalam okropnie! Bylam w krotkim rekawku i na to cienki sweterek i bylo mi cieplo! Synka tez musialam rozebrac. Ubralam go w body z kr rekawem na to koszulka z dlugim i na to bluza z kapturem no i czapeczka. Bluze musialam sciagnac bo Adas bym caly cieply. Nakrylam go tylko cienkim kocykiem i bylo ok. A od jutra jeszcze cieplej:)
Agusia mi to nie przeszkadza, że pod nami będą - ważne, że będziemy mieć swoje mieszkanie, a znając moich rodziców to nie będą na siłę się wpychać, są z tych co też lubią mieć swoją prywatność i swoje życie - nie wiem czy ja u nich nie będę częstszym gościem - chyba po tej samotności w Irlandii brakuje mi bliskich...chcę mieć czas tylko siebie, ale też chce mieć ich blisko, a właśnie takie rozwiązanie mieszkaniowe to mi daje:))) No i będziemy mieszkać w domku, a nie w bloku...a w tych czasach jednak wciąż dla mnie większym plusem jest żyć bez kredytu:)))
A jesli tak stawiasz sprawe to inna bajka:) Zycie bez kredytu napewno jest latwiejsze. My niestety bujamy sie z kredytem i pewnie bedziemy go juz placic do konca (ewentualnie przeniesiemy na kolejne mieszkanie) bo nie zapowiada sie jakis wielki i niespodziewany doplyw gotowki na splate:) No ale my nie mielismy innego wyjscia. Albo kredyti na swoje albo bujac sie w mieszkaniu z rodzicami w jednym pokoju przez kilka dobrych lat...
no jeśli bym miała wybór kredyt lub z rodzicami w jednym mieszkaniu to wybrałabym kredyt bez wahania:)))))))) ja się zdecydowałam z mężem na takie rozwiązanie gdyż tylko ogród, taras i podwórze będzie wspólne - wejścia całkiem osobno, nie ma nawet wspólnej klatki. Teraz jak byliśmy w Polsce to przeprowadziliśmy rozmowę jak to wszystko ma wyglądać i podjęliśmy decyzję. Jesteśmy na etapie projektu jak to wszystko urządzić, fajna zabawa...no i gdybyśmy teraz wzięli kredyt to zapewne do śmierci bym go spłacała, a to mi się jakoś nie uśmiecha hahahahaha
Jodan to super, że już 2 dolne jedynki - jesteście pierwsze z ząbkami:)))
Czytałam jak dzidzia rodzi się już z ząbkami to bardzo źle, ale od 3 miesiąca spokojnie mogą wychodzić:)
oj dziewczyny mam nadzieję, że nasz plan wypali i wszystko się fajnie ułoży, no i jest jeszcze duży plus zamieszkania przy rodzicach - są to okolice Gdyni Chyloni :)
Czytałam jak dzidzia rodzi się już z ząbkami to bardzo źle, ale od 3 miesiąca spokojnie mogą wychodzić:)
oj dziewczyny mam nadzieję, że nasz plan wypali i wszystko się fajnie ułoży, no i jest jeszcze duży plus zamieszkania przy rodzicach - są to okolice Gdyni Chyloni :)
Jodan to Ty sie ciesz kobieto!:) U mnie rzekomo ida 4 naraz ale ja tam nic nie widze w tych dziaslach, a zeby bylo lepiej pediatra powiedziala, ze sa bardzo grube dziasla takze bedzie dlugo trwalo zanim sie cokolwiek przebije...:( A to oznacza jeszcze wiecej marudzenia w dzien:( Jedno szczescie ze w nocy jest spokoj!
Witam poświątecznie:)
Najadłam się ciast:D
Basieniak fajnie, że wrócisz na Chylkę:))
Jodan ja miałam pierwszy ząbek mniej więcej w tym samym czasie co Twoja niunia. Marudziła dużo przy tym? U nas nic nie widać póki co. W czwartek na szczepieniu zapytam.
Ja jestem rozdarta jeśli chodzi o powrót do pracy. Z jednej strony chciałabym być z małym jak najdłużej ale z drugiej mam fajną pracę i szkoda z niej rezygnować. No i zarobki nie najgorsze. Chyba, że mnie nie chcą :) jeszcze z nimi nie gadałam. Gdybym nie zostawiała Jaśka z moją mamą to pewnie bym nie chciała wracać. Mam też nadzieję, że spełniona mama to szczęśliwa mama i uda się nam nadrobić ten czas. Choć na razie mnie to przeraża bo mam daleko i długo będę poza domem. Najlepiej byłoby wymyślić coś swojego ale to też pochłania dużo czasu.... ehh a praca na pół etatu się nie opłaca bo mamie też będziemy płacić.
No nic na razie przeciągam jak mogę:)
Najadłam się ciast:D
Basieniak fajnie, że wrócisz na Chylkę:))
Jodan ja miałam pierwszy ząbek mniej więcej w tym samym czasie co Twoja niunia. Marudziła dużo przy tym? U nas nic nie widać póki co. W czwartek na szczepieniu zapytam.
Ja jestem rozdarta jeśli chodzi o powrót do pracy. Z jednej strony chciałabym być z małym jak najdłużej ale z drugiej mam fajną pracę i szkoda z niej rezygnować. No i zarobki nie najgorsze. Chyba, że mnie nie chcą :) jeszcze z nimi nie gadałam. Gdybym nie zostawiała Jaśka z moją mamą to pewnie bym nie chciała wracać. Mam też nadzieję, że spełniona mama to szczęśliwa mama i uda się nam nadrobić ten czas. Choć na razie mnie to przeraża bo mam daleko i długo będę poza domem. Najlepiej byłoby wymyślić coś swojego ale to też pochłania dużo czasu.... ehh a praca na pół etatu się nie opłaca bo mamie też będziemy płacić.
No nic na razie przeciągam jak mogę:)
Dzień dobry poświąteczne :)
U nas też brzuchy przepełnione, na szczęście lodówka pusta. Uciekliśmy do domu, zanim teściowa zdążyła sobie przypomnieć, że 90% tego co zostało, wciśnie nam :)
Basieniak, tylko pozazdrościć domu, tarasu i ogrodu. Rewelacyjna sprawa. My raczej też pozostaniemy na kredyce do emerytury. Nie wiem, jak mieszkałoby się z moimi rodzicami na stałe, bo wyjechałam z domu 13 lat temu. Za to wiem, że za nic w świecie nie chciałabym mieszkać z moimi teściami. Nawet przez ścianę !
Mój Adaś przewrócił się dzisiaj z brzuszka na plecy. Zrobił to z wielką radością i powtórzył parę razy :)
U nas też brzuchy przepełnione, na szczęście lodówka pusta. Uciekliśmy do domu, zanim teściowa zdążyła sobie przypomnieć, że 90% tego co zostało, wciśnie nam :)
Basieniak, tylko pozazdrościć domu, tarasu i ogrodu. Rewelacyjna sprawa. My raczej też pozostaniemy na kredyce do emerytury. Nie wiem, jak mieszkałoby się z moimi rodzicami na stałe, bo wyjechałam z domu 13 lat temu. Za to wiem, że za nic w świecie nie chciałabym mieszkać z moimi teściami. Nawet przez ścianę !
Mój Adaś przewrócił się dzisiaj z brzuszka na plecy. Zrobił to z wielką radością i powtórzył parę razy :)
Modzelka gdybym miała zamieszkać z teściową to bym wolała do końca życia być w Irlandii...na całe szczęście mój mąż lubi moich rodziców , bo gdyby było inaczej to też pewnie byśmy szukali innego rozwiązania:)
u nas z zębów nic nie widać...Agusia skąd pediatra wie, że Twojemu synkowi 4 zęby idą? po samym macaniu dziąsełek?
u nas z zębów nic nie widać...Agusia skąd pediatra wie, że Twojemu synkowi 4 zęby idą? po samym macaniu dziąsełek?
Wiesz co ja generalnie troche dziele na 3 to co powie ta pediatra:) Jutro mamy wizyte u naszej prywatnej pani doktor i tam sie dowiemy wszystkiego, byc moze tez tego, ze np zadne zeby jeszcze nie ida;) A po czym ta kobieta poznala, nie mam pojecia! Powiedziala tylko ze bardzo opuchniete dziasla na dole i u gory i ze troche nietypowo, bo ida wszystkie naraz...
~agusias81 my stosujemy szczepionki z nfz i po skończeniu pół roczku jest żółtaczka:(
Basieniak powiem Ci że zazdroszczę bo nie dość że bez kredytu ( spokój psychiczny) to świeże powietrze i w razie co dziadkowie blisko.
jodan gratuluję ząbków :)
Lenka po szczepieniu pół dnia przespała , jakoś tak dziwnie jak ona śpi nie jestem do tego niezwyczajna . bo normalnie to max 15 minut i już jest jak nowo narodzona:)
Miłego wieczorka :)
Basieniak powiem Ci że zazdroszczę bo nie dość że bez kredytu ( spokój psychiczny) to świeże powietrze i w razie co dziadkowie blisko.
jodan gratuluję ząbków :)
Lenka po szczepieniu pół dnia przespała , jakoś tak dziwnie jak ona śpi nie jestem do tego niezwyczajna . bo normalnie to max 15 minut i już jest jak nowo narodzona:)
Miłego wieczorka :)
Witam również po Świątecznie! my po chrzcinach wypadły super niuniuś był taki grzeczny a wyglądał bajecznie :-) w kościele oglądał zaciekawiony wszystko i nie zapłakał ani chwilkę dzielny mamuni synuś! restauracja spisała się na medal pyszne jedzonko super obsługa fajne miejsce i pyszny piękny tort gratis cieszę się, że to już za nami i mamy małego chrześcijanina :-) stresowałam się tym wszystkim a wyszło super Dziś podaliśmy pierwszą marchewkę ale było śmiechu nie podeszła synkowi miny jego bezcenne haha juto podejście nr2 mam nadzieję, że tym razem zakończone sukcesem :-)
Dziękuję bardzo! za komplementy dla mojego przystojniaczka :-) Biancas spisało się na medal dobre jedzonko ciasta pyszne i śliczny tort bardzo smaczny obsługa super no nie ma do niczego się przyczepić a przede wszystkim cena ok :-) myślimy już nad roczkiem tam ale to jeszcze troszkę czasu
U mnie macierzyński i wszystkie możliwe urlopy kończą się 3 sierpnia ale bardzo mocno mi się wydaję, że wrócę do pracy ok paźdz. listopada żal będzie napewno zostawić malca ale mam dobrą pracę dobre stanowisko i bardzo ją lubię i troszkę nieraz nawet brakuję :-)
U mnie macierzyński i wszystkie możliwe urlopy kończą się 3 sierpnia ale bardzo mocno mi się wydaję, że wrócę do pracy ok paźdz. listopada żal będzie napewno zostawić malca ale mam dobrą pracę dobre stanowisko i bardzo ją lubię i troszkę nieraz nawet brakuję :-)
a w co ubieracie maluchy jak tak ciepło ?
my mamy spodenki, bodziak z krótkim i długi rękaw a na to polarowy pajac i kocyk do gondoli, i czapka z polaru ale bez podszewek, nie wiem czy nie za ciepło, chociaż leciutki wiaterek jest, po tym zapaleniu płuc jak czuję że wieje to już w paranoje wpadam :/
my mamy spodenki, bodziak z krótkim i długi rękaw a na to polarowy pajac i kocyk do gondoli, i czapka z polaru ale bez podszewek, nie wiem czy nie za ciepło, chociaż leciutki wiaterek jest, po tym zapaleniu płuc jak czuję że wieje to już w paranoje wpadam :/
Dziewczyny, które mają fotelik Maxi Cosi Cabrio czy jeździcie jeszcze z wkładką? Jasiek siedzi jakiś przykurczony i w ramionach już mu ciasno. W instrukcji jest napisane, że można ją wyjąć jak dziecko ma 4-5 miesięcy, jednak pozycja wydaje mi się wtedy zbyt siedząca.....
Jutro mamy szczepienie. Pewnie znów będzie krzyk:)
Jutro mamy szczepienie. Pewnie znów będzie krzyk:)
witajcie.odnośnie fotelika to już jakiś czas pozbyliśmy się wkładki.
Malutka dziś dostała pierwsze purre z indykiem bo pozostałe rzeczy już zajada. Niestety obiadki słabo jej wchodzą ale jakoś udaje nam się je zjeść natomiast z owockami nie ma najmniejszego problemu.
Problemy z kupkami skończyły się jak mała dostaje śliweczki Hippa. Czasem codziennie jest kupka a tak to raz na 2 dni ale taka solidna:)
Na noc podaje kaszkę ryżową z jabłkami butelką i spokojnie 180-200 ml wypija i śpi całą noc, czasem się obudzi ale daje smoczek i dalej zasypia.
Moje mleko dostaje jeszcze 2 x dziennie. W nocy już w 4 miesiącu nie dostaławała mleka i jest super. Nastusia waży już 8 kg czyli przybiera prawidłowo.
Jeśli chodzi o spacery to idziemy praktycznie codziennie, no chyba,żeby było bardzo zimno albo padało ale mam pytanie czy przesadziłyście już maluchy do spacerówek?
W mojej Teutonii mała ma już bardzo ciasno i chyba czas najwyższy na zmianę co?
Apropo kredytu:) my też jesteśmy w trakcie budowy domu:) Mam nadzieję,że na roczek będziemy już u siebie. Myśleliśmy o kupnie mieszkania w Trójmieście ale teraz nie zamieniłabym naszych 2,000 m działki i malutkiego domku na mieszkanie. Fakt, kredyt trzeba spłacać więc w przyszłym roku zacznę się rozglądać za pracą i zobaczymy jak to będzie. Na razie nadzoruję budowę i cieszę się każdym dniem z malutką:)
Malutka dziś dostała pierwsze purre z indykiem bo pozostałe rzeczy już zajada. Niestety obiadki słabo jej wchodzą ale jakoś udaje nam się je zjeść natomiast z owockami nie ma najmniejszego problemu.
Problemy z kupkami skończyły się jak mała dostaje śliweczki Hippa. Czasem codziennie jest kupka a tak to raz na 2 dni ale taka solidna:)
Na noc podaje kaszkę ryżową z jabłkami butelką i spokojnie 180-200 ml wypija i śpi całą noc, czasem się obudzi ale daje smoczek i dalej zasypia.
Moje mleko dostaje jeszcze 2 x dziennie. W nocy już w 4 miesiącu nie dostaławała mleka i jest super. Nastusia waży już 8 kg czyli przybiera prawidłowo.
Jeśli chodzi o spacery to idziemy praktycznie codziennie, no chyba,żeby było bardzo zimno albo padało ale mam pytanie czy przesadziłyście już maluchy do spacerówek?
W mojej Teutonii mała ma już bardzo ciasno i chyba czas najwyższy na zmianę co?
Apropo kredytu:) my też jesteśmy w trakcie budowy domu:) Mam nadzieję,że na roczek będziemy już u siebie. Myśleliśmy o kupnie mieszkania w Trójmieście ale teraz nie zamieniłabym naszych 2,000 m działki i malutkiego domku na mieszkanie. Fakt, kredyt trzeba spłacać więc w przyszłym roku zacznę się rozglądać za pracą i zobaczymy jak to będzie. Na razie nadzoruję budowę i cieszę się każdym dniem z malutką:)
Ja wyciągnęłam wkłdkę od razu, właśnie przez kombinezon. Dzisiaj pierwszy raz jechał w foteliku ubrany na wiosennie. ale było w porządku.
Ja ubieram Adasia w rajstopki, spodenki, bodziak z długim, polarek i cieńką wiosenną kurtałkę. Do tego czapka. Jak wieje mocnej, tak jak wczoraj np. przykrywam go jeszcze kocykiem.
Dziewczynki, znacie jakiegoś dobrego pediatrę, który przyjmuje prywatnie w Gdyni ? Paweł od lutego nie przestaje bam kaszleć, a nasza pediatra tylko zmienia nam syropy. Wypił ich już chyba z 5 butelek, ileż można ? Znalazłam na razie tylko jednego z dobrymi opiniami, nazywa się Marek Wlazłowski, ale może są jacyś inni, tylko poukrywani ...
Ja ubieram Adasia w rajstopki, spodenki, bodziak z długim, polarek i cieńką wiosenną kurtałkę. Do tego czapka. Jak wieje mocnej, tak jak wczoraj np. przykrywam go jeszcze kocykiem.
Dziewczynki, znacie jakiegoś dobrego pediatrę, który przyjmuje prywatnie w Gdyni ? Paweł od lutego nie przestaje bam kaszleć, a nasza pediatra tylko zmienia nam syropy. Wypił ich już chyba z 5 butelek, ileż można ? Znalazłam na razie tylko jednego z dobrymi opiniami, nazywa się Marek Wlazłowski, ale może są jacyś inni, tylko poukrywani ...
ramona178, widze ze tez podajesz kaszke na noc. Sluchaj ile wsypujesz takiej kaszki na 180 ml mleka? Pytam, bo jak zastosowalam sie do tego co na opakowaniu to wyszla tak gesta ze moj maluch w polowie zasypial albo nie chcial pic:) No i moj maluch tez pieknie je owoce natomiast warzywnych przetworow wcale i mam wprowadzic miesko - ciekawe jak to mu pojdzie.
Gosia ja mam krzesełko chicco ale nie wiem czy jest fajne bo jeszcze nie używałam. Dostałam po bratanicy więc jakiś starszy model pewnie. Jest solidne tyle zauważyłam:)
Macie może coś w tym stylu? http://allegro.pl/little-tikes-muzyczny-ogrodek-5w1-kolekcja-2012-i2245751202.html Nie wiem czy jest sens kupować ale czytałam opinie, że sprawdza się na długi czas.....
Macie może coś w tym stylu? http://allegro.pl/little-tikes-muzyczny-ogrodek-5w1-kolekcja-2012-i2245751202.html Nie wiem czy jest sens kupować ale czytałam opinie, że sprawdza się na długi czas.....
Gosia, ja dla starszej długo szukałam. I w końcu wybraliśmy najprostsze i najmniej rzucające sie w oczy - te mega kolorowe drażniłoby mnie - mamy małe mieszkanie. i takie same mamy u rodziców w olsztynie
http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/00069725/
http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/00069725/
Gosia, my dla Pawła mieliśmy takie "cyrkowe" krzesełko z bajerami typu: odchylane oparcie, podwójna taca, koszyk na zabawki i takie tam. Krzesełko służyło nam wyłącznie do karmienia, a reszta dodatków pozostała nietknięta. Było niestety spore i przez to kłopotliwe w transporcie, mimo że się składało.
Moja kuzynka miała proste i tanie i dużo lepsze, bo blat był na odpowiednim poziomie, tak że mały mógł przy nim się swobodnie bawić, a potem jeść. W naszym stolik był za wysoko i długo Paweł miał go praktycznie pod brodą.
Carlar, takie "centrum dowodzenia wszechświatem" to dla malucha naprawdę świetna rzecz. Paweł bawił się tym do 1,5 roku, teraz Adaś je przejął, a mata poszła w kąt. Podobne dla swoich dzieci miały moja kuzynka i kumpela. I też zostawiły dla drugiego dziecka, bo bardzo sobie je chwalą :)
Moja kuzynka miała proste i tanie i dużo lepsze, bo blat był na odpowiednim poziomie, tak że mały mógł przy nim się swobodnie bawić, a potem jeść. W naszym stolik był za wysoko i długo Paweł miał go praktycznie pod brodą.
Carlar, takie "centrum dowodzenia wszechświatem" to dla malucha naprawdę świetna rzecz. Paweł bawił się tym do 1,5 roku, teraz Adaś je przejął, a mata poszła w kąt. Podobne dla swoich dzieci miały moja kuzynka i kumpela. I też zostawiły dla drugiego dziecka, bo bardzo sobie je chwalą :)
To może ja jeszcze linki wstawię :)
Moje krzesełko:
http://allegro.pl/baby-design-pepe-krzeselko-do-karmienia-model-2011-i2250454436.html
Krzesełko kuzynki:
http://allegro.pl/nowe-krzeselko-do-karmienia-babystart-z380-i2256192939.html
Nasze centrum dowodzenia:
http://www.kiddicare.com/webapp/wcs/stores/servlet/productdisplayA_342_10751_-1__66543_10001
Centrum kuzynki:
http://lena.waw.pl/produkt/202/237/Zabawki/Pozostale/Little_Tikes_Ogrodek_zabaw_5w1.html
Centrum koleżanki:
http://allegro.pl/little-tikes-160f-muzyczny-ogrodek-3w1-kubus-i2242454244.html
Moja kumpela miała 2 centra, jedno to, które my i drugie to z krabem. Podobno to drugie się nie sprawdziło.
Moje krzesełko:
http://allegro.pl/baby-design-pepe-krzeselko-do-karmienia-model-2011-i2250454436.html
Krzesełko kuzynki:
http://allegro.pl/nowe-krzeselko-do-karmienia-babystart-z380-i2256192939.html
Nasze centrum dowodzenia:
http://www.kiddicare.com/webapp/wcs/stores/servlet/productdisplayA_342_10751_-1__66543_10001
Centrum kuzynki:
http://lena.waw.pl/produkt/202/237/Zabawki/Pozostale/Little_Tikes_Ogrodek_zabaw_5w1.html
Centrum koleżanki:
http://allegro.pl/little-tikes-160f-muzyczny-ogrodek-3w1-kubus-i2242454244.html
Moja kumpela miała 2 centra, jedno to, które my i drugie to z krabem. Podobno to drugie się nie sprawdziło.
Dziewczyny a Wasze maluchy juz tak pewnie siedza, ze kupujecie im krzeselka? Ja mam krzeselko od kolezanki ale stoi w piwnicy i czeka az Adas faktycznie bedzie solidnie siedzial, tzn. jak juz bedzie widac ze kregoslup jest na to gotowe. Poki co karmie malego w lezaczku bujaczku, tylko bardziej podnosze oparcie ale nadal jestesmy w pozycji pollezacej.
gosia24, faktycznie, teraz dopiero patrze ze mozna regulowac oparcie:) No to chyba trzeba bedzie przytargac kolejny mebelek do mieszkania:) Ehh powoli robi nam sie mala graciarnia... Ja mam takie krzeselko: http://allegro.pl/krzeselko-do-karmienia-bambi-2012-extra-prezent-i2263147409.html
Agusia, już wiem gdzie. Tam kiedyś był punkt ksero, może jest nadal. Partyzantów, to była oja droga do domu przez dwa lata. Nawet nie wiedziałam, że tak się nazywa :) Ignorancja zamiejscowych ...
Dziękuję za pomoc. Damy małemu i jego kaszlowi czas do poniedziałku, bo niby się uspokaja i już drugą noc nie kaszle. Ale jeśli nic się nie zmieni, zaczynamy działać.
A my dzisiaj przesiadamy się do spacerówki. Powiem Wam, że to x-landerowe origami uczy pokory. Nie doceniałam mojego starego wózka, chyba się z nim przeproszę i zabiorę z nami na wakacje.
Ja pozbyłam się naszego krzesełka do karmienia, jak tylko przestało nam służyć. Teraz chcę kupić to prostsze, ale dopiero gdzieś w czerwcu, kiedy mały będzie miał pół roku, bo w nim nie da się regulować oparcia.
Dziękuję za pomoc. Damy małemu i jego kaszlowi czas do poniedziałku, bo niby się uspokaja i już drugą noc nie kaszle. Ale jeśli nic się nie zmieni, zaczynamy działać.
A my dzisiaj przesiadamy się do spacerówki. Powiem Wam, że to x-landerowe origami uczy pokory. Nie doceniałam mojego starego wózka, chyba się z nim przeproszę i zabiorę z nami na wakacje.
Ja pozbyłam się naszego krzesełka do karmienia, jak tylko przestało nam służyć. Teraz chcę kupić to prostsze, ale dopiero gdzieś w czerwcu, kiedy mały będzie miał pół roku, bo w nim nie da się regulować oparcia.
hej
My witamy Was dwoma zębami już od marca,tylko ciągle nie byłam pewna czy niemam zwidów,ale moja mama i mąz potwierdzili.Przynajmniej Bartuś już spokojniejszy.
Zapraszam Was na mały konkurs
http://cudaismakiregionu.blox.pl/2012/04/Konkurs-Makaron-Rzadzi-Zdrowo.html
Bartuś już wcina owoce i kaszkę,siedzi w krzesełku albo w leżaczku.
W niedziele mamy chrzciny,oby była pogoda:)
Pozdrawiam
My witamy Was dwoma zębami już od marca,tylko ciągle nie byłam pewna czy niemam zwidów,ale moja mama i mąz potwierdzili.Przynajmniej Bartuś już spokojniejszy.
Zapraszam Was na mały konkurs
http://cudaismakiregionu.blox.pl/2012/04/Konkurs-Makaron-Rzadzi-Zdrowo.html
Bartuś już wcina owoce i kaszkę,siedzi w krzesełku albo w leżaczku.
W niedziele mamy chrzciny,oby była pogoda:)
Pozdrawiam
Cześć dziewczyny:)
mam pytanie - czy Wasz maluszki przewracają się z plecków na brzuszek w dwie strony?? bo moja tylko w jedną i wyczytałam w gazecie wczoraj, że to źle i powinnam się skontaktować z lekarzem...jednak w tej gazecie było troszkę ściem więc nie wiem czy to prawda
czy jak któraś będzie u pediatry to może się zapytać o to, bo nie wiem czy mam iść do lekarza?? będę bardzo wdzięczna
mam pytanie - czy Wasz maluszki przewracają się z plecków na brzuszek w dwie strony?? bo moja tylko w jedną i wyczytałam w gazecie wczoraj, że to źle i powinnam się skontaktować z lekarzem...jednak w tej gazecie było troszkę ściem więc nie wiem czy to prawda
czy jak któraś będzie u pediatry to może się zapytać o to, bo nie wiem czy mam iść do lekarza?? będę bardzo wdzięczna
carlar my mamy z chico taki starszy model , ale speawdza się bardzo dobrze , mata już poszła w odstawkę :)
Co do krzesełka my dostaniemy takie zwykłe drewniane, ale zastanawiam się czy ono się będzie sprawdzało bo wydaje mi się takie (twarde) te wszystkie których linki wklejałyście mają miękką wyściółkę.Zobaczymy , jak Lenka będzie siedziała to wypróbujemy, jak coś to kupimy inne, jakieś na podobe Waszych.
Oby w niedzielę pogoda dopisała:)
Gratulujemy ząbków:)
Basieniak moja córcia przewraca się z plecków na brzuszek, odwrotnie też potrafi, robiła to jakiś miesiąc temu a teraz nie wiem czy jej się znudziło czy jak ale tylko przewraca się z plecków na brzuszek:)
Życzymy miłego dzionka.
Co do krzesełka my dostaniemy takie zwykłe drewniane, ale zastanawiam się czy ono się będzie sprawdzało bo wydaje mi się takie (twarde) te wszystkie których linki wklejałyście mają miękką wyściółkę.Zobaczymy , jak Lenka będzie siedziała to wypróbujemy, jak coś to kupimy inne, jakieś na podobe Waszych.
Oby w niedzielę pogoda dopisała:)
Gratulujemy ząbków:)
Basieniak moja córcia przewraca się z plecków na brzuszek, odwrotnie też potrafi, robiła to jakiś miesiąc temu a teraz nie wiem czy jej się znudziło czy jak ale tylko przewraca się z plecków na brzuszek:)
Życzymy miłego dzionka.
super to centrum dowodzenia :)))) ja czasami nie wiem co bym bez Was zrobiła - Modzelka kupimy małej to co ma Twoja kuzynka, bo to co Ty masz nie mogę znaleźć u nas...mam nadzieję, że małej się spodoba, bo mata ją chyba nudzi już
no ja się zdecydowałam na takie krzesełko (dzięki opiniom na innym forum)
http://www.babycarrierdublin.com/pl/browse.html?page=shop.product_details&flypage=flypage.tpl&product_id=61&category_id=74
ewentualnie na takie, ale raczej jestem na nie
http://www.argos.ie/static/Product/partNumber/3766262/c_1/1|category_root|Nursery|14417537/c_2/3|18793869|Feeding+and+bathing|14417596/c_3/4|cat_14417596|Highchairs|14417601.htm
no ja się zdecydowałam na takie krzesełko (dzięki opiniom na innym forum)
http://www.babycarrierdublin.com/pl/browse.html?page=shop.product_details&flypage=flypage.tpl&product_id=61&category_id=74
ewentualnie na takie, ale raczej jestem na nie
http://www.argos.ie/static/Product/partNumber/3766262/c_1/1|category_root|Nursery|14417537/c_2/3|18793869|Feeding+and+bathing|14417596/c_3/4|cat_14417596|Highchairs|14417601.htm
Możliwe, ja swoje kupowałam 4 lata temu, teraz widzę, że na allegro same używane sprzedają ...
Z tym przewracaniem, to Adaś na dwie strony hula. Zależy, jak mu się łapki ułożą. A jeśli wybiera ciągle jedną stronę, to blokuję go, łaskoczę w boczek i całuję w buźkę właśnie z rej strony i on chyba łapie, ze ma
rzeszkodę i zaczyna przewracać się w drugą. U pediatry będziemy dopiero pod koniec kwietnia, ale możemy spytać.
Aha, gratuluję pierwszych forumowych ząbków. Nam jeszcze do nich daleko, bo oprócz ślinotoku, żadnych innych objawów nie ma :)
Z tym przewracaniem, to Adaś na dwie strony hula. Zależy, jak mu się łapki ułożą. A jeśli wybiera ciągle jedną stronę, to blokuję go, łaskoczę w boczek i całuję w buźkę właśnie z rej strony i on chyba łapie, ze ma
rzeszkodę i zaczyna przewracać się w drugą. U pediatry będziemy dopiero pod koniec kwietnia, ale możemy spytać.
Aha, gratuluję pierwszych forumowych ząbków. Nam jeszcze do nich daleko, bo oprócz ślinotoku, żadnych innych objawów nie ma :)
gosia24 ja marchewkę podawałam w temperaturze pokojowej, ale w związku z tym że podawałam małej 2 łyżeczki , następnie 3 to trzymałam ten słoiczek w lodówce żeby się nie popsuła więc musiałam podgrzać, podawałam ok 13 po spacerku jak zjadła marchewkę to podawałam dalej pierś.Co masz na myśli pisząc deserek?
Basieniak Lenka przekręca się na obie strony na prawa i lewą:) ( być może ja to źle odebrałam)może połóż jej coś co zwróci jej uwagę z tej strony na którą się nie przewraca,może to pomoże.Właśnie o takie zwykłe drewniane krzesełko mi chodziło:P
Basieniak Lenka przekręca się na obie strony na prawa i lewą:) ( być może ja to źle odebrałam)może połóż jej coś co zwróci jej uwagę z tej strony na którą się nie przewraca,może to pomoże.Właśnie o takie zwykłe drewniane krzesełko mi chodziło:P
witam poświątecznie!
tak Was czytam to dochodze do wniosku ze moje to jakies w tyle jest, nie przekreca sie, nieraz tylko przypadkiem uda jej sie z brzuszka na plecki, nie podnosi sie jak ja chwytam za rączki, dostaje jedynie marchewke i jabłuszko (no i cyca), oczywiscie nie siedzi, spuchniętych dziąsełek brak (ale to mnie akurat nie martwi).
Gosiu ja podgrzewam jabłko i marchewke.
Co do wracania do pracy to ja za rok jak starszy pojdzie do przedszkola zamierzam wrocic na pol etatu a dopiero jak Emilka pojdzie do przedszkola to wtedy na pełny etat. Ja jestem zdania ze te 3 lata mama jest najbardziej potrzebna dziecku chociaz wiem ze bedzie ciężko z jedną pensja ale jakos trzeba to przetrzymac.
tak Was czytam to dochodze do wniosku ze moje to jakies w tyle jest, nie przekreca sie, nieraz tylko przypadkiem uda jej sie z brzuszka na plecki, nie podnosi sie jak ja chwytam za rączki, dostaje jedynie marchewke i jabłuszko (no i cyca), oczywiscie nie siedzi, spuchniętych dziąsełek brak (ale to mnie akurat nie martwi).
Gosiu ja podgrzewam jabłko i marchewke.
Co do wracania do pracy to ja za rok jak starszy pojdzie do przedszkola zamierzam wrocic na pol etatu a dopiero jak Emilka pojdzie do przedszkola to wtedy na pełny etat. Ja jestem zdania ze te 3 lata mama jest najbardziej potrzebna dziecku chociaz wiem ze bedzie ciężko z jedną pensja ale jakos trzeba to przetrzymac.
Odnośnie krzesełka to mąż chce to droższe, bo ma lepsze zapięcie i w ogóle mu się bardziej podoba, mi też, ale nie chciałam wydziwiać, no a potem będzie miała stolik i krzesełko czyli funkcja 2w1:D
No staram się ją blokować, kłaść zabawki na prawą stronę, ale ona na brzuszek i tak tylko w lewo...ale jak się trzyma za stópki to wtedy na prawo też się przechyli...Modzelka będę wdzięczna jak się zapytasz, bo ja nie wiem czy to bardzo źle, a może za parę dni jednak uda jej się
3oko ja mam wrażenie, że moja też w tyle, ale może troszkę ma wpływ waga dzidzi...bo nasze to wagowo to na samym końcu chyba, ehh sama nie wiem, a nie chcę się nakręcać
No staram się ją blokować, kłaść zabawki na prawą stronę, ale ona na brzuszek i tak tylko w lewo...ale jak się trzyma za stópki to wtedy na prawo też się przechyli...Modzelka będę wdzięczna jak się zapytasz, bo ja nie wiem czy to bardzo źle, a może za parę dni jednak uda jej się
3oko ja mam wrażenie, że moja też w tyle, ale może troszkę ma wpływ waga dzidzi...bo nasze to wagowo to na samym końcu chyba, ehh sama nie wiem, a nie chcę się nakręcać
poczytałam troszkę o asymetrii i o wzmożonym napięciu mięśniowym, bo to może być powodem, że przekręca się tylko na jeden boczek - ale tam są również podane inne zachowania co do Niki to nie pasuje...poobserwują ją i będę ją częściej turlać na prawo, może coś się zmieni na dniach...Modzelka Twój pediatra raczej nie pomoże, bo lekarz dziecko w tym przypadku powinien zobaczyć, często nie pediatra, a neurolog...ale bardzo dziękuję, że chciałaś mi pomóc:)
no na daną chwilę się nie martwię, ale za to padam ze zmęczenia
do jutra Kochane:)
no na daną chwilę się nie martwię, ale za to padam ze zmęczenia
do jutra Kochane:)
Witam Was w tak okropną pogodę, masakra jakaś .
Basieniak nie martw się na zapas, po prostu dużo go kładź i dawaj zabawki żeby mógł się sam zająć a na pewno na dniach pójdzie i w drugą stronę:) wiesz u naszych dzieci to z dnia na dzień są teraz wielkie postępy.Np,Wczoraj moja Lenka zaczęła cmokać tak jak ja ją całuję i jest odgłos buziaka to ona jakoś próbuje to naśladować i taki sam głos jej wychodzi.
gosia24 napisałaś "o której godz dajecie deserki a o której owoce" więc zgłupiałam :) ale tak myślałam że o to chodzi.
Zamówcie proszę ładniejszą pogodę na wekend:)
Miłego dzionka życzymy:)
Basieniak nie martw się na zapas, po prostu dużo go kładź i dawaj zabawki żeby mógł się sam zająć a na pewno na dniach pójdzie i w drugą stronę:) wiesz u naszych dzieci to z dnia na dzień są teraz wielkie postępy.Np,Wczoraj moja Lenka zaczęła cmokać tak jak ja ją całuję i jest odgłos buziaka to ona jakoś próbuje to naśladować i taki sam głos jej wychodzi.
gosia24 napisałaś "o której godz dajecie deserki a o której owoce" więc zgłupiałam :) ale tak myślałam że o to chodzi.
Zamówcie proszę ładniejszą pogodę na wekend:)
Miłego dzionka życzymy:)
hej moje drogie
z ta pogoda dzis nie jest tak zle, juz nie pada. my juz po spacerze hehe a przy okazji badanie krwi kontrolne, wyniki po g.15, ciekawe czy sie polepszyly. od razu za jednym zamachem podeszlam do pediatry po recepte na wit d. powiedziala ze podaje sie ja do 18 r.ż. do roku non stop, nawet latem. starszym chlopakom latem moge przerwac, a tak tez maja ja dostawac. i tak daje bo codziennie dostaja zelki witaminowe vibovit lub ceruwit. tyle sie dowiedzialam.
a wczoraj prawie caly dzien spedzilismy w ogrodzie bo tak pieknie bylo. ogolne porzadki, sadzenie drzewek i krzewow oraz sianie kwiatkow, sama przyjemnosc i jakby nie patrzec urozmaicenie dla mnie hehe. takie grzebanie w ziemi naprawde mnie zrelaksowalo:) dzis mial byc cd ale zobaczymy czy sie uda. krzeselka jeszcze nie mam bo stare opchnelam w ie a teraz bida hehe. dla chlopakow mialam wlasnie takie drewniane 2w1 i u nas sie rewelacyjnie sprawdzilo. zatwarde nie bylo, zawsze mozna podlozyc jakas podusie jakby co, a w koncu dziecko w nim nie siedzi caly dzien. moze od kogos dostane lub poszukam uzywanego na allegro, ale to dopiero jak miki bedzie dobrze sam siedzial, wiec jeszcze troche czasu mam, choc ostatnio caly czas chcialby siedziec na kolanach, nie chce lezec w bujaku i ladnie sie pdciaga i ciagnie glowe do przodu i niekiedy mu sie uda usiasc, za to z przekrecaniem sie na brzuch czy plecy kiepsko, ale sie nie martwie, przyjdzie i czas na to. za to na spacerach zanim zasnie w wozku to mruczy na glos, ze czasem ktos spojrzy do wozka z zainteresowaniem hehe smiesznie to wyglada :)
carlar jeszcze a propos fotelika samochodowego, jesli wydaje ci sie ze bez wkladki jest za bardzo pozycja siedzaca to zamiast niej wloz plaska podusie, ja tak robilam i robie przy moich dzieciach :)
fiffi jak ospa? poszla juz sobie od was? bartusia nie wysypalo? bo chrzciny tuz tuz. wszystko gotowe? gdzie robicie, w domu?
basieniak, nika na pewno niedlugo zalapie przewracanie sie druga strona, nie martw sie. to zdolna i silna dziewczynka. daj jej troche czasu, ewentualnie pomoz podczas zabaw.


z ta pogoda dzis nie jest tak zle, juz nie pada. my juz po spacerze hehe a przy okazji badanie krwi kontrolne, wyniki po g.15, ciekawe czy sie polepszyly. od razu za jednym zamachem podeszlam do pediatry po recepte na wit d. powiedziala ze podaje sie ja do 18 r.ż. do roku non stop, nawet latem. starszym chlopakom latem moge przerwac, a tak tez maja ja dostawac. i tak daje bo codziennie dostaja zelki witaminowe vibovit lub ceruwit. tyle sie dowiedzialam.
a wczoraj prawie caly dzien spedzilismy w ogrodzie bo tak pieknie bylo. ogolne porzadki, sadzenie drzewek i krzewow oraz sianie kwiatkow, sama przyjemnosc i jakby nie patrzec urozmaicenie dla mnie hehe. takie grzebanie w ziemi naprawde mnie zrelaksowalo:) dzis mial byc cd ale zobaczymy czy sie uda. krzeselka jeszcze nie mam bo stare opchnelam w ie a teraz bida hehe. dla chlopakow mialam wlasnie takie drewniane 2w1 i u nas sie rewelacyjnie sprawdzilo. zatwarde nie bylo, zawsze mozna podlozyc jakas podusie jakby co, a w koncu dziecko w nim nie siedzi caly dzien. moze od kogos dostane lub poszukam uzywanego na allegro, ale to dopiero jak miki bedzie dobrze sam siedzial, wiec jeszcze troche czasu mam, choc ostatnio caly czas chcialby siedziec na kolanach, nie chce lezec w bujaku i ladnie sie pdciaga i ciagnie glowe do przodu i niekiedy mu sie uda usiasc, za to z przekrecaniem sie na brzuch czy plecy kiepsko, ale sie nie martwie, przyjdzie i czas na to. za to na spacerach zanim zasnie w wozku to mruczy na glos, ze czasem ktos spojrzy do wozka z zainteresowaniem hehe smiesznie to wyglada :)
carlar jeszcze a propos fotelika samochodowego, jesli wydaje ci sie ze bez wkladki jest za bardzo pozycja siedzaca to zamiast niej wloz plaska podusie, ja tak robilam i robie przy moich dzieciach :)
fiffi jak ospa? poszla juz sobie od was? bartusia nie wysypalo? bo chrzciny tuz tuz. wszystko gotowe? gdzie robicie, w domu?
basieniak, nika na pewno niedlugo zalapie przewracanie sie druga strona, nie martw sie. to zdolna i silna dziewczynka. daj jej troche czasu, ewentualnie pomoz podczas zabaw.


mój też leniuszek, bo nie przekręca się. Moze parę razy z brzuszka na plecki mu się udało. A w weekend planuję podac pierwszy raz Hubciowi marchewkę.
Krzeselko do karmienia mamy podobne do tego (duzo starsze, bo kupione 4 lata temu). Mój Hubert będzie 4 dzieckiem korzystającym z niego.
Centrum dowodzenia mamy takie i sie rewelacyjnie sprawdziło przy Filipku (bawi sie czasami nawet teraz) http://allegro.pl/pianinko-lezaczek-interaktywny-multifunkcyjny-i2249084645.html
Krzeselko do karmienia mamy podobne do tego (duzo starsze, bo kupione 4 lata temu). Mój Hubert będzie 4 dzieckiem korzystającym z niego.
Centrum dowodzenia mamy takie i sie rewelacyjnie sprawdziło przy Filipku (bawi sie czasami nawet teraz) http://allegro.pl/pianinko-lezaczek-interaktywny-multifunkcyjny-i2249084645.html
hej,
my zaraz wychodzimy na spacer, dałam pierwszy raz przed chwila suszone sliweczki z jabłkiem bo od paru dni Emcia strasznie sie meczy przy robieniu (lub straniu) kupy, no i sa to takie twarde bobki.... Moze sliweczki pomoga.
Co do krzesełek to my mamy 2: zwykłe ikeowskie za 50zl i takie http://tablica.pl/oferta/krzeselko-do-karmienia-sweet-baby-stan-idea-IDU3c3.html, i powiem Wam ze to z ikei uwielbiam i dzieciak tez za to to drugie jest beznadziejne
my zaraz wychodzimy na spacer, dałam pierwszy raz przed chwila suszone sliweczki z jabłkiem bo od paru dni Emcia strasznie sie meczy przy robieniu (lub straniu) kupy, no i sa to takie twarde bobki.... Moze sliweczki pomoga.
Co do krzesełek to my mamy 2: zwykłe ikeowskie za 50zl i takie http://tablica.pl/oferta/krzeselko-do-karmienia-sweet-baby-stan-idea-IDU3c3.html, i powiem Wam ze to z ikei uwielbiam i dzieciak tez za to to drugie jest beznadziejne
Dzień dobry:)
Pogoda rzeczywiście nie najgorsza ale zimny wiatr był rano.
Modzelka świetnie nazwane "centrum dowodzenia wszechświatem". Grzebie właśnie na allegro i zamawiam dzięki waszym radom jest łatwiej:)) Krzesełko z Ikei też kupimy chociażby do babci a jak będzie lepsze do naszego chicco to zamienimy:)
Mi też lekarz mówił, że ta witamina D to długoo a jak kupowałam w aptece to farmaceuta pytał po co to i wyśmiał lekarzy. Bądź tu mądry:)
Pogoda rzeczywiście nie najgorsza ale zimny wiatr był rano.
Modzelka świetnie nazwane "centrum dowodzenia wszechświatem". Grzebie właśnie na allegro i zamawiam dzięki waszym radom jest łatwiej:)) Krzesełko z Ikei też kupimy chociażby do babci a jak będzie lepsze do naszego chicco to zamienimy:)
Mi też lekarz mówił, że ta witamina D to długoo a jak kupowałam w aptece to farmaceuta pytał po co to i wyśmiał lekarzy. Bądź tu mądry:)
Witam!
Nie wiem dziewczyny gdzie Wy mieszkacie, ze pogoda jest nienajgorsza ale u mnie w Gdyni wieje i caly czas jest zachmurzone niebo:) Dzis na bank nici ze spaceru. A ogolnie powiem Wam, ze w naszym kraju, osoby po 50-ce maja przerabane, jesli musza szukac pracy. Przykladem jest moja mama, ktora szuka pracy od 10 lat i nigdzie nie chca jej zatrudnic. Po prostu masakra jakas. Ogloszenia zawsze sa formulowane pod mlode osoby, no i przeciez wiadomo, ze ludzie w wieku naszych rodzicow nie beda mieli niesamowitych kwalifikacji. Tragedia. Chyba tylko u nas tak jest.
Nie wiem dziewczyny gdzie Wy mieszkacie, ze pogoda jest nienajgorsza ale u mnie w Gdyni wieje i caly czas jest zachmurzone niebo:) Dzis na bank nici ze spaceru. A ogolnie powiem Wam, ze w naszym kraju, osoby po 50-ce maja przerabane, jesli musza szukac pracy. Przykladem jest moja mama, ktora szuka pracy od 10 lat i nigdzie nie chca jej zatrudnic. Po prostu masakra jakas. Ogloszenia zawsze sa formulowane pod mlode osoby, no i przeciez wiadomo, ze ludzie w wieku naszych rodzicow nie beda mieli niesamowitych kwalifikacji. Tragedia. Chyba tylko u nas tak jest.
Hello :)
U mnie w Gdyni też masakra wiatrowa. Wyskoczyłam na moment na zakupy i czuję się jak żagiel :) Nie mam ochoty tarabanić się z wózkiem, może jutro będzie lepiej.
Agusia, niestety smutna prawda z tą pracą. Moja teściowa szukała kilka lat temu. Ona księgowa ze sporym doświadczeniem, niby ofert dużo, ale jakoś nikt się nią nie zainteresował...
Carlar, z tym fotelikiem to ja robiłam tak, że kładłam w okół główki małego zwiniętą pieluchę, żeby nie latał na zakrętah :)
Kurka, piekę właśnie szynkę z goździkami na obiad i zamiast zapachu mięsa w całym mieszkaniu czuć goździki ... :)
U mnie w Gdyni też masakra wiatrowa. Wyskoczyłam na moment na zakupy i czuję się jak żagiel :) Nie mam ochoty tarabanić się z wózkiem, może jutro będzie lepiej.
Agusia, niestety smutna prawda z tą pracą. Moja teściowa szukała kilka lat temu. Ona księgowa ze sporym doświadczeniem, niby ofert dużo, ale jakoś nikt się nią nie zainteresował...
Carlar, z tym fotelikiem to ja robiłam tak, że kładłam w okół główki małego zwiniętą pieluchę, żeby nie latał na zakrętah :)
Kurka, piekę właśnie szynkę z goździkami na obiad i zamiast zapachu mięsa w całym mieszkaniu czuć goździki ... :)
Hej
my po spacerze, nawet źle nie było, Nika trochę się rozglądała, a trochę spała:)
pomagam jej turlać się na prawo, ale jeszcze nie załapała:D może faktycznie jest po prostu cwana i woli robić to co jej łatwiej wychodzi...teraz się bawi na macie, podciąga nóżki i się kiwa na lewo i na prawo więc się nie martwię:)
no i ma nowy sposób robienia kupki - podciąga nóżki prawie do buźki i wtedy robi kupkę - fajnie to wygląda hahaha, ale kupka leci pod plecki i dla mnie to już nie fajne :)
my po spacerze, nawet źle nie było, Nika trochę się rozglądała, a trochę spała:)
pomagam jej turlać się na prawo, ale jeszcze nie załapała:D może faktycznie jest po prostu cwana i woli robić to co jej łatwiej wychodzi...teraz się bawi na macie, podciąga nóżki i się kiwa na lewo i na prawo więc się nie martwię:)
no i ma nowy sposób robienia kupki - podciąga nóżki prawie do buźki i wtedy robi kupkę - fajnie to wygląda hahaha, ale kupka leci pod plecki i dla mnie to już nie fajne :)
my dziś po szczepieniu, nie było źle, młody więcej popłakał w domu niż w przychodni, później krótki spacer bo wietrzycho wstrętne
Adaś słabo przybiera, niby w granicach normy ale tych dolnych :( waży 6,5 kg. No nic, nasza pediatra stwierdziła więc żeby wcześniej wprowadzić stałe pokarmy, ale zaczekam jeszcze ze 2 tygodnie.
Basieniak z tym obkręcaniem to mówiła że jeśli dziecko rusza główką w obie strony to nie ma się co martwić, gorzej jakbyś zauważyła że wogole w jedną stronę ani nie obraca główki, ani nie kładzie się na boczek ani nic
bo nasz na boczek głównie prawy się obraca, na lewym wogóle nie chce spać, ale jak go coś zaciekawi to się obejrzy więc mam się nie martwić :)
Adaś słabo przybiera, niby w granicach normy ale tych dolnych :( waży 6,5 kg. No nic, nasza pediatra stwierdziła więc żeby wcześniej wprowadzić stałe pokarmy, ale zaczekam jeszcze ze 2 tygodnie.
Basieniak z tym obkręcaniem to mówiła że jeśli dziecko rusza główką w obie strony to nie ma się co martwić, gorzej jakbyś zauważyła że wogole w jedną stronę ani nie obraca główki, ani nie kładzie się na boczek ani nic
bo nasz na boczek głównie prawy się obraca, na lewym wogóle nie chce spać, ale jak go coś zaciekawi to się obejrzy więc mam się nie martwić :)
Winogrona jesteś wielka:)))) Dziękuję Ci:)))))
Nasza główkę obraca w dwie, czasami się położy na prawy boczek, ale nie chcę się obrócić na brzuszek w prawo - trenuję z nią :D i zobaczymy, może załapie, no ale w tym momencie już w ogóle się nie martwię:D
Z tą wagą to ja nie wiem, wiem, że chłopcy troszkę inaczej, ale nasza ma już skończone 5 miesięcy i waga 6300 g wg naszej pediatry jest ok i mogę nadal na samej piersi i tak jak miałam plan - stałe od 6 miesiąca skończonego więc już tylko dni zostały :)))
Nasza główkę obraca w dwie, czasami się położy na prawy boczek, ale nie chcę się obrócić na brzuszek w prawo - trenuję z nią :D i zobaczymy, może załapie, no ale w tym momencie już w ogóle się nie martwię:D
Z tą wagą to ja nie wiem, wiem, że chłopcy troszkę inaczej, ale nasza ma już skończone 5 miesięcy i waga 6300 g wg naszej pediatry jest ok i mogę nadal na samej piersi i tak jak miałam plan - stałe od 6 miesiąca skończonego więc już tylko dni zostały :)))
Dobry Wieczór :))
my dziś po wizycie u lekarza i szczepieniu
uf, dobrze, ze teraz bedzie dłuższa przerwa, następne dopiero w listopadzie, bo nie wytrzymałabym nerwowo...
Olga waży 7500 g i mierzy 57 cm :)) główka nadal w "dolnej przeciętnej", ale ogólnie mała rozwija się harmonijnie; gluten znosi dobrze, kupki unormowały się, są gęste i przynajmniej raz dziennie; za miesiąc mam już jej podawać mięsko w zupkach (jak mała będzie w 7 miesiącu), gotowane osobno, w wodzie bez przypraw;
fajnie, że podałyście linki do krzesełek i tych "centrów dowodzenia" :)) własnie rozglądam się za czymś takim, ciekawe, czy małą to zainteresuje.... na razie moja mała odkryła kulę-hulę ;)) oczywiście próbuje ją "zjeść", co kończy się ciumkaniem wstążek na obudowie...
Miłego wieczoru :))
my dziś po wizycie u lekarza i szczepieniu
uf, dobrze, ze teraz bedzie dłuższa przerwa, następne dopiero w listopadzie, bo nie wytrzymałabym nerwowo...
Olga waży 7500 g i mierzy 57 cm :)) główka nadal w "dolnej przeciętnej", ale ogólnie mała rozwija się harmonijnie; gluten znosi dobrze, kupki unormowały się, są gęste i przynajmniej raz dziennie; za miesiąc mam już jej podawać mięsko w zupkach (jak mała będzie w 7 miesiącu), gotowane osobno, w wodzie bez przypraw;
fajnie, że podałyście linki do krzesełek i tych "centrów dowodzenia" :)) własnie rozglądam się za czymś takim, ciekawe, czy małą to zainteresuje.... na razie moja mała odkryła kulę-hulę ;)) oczywiście próbuje ją "zjeść", co kończy się ciumkaniem wstążek na obudowie...
Miłego wieczoru :))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Sylwia, myślę że zainteresuje, te wszystkie światełka, melodyjki i zawieszki... Adaś, jak ma zacięcie, to nawet pół godziny pod tym leży. Często spod tego wypełza, albo przesuwa nóżkami, ale widać, ze mu się podoba. Tak się bawił dzisiaj:

A ta kula-hula też niezła :) Adaś ma taką grzechotkę kulkową i bardzo lubi się nad nią pastwić, czyli próbuje włożyć kulki do buźki. A że są za duże, to tylko cmoka :)

A ta kula-hula też niezła :) Adaś ma taką grzechotkę kulkową i bardzo lubi się nad nią pastwić, czyli próbuje włożyć kulki do buźki. A że są za duże, to tylko cmoka :)
moja pediatra mowi tak samo o wadze, ze wszystko w normie a dzieciak wazy tyle co u Basieniaka.
Jak wspomnialam o tym ze chyba w jedna strone główka bardziej przekreca to od razu sie spytala czy chce skierowanie na rehabilitacje, jak powiedzialam ze nie, to kazała tylko kłaść zabawki z jednej i drugiej strony i samemu turlac dziecko po podłodze.
Co do wit.D to uwaza (i ja tez) ze wystarczy do 12miesiaca, pozniej to juz reklama przemysłu farmaceutycznego.
Carlar no u nas wlasnie tak jest: krzesełko z ikea stoi u dziadków i bierzemy je tez z soba na dłuzsze wyjazdy
Jak wspomnialam o tym ze chyba w jedna strone główka bardziej przekreca to od razu sie spytala czy chce skierowanie na rehabilitacje, jak powiedzialam ze nie, to kazała tylko kłaść zabawki z jednej i drugiej strony i samemu turlac dziecko po podłodze.
Co do wit.D to uwaza (i ja tez) ze wystarczy do 12miesiaca, pozniej to juz reklama przemysłu farmaceutycznego.
Carlar no u nas wlasnie tak jest: krzesełko z ikea stoi u dziadków i bierzemy je tez z soba na dłuzsze wyjazdy
my mamy marne centrum dowodzenia wszechswiatem, co najwyzej centrum dowodzenia gmina ale i tak jest radocha http://allegro.pl/stojak-edukacyjny-palak-z-zabawkami-chicco-i2264141273.html
no mąż dziś kupił tą siłownię co ma Modzelki kuzynka i jedno pokrętło ułamane, jutro musi jechać reklamować, a już myślałam, że mała się będzie bawić:((( mam nadzieję, że wymienią bez problemów
my też do roku mamy podawać wit.D, dłużej nie
no 3oko nasze to jak bliźniaczki :D:D:D
kurde my non stop same, mąż chyba też cały weekend będzie pracował - eh tyle roboty mają
my też do roku mamy podawać wit.D, dłużej nie
no 3oko nasze to jak bliźniaczki :D:D:D
kurde my non stop same, mąż chyba też cały weekend będzie pracował - eh tyle roboty mają
ehh, no nic, ja planowałam podać marchewkę za miesiąc, ale jak mężowi powiedziałam że za tydzień startujemy z jedzonkiem to się tak podekscytował że już tego nie odkręcę ;)
a mały faktycznie jak coś jemy to zerka z zaciekawieniem
te centra co modzelki to rewelacja, ale kurde cena nawet używanych z kosztami przesyłki powala :/
a mały faktycznie jak coś jemy to zerka z zaciekawieniem
te centra co modzelki to rewelacja, ale kurde cena nawet używanych z kosztami przesyłki powala :/
Witajcie!
My sobie podarujemy "centra dowodzenia" i inne tego typu cuda, bo zwyczajnie zrobi sie w domu jedna wielka graciarnia. Nawet nie ma miejsca zeby to gdzies schowac. My jestesmy zadowoleni z kojca Berber. Maly ma tam swoje terytorium, wszystkie swoje zabawki, moze sie turlac, obracac itd. a ja nie mam obaw ze mi gdzies "wyjedzie" na podloge. Na "lapkach" w kojcu powiesilam luk z zabawkami zwyklymi i grajacymi i jest rownie dobra zabawa jak przy takim "centrum".
Dzis miala byc ladna pogoda podobno... Tymczasem wszystko wskazuje na to, ze bedzie badac:( Tragedia! Co do zupek i mieska my juz mozemy podawac, bo Adas ma sporo wage ale cos jest oporny do tego i kurcze nie wiem za bardzo co robic, jak w ogole mi nie bedzie chcial jesc tego:/
My sobie podarujemy "centra dowodzenia" i inne tego typu cuda, bo zwyczajnie zrobi sie w domu jedna wielka graciarnia. Nawet nie ma miejsca zeby to gdzies schowac. My jestesmy zadowoleni z kojca Berber. Maly ma tam swoje terytorium, wszystkie swoje zabawki, moze sie turlac, obracac itd. a ja nie mam obaw ze mi gdzies "wyjedzie" na podloge. Na "lapkach" w kojcu powiesilam luk z zabawkami zwyklymi i grajacymi i jest rownie dobra zabawa jak przy takim "centrum".
Dzis miala byc ladna pogoda podobno... Tymczasem wszystko wskazuje na to, ze bedzie badac:( Tragedia! Co do zupek i mieska my juz mozemy podawac, bo Adas ma sporo wage ale cos jest oporny do tego i kurcze nie wiem za bardzo co robic, jak w ogole mi nie bedzie chcial jesc tego:/
Witam weekendowo! moje chłopaki poszły na spacerek a ja ogarniam domek :-) my mamy taką matę: http://allegro.pl/fisher-price-mata-edukacyjna-3w1-gym-24h-i2260065999.html jeszcze synkowi się nie znudziła i bardzo lubi w niej się bawić miłego dnia wszystkim życzę!
hej, irongirl, nie słuchaj horrowatych opowieści, bo to, ze kogoś karmienie bolało, nie znaczy, że będzie bolało Ciebie :)) poza tym odporność na ból to sprawa na prawde indywidualna...
sytuacja wygląda tak, że maluch rodzi się z odruchem ssania, ale prawidłowo ssać pierś musi się nauczyć, podobnie jak Ty będziesz musiała się nauczyć prawidłowo przystawiać dzidziuszka do piersi;
wiąże się to z pewnym dyskomfortem na początku, zanim oboje załapiecie rytm, na szczęście są sposoby, by ten dyskomfort w pewien sposób znieść; w szpitalu po porodzie będziesz pod opieką doradcy laktacyjnego, więc pomoc będziesz miała;
z mojego doświadczenia - zanim moja Olcia załapała jak sie ssie, miałam nieco poranione sutki - pomagała mi maść lanolinowa i oszczędzanie przy karmieniu bolącego sutka (odciągałam pokarm laktatorem dopóki ranki nie zagoiły się)
najważniejsze zaś jest, że wola karmienia piersią, bądź rezygnacja z niego to Twój osobisty wybór, nie daj się nikomu zastraszyć; zawsze alternatywą dla cycka jest butelka; pamiętaj: zrelaksowana mama - szczęśliwe dziecko :)))
zatem głowa do góry, nie stresuj się niepotrzebnie, tylko rozkoszuj się swoim stanem :))) najlepszego życzę
sytuacja wygląda tak, że maluch rodzi się z odruchem ssania, ale prawidłowo ssać pierś musi się nauczyć, podobnie jak Ty będziesz musiała się nauczyć prawidłowo przystawiać dzidziuszka do piersi;
wiąże się to z pewnym dyskomfortem na początku, zanim oboje załapiecie rytm, na szczęście są sposoby, by ten dyskomfort w pewien sposób znieść; w szpitalu po porodzie będziesz pod opieką doradcy laktacyjnego, więc pomoc będziesz miała;
z mojego doświadczenia - zanim moja Olcia załapała jak sie ssie, miałam nieco poranione sutki - pomagała mi maść lanolinowa i oszczędzanie przy karmieniu bolącego sutka (odciągałam pokarm laktatorem dopóki ranki nie zagoiły się)
najważniejsze zaś jest, że wola karmienia piersią, bądź rezygnacja z niego to Twój osobisty wybór, nie daj się nikomu zastraszyć; zawsze alternatywą dla cycka jest butelka; pamiętaj: zrelaksowana mama - szczęśliwe dziecko :)))
zatem głowa do góry, nie stresuj się niepotrzebnie, tylko rozkoszuj się swoim stanem :))) najlepszego życzę
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Irongirl ja też się nasłuchałam mrożących krew w żyłach opowieści koleżanki. Jednak w Szkole Rodzenia, którą prowadziła pani od laktacji :) cały czas mówiła, że karmienie nie ma prawa boleć i to zależy od dobrego przystawienia maluszka. Nie jestem doświadczona bo to moje pierwsze dziecko ale mnie w ogóle nic nie bolało! Jedynie na początku miałam problem ze znalezieniem wygodnej pozycji. W szpitalu co chwilę wołałam pielęgniarki żeby mi pomagały przystawiać Jasia i sprawdziły czy robię to prawidłowo.
Życzę Ci powodzenia!
Życzę Ci powodzenia!
irongirl, siostra miała prawo być rozżalona, jeśli sama miała tak poważny problem z karmieniem. Dlatego też nie dziwię się, że próbuje Cię teraz ostrzec przed nieprzyjemnościami. Ale spoko, dziewczyny dobrze mówią. Nie nastawiaj sie od razu na stres i ból, ale na to, że wszystko pójdzie gładko. Poczytaj sobie teraz, jak prawidłowo przystawić dziecko do piersi, żebyś miała jako taki zarys. W szpitalu zawsze ktoś Ci pomoże, albo pielęgniarki, albo dziewczyny z sali, które nie będą miały z tym problemów. Pamiętam, że mnie zatkało, kiedy zaraz po porodzie, już po zbadaniu i umyciu maluszka, położna położyła go obok mnie, a ten sam znalazł cycka i się przyssał, jak szczeniak:) Byłam przekonana, że będę musiała go jakoś tego uczyć, że nie będzie tak łatwo. Mały mi zrobił niespodziankę już pierwszego dnia :)
Witaj irongirl88 ja nie miałam kompletnie żadnych problemów z karmieniem( mała tylko nie chciała w szpitalu jeść,pani od laktacji powiedziała że jest leniwa żeby ssać, ale od 2 dnia w domu było już super bo załapała) ,w sensie bólu, też się obawiałam bo się nasłuchałam i matka moja mnie straszyła kazała w ciąży masować sobie sutki szorstkimi rękawicami do kąpieli, ale ja nic takiego nie robiłam i jest super córcia ma za 9 dni 5 miesięcy i tylko na cycu jest.Nie używałam również żadnych kremów maści itp, ale wydaje mi się że to jest sprawa indywidualna.
Poradzę Ci ciesz się czasem ciąży i nie denerwuj się na zapas:) Najlepszego życzymy:)
Miłego wieczorka i słonecznej niedzieli:)
Poradzę Ci ciesz się czasem ciąży i nie denerwuj się na zapas:) Najlepszego życzymy:)
Miłego wieczorka i słonecznej niedzieli:)
haha, 3oko ja tak właśnie zrobiłam, przydaje się teraz do pupci :)
tak patrze że jednak te centra nie są takie ekstra drogie, musiałam coś pochrzanić, może się skusimy na takie :) mały ma matę edu tiny love

Uploaded with ImageShack.us
ale muszę mu zmieniać zabawki bo szybko się nudzi, a takie centrum też na dłużej posłuży :)
tak patrze że jednak te centra nie są takie ekstra drogie, musiałam coś pochrzanić, może się skusimy na takie :) mały ma matę edu tiny love

Uploaded with ImageShack.us
ale muszę mu zmieniać zabawki bo szybko się nudzi, a takie centrum też na dłużej posłuży :)
Winogrona, właśnie chciałam napisać, że ja nasze kupowałam za 70 zeta (używane), teraz widzę, że są po 50, więc nie takie drogie. Ale ugryzłam się w język, bo w końcu dla jednego 50 to mało, a dla drugiego kupa kasy :)
U nas Adaś dość szybko zrezygnował z maty, bo ona fajna jest dla starszego dziecka, dla takiego maluszka nie za wiele ma do zaoferowania. Szczególnym niefartem jest materiał, szorstki i nieprzyjemny w dotyku, taki trochę wózkowy. To się fanie czyści, ale żeby mały chciał na tym leżeć, musiałam kłaść kocyk. No i podłoga się ciągle rozjeżdżała, co nie było zbyt wygodne dla plecków.
Hihi, 3oko, jak napisałaś, ze masz centrum zarządzania gminą, przypomniała mi się stara piosenka Kabaretu Dudek, może znacie?
http://www.youtube.com/watch?v=GeZocMAiUZQ&feature=related
A tu tekst, szczególnie podoba mi się ostatnia zwrotka o chrzcinach :)
Ni wyżyna, ni nizina,
Ni krzywizna, ni równina -
Taka gmina.
Ani piasek, ani glina,
Tylko lasek i olszyna -
Taka gmina.
Ani POM-u, ani młyna,
Krzyż, chałupy i krowina -
Taka gmina.
Od komina do komina
Wiater hula, deszcz zacina -
Taka gmina.
Taka gmina.
Ni wyżyna, ni nizina,
Ni krzywizna, ni równina -
Taka gmina.
Spotkasz chłopa - gęba sina,
Oj, nie wraca ci on z kina -
Taka gmina.
Miast kobiety, śpiewu, wina -
Wóda, czkawka, Gwiżdż Janina -
Taka gmina.
Nikt od ucha nie ucina,
Tylko czasem chrząszcz brzmi w trzcinach
Taka gmina.
Ni wyżyna, ni nizina,
Ni krzywizna, ni równina -
Taka gmina.
Płacze dzieciak, wyje psina,
Gdzieś ktoś kogoś czymś zarzyna -
Taka gmina.
Jaki powód, czyja wina,
Czy to skutek, czy przyczyna -
Taka gmina?
Tylko urżnąć się na chrzcinach
l wziąć zwiać do Wołomina -
Taka gmina.
Taka gmina!
U nas Adaś dość szybko zrezygnował z maty, bo ona fajna jest dla starszego dziecka, dla takiego maluszka nie za wiele ma do zaoferowania. Szczególnym niefartem jest materiał, szorstki i nieprzyjemny w dotyku, taki trochę wózkowy. To się fanie czyści, ale żeby mały chciał na tym leżeć, musiałam kłaść kocyk. No i podłoga się ciągle rozjeżdżała, co nie było zbyt wygodne dla plecków.
Hihi, 3oko, jak napisałaś, ze masz centrum zarządzania gminą, przypomniała mi się stara piosenka Kabaretu Dudek, może znacie?
http://www.youtube.com/watch?v=GeZocMAiUZQ&feature=related
A tu tekst, szczególnie podoba mi się ostatnia zwrotka o chrzcinach :)
Ni wyżyna, ni nizina,
Ni krzywizna, ni równina -
Taka gmina.
Ani piasek, ani glina,
Tylko lasek i olszyna -
Taka gmina.
Ani POM-u, ani młyna,
Krzyż, chałupy i krowina -
Taka gmina.
Od komina do komina
Wiater hula, deszcz zacina -
Taka gmina.
Taka gmina.
Ni wyżyna, ni nizina,
Ni krzywizna, ni równina -
Taka gmina.
Spotkasz chłopa - gęba sina,
Oj, nie wraca ci on z kina -
Taka gmina.
Miast kobiety, śpiewu, wina -
Wóda, czkawka, Gwiżdż Janina -
Taka gmina.
Nikt od ucha nie ucina,
Tylko czasem chrząszcz brzmi w trzcinach
Taka gmina.
Ni wyżyna, ni nizina,
Ni krzywizna, ni równina -
Taka gmina.
Płacze dzieciak, wyje psina,
Gdzieś ktoś kogoś czymś zarzyna -
Taka gmina.
Jaki powód, czyja wina,
Czy to skutek, czy przyczyna -
Taka gmina?
Tylko urżnąć się na chrzcinach
l wziąć zwiać do Wołomina -
Taka gmina.
Taka gmina!
irongirl, jeszcze ja dorzucę. dziewczyny mają rację. Nie ma co się nastawiać. ja ze starszą córką miałam hardcore, bo leciała krew, bolało, piekło. a z młodszą było duuuużo łagodniej. Ale ten ból jeśli już się przytafi to szybko mija i potem karmienie to sama przyjemność. sa maści różne, ja miałam akurat musteli i łagodziły. Mnie przy starszej niektóre mamy straszyły, żebym odstawiłą córkę od piersi, bo będzie gryzła zębami. I też bezsensu straszenie - córkę karmiłam 13 miesięcy, miała ponad połowę zębów i może dwa razy mnie dziabnęła. najważniejsze to pozytywne nastawienie:)
a może gotuj sama
polecam stronki
http://www.osesek.pl/ksiazka-kucharska-dziecka.html
http://forum.trojmiasto.pl/Przepisy-na-dania-i-zupki-dla-niemowlakow-t22405,1,16.html
http://www.edziecko.pl/jedzenie/0,79376.html
http://forum.trojmiasto.pl/przepisy-dla-niemowlaka-po-4-m-cu-t312475,1,160.html
http://przepisydladzieci.dla4.pl/4.htm
http://www.janniezbedny.pl/przepisy/przepisy-dla-niemowlaka
polecam stronki
http://www.osesek.pl/ksiazka-kucharska-dziecka.html
http://forum.trojmiasto.pl/Przepisy-na-dania-i-zupki-dla-niemowlakow-t22405,1,16.html
http://www.edziecko.pl/jedzenie/0,79376.html
http://forum.trojmiasto.pl/przepisy-dla-niemowlaka-po-4-m-cu-t312475,1,160.html
http://przepisydladzieci.dla4.pl/4.htm
http://www.janniezbedny.pl/przepisy/przepisy-dla-niemowlaka
Agusia oczywiście, że da się odwrócić.
Ja mojemu starszemu synkowi dałam pierwsze jabłuszko, potem jabłka ze słodka marchewką i tak stopniowo przeszłam do warzyw. Też sie krzywił, bo wiadomo, ze dzieci (jak i większośc dorosłych) woli owoce od samych warzyw. Co jakis czas podawałam same warzywa i ... udało się. Nie terroryzuj malucha, woli owocek to dawaj mu owocki.
Ja mojemu starszemu synkowi dałam pierwsze jabłuszko, potem jabłka ze słodka marchewką i tak stopniowo przeszłam do warzyw. Też sie krzywił, bo wiadomo, ze dzieci (jak i większośc dorosłych) woli owoce od samych warzyw. Co jakis czas podawałam same warzywa i ... udało się. Nie terroryzuj malucha, woli owocek to dawaj mu owocki.
Ja juz to wszystko przerabaialam:( I pluje wszystkim co nie jest owocem... Powiedzialam o tym swojej lekarce, ona powiedziala, ze jesli nie chce jesc samych warzyw to juz mu nie wciskac na sile bo i tak tego nie ruszy wiec zaczac podawac obiadki miesne (tutaj ze wzgledu na to ze nasz maluch jest juz tylko na mm no i wagowo jest jak polroczniak). No i z obiadkami miesnymi mamy takie same przeboje.. Ehh juz nie wiem co robic!
Witam Was po wekendowo:)
Co prawda pogoda nieciekawa ponuro, gdzie ta wiosna:(
U nas wekend minął spokojnie, Lenka dostała marchewkę z jabłkiem i winogronem- heh babcia sprawiła jej taki prezent, ale dziecku nie zasmakowało zjadła 1 dnia, ale drugiego już nie chciała, krzywiła się prze okrutnie, ale teraz po tym gerberku nie było zastoju w kupce jak poprzednio po hippo, może to od firmy zależy.Co do tego gotowania to jestem jak najbardziej za, tylko żeby kupić ekologiczne produkty bez chemii, ciężko chyba takie dostać:(
Co do butelek to ja wypróbowałam wszystkie co miałam zakupione więc tt avent canapol i inne z disneya a później to po prostu smoczki dokupowałam a i tak nie trafiłam na taki co by córci podpasował.
Za chwilę wybieramy się na spacerek:)
Jejka jak te nasze pociechy szybko rosną:)
Życzę miłego dzionka :)
Co prawda pogoda nieciekawa ponuro, gdzie ta wiosna:(
U nas wekend minął spokojnie, Lenka dostała marchewkę z jabłkiem i winogronem- heh babcia sprawiła jej taki prezent, ale dziecku nie zasmakowało zjadła 1 dnia, ale drugiego już nie chciała, krzywiła się prze okrutnie, ale teraz po tym gerberku nie było zastoju w kupce jak poprzednio po hippo, może to od firmy zależy.Co do tego gotowania to jestem jak najbardziej za, tylko żeby kupić ekologiczne produkty bez chemii, ciężko chyba takie dostać:(
Co do butelek to ja wypróbowałam wszystkie co miałam zakupione więc tt avent canapol i inne z disneya a później to po prostu smoczki dokupowałam a i tak nie trafiłam na taki co by córci podpasował.
Za chwilę wybieramy się na spacerek:)
Jejka jak te nasze pociechy szybko rosną:)
Życzę miłego dzionka :)
Witam po dluzszej przerwie. u nas po.malu do.przodu. Bartus ladnie przybiera.na trzecim szczepieniu wazyl 7200 i.mierzy 64,5 cm ;-) dostal juz marchewke.i jabkuszka. ale po tym byly kupki hehe lubi lezec i bawic sie na macie. zostaly nam jeszcze dwie wizyty rehabilitacyjne. w czwartek jedziemy do neurologopedy zobaczyf czemu ten jezyczek tak wystawia. na pewno ma to zwiazek z jego obnozonym napieciem miesniowym. podrawiamy
Witajcie
Olcia529-chrzciny udane,niestety było bardzo zimno.Bartusiowi ubrałam body z długim rękawkiem na to koszulkę i ubranko do chrztu oraz ciepłą kurteczkę,rajstopki białe bawełniane na to cienkie spodenki od kompletu i grubsze z polaru,oraz butki i polarową czapkę.dziewczynkom ubrałam sukienki dopiero w lokalu.
Bartuś był grzeczny jak aniołek całą mszę spałm mi na rękach a potem podczas chrztu nawet nie pisnął.U Ciebie i u Jodan pewnie na chrzcie będzie już ciepło.
Dziś troszkę jeszcze odpoczywam:)
Olcia529-chrzciny udane,niestety było bardzo zimno.Bartusiowi ubrałam body z długim rękawkiem na to koszulkę i ubranko do chrztu oraz ciepłą kurteczkę,rajstopki białe bawełniane na to cienkie spodenki od kompletu i grubsze z polaru,oraz butki i polarową czapkę.dziewczynkom ubrałam sukienki dopiero w lokalu.
Bartuś był grzeczny jak aniołek całą mszę spałm mi na rękach a potem podczas chrztu nawet nie pisnął.U Ciebie i u Jodan pewnie na chrzcie będzie już ciepło.
Dziś troszkę jeszcze odpoczywam:)
Dziewczyny!
Moj Adas od jakiegos czasu dziwnie sie zachowuje. Patrzy na mnie wystraszony, dostaje jakiejs sapki, wali raczkami i nozkami jakby byl przerazony... Czesto ma taki szybki oddech i przy tym charczy. Ostatnio bylam na wizycie kontrolnej u naszej pani doktor i mowila, ze z malym wszystko ok. Ja jednak jestem zaniepokojona tym zachowaniem. Malo tego maluch w ogole nie lubi sie do mnie przytulac. Jak chce go ululac do znu to sie wyrywa, walczy ze mna, za kazdym razem po prostu sa afery przed zasnieciem ale tylko w dzien. Ogolnie maly jest cholernie nerwowy a przeciez w domu jest spokojnie.
Moj Adas od jakiegos czasu dziwnie sie zachowuje. Patrzy na mnie wystraszony, dostaje jakiejs sapki, wali raczkami i nozkami jakby byl przerazony... Czesto ma taki szybki oddech i przy tym charczy. Ostatnio bylam na wizycie kontrolnej u naszej pani doktor i mowila, ze z malym wszystko ok. Ja jednak jestem zaniepokojona tym zachowaniem. Malo tego maluch w ogole nie lubi sie do mnie przytulac. Jak chce go ululac do znu to sie wyrywa, walczy ze mna, za kazdym razem po prostu sa afery przed zasnieciem ale tylko w dzien. Ogolnie maly jest cholernie nerwowy a przeciez w domu jest spokojnie.
Cześć Dziewczyny :))
agusia - a może poproś pediatrę o skierowanie do neurologa dziecięcego? specjalista zbada Adasia i uspokoi Cię...
Ola - poznaję tego przystojniaka... ;))
my wróciłyśmy ze spaceru, zmarzłam strasznie, ale Malutkiej ciepło :)
odebrałam zakupione "centrum dowodzenia", jak młoda się obudzi, to czeka ją niespodzianka :))
Mam ogromną prośbę do dziewczyn, które karmią piersią - o pomoc znajomej w pracy mgr; chodzi o danie do badań próbki swojego mleka; fajna sprawa, bo można przysłużyć się nauce ;)) i dowiedzieć sie ciekawych rzeczy,
szczegóły w tym wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/Badanie-mleka-kobiecego-t336638,1,160.html
Z góry dziękuję w imieniu Leny :))
udanego dnia :)
agusia - a może poproś pediatrę o skierowanie do neurologa dziecięcego? specjalista zbada Adasia i uspokoi Cię...
Ola - poznaję tego przystojniaka... ;))
my wróciłyśmy ze spaceru, zmarzłam strasznie, ale Malutkiej ciepło :)
odebrałam zakupione "centrum dowodzenia", jak młoda się obudzi, to czeka ją niespodzianka :))
Mam ogromną prośbę do dziewczyn, które karmią piersią - o pomoc znajomej w pracy mgr; chodzi o danie do badań próbki swojego mleka; fajna sprawa, bo można przysłużyć się nauce ;)) i dowiedzieć sie ciekawych rzeczy,
szczegóły w tym wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/Badanie-mleka-kobiecego-t336638,1,160.html
Z góry dziękuję w imieniu Leny :))
udanego dnia :)
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Sylwia, myślałam o tym mleku, ale dziewczyna chce mamy z Gdańska, więc odpadam ...
Agusia, mój Adaś też ma często przerażony wzrok, w ogóle stroi różne miny. Rączkami i nózkami uwielbia uderzać w podłogę. Rączkami robi takie zamachy, jakby machał skrzydłami. Podobno dzieci w ten sposób ćwiczą siłę, którą niedawno odkryły. Na rękach też nie lubi leżeć, szczególnie podczas usypiania. Pręży się właśnie i wyrywa, a jak próbuję go przytrzymać, to zaczyna krzyczeć. Dlatego musi zasypiać sam w łóżeczku. To charczenie u niemowląt też często występuje. To ponoć efekt słabych mięśni tchawicy. Mój chrześniak w pierwszym roku życia oddychał tak, jakby się dusił, albo miał atak astmy. Rodzice jeździli z nim po lekarzach i każdy mówił, że nie ma powodów do obaw. I rzeczywiście, samo przeszło. Nie martw się, wszystko będzie dobrze :)
Olcia, słodki dresiarz :D
Agusia, mój Adaś też ma często przerażony wzrok, w ogóle stroi różne miny. Rączkami i nózkami uwielbia uderzać w podłogę. Rączkami robi takie zamachy, jakby machał skrzydłami. Podobno dzieci w ten sposób ćwiczą siłę, którą niedawno odkryły. Na rękach też nie lubi leżeć, szczególnie podczas usypiania. Pręży się właśnie i wyrywa, a jak próbuję go przytrzymać, to zaczyna krzyczeć. Dlatego musi zasypiać sam w łóżeczku. To charczenie u niemowląt też często występuje. To ponoć efekt słabych mięśni tchawicy. Mój chrześniak w pierwszym roku życia oddychał tak, jakby się dusił, albo miał atak astmy. Rodzice jeździli z nim po lekarzach i każdy mówił, że nie ma powodów do obaw. I rzeczywiście, samo przeszło. Nie martw się, wszystko będzie dobrze :)
Olcia, słodki dresiarz :D
Dzieki dziewczyny, moze faktycznie przesadzam:/ Czasem mysle, ze od tego siedzenia w domu juz mi odwala. lekarz prowadzacy mowi, ze nie ma sie do czego przyczepic i chlopak jest duzy i zdrowy. Wiec moze musze uwierzyc w to co mowi i sie uspokoic troche. Dzis bylo kolejne podejscie do obiadku ze sloika i znowu zakonczylo sie fiaskiem:/
adaś też ma prblem z zasypianiem w ciagu dnia, jeśli nie zaśnie przy piersi, to potem mam kongo, jest zmeczony, płacze się i wyrywa, ale odłożenie go do łóżeczka też się nie sprawdza, muszę go jeszcze mocniej przytulić wcisnąć smoka i uzbroić się w cierpliwość :)
to badanie mleka fajna sprawa, ale ja tez jestem z gdyni..
to badanie mleka fajna sprawa, ale ja tez jestem z gdyni..
hej,
tez chcialam to mleko dac ale ja niestety nie z gdańska....
Dzis dałam tak na próbe mleko modyfikowane (gerber) i młoda wypiła ze smakiem! bardzo sie ciesze bo teraz nie bede juz taka uwiązana:) w pierwszym miesiacu zycia raz podałam mm nan i wtedy nie chciała, no ale teraz albo dorosła albo zmiana mleka poskutkowała. Nie chce jednak jej podawac jeszcze mm, tak jednorazowo chcialam sprawdzic.
tez chcialam to mleko dac ale ja niestety nie z gdańska....
Dzis dałam tak na próbe mleko modyfikowane (gerber) i młoda wypiła ze smakiem! bardzo sie ciesze bo teraz nie bede juz taka uwiązana:) w pierwszym miesiacu zycia raz podałam mm nan i wtedy nie chciała, no ale teraz albo dorosła albo zmiana mleka poskutkowała. Nie chce jednak jej podawac jeszcze mm, tak jednorazowo chcialam sprawdzic.
agusia, moj filip w ogole nie chcial jesc obiadkow sloikowych, a roznych probowalam, wiec sama mu gotowalam niestety, a jak gdzies szlam z nim w gosci to i moj obiadek do sloika, no niestety, ale sie nie dziwie, bo mi te obiadki smierdza i sa wstretne brrr. a na poczatek sprobuj wlasnie marchewke z ziemniaczkiem, ja po zmiksowaniu ciut solilam i dawalam ciut maselka i wcinal to az sie caly trzasl hehe, moze i twoj bedzie smakoszem twojej kuchni. mowia zeby nie solic, a ja solilam dosownie ciut by bylo lepsze i nic mu po tym nie bylo. a michal juz jadl sloiczki, ale tylko wybrane i nie ze wszystkimi warzywami, np, kalafiorem, brokulami, porem czy groszkiem. nie lubil i koniec, wiec tez mu swoje gotowalam, a sloiczki byly awaryjne albo na wynos hehe. potem mozesz dorzucac powoli inne warzywka, jak burak, pietruszka, brokul...i w koncu miesko.




3oko, no jak to co : szato de milk, rocznik bieżący.. ;))
dzięki Dziewczyny za odzew... :):):)
dzięki Dziewczyny za odzew... :):):)
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
tzn. jeszcze sie nie zdecydowalam na 100%, bo zastanawiam sie jak zebrac probke 50ml...dziewczyna zbiera material w pon i wtorki o 7 rano lub w poludnie miedzy 12-13. akurat wtedy moj miki chce cycka a ja nie mam nadmiaru, a mleko ma byc sciagniete przed odbiorem. boje sie ze jak sciagne to miki sie nie naje i bedzie ryk bo zawsze je z 2 cycow, a jak najpierw mu dam to pewnie juz nie sciagne te 50ml...i co mi radzicie? chyba bede kiepskim obiektem badan...




ja też myslałam o tych próbkach mleka, ale z Gdańska nie jestem. Mrenda, jeśli masz obawy, że może ci zabraknąć mleka to najpierw lepiej nakarm Mikiego, a jak Ci zostanie to ściągniesz i pomożesz nauce, a jak się nie uda to chociaż nie będziesz miała krzyczącego Małgo Głodomora:)
a my dziś musimy z dziewczynami skoczyć do portu rumia na zakupy kupić Małej buciki, czapeczkę i opaskę do chrztu, a nic mi się nigdzie nie podoba, a do tego zakupy z córami to katorga.
a w czwartek ruszamy na prawie 3 tygodniowy urlop - chrzciny w olsztynie, potem warszawa na pare dni, olsztyn, mazury, a potem jeszcze ustka-mam nadzieję, że nie zajedziemy się;)
kasiaka się nie odzywa, ale zanetucha i estopka też milczą, no i mama mikołaja. mam nadzieję, że u nich wszystko ok
a my dziś musimy z dziewczynami skoczyć do portu rumia na zakupy kupić Małej buciki, czapeczkę i opaskę do chrztu, a nic mi się nigdzie nie podoba, a do tego zakupy z córami to katorga.
a w czwartek ruszamy na prawie 3 tygodniowy urlop - chrzciny w olsztynie, potem warszawa na pare dni, olsztyn, mazury, a potem jeszcze ustka-mam nadzieję, że nie zajedziemy się;)
kasiaka się nie odzywa, ale zanetucha i estopka też milczą, no i mama mikołaja. mam nadzieję, że u nich wszystko ok
Sylwia dobre z tym rocznikiem bieżącym :D
Mrenda no fatycznie ja bym miala ten sam problem, a moze daj Młodemu jakies jabłuszko czy cos (jak juz je oczywiscie). Szkoda ze nie moze byc to wczesniej sciagniete mleko i trzymane w lodówce...
Kurcze moja córcia robi teraz kupki raz na 2 dni a tak starsznie sie meczy z wyciskaniem jej:( nawet suszone sliwki i surowe jabłka nie pomagaja :(
Mrenda no fatycznie ja bym miala ten sam problem, a moze daj Młodemu jakies jabłuszko czy cos (jak juz je oczywiscie). Szkoda ze nie moze byc to wczesniej sciagniete mleko i trzymane w lodówce...
Kurcze moja córcia robi teraz kupki raz na 2 dni a tak starsznie sie meczy z wyciskaniem jej:( nawet suszone sliwki i surowe jabłka nie pomagaja :(
3oko, może jak karmisz piersią to powinnaś pić jakieś herbatki z kopru, czy coś takiego, albo Małej więcej płynów podawać -np wodę źródlaną. Biedna Mała, że tak się męczy. U nas kupa czasami nawet 4 razy dziennie, więc wręcz odwrotnie.
mnie skolei martwi, a raczej męczy, że córa budzi się teraz 2 -3 razy w ciągu nocy , a było juz tak pięknie:).
mnie skolei martwi, a raczej męczy, że córa budzi się teraz 2 -3 razy w ciągu nocy , a było juz tak pięknie:).
ja byłam rano u ortopedy na kontroli, wiatrzycho znowu, ale sposobem mrendy zakładam folię :D
czy wam też ortopeda mówił że po 1 roku życia, jak dziecko zacznie chodzić to kolejna wizyta? podobno rutynowa, sprawdza biodra i stopy wtedy
ja karmię małego z jednej tylko, ale i tak ciężka sprawa ze ściąganiem :(
czy wam też ortopeda mówił że po 1 roku życia, jak dziecko zacznie chodzić to kolejna wizyta? podobno rutynowa, sprawdza biodra i stopy wtedy
ja karmię małego z jednej tylko, ale i tak ciężka sprawa ze ściąganiem :(
Witam popołudniowo :))
mrenda - zrób tak z mlekiem, jak radzi jodan, Twój Maluszek i jego pełny brzuszek jest sprawą nadrzędną, próbka do badania to przecież przy okazji...
agusia - tak w temacie dziwnych zachowań maluchów, to ja zauważyłam, ze moja mała od kilku dni kręci szybko główką na boki, kiedy leży, i robi to z wyraźnie zadowoloną miną... :D nie wiem, chyba lubi jak jej się kręci w głowie; oczywiście, zaraz zaczęłam szperać w necie, czy to jest ok, no i wychodzi na to, że niektóre dzieci tak mają... :))
a ogólnie to u nas ząbkowanie; moje grzeczniutkie do tej pory dziecko krótko po przebudzeniu robi się marudne i zniecierpliwione, budzi się w nocy i nie może usnąć, niechętnie zjada obiadki, za to z upodobaniem gryzie silikonową łyżeczkę, którą ją karmię...
gdy obudziła się pierwszej nocy, początkowo nie wiedziałam, co sie dzieje... mała zanosiła się spazmatycznym płaczem; w końcu dałam jej nieco paracetamolu i udało się jej usnąć; po tym uzbroiłam się żel do ząbkujących dziąsełek i gryzaki schładzane w lodówce... mam nadzieje, że rychło ząbki wyjdą i wróci spokój... :)))
mrenda - zrób tak z mlekiem, jak radzi jodan, Twój Maluszek i jego pełny brzuszek jest sprawą nadrzędną, próbka do badania to przecież przy okazji...
agusia - tak w temacie dziwnych zachowań maluchów, to ja zauważyłam, ze moja mała od kilku dni kręci szybko główką na boki, kiedy leży, i robi to z wyraźnie zadowoloną miną... :D nie wiem, chyba lubi jak jej się kręci w głowie; oczywiście, zaraz zaczęłam szperać w necie, czy to jest ok, no i wychodzi na to, że niektóre dzieci tak mają... :))
a ogólnie to u nas ząbkowanie; moje grzeczniutkie do tej pory dziecko krótko po przebudzeniu robi się marudne i zniecierpliwione, budzi się w nocy i nie może usnąć, niechętnie zjada obiadki, za to z upodobaniem gryzie silikonową łyżeczkę, którą ją karmię...
gdy obudziła się pierwszej nocy, początkowo nie wiedziałam, co sie dzieje... mała zanosiła się spazmatycznym płaczem; w końcu dałam jej nieco paracetamolu i udało się jej usnąć; po tym uzbroiłam się żel do ząbkujących dziąsełek i gryzaki schładzane w lodówce... mam nadzieje, że rychło ząbki wyjdą i wróci spokój... :)))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
A my dzisiaj po szczepieniu mały nawet nie zajęczał;)
Klocek mój waży 8130 !!! i ma jakieś 72 cm...chyba dość duży jest?
Wkurzył mnie trochę pediatra bo chciałam się podpytać i jak wprowadzić gluten. Plowiedział mi tylko, że w 6-7 ms życia i wybrać coś ze sklepowej półki....
Pytałam go też o kaszki i kleiki bezglutenowe bo one na opakowaniu mają że od 4 ms, to powiedział, że jeszcze nie...żeby nie przekarmić. No sama nie wiem, czy raz dziennie nie podawać?
Czy wy już wszystkie jeździcie spacerówkami choćby na pół-leżąco?
Ja mam X-landera i młody ledwie się w gondoli mi mieści, ale na spacerówkę to chyba za wcześnie bo nie siedzi przecież.???
Klocek mój waży 8130 !!! i ma jakieś 72 cm...chyba dość duży jest?
Wkurzył mnie trochę pediatra bo chciałam się podpytać i jak wprowadzić gluten. Plowiedział mi tylko, że w 6-7 ms życia i wybrać coś ze sklepowej półki....
Pytałam go też o kaszki i kleiki bezglutenowe bo one na opakowaniu mają że od 4 ms, to powiedział, że jeszcze nie...żeby nie przekarmić. No sama nie wiem, czy raz dziennie nie podawać?
Czy wy już wszystkie jeździcie spacerówkami choćby na pół-leżąco?
Ja mam X-landera i młody ledwie się w gondoli mi mieści, ale na spacerówkę to chyba za wcześnie bo nie siedzi przecież.???
aglow- powiem szczerze, że niefajnie Cię pediatra zbył, w końcu on jest od tego, by radzić co i jak z maluchem.... my idziemy tym kalendarzem, podpatrz sobie
http://www.bobovita.pl/cms/images/clipart/File/schematy/schemat%20ml%20matki.pdf
a co do wózka, to mała ma rozkładaną na płasko spacerówkę Hartan, z miękką gondola i w niej jeździ, na leżąco, ale to tylko dlatego, ze jest jeszcze chłodno i w samej spacerówce wydaje mi się nie być dobrze osłonięta od wiatru; jak tylko sie zrobi ciepło, to rezygnujemy z gondolki;
http://www.bobovita.pl/cms/images/clipart/File/schematy/schemat%20ml%20matki.pdf
a co do wózka, to mała ma rozkładaną na płasko spacerówkę Hartan, z miękką gondola i w niej jeździ, na leżąco, ale to tylko dlatego, ze jest jeszcze chłodno i w samej spacerówce wydaje mi się nie być dobrze osłonięta od wiatru; jak tylko sie zrobi ciepło, to rezygnujemy z gondolki;
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Hello
My dzisiaj na spacerze jeździliśmy w kółko po 3 ulicach, tylko tam nie wiało :)
Aglow, ja Adasia wsadziłam już do spacerówki x-landera właśnie i tak mu się spodobało, że jak próbowałam go wsadzić z powrotem w gondolę, to skończyło się wielką awanturą. Na razie jest zimno, więc i tak ubrany jest w kombinezon i zimową czapę, a nóżki ma w śpiworze. Jeśli nie ma słońca i jest tak nieciekawie jak wczoraj np., to przykrywam go dodatkowo kocykiem. A leży w pozycji lekko podniesionej, tak żeby mógł obserwować, gdzie jedzie. Kiedy zasypia, opuszczam jak najniżej oparcie i chociaż nie jest to zupełnie płasko, myślę, że nie jest źle. Jak już kiedyś pisałyśmy, w domu maluchy też siedzą w leżaczkach, a nie leżą na płasko :)
A z tym gluteem to rzeczywiście, śmieszny gościu ...
My dzisiaj na spacerze jeździliśmy w kółko po 3 ulicach, tylko tam nie wiało :)
Aglow, ja Adasia wsadziłam już do spacerówki x-landera właśnie i tak mu się spodobało, że jak próbowałam go wsadzić z powrotem w gondolę, to skończyło się wielką awanturą. Na razie jest zimno, więc i tak ubrany jest w kombinezon i zimową czapę, a nóżki ma w śpiworze. Jeśli nie ma słońca i jest tak nieciekawie jak wczoraj np., to przykrywam go dodatkowo kocykiem. A leży w pozycji lekko podniesionej, tak żeby mógł obserwować, gdzie jedzie. Kiedy zasypia, opuszczam jak najniżej oparcie i chociaż nie jest to zupełnie płasko, myślę, że nie jest źle. Jak już kiedyś pisałyśmy, w domu maluchy też siedzą w leżaczkach, a nie leżą na płasko :)
A z tym gluteem to rzeczywiście, śmieszny gościu ...
Aglow wiesz co zrobisz jak zechcesz ale nie uwazam, ze podajac raz dziennie kaszke przekarmisz malucha. Moj Adas tez jest klocek - skonczyl 5 miesiecy i wazy 9 kg. Ja kupuje kaszki bezmlecznie Bobowity po 4 miesiacu i mlody dostaje jedna butelke na noc (180 ml mm i do tego 3 plaskie lyzki kaszki) i jakos nie jest przekarmiony. Po takiej kaszce przesypia praktycznie cala noc - budzi sie ok 3-4 na mleko i potem spi do 6.30.
Jodan ja od początku pije herbatke z kopru włoskiego, wczesniej tez byly 2-3 kupy dziennie a odkąd zaczęlam podawac jabłka i marchew to sa kłopoty z kupką :( nie wiem, moze po prostu jej organizm musi sie przystosowac do innego jedzonka, brzuszek ma cały czas mięciutki tylko no pcha pcha i pcha...
Sylwia śliczną masz sentencje :)
Ja jezdze cały czas w gondoli, mamy x-landera xa i młoda+spiworek to na styk, ale nie chce jej jeszcze przekładać do spacerówki bo uważam ze cały czas jest za zimno na to
Sylwia śliczną masz sentencje :)
Ja jezdze cały czas w gondoli, mamy x-landera xa i młoda+spiworek to na styk, ale nie chce jej jeszcze przekładać do spacerówki bo uważam ze cały czas jest za zimno na to
jeju, jak czytam was ile waza wasze pociechy, 7,8 i 9 kilo to moj przy waszych to kruszynek, ledwo 6kg. no ale wszystkie moje dzieci takie chucherka, filo 6 lat i wazy 19kg, a micho 4 lata i 14kg, maja to chyba po mezu, bo on przy swoich 185cm wazy tylko 76kg, wiec sie nie martwie.
my tez dalej jezdzimy w gondoli maxi cosi i sie calkiem dobrze miescimy, maly nie narzeka ze lezy na plasko, nawet sobie podspiewuje glosno jadac. i mamy polarowy spiworek.
a jutro zrobie probe z tym mlekiem, kolo poludnia nakarmie mikolaja i sprobuje sciagnac jakies resztki, moze sie uzbiera te 50ml hehe, jesli tak to sie decyduje na obiekt eksperymentalny hehe.


my tez dalej jezdzimy w gondoli maxi cosi i sie calkiem dobrze miescimy, maly nie narzeka ze lezy na plasko, nawet sobie podspiewuje glosno jadac. i mamy polarowy spiworek.
a jutro zrobie probe z tym mlekiem, kolo poludnia nakarmie mikolaja i sprobuje sciagnac jakies resztki, moze sie uzbiera te 50ml hehe, jesli tak to sie decyduje na obiekt eksperymentalny hehe.


Mrenda , jesli chodzi o uwarunkowania genetyczne to wielkosc dzieci zdecydowanie po mojej linii. Ja wazylam 4200 gr a oj mlodszy brat 4750 gr:) I oboje jestesmy wysocy (ja 177 cm, brat 187 cm) i szczupli, takze nie ma to znaczenia jesli chodzi o wage malucha w przyszlosci. Z kolei moj maz i jego brat typowe sredniaki wagowe po urodzeniu (ok 3500 gr) a teraz wysocy ale z lekka nadwaga:)
Witajcie
Jodan-super,że mogłysmy się wczoraj spotkac:)
Ja daje Bartusiowi kleik ryzowy i kaszkę ryżową z owocami,powoli tęz zaczynamy z obiadkami.Ale glutenu jeszcze nie dałam jeszcze chwilke poczekam i wtedy kupię kaszkę manną i zacznę mu podawc z jedzeniem:)
Dziś chyba pojdziemy na spacer dosyc tego wiatru i zimna,a w piątek znowu ma padac:(
Jodan-super,że mogłysmy się wczoraj spotkac:)
Ja daje Bartusiowi kleik ryzowy i kaszkę ryżową z owocami,powoli tęz zaczynamy z obiadkami.Ale glutenu jeszcze nie dałam jeszcze chwilke poczekam i wtedy kupię kaszkę manną i zacznę mu podawc z jedzeniem:)
Dziś chyba pojdziemy na spacer dosyc tego wiatru i zimna,a w piątek znowu ma padac:(
winogrona, ja słoiczkowe owoce już daje, na zmianę z zupkami warzywami, mała je i jest ok; natomiast gluten podaję w postaci kaszy manny, płaską łyżeczkę kaszy gotuję do miękkości w wodzie (100ml) i dodaje do jarzynki, czy owocu, podaję raz dziennie;
póki co, to nie widzę żadnych niepokojących objawów nietolerancji glutenu, ale czy wszystko ok to wyjdzie przy ważeniu; mam tez skierowanie na morfologie krwi małej, do zrobienia w ciągu miesiąca
póki co, to nie widzę żadnych niepokojących objawów nietolerancji glutenu, ale czy wszystko ok to wyjdzie przy ważeniu; mam tez skierowanie na morfologie krwi małej, do zrobienia w ciągu miesiąca
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
ogólnie, to teraz są takie zalecenia dla dzieci karmionych piersią, ze wprowadza się gluten w okienku między 4 a 6 miesiącem, bo wtedy organizm łatwiej go toleruje, przy założeniu, że wciąż karmi się piersią, bo mleko matki działa tu ochronnie na układ trawienia malucha;
moja mała wciąż zjada niewiele tych słoiczków, raz więcej, ostatnio mniej, ogólnie wciąż jest "na cycku"
moja mała wciąż zjada niewiele tych słoiczków, raz więcej, ostatnio mniej, ogólnie wciąż jest "na cycku"
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Basieniak - moja mała dostała skierowanie na badanie krwi, by monitorować poziom żelaza, ponieważ zapasy jeszcze z ciąży już się u niej wyczerpują, jej własna "produkcja" dopiero rusza, a do tego dostaje gluten, który przy nietolerancji organizmu wywołuje anemie;
ja już kiedyś pisałam, że mam taką pediatrę, która wszystko dokładnie sprawdza u maluszków... ale jest to babeczka z doświadczeniem, więc jej ufam
ja już kiedyś pisałam, że mam taką pediatrę, która wszystko dokładnie sprawdza u maluszków... ale jest to babeczka z doświadczeniem, więc jej ufam
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
a łyżeczkę itp sparzam wrzątkiem przed podaniem :))
ps sorry za post pod postem, ale Małą mam na rękach i maskara z pisaniem..... :D
ps sorry za post pod postem, ale Małą mam na rękach i maskara z pisaniem..... :D
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
No to i ja sie pochwalę, że rozszerzyłam jadłospis mojej Oli. Narazie dostaje 2 nowe posiłki. Przed południem kaszkę manną a na obiadek jakis słoiczek. Narazie daję sama marchewkę albo marchewkę z jabłkiem. W ciągu dnia daję też troche Bobo Fruta marchew-jabłko.
Mam tylko mały problem bo moja Ola ma jeszcze problem z przełykaniem i wszystko tak śmiesznie wypycha językiem, że jej wylatuje z buźki. No ale bałaganu przy tym karmieniu jest co nie miara ale na raz pół słoiczka zjada.
Śliniak to mam foliowy a i tak cały zafarbowany od marchwi.
Wasze dzieci też tak wszystko wypluwają jak jedzą?
Moja lubi jeść ale tak nie za bardzo chyba jeszcze z tym sobie radzi:):)
Ja nie robiłam morfologii mojej Oli. Pediatra nic mi nie mówiła. Chyba nie będę robić. Zapytam sie kiedys na wizycie czy powinnam zbadac jej krew.
Mam tylko mały problem bo moja Ola ma jeszcze problem z przełykaniem i wszystko tak śmiesznie wypycha językiem, że jej wylatuje z buźki. No ale bałaganu przy tym karmieniu jest co nie miara ale na raz pół słoiczka zjada.
Śliniak to mam foliowy a i tak cały zafarbowany od marchwi.
Wasze dzieci też tak wszystko wypluwają jak jedzą?
Moja lubi jeść ale tak nie za bardzo chyba jeszcze z tym sobie radzi:):)
Ja nie robiłam morfologii mojej Oli. Pediatra nic mi nie mówiła. Chyba nie będę robić. Zapytam sie kiedys na wizycie czy powinnam zbadac jej krew.
Kasiaka! A jakich butelek uzywacie? Pytam bo ja mam Tommee Tippee i kurcze nie wiem jaki kupic smok wlasnie do kaszki. Mam jeden krzyzowy, z ktorego na razie Adas pije ale generalnie ma wielka dziure i jak kaszka nie jest zbyt gesta to sie ksztusi i zalewa non-stop:/ Z kolei oznaczony przez producenta typowo do kaszki smoczek ma jeszcze wieksza dziure!! Jakas masakra... Napisz mi jeszcze jak mozesz ile i o ktorej godzinie podajesz malej kaszke i ile godzin po kaszce nie jest glodna: czy jej sie wydluzyl czas miedzy jednym a drugim posilkiem? Ja wlasnie nie podaje kaszki w dzien tylko butle na noc, natomiast sloiczki jemy chetnie ale tylko owoce. Zadne zupki, zadne warzywka.. Nie ma bata, ze mi to przelknie. Z polykaniem Adas nie ma problemow, szczerze mowiac przy pierwszym razie troche popll a potem zalapal co i jak i jest ok:)
My też jesteśmy w trakcie wprowadzania nowym smakołyków narazie furorę robi marchewka ale ugotowana przeze mnie i jabłuszko gruszką gerbera synuś pogardził pluł i krzyczał a zrobiłam sama jabłuszko zjadł cały słoiczek?czy po wprowadzeniu nowych dań zmieniła się kupka Waszych maluszków bo u nas zrobiła się twardsza i to troszkę mnie martwi, że jest za twarda i niuniuś męczy się cisnąc :-(
my rowniez zaczelismy podawac malej stale posilki. Rano kleik a po poludniu marchewke. nie bylam za tym aby tak wczesnie wprowadzac jej nowe dania ale zaczela sie domagac jedzenia co godzine wiec nie mialam juz wyjscia. zreszta za miesiac wracam do pracy wiec i tak musimy jakos wyeliminowac cyca. co nam narazie nie idzie kompletnie..
mala wazy 5,5 kg wiec chyba jest najmniejsza z tego towarzystwa:) ale zdrowo sie rozwija, mamy druga partie szczepionek za soba i teraz zastanawiam sie nad rotawirusem.
mala wazy 5,5 kg wiec chyba jest najmniejsza z tego towarzystwa:) ale zdrowo sie rozwija, mamy druga partie szczepionek za soba i teraz zastanawiam sie nad rotawirusem.
Dziewczynki, chętnie zamienię mojego smyka na jakiegoś, który robi kupki raz na 3-4 dni :) Mój trzaska je codziennie. Niestety o 5:30 (!!!) rano - regularnie. I oczywiście po całej ceremonii mycia nie ma już spania.
Basieniak, chyba ja będę ostatnia z tymi stałymi posiłkami jednak :) Też tylko na cycu jesteśmy, i chcę poczekać z tym, aż mały skończy co najmnej 5 miesięcy, może trochę dłużej. On sam domaga się już czegoś innego, ale co tydzień próbuję mu dać ziemniaki z obiadu, a on niestety ciągle nie umie ich połknąć. Trzyma je w buzi, aż mu się wszystko rozpuści. po czym wypycha jęzorkiem. Dopóki nie nauczy się połykać, nie mam co podawać mu nowości :)
Basieniak, chyba ja będę ostatnia z tymi stałymi posiłkami jednak :) Też tylko na cycu jesteśmy, i chcę poczekać z tym, aż mały skończy co najmnej 5 miesięcy, może trochę dłużej. On sam domaga się już czegoś innego, ale co tydzień próbuję mu dać ziemniaki z obiadu, a on niestety ciągle nie umie ich połknąć. Trzyma je w buzi, aż mu się wszystko rozpuści. po czym wypycha jęzorkiem. Dopóki nie nauczy się połykać, nie mam co podawać mu nowości :)
Dziewczyny! Kiedy nasze maluchy przestana jesc w nocy? Kurcze juz mi sie nie chce wstawac na to karmienie. jestem wykonczona. Marzy mi sie zeby polozyc sie spac o 22 i wstac o 6. A ten moj Adas ciagle pobudka albo kolo 1 albo 2-3... Na poczatku mi to nie przeszkadzalo, wstawalam jak automat ale ostatnio mam po prostu dosc. I jeszcze maly zaczal mi mniej jesc i w nocy i w dzien nie wypija pelnych porcji, do tego wcale nie je tych obiadkow, jedynie owoce. Zastanawiam sie , moze to mleko mu juz nie smakuje lub nie wystarcza. Generalnie pediatra mowila, ze smialo mozemy zaczac przechodzic stopniowo na Bebilon 2 bo przeciez mlody za chwile skonczy 6 miesiecy a wagowo i tak juz jest gotowy do zmiany. A juz sama nie wiem co robic:(
Witam my wczoraj po szczepieniu Kacper waz 6830 :)
Szczepienie zniósł bardzo dobrze :) zaczęłam już mu podawać rano kaszkę a na obiadek coś ze słoiczka lub sama gotuje marchewkę mu :) wczoraj podałam mu trochę ziemniaczków z masełkiem :) Lekarka powiedziała zę nie widzi przeciwwskazań i powiem wam że smakowało mu i tak szeroko otwierał usta że byłam normalnie w szoku :)
Szczepienie zniósł bardzo dobrze :) zaczęłam już mu podawać rano kaszkę a na obiadek coś ze słoiczka lub sama gotuje marchewkę mu :) wczoraj podałam mu trochę ziemniaczków z masełkiem :) Lekarka powiedziała zę nie widzi przeciwwskazań i powiem wam że smakowało mu i tak szeroko otwierał usta że byłam normalnie w szoku :)
też zamierzałam wprowadzać posiłki po 5 mcu, ale skoro nasza pani dr mówi że słabo przybiera to niech będzie, a co mi tam
agusia ty się ciesz że mały budzi się tylko raz, mój ostatnio 3 razy w nocy, próbowałam go oszukać smokiem ale nic z tego! czy to możliwe że mam mniej treściwy pokarm ? i dlatego tak często się budzi? sama nie wiem, w dzień je co 2 godz
agusia ty się ciesz że mały budzi się tylko raz, mój ostatnio 3 razy w nocy, próbowałam go oszukać smokiem ale nic z tego! czy to możliwe że mam mniej treściwy pokarm ? i dlatego tak często się budzi? sama nie wiem, w dzień je co 2 godz
Agusia ja równiez mam butelki TT.Kaszki nie podaję butelką tylko na łyżeczce.Mała wcina aż sie jej uszy trzęsą. Ja mam kaszke mleczno-ryżową z Nestle.Kaszke podaję ok. 11-12 i później cyc ok. 14.
Obiadek podaje ok. 16-17.
Ostatnio mam problem bo mała często budzi sie na jedzenie w nocy. Koleżanki mi doradziły, żeby przed snem podać jej jeszcze kaszki.Dzis mam zamiar spróbować i dac jej kaszki w butelce tak ok. 18.30. Zastanawiam sie tylko czy będzie chciała cyca o 19.30 przed snem. Koleżanki twierdzą, że tak. Zobaczymy?
Winogrona więc mam ten sam problem. Dzis mam zamiar dać kaszki i napisze jutro jak minęła noc.
Ja kupiłam ten smoczek do kaszki z TT ale jeszcze go nie używałam. W razie czego mam jeszcze taki smoczek do kaszki z firmy NUK i butelkę z tej firmy to zobaczymy.
Zupełnie nie wiem ile jej dać tej kaszki?
Obiadek podaje ok. 16-17.
Ostatnio mam problem bo mała często budzi sie na jedzenie w nocy. Koleżanki mi doradziły, żeby przed snem podać jej jeszcze kaszki.Dzis mam zamiar spróbować i dac jej kaszki w butelce tak ok. 18.30. Zastanawiam sie tylko czy będzie chciała cyca o 19.30 przed snem. Koleżanki twierdzą, że tak. Zobaczymy?
Winogrona więc mam ten sam problem. Dzis mam zamiar dać kaszki i napisze jutro jak minęła noc.
Ja kupiłam ten smoczek do kaszki z TT ale jeszcze go nie używałam. W razie czego mam jeszcze taki smoczek do kaszki z firmy NUK i butelkę z tej firmy to zobaczymy.
Zupełnie nie wiem ile jej dać tej kaszki?
No my ruszamy 3 maja z marchewką:) data ustalona, a jak nam pójdzie to się okaże:)
jak czytam Was co i jak podajecie to normalnie się gubię, będę musiała to jakoś ogarnąć hehe:)
ja wczoraj zrobiłam mojej dziewczynce krzywdę przy obcinaniu paznokci, kurde jak dla mnie to za wolno się goi, a jak patrzę na rankę to od razu mam wyrzuty sumienia - mój mąż już się na mnie drze, że nic takiego się nie stało, ale jak dla mnie to stała się tragedia:( najgorzej, że ona chce ten paluszek wkładać do buźki i pewnie przez to będzie się dłużej goić
eh co za matka ze mnie:(
jak czytam Was co i jak podajecie to normalnie się gubię, będę musiała to jakoś ogarnąć hehe:)
ja wczoraj zrobiłam mojej dziewczynce krzywdę przy obcinaniu paznokci, kurde jak dla mnie to za wolno się goi, a jak patrzę na rankę to od razu mam wyrzuty sumienia - mój mąż już się na mnie drze, że nic takiego się nie stało, ale jak dla mnie to stała się tragedia:( najgorzej, że ona chce ten paluszek wkładać do buźki i pewnie przez to będzie się dłużej goić
eh co za matka ze mnie:(
Kasiaka a jak podajesz rano kaszke to w jakich proporcjach?? Moze ja tez podam lyzeczka w dzien. Ja mam bezmleczne bo w mlecznych nie wiem jakie dodaja mleko a to napewno nie takie ktorym karmie i boje sie ze dwa rozne mleka spowoduja zaparcia albo inne rewolucje. Ja na noc na 180 ml mm dodaje 3 plaskie lyzki kaszki. Maly wypija wszystko ale mimo to budzi sie raz w nocy na jedzenie. Moze gdybym dala wiecej kaszki to byloby ok ale maly nie lubi az tak gestej konsystencji.
Witajcie, ja daje też kaszkę na noc. Na 180 wsypuje 4,5 łyżeczki z kopiczką. mała już 2 miesiące nie dostaje jedzenia w nocy ale teraz chyba idą zęby bo zaczęła mi się budzić w nocy i godzinę czasem więcej urzęduje ale strasznie trze dziąsła paluszkiem. Jeśli nie może zasnąć to jej herbatkę daję i już. Nie przyzwyczaję do mleka z powrotem bo później znowu będę z nią walczyć a już jest super. Kaszkę daję mleczno- ryżową z jabłkiem Hipp bo jest na mleku, które mała dostaje bo swojego mam tylko na 1-2 karmienia. Mała wypija mleka 120-140 ml max i nie wiem czy to za mało ale zajada owoce i obiady więc głodna nie jest tylko nie wiem czemu mleka tak mało pije. na mm jest napisane,że powinna wypijać 235ml, no i to ponoć nie jest błąd. Dziwne:(
ale dziś zrobiłam zakupy =D aż się napaliłam na to karmienie,
mam marchewkę, jabłuszko i soczek z marchewki :D i kaszkę :) aaaa no i się pokusiłam i kupiłam te nowe łyżeczki silikonowe TT do karmienia, zobaczymy w sobotę jak nam pójdzie =D
adaś póki co jest na piersi i nie pomyślałam ze kupiłam kaszke mleczno ryżową na mm i nie wiem na jakim... a jak będę wprowadzała już mm to chyba się zdecyduję na enfamil
basieniak ja też jestem zakręcona :)
mam marchewkę, jabłuszko i soczek z marchewki :D i kaszkę :) aaaa no i się pokusiłam i kupiłam te nowe łyżeczki silikonowe TT do karmienia, zobaczymy w sobotę jak nam pójdzie =D
adaś póki co jest na piersi i nie pomyślałam ze kupiłam kaszke mleczno ryżową na mm i nie wiem na jakim... a jak będę wprowadzała już mm to chyba się zdecyduję na enfamil
basieniak ja też jestem zakręcona :)
aha, ale nie mam smoka do kaszki :( myślałam zeby dawać łyżeczką w ciągu dnia, bo na noc to nie wiem jak by to ogarnąć, bo jeśli mały zaśnie przy piersi to już kaszki nie wypije z butli, a jak najpierw podam kaszkę i przy niej zaśnie to nie będzie chciał piersi a te z kolei eksplodują jeśli na noc ich nie opróżni..
Dobry wieczór :))
ramona -a czy nie bezpieczniej gluten jako rozgotowaną kaszę manną?... biszkopty mają bardziej złożony skład, np. jaja, margarynę... to może być ciężkostrawna mieszanka dla maluszka...
moja Pyza używa łyżeczki silikonowej jako gryzaka :)))
ramona -a czy nie bezpieczniej gluten jako rozgotowaną kaszę manną?... biszkopty mają bardziej złożony skład, np. jaja, margarynę... to może być ciężkostrawna mieszanka dla maluszka...
moja Pyza używa łyżeczki silikonowej jako gryzaka :)))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Cześć dziewczyny!
Rzeczywiście lecicie z tymi pokarmami:) Muszę sobie zrobić ściągę.
Jasiek też się budzi w nocy, jestem ciekawa czy to się kiedyś zmieni :))
Zastanawiam się jakie mleko wybrać. Wiadomo, że to i tak zależy czy Jaśkowi podpasuje. Pediatra poleca Enfamil. Myślałam jeszcze o Bebilonie, a Wy co podajecie/ planujecie?
Basieniak do wesela się zagoi :))
Rzeczywiście lecicie z tymi pokarmami:) Muszę sobie zrobić ściągę.
Jasiek też się budzi w nocy, jestem ciekawa czy to się kiedyś zmieni :))
Zastanawiam się jakie mleko wybrać. Wiadomo, że to i tak zależy czy Jaśkowi podpasuje. Pediatra poleca Enfamil. Myślałam jeszcze o Bebilonie, a Wy co podajecie/ planujecie?
Basieniak do wesela się zagoi :))
A ja niewiem w sumie ile wypija mleczka Sebuś bo piję prawie samą pierś dokarmiamy nieraz jak się domaga po opróżnieniu piersi ale to jest 60ml przed spaniem a ja w sumie nie wiem co to nie przespane nocki bo synek od początku prawie przesypiał prawie całą noc mam jedno karmienie ok 4:00-5:00 a dziś spał do 8:30 śpioszek mały miłej nocki!
gosia ale masz dobrze, tyle spania :)
carlar, moja pediatra też polecała enfamil, i powiedziała że reszta mlek jest na tym samym poziomie już niezależnie od ceny, a enfamil wychodzi ok 7 zł drożej za 800gram niż bebilon, w skali miesiąca to jakieś 20-30 więcej, nie tak tragicznie dużo, ja oszczędzam na pieluchach bo nosimy dada więc chyba w mleko zainwestuje, jak będziemy przechodzić na mm :)
aha, przekopywałam forum w poszukiwaniu inf nt mm i znalazłam bardzo ciekawą dla mnie informację, może się komuś przyda, (wypowiedź osoby o niku aptekara)
"HA to mleko dla dzieci zagrożonych alergią tj. gdy chociaż jedno z rodziców jest alergikiem. AR to mleko zagęszczone dla dzieci ze skłonnością do ulewania. Wszystkie BIO, ACTIVE , PRO najczęściej oznaczają dodatek bakterii przyjaznych małemu brzuszkowi i są przeznaczone dla dzieci zdrowych, ewewntualnie ze skłonnościa do zaparć. ENFAMIL jest wzbogacony o kompleksy tłuszczowe, które wspomagaja rozwój mózgu - szczególnie u wcześniaków i dzieci z wadami układu nerwowego. Są jeszcze mleka typowe dla dzieci alergicznych, które są bardzo łatwo strawne i są to mleka refundowane na receptę od padiarty, np, Bebilon pepti."
dziewczyny robiłyście foty maluszkom jak pierwszy raz podawałyście jedzonko ? jeśli tak to może się ktoś pochwali ? :)
carlar, moja pediatra też polecała enfamil, i powiedziała że reszta mlek jest na tym samym poziomie już niezależnie od ceny, a enfamil wychodzi ok 7 zł drożej za 800gram niż bebilon, w skali miesiąca to jakieś 20-30 więcej, nie tak tragicznie dużo, ja oszczędzam na pieluchach bo nosimy dada więc chyba w mleko zainwestuje, jak będziemy przechodzić na mm :)
aha, przekopywałam forum w poszukiwaniu inf nt mm i znalazłam bardzo ciekawą dla mnie informację, może się komuś przyda, (wypowiedź osoby o niku aptekara)
"HA to mleko dla dzieci zagrożonych alergią tj. gdy chociaż jedno z rodziców jest alergikiem. AR to mleko zagęszczone dla dzieci ze skłonnością do ulewania. Wszystkie BIO, ACTIVE , PRO najczęściej oznaczają dodatek bakterii przyjaznych małemu brzuszkowi i są przeznaczone dla dzieci zdrowych, ewewntualnie ze skłonnościa do zaparć. ENFAMIL jest wzbogacony o kompleksy tłuszczowe, które wspomagaja rozwój mózgu - szczególnie u wcześniaków i dzieci z wadami układu nerwowego. Są jeszcze mleka typowe dla dzieci alergicznych, które są bardzo łatwo strawne i są to mleka refundowane na receptę od padiarty, np, Bebilon pepti."
dziewczyny robiłyście foty maluszkom jak pierwszy raz podawałyście jedzonko ? jeśli tak to może się ktoś pochwali ? :)
mi pediatra powiedziała, że jeśli w rodzinie nie ma żadnych poważnych alergii, astmy itp. to nie podawać mleka HA niepotrzebnie. Pani doktor nam właśnie poleciła Hipp BIO Combiotic bo jest bardzo zbliżone do mleka matki i nasza faktycznie od pierwszej butelki je polubiła a w dodatku kupuje je w sklepie dodomku i za darmo mi do domu dowożą:)desery i obiadki z HIPP też mała bardzo lubi ale Bobowitę też zajada. Warzywa z indykiem wręcz pałaszuje:) Jeśli chodzi o inne mleka to jeszcze Bebilon też poleciła:) moja szwagierka ma Bebilon ale jest białe jak śnieg a śmierdzi 3 x bardziej niż HIPP i nie wszystkim maluchom od razu podchodzi:)
A podajecie może kaszki albo kleiki bezglutenowe rano? Czy wszystkie kaszki już glutenowe?
My oddaliśmy nasz wózek do reklamacji bo kola hamowały i dostałam zastepczą spacerówkę -badziew aż wstydzę się z nim wyjść na spacer...no coż mały będzie miał przymusowe przejście do spacerówki na te pare dni.
Mój młody też budzi się w nocy na mleko z cycusia 2 razy. Około godziny 24 oraz potem około 3.30.
też mam tego serdecznie dosyć!
a soczki podajecie butelką? Czy może kubki niekapki takie przejściowe?
ja zakupilam TT 6+ taki kubeczek z silikonowym miekkim ustnikiem i sie zastanawiam czy z tego podawać?
My oddaliśmy nasz wózek do reklamacji bo kola hamowały i dostałam zastepczą spacerówkę -badziew aż wstydzę się z nim wyjść na spacer...no coż mały będzie miał przymusowe przejście do spacerówki na te pare dni.
Mój młody też budzi się w nocy na mleko z cycusia 2 razy. Około godziny 24 oraz potem około 3.30.
też mam tego serdecznie dosyć!
a soczki podajecie butelką? Czy może kubki niekapki takie przejściowe?
ja zakupilam TT 6+ taki kubeczek z silikonowym miekkim ustnikiem i sie zastanawiam czy z tego podawać?
Kurcze, normalnie nie mam o czym pisać, bo jeszcze nie jestem w temacie żywieniowym, a potem będę musiała nadrabiać wszystkie wątki :)
Mogę tylko spełnić prośbę Winogrona i wklejam link do pierwszej marchewki, ale Pawełka. Jako matka pieję tam oczywiście nad wydarzeniem miesiąca, sorki za to :)
http://www.youtube.com/watch?v=Cz43Eoq0m_E&feature=youtube_gdata_player
Mogę tylko spełnić prośbę Winogrona i wklejam link do pierwszej marchewki, ale Pawełka. Jako matka pieję tam oczywiście nad wydarzeniem miesiąca, sorki za to :)
http://www.youtube.com/watch?v=Cz43Eoq0m_E&feature=youtube_gdata_player
helo, hello :))
Modzelka, ale fajny filmik... a jak Pawełek grzecznie zjada marchew!
moja Olcia od początku tak grzecznie nie je, zbyt interesuje ją i łyżka i kubek - oczywiście trzeba chwycić za łyżkę, pogmerać paluszkami w kubeczku, wysmarować sie od stóp do głów i nagadać się przy tym :D
ja już czekam, kiedy usłyszę od niej "ja siama" :D
heh, a dla podtrzymania dobrego nastroju filmik ode mnie :))
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=ZC-WfUHUBSw
Modzelka, ale fajny filmik... a jak Pawełek grzecznie zjada marchew!
moja Olcia od początku tak grzecznie nie je, zbyt interesuje ją i łyżka i kubek - oczywiście trzeba chwycić za łyżkę, pogmerać paluszkami w kubeczku, wysmarować sie od stóp do głów i nagadać się przy tym :D
ja już czekam, kiedy usłyszę od niej "ja siama" :D
heh, a dla podtrzymania dobrego nastroju filmik ode mnie :))
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=ZC-WfUHUBSw
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
modzelka fajny filmik, widzę że muszę się przygotować na opcje wszystko do prania :)
z ta cytryna to niezłe minki, ja mojemu podaję na czkawkę i chyba się już trochę przyzwyczaił do tego smaku :)
aglow jeszcze nie dawałam kaszki ale chciałam z łyżeczki podawać, a niekapek muszę jeszcze kupić, chcę taki z miękkim ustnikiem na początku
z ta cytryna to niezłe minki, ja mojemu podaję na czkawkę i chyba się już trochę przyzwyczaił do tego smaku :)
aglow jeszcze nie dawałam kaszki ale chciałam z łyżeczki podawać, a niekapek muszę jeszcze kupić, chcę taki z miękkim ustnikiem na początku
Modzelka, Pawełek świetnie sobie radzi z łyżeczką.
My dziś próbowaliśmy pić z niekapka:) Trochę się wylało ale jak na pierwszy raz super poszło.
Mi się wydawało, że Bebilon w Rossmanie jest droższy niż Enfamil ... ale może źle spojrzałam. Enfamil tylko w małych puszkach jest. Na ile wystarcza 400 g?? Jaś nigdy nie pił mm, jestem ciekawa czy mu zasmakuje. Póki co dostał troszkę marchewki i jabłuszka i wcina z apetytem.
Świetne minki od cytrynki:) Niedługo majówka i pierwsza nasza podróż na koniec Polski:)))
Miłego weekendu.
My dziś próbowaliśmy pić z niekapka:) Trochę się wylało ale jak na pierwszy raz super poszło.
Mi się wydawało, że Bebilon w Rossmanie jest droższy niż Enfamil ... ale może źle spojrzałam. Enfamil tylko w małych puszkach jest. Na ile wystarcza 400 g?? Jaś nigdy nie pił mm, jestem ciekawa czy mu zasmakuje. Póki co dostał troszkę marchewki i jabłuszka i wcina z apetytem.
Świetne minki od cytrynki:) Niedługo majówka i pierwsza nasza podróż na koniec Polski:)))
Miłego weekendu.
Witajcie, ja dziś jakaś zdołowana jestem. Po niedzieli zaczynam wyprzedawać ubranka po małej. Mam już 3 kartony i muszę się ich pozbyć bo tylko miejsce zabierają. pogoda dziś dalej fatalna a ja już na spacer z moją w życiu nie pójdę! odkąd przełożyłam ją do spacerówki drze się w niebogłosy:( a ja szukam pracy i nic:)( masakra a tak chciałabym wrócić do pracy:(
Cześć i czołem, kluski z rosołem :)
Dziewczynki, dziękuję za miłe słowa. Rzeczywiście z Pawłem nie mieliśmy żadnego problemu w sprawie jedzenia. Pochłaniał wszystko, oprócz szpinaku i parówek Gerbera (swoją drogą są wstrętne). Dopóki sam nie zaczął operować łyżeczką, nie mieliśmy też problemu z bałaganem. Mały tylko otwierał buźkę i czekał na kolejną porcję :)
Biedronka, wielkie gratulacje dla malucha. Goni, jak szalony i dosłownie i w przenośni. Przodownik od małego, wyrabia conajmniej 120% normy :)
Ja już nie pamiętam, ile opakowań Bebilonu schodziło nam przy Pawełku, ale pamiętam, że straszne pieniądze na to szły, łącznie z Pampersami zjadało to nam worki kasy. Dlatego, na Bebilon 3 już nie przechodziliśmy, tylko zmieniliśmy na Bebiko. Dwa razy taniej :)
Dziewczynki, dziękuję za miłe słowa. Rzeczywiście z Pawłem nie mieliśmy żadnego problemu w sprawie jedzenia. Pochłaniał wszystko, oprócz szpinaku i parówek Gerbera (swoją drogą są wstrętne). Dopóki sam nie zaczął operować łyżeczką, nie mieliśmy też problemu z bałaganem. Mały tylko otwierał buźkę i czekał na kolejną porcję :)
Biedronka, wielkie gratulacje dla malucha. Goni, jak szalony i dosłownie i w przenośni. Przodownik od małego, wyrabia conajmniej 120% normy :)
Ja już nie pamiętam, ile opakowań Bebilonu schodziło nam przy Pawełku, ale pamiętam, że straszne pieniądze na to szły, łącznie z Pampersami zjadało to nam worki kasy. Dlatego, na Bebilon 3 już nie przechodziliśmy, tylko zmieniliśmy na Bebiko. Dwa razy taniej :)
czesc,
Biedronka gratulacje dla synka! moja to jest daleko w dali:)
Modzelka kurcze az taka róznica jest miedzy Bebilonem a Bebiko? hmmm to tez moze zaczne z tym bebiko, ja chce Młodej podawac tak jak bratu NAN, teraz dla starszego małe pudełko kosztuje 15zł, no i pamietam ile tego szło!!!
aha, zdecydowałam sie wrócic od pazdziernika do pracy ale na pol etatu, wiecie 4h to zdąze zatęsknic i odpocząć :D a na pampersy i mleko akurat bedzie
Biedronka gratulacje dla synka! moja to jest daleko w dali:)
Modzelka kurcze az taka róznica jest miedzy Bebilonem a Bebiko? hmmm to tez moze zaczne z tym bebiko, ja chce Młodej podawac tak jak bratu NAN, teraz dla starszego małe pudełko kosztuje 15zł, no i pamietam ile tego szło!!!
aha, zdecydowałam sie wrócic od pazdziernika do pracy ale na pol etatu, wiecie 4h to zdąze zatęsknic i odpocząć :D a na pampersy i mleko akurat bedzie
Nie pamiętam dokładnie tamtych cen, ale jakoś dużo taniej wychodziło, tym bardziej, że Bebiko kupowałam w Biedronce. Poszukałam teraz cen w necie i znalazłam, że Bebilon kotuje około 40 zł za 800g, a Bebiko 500g w Biedronce - ok 17 zł. Tyle, że ja zmieniłam mleko dopiero, kiedy mały skończył rok, bo jakoś mi siadlo na uszach, to co mówiły położne, że Bebiko jest za ciężkie dla takich maluchów, a w szpitalach tylko to mają, więc nie mają wyboru.
Aga, ale Ty dajesz Bebiko swojemu maluchowi i nie ma z nim kłopotu, co ?
Aga, ale Ty dajesz Bebiko swojemu maluchowi i nie ma z nim kłopotu, co ?
My narazie zdecydujemy się na Enfamil albo Bebilon. Mam nadzieję, że Jasiek nie będzie mieć jakiejś alergii bo póki co ograniczyłam nabiał. Kiedyś miał suche łokcie jak więcej jadłam. Teraz zjem plasterek sera i nic się nie dzieje.
Nie wiem co się stało ale od kilku dni Jasiek śpi w dzień 2 x po 30 min:/ a w nocy się budzi i lamentuje.... Może jest głodny?? Karmie tylko piersią i nie wiem ...... Nie wiem czy wprowadzić mm. Wcześniej jadł z jednego cycka, teraz podaje oba ale zaczął się budzić w nocy. Nie płacze, tylko stęka hehe brzuszek go raczej nie boli.
Nie wiem co się stało ale od kilku dni Jasiek śpi w dzień 2 x po 30 min:/ a w nocy się budzi i lamentuje.... Może jest głodny?? Karmie tylko piersią i nie wiem ...... Nie wiem czy wprowadzić mm. Wcześniej jadł z jednego cycka, teraz podaje oba ale zaczął się budzić w nocy. Nie płacze, tylko stęka hehe brzuszek go raczej nie boli.
Ramona już na spacerówce, super :) szkoda tylko, że małej nie pasuje, nie mieści się już w gondolę? Ja ubranka trzymam dla następnego bobasa :D
My dziś po marchewce, nie wiem czy Adasiowi bardziej nie pasowała konsystencja czy smak, w każdym razie pies o mały włos a by mu z buzi wylizywał!! No będzie kłopot dopóki nie będziemy sadzać małego na krzesełku do karmienia :(
Carlar ja mam to samo ze spaniem, i w dzień i w nocy, mój mało przybrał i dlatego pediatra zamiast mm zleciła wcześniej wprowadzić pokarmy.
Kasiaka wprowadziłaś tę kaszkę przed snem? Jaki efekt?
Dziewczyny zapomniałabym, dla chętnych, jeśli się zarejestrujecie na stronie bobovity to przysyłają pudełko z poradnikiem żywienia maluszka, słoiczkiem i małym opakowaniem kaszki :)
My dziś po marchewce, nie wiem czy Adasiowi bardziej nie pasowała konsystencja czy smak, w każdym razie pies o mały włos a by mu z buzi wylizywał!! No będzie kłopot dopóki nie będziemy sadzać małego na krzesełku do karmienia :(
Carlar ja mam to samo ze spaniem, i w dzień i w nocy, mój mało przybrał i dlatego pediatra zamiast mm zleciła wcześniej wprowadzić pokarmy.
Kasiaka wprowadziłaś tę kaszkę przed snem? Jaki efekt?
Dziewczyny zapomniałabym, dla chętnych, jeśli się zarejestrujecie na stronie bobovity to przysyłają pudełko z poradnikiem żywienia maluszka, słoiczkiem i małym opakowaniem kaszki :)
Dzień dobry:)
Piękny dzionek się zapowiada! No właśnie mi się wydaje, że Jasiek głodomorem się zrobił. Dziś na noc go nafutrowałam moim mlekiem porządnie to pospał do 4.30. Chyba też wprowadzę posiłki stałe. Nie wiem tylko jak się do tego zabrać:) Marchewkę i jabłko już próbował. Winogrona mamy ten zestawik z bobovity.
Miłego dzionka
Piękny dzionek się zapowiada! No właśnie mi się wydaje, że Jasiek głodomorem się zrobił. Dziś na noc go nafutrowałam moim mlekiem porządnie to pospał do 4.30. Chyba też wprowadzę posiłki stałe. Nie wiem tylko jak się do tego zabrać:) Marchewkę i jabłko już próbował. Winogrona mamy ten zestawik z bobovity.
Miłego dzionka
witam:)
a u nas na dziąsełku jest chyba biała kreseczka więc może niedługo będzie ząbek:D
młoda zaczęła się turlać już z brzuszka na plecki i podsuwa nóżki pod siebie i podnosi tyłeczek - śmiesznie to wygląda, ale muszę jej pilnować na maksa, bo sunie po całym łóżku;)
dzisiaj była u nas kosmetyczka i mam doczepione rzęsy, super to wygląda - zamierzam również zmienić kolor włosów, z jasnego blondu przejdę na naturalne, chyba ciemny blond - haha sama już nie wiem jaki mam kolor włosów;) mam nadzieję, że będę jako tako wyglądać, bo ja nie to w czerwcu znów stanę się jasna:D
poza tym nie mogę się doczekać, aż młoda zacznie pić i jeść inne rzeczy niż moje mleko:)
a u nas na dziąsełku jest chyba biała kreseczka więc może niedługo będzie ząbek:D
młoda zaczęła się turlać już z brzuszka na plecki i podsuwa nóżki pod siebie i podnosi tyłeczek - śmiesznie to wygląda, ale muszę jej pilnować na maksa, bo sunie po całym łóżku;)
dzisiaj była u nas kosmetyczka i mam doczepione rzęsy, super to wygląda - zamierzam również zmienić kolor włosów, z jasnego blondu przejdę na naturalne, chyba ciemny blond - haha sama już nie wiem jaki mam kolor włosów;) mam nadzieję, że będę jako tako wyglądać, bo ja nie to w czerwcu znów stanę się jasna:D
poza tym nie mogę się doczekać, aż młoda zacznie pić i jeść inne rzeczy niż moje mleko:)
Cześć dziewczynki
I mój młody przez ostatnie 3 noce budzi się co 1,5 h, jakieś orzesilenie wiosenne jest, czy co? Tylko, że Adaś za dużo w nocy nie e. Zrobi ze 3 łyczki, pociumka trochę cycka i zasypia. Próbowałam go dzisiaj oszukać smokiem, ale się wkurzył i rozryczał :) Wzięłam więc go ma przetrzymanie. Kiedy budził się nie w porze karmienia, nie wwrawałam do niego. Popłakał parę minut i zasypiał. Mąż uciekł do s****szaka i jakoś przetrwaliśmy nockę. Ale jużboję się następnej.
Basiniak, cyknij jakieś fotki tych rzęs :)
I mój młody przez ostatnie 3 noce budzi się co 1,5 h, jakieś orzesilenie wiosenne jest, czy co? Tylko, że Adaś za dużo w nocy nie e. Zrobi ze 3 łyczki, pociumka trochę cycka i zasypia. Próbowałam go dzisiaj oszukać smokiem, ale się wkurzył i rozryczał :) Wzięłam więc go ma przetrzymanie. Kiedy budził się nie w porze karmienia, nie wwrawałam do niego. Popłakał parę minut i zasypiał. Mąż uciekł do s****szaka i jakoś przetrwaliśmy nockę. Ale jużboję się następnej.
Basiniak, cyknij jakieś fotki tych rzęs :)
Hej.u nas dzis w olsztynie leje.ale w sobote bylo super.chrzest bardzo udany.bylo nas prawie 40 osob.a w 20 osob poszliśmy jeszcze bo hotelowego aquaparku. I Natalka miala swój wodny debiut.a Jutro ruszamy dalej w trase do warszawy.my jeszcze tylko na mleku.mala w nocy gorzej spi ale to Chyba kolejne zeby ida.
Matko kochana, właśnie przeczytałam to, co wcześniej napisałam, zgroza ! Napiszę jeszcze raz, po polsku :)
I mój młody przez ostatnie 3 noce budzi się co 1,5 h, jakieś przesilenie wiosenne jest, czy co? Tylko, że Adaś za dużo w nocy nie je. Weźmie ze 3 łyczki, pociumka trochę cycka i zasypia. Próbowałam go dzisiaj oszukać smokiem, ale się wkurzył i rozryczał :) Wzięłam więc go na przetrzymanie. Kiedy budził się nie w porze karmienia, nie wstawałam do niego. Popłakał parę minut i zasypiał. Mąż uciekł do starszaka i jakoś przetrwaliśmy nockę. Ale już boję się następnej.
Jodan, super że chrzciny się udały. 40 osób to niezły wyczyn. U nas ma być 17 i moja mama panikuje od 3 tygodni, a do lipca jeszcze kawał czasu. Zazdroszczę też basenu. Adaś bardzo lubi się kąpać i chcielibyśmy go wziąć na basen, ale Paweł ciągle jak nie kaszle, to ma katar i nie chcemy ryzykować. Mam nadzieję, źe w maju się w końcu wybierzemy na rodzinne kąpanie.
I mój młody przez ostatnie 3 noce budzi się co 1,5 h, jakieś przesilenie wiosenne jest, czy co? Tylko, że Adaś za dużo w nocy nie je. Weźmie ze 3 łyczki, pociumka trochę cycka i zasypia. Próbowałam go dzisiaj oszukać smokiem, ale się wkurzył i rozryczał :) Wzięłam więc go na przetrzymanie. Kiedy budził się nie w porze karmienia, nie wstawałam do niego. Popłakał parę minut i zasypiał. Mąż uciekł do starszaka i jakoś przetrwaliśmy nockę. Ale już boję się następnej.
Jodan, super że chrzciny się udały. 40 osób to niezły wyczyn. U nas ma być 17 i moja mama panikuje od 3 tygodni, a do lipca jeszcze kawał czasu. Zazdroszczę też basenu. Adaś bardzo lubi się kąpać i chcielibyśmy go wziąć na basen, ale Paweł ciągle jak nie kaszle, to ma katar i nie chcemy ryzykować. Mam nadzieję, źe w maju się w końcu wybierzemy na rodzinne kąpanie.
Winogrona, ja dziś ubrałam małego w rajstopki, spodenki, body z krótkim, bluzka z długim, polareki czapeczkę. U nas powiwa jeszcze chłodny wiatr, mimo że w sumie jest ciepło.
Właśnie byłam w Biedronce i stoi tam Bebiko 500g za prawie 19zł i Bebilon 800g za prawie 43zł. Po południu będę w stokrotce, zobaczę jaka jest różnica.
A u nas burza, pierwsza Adasia :)
Właśnie byłam w Biedronce i stoi tam Bebiko 500g za prawie 19zł i Bebilon 800g za prawie 43zł. Po południu będę w stokrotce, zobaczę jaka jest różnica.
A u nas burza, pierwsza Adasia :)
Basieniak! Ja mialam doczepione rzesy przez 3 miesiace rok temu. Wygladalo super, jak u motyla no i nie musialam sie malowac to bylo meega wygodne. Niestety, kiedy zdecydowalam juz zaprzestac doczepiania i "wrocilam" do swoich byla po prostu tragedia! Ogolnie z natury mialam dosc dlugie i geste rzesy ale z ciekawosci chcialam sprawdzic jak to jest miec doczepione i nie musiec sie codziennie malowac. Niestety zaluje do dzis. Moje rzesy sa o wiele krotsze, slabsze i bardziej wypadaja. Nawet najlepszy tusz nie robi juz z moimi rzesami tego co kiedys (pomalowane mialam az po same brwi). Podsumowujac - czasem nie warto poprawiac czegos co nie wyglada najgorzej.
my też właśnie się szykujemy an spacerek :) ja ubieram dresiki, body z krótkim, bluzeczka z długim i grubsza bluza z kapturkiem :) a na nóżki cienki kocyk :) Bartuś nie lubi jak jest mu za ciepło :)
My chrzciny mamy w niedzielę :) wszystko już kupione tylko jakiś dziwny stres jest..no i myślę nad fotografem, może polecicie jakiegoś dobrego? :)
Pozdrawiam
My chrzciny mamy w niedzielę :) wszystko już kupione tylko jakiś dziwny stres jest..no i myślę nad fotografem, może polecicie jakiegoś dobrego? :)
Pozdrawiam
Olcia529 polecam Betisa - to mama z naszego forum. Pstryka zdjęcia z mężem. http://www.betrisa.pl/
A nam nie ulewa złapała nas w połowie drogi dobrze, że folie do wózka mam :-) a teraz świeci piękne słońce jak na złość po południu wyśle mężulka z młodym na drugi spacerek. Mój synuś od wczoraj ssie kciuka zabieramy mu mam nadzieję, że mu przejdzie, od kiedy wprowadziliśmy stałe dania kupki synka są 3 razy dziennie i różno kolorowe :-)
Hello :))
biedronka, justysia, Basieniak - gratuluję postępów Waszym dzieciaczkom, zatem mamy już w naszym wątku i raczkującego maluszka i pierwsze ząbki - wspaniale :))
gosia24 - nie martw się ssaniem kciuka, to przejściowe, tu jest fajny artykuł na ten temat, poczytaj :))
http://www.naszemaluchy.pl/artykul/ssanie_kciuka__zmartwienie_czy_nie_
my już po spacerku, a buszujemy od 6 rano, Olcia spała długo, od 16 dnia wczorajszego, z przerwami na karmienie "na śpiocha", i pobudka właśnie o 6.... potem wyprawa do Wrzeszcza, Mała spała, a Mama szalała zakupowo ;)) teraz tylko żeby była ładna pogoda na noszenie tych wszystkich kreacji.. ;))
w taką pogodę jak dziś ubieram Małą na cebulkę; dziś body z długim rękawem, rajstopki, spodenki, sweterek, kurtka wiosenna i czapka; w wózku przykrywam kocem i zapinam gondolkę;
od kilku dni kąpię Olcię w dużej wannie, z wanienki juz wyrosła, i - jaka to wygoda :)) Małej też się podoba, ma więcej miejsca, zabaweczki pływają dookoła i można je łapać - super :))
a poniżej - moja Pyzunia podczas pałaszowania ziemniaczków ze szpinakiem :))

miłego popołudnia:))
biedronka, justysia, Basieniak - gratuluję postępów Waszym dzieciaczkom, zatem mamy już w naszym wątku i raczkującego maluszka i pierwsze ząbki - wspaniale :))
gosia24 - nie martw się ssaniem kciuka, to przejściowe, tu jest fajny artykuł na ten temat, poczytaj :))
http://www.naszemaluchy.pl/artykul/ssanie_kciuka__zmartwienie_czy_nie_
my już po spacerku, a buszujemy od 6 rano, Olcia spała długo, od 16 dnia wczorajszego, z przerwami na karmienie "na śpiocha", i pobudka właśnie o 6.... potem wyprawa do Wrzeszcza, Mała spała, a Mama szalała zakupowo ;)) teraz tylko żeby była ładna pogoda na noszenie tych wszystkich kreacji.. ;))
w taką pogodę jak dziś ubieram Małą na cebulkę; dziś body z długim rękawem, rajstopki, spodenki, sweterek, kurtka wiosenna i czapka; w wózku przykrywam kocem i zapinam gondolkę;
od kilku dni kąpię Olcię w dużej wannie, z wanienki juz wyrosła, i - jaka to wygoda :)) Małej też się podoba, ma więcej miejsca, zabaweczki pływają dookoła i można je łapać - super :))
a poniżej - moja Pyzunia podczas pałaszowania ziemniaczków ze szpinakiem :))

miłego popołudnia:))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Dziewczyny - a jak sie mocuje takie rzęsy? na klej? :))
tak z ciekawości pytam.... :)
tak z ciekawości pytam.... :)
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
hej dziewczyny, zdołowana jestem tym przedszkolem na maxa:(((
zaniosę jutro odwolanie ale pewnie somie mogę....
Moja ewcia to wierszykami sypie-wyszkolona przez babcię ale babcia już strajkuje i nie chce pilnować od wrzesnia niestety
sztucznych rzęs nigdy nie miałam ale może kiedyś zaszaleje, kto wie.
a i dzięki za polecenie:)
zaniosę jutro odwolanie ale pewnie somie mogę....
Moja ewcia to wierszykami sypie-wyszkolona przez babcię ale babcia już strajkuje i nie chce pilnować od wrzesnia niestety
sztucznych rzęs nigdy nie miałam ale może kiedyś zaszaleje, kto wie.
a i dzięki za polecenie:)
Tak, takie rzesy mocuje sie na specjalny klej na bazie zywicy. Kolezanka zajmuje sie tym profesjonalnie takze wiem juz chyba wszystko o tych rzeskach. Efekt jest, nie ma co. Ale wydaje mi sie, ze jesli ktos ma naprawde mizerne rzesy to tylko wtedy tak naprawde warto sie w to bawic. Nie interesuje Cie wtedy jak bedziesz wygladac bez nich bo zwyczajnie bedziesz je ciagle dokladac a nawet jesli zrezygnujesz to wiesz, ze masz nijakie i tyle. A mi bylo strasznie zal moich rzes, bo mialam naprawde dlugie i geste z natury a dalam sie namowic przed sylwestrem i tak zostalo na 3 miesiace pod rzad. Po pewnym czasie zaczely sie platac i nie wygladaly juz tak swietnie, jak jakas wypadala to czesto gesto wisiala na drugiej albo robilo sie tzw lyse oko - polowa rzes sie jeszcze trzymala a miedzy nimi pojawialy sie ubytki. Nie ma co - raz na miesiac musisz chodzic i dokladac rzesy zeby utrzymac efekt. No a za to placisz o wiele wiecej niz za dobry tusz. No i pierwsza aplikacja - lezysz plackiem przez 3 godziny!
Witam Was serdecznie, nas ostatnio nie ma w domku przesiadujemy u dziadków bo choroba ich dopadła i trzeba pomóc obecnością i opieką.
Jestem w szoku jak ubieracie dzieciaczki, bo ja zakładam 2 razy długi rękaw i kurtkę, sama nie wiem, a i kocyk na nóżki a jesteśmy jeszcze w gondoli.Lenka wcina marchewkę ale jakoś bez entuzjazmu, nie bardzo smakuje jej marchewka z jabłuszkiem , ale zestawu z winogronem i marchewka + jabłko za nic nie zje kwasi się prze okrutnie.Teraz ziemniaczek , później jeszcze jakieś warzywko i zupki, w końcu dziś córcia skończyła 5 mcy:) Leci ten czas nieubłaganie.
Cieszę się że chrzciny się udały i trzymam kciuki żeby następne też wyszły super.My też mieliśmy stresa przed chrzcinami, jak się później okazało niepotrzebnie heh ale kto wiedział.
Czy dajecie już swoim maluszkom jakieś zupki czy nadal warzywka i owocki?
U nas troszkę padało, ale bez szału, piękna pogoda się robi, już nie możemy się doczekać lata.
Też chciałam z córcią na basen, ale boję się że coś "załapie" pediatra odradziła.
A te rzęsy świetna sprawa wizualnie rewelacja, ja niestety mam na wiele rzeczy uczulenie i boję się spróbować dokleić:(
_Sylwia_ śliczna mała.
U nas na razie zębów nie widać, ale ślinotok wzmożony no i nocne wstawanie, albo wstawanie przed 4 i zabawy do 7 rano jak dziś:) później 2 godzinki snu:)
Ile Wasze dzieciaczki śpią w dzień?
Nie wiem czy to normalne, ale moje dzieciątko wstaje o 6 kładę ją o 19.30 a w ciągu dnia śpi 2 razy po 20 minut z zegarkiem w ręku:)
Miłego wieczorka
Jestem w szoku jak ubieracie dzieciaczki, bo ja zakładam 2 razy długi rękaw i kurtkę, sama nie wiem, a i kocyk na nóżki a jesteśmy jeszcze w gondoli.Lenka wcina marchewkę ale jakoś bez entuzjazmu, nie bardzo smakuje jej marchewka z jabłuszkiem , ale zestawu z winogronem i marchewka + jabłko za nic nie zje kwasi się prze okrutnie.Teraz ziemniaczek , później jeszcze jakieś warzywko i zupki, w końcu dziś córcia skończyła 5 mcy:) Leci ten czas nieubłaganie.
Cieszę się że chrzciny się udały i trzymam kciuki żeby następne też wyszły super.My też mieliśmy stresa przed chrzcinami, jak się później okazało niepotrzebnie heh ale kto wiedział.
Czy dajecie już swoim maluszkom jakieś zupki czy nadal warzywka i owocki?
U nas troszkę padało, ale bez szału, piękna pogoda się robi, już nie możemy się doczekać lata.
Też chciałam z córcią na basen, ale boję się że coś "załapie" pediatra odradziła.
A te rzęsy świetna sprawa wizualnie rewelacja, ja niestety mam na wiele rzeczy uczulenie i boję się spróbować dokleić:(
_Sylwia_ śliczna mała.
U nas na razie zębów nie widać, ale ślinotok wzmożony no i nocne wstawanie, albo wstawanie przed 4 i zabawy do 7 rano jak dziś:) później 2 godzinki snu:)
Ile Wasze dzieciaczki śpią w dzień?
Nie wiem czy to normalne, ale moje dzieciątko wstaje o 6 kładę ją o 19.30 a w ciągu dnia śpi 2 razy po 20 minut z zegarkiem w ręku:)
Miłego wieczorka
Moj maluch lubi jesc tylko owoce ze sloiczkowych spraw. Zadne zupki ani inne packi nie pasuja mu. Na sile dawac nie bede. Co do basenu - co to za lekarz ktory odradza basenu?? Basen swietnie rozwija ruchowo takie maluchy. A co moze zalapac? Woda musi byc przebadana, nie ma cudow. Po basenie trzeba dokladnie umyc i wysuszyc dzieciaczka, potem odpowiednio ubrac i tyle. Co do snu: w dzien Adas spi max 4 godziny (wychodza 3 drzemki w ciagu dnia) wstaje o 6 rano i zasypia ok 19.30 W nocy budzi sie kolo 2-3 na mleko. Pozdrawiam!a
Lekarka owszem mówiła że dobrze bo dzieci się rozwijają , ale miała już kilka przypadków gdzie dzieciaczki po basenie miały grzybice i kurzajki.Ja chciałam z małą chodzić bo tak jak piszesz ~agusias81 świetnie wpływa na rozwój, ale jak mam iść i przynieść jakieś paskudztwo to podziękuje, po prostu mnie zraziła.To ładnie w dzień śpi .A gotujesz mu jakieś warzywka albo zupki? Czy na razie tylko owocki?No jasne nie ma co dziecka męczyć na siłę , heh nasz pies się ucieszył z marchewki z winogronem:)
haha, ola to tak jak mój pies, zjadł resztki marchewki a dziś resztki kaszki mleczno-ryżowej :) bo adaś pluje i tym i tym, chyba kwestia że podane z łyżeczki :( zastanawia się czy nie podać kaszki i soku marchewkowego z butli ale boje się że to go zniechęci do łyżeczki kompletnie :( może to dla młodego jeszcze po prostu za wcześnie na pokarmy??..
Adaś w ciągu dnia śpi różnie, ostatnio bywało że 2 razy po 30 min i raz 1 godz, ale dziś np przespał 2 godz ciągiem, ale miał tylko tą jedną drzemkę
Sylwia pozazdrościć nie dość że się nie ubrudziła to jeszcze sama z łyżeczki je ;)
Adaś w ciągu dnia śpi różnie, ostatnio bywało że 2 razy po 30 min i raz 1 godz, ale dziś np przespał 2 godz ciągiem, ale miał tylko tą jedną drzemkę
Sylwia pozazdrościć nie dość że się nie ubrudziła to jeszcze sama z łyżeczki je ;)
Olcia ja też nie żałuję - mąż się śmieje i wieczorem do mnie mówi - idź zmyć ten makijaż:D:D:D Mi zakładała dziewczyna 2 godz. Wygodnie sobie leżałam na łóżku w tym czasie. Ja mam długie rzęsy, ale nie są dość gęste i do tego jako blondynka nie mam ciemnej oprawy oczu więc i tak ich bez tuszu to tak naprawdę nie widać...zobaczymy jak to będzie w trakcie eksploatacji :D
moje dziecko wstaje przeważnie około 8.30 i idzie spać około 20, ciągiem przeważnie śpi do 2 lub 3, a potem w ostatnim czasie budzi się co 1,5 godz :/ przy cycku zasypia normalnie po minucie, no ale ja muszę do niej wstać więc rano czasami nie wiem jak się nazywam, a ciężko mi się położyć np o 21, bo żal wieczora - no mi to się nie dogodzi hahaha
w dzień za to ma 2 lub 3 drzemki po dokładnie 30 min
moje dziecko wstaje przeważnie około 8.30 i idzie spać około 20, ciągiem przeważnie śpi do 2 lub 3, a potem w ostatnim czasie budzi się co 1,5 godz :/ przy cycku zasypia normalnie po minucie, no ale ja muszę do niej wstać więc rano czasami nie wiem jak się nazywam, a ciężko mi się położyć np o 21, bo żal wieczora - no mi to się nie dogodzi hahaha
w dzień za to ma 2 lub 3 drzemki po dokładnie 30 min
Dobry wieczór :))
uf, nareszcie chwila oddechu i mogę zebrać myśli :))
winogrona - zdjęcie zrobione na początku posiłku, kiedy wyglądała jeszcze kulturalnie.... niestety, jak nie dam jej łyżeczki do rączki, to nie zje... sama chce i koniec kropka :)) i muszę się pochwalić - kupiłam jej ostatnio taką butelkę z uchwytami, i już umie sobie trzymać i pić z niej :)) oczywiście pod moją kontrolą
ola - dzięki :)) ja zamierzam zacząć gotować małej warzywka na przecier po długim weekendzie; akurat "wykończymy" słoiczki; z zupkami jeszcze poczekam; a w temacie spania dziennego, to Olga śpi w południe 2-3h (spacer) i po 16 po ok 1 h;
agusia, Basieniak - dawajcie foty rzęs :))
Mam pytanie - Dziewczyny, widziałyście gdzieś może taką zabawkę - pompon? Jak na zdjęciu:
uf, nareszcie chwila oddechu i mogę zebrać myśli :))
winogrona - zdjęcie zrobione na początku posiłku, kiedy wyglądała jeszcze kulturalnie.... niestety, jak nie dam jej łyżeczki do rączki, to nie zje... sama chce i koniec kropka :)) i muszę się pochwalić - kupiłam jej ostatnio taką butelkę z uchwytami, i już umie sobie trzymać i pić z niej :)) oczywiście pod moją kontrolą
ola - dzięki :)) ja zamierzam zacząć gotować małej warzywka na przecier po długim weekendzie; akurat "wykończymy" słoiczki; z zupkami jeszcze poczekam; a w temacie spania dziennego, to Olga śpi w południe 2-3h (spacer) i po 16 po ok 1 h;
agusia, Basieniak - dawajcie foty rzęs :))
Mam pytanie - Dziewczyny, widziałyście gdzieś może taką zabawkę - pompon? Jak na zdjęciu:
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
hej, mi tez sie podobaja takie doczepiane rzesy, ale swoje mam nienajgorsze wiec sie nie skusze. poza tym kasy na to troche idzie, a potem na uzupelnianie a ja mam przy 3 inne wydatkii niestety.
ja nie wiem gdzie mozna dostac takiego pompona, ale moze po prostu nie zwrocilam uwagi bo zawsze ide kupic cos konkretnego...
my dzis po kontroli bo zaraz miki skonczy 5 miechow, takze wazy 6070g i mierzy 65 cm :) na pol roku ma jeszcze szanse podwoic swoja wage urodzeniowa. zobaczymy :) a tak poza tym to chyba tez mu ida zeby bo sie slini strasznie, pcha wszystko do buzi i zaczal tak sobie jezykiem jezdzic po dziaslach, ale nic jeszcze nie widac, moze to troche potrwac zanim cos wyjdzie, moje chlopaki pierwsze zeby dostawaly w 10 miechu zycia. a ze spaniem u niego roznie. wstaje przed 8 rano. potem pierwsza drzemka od 10 z reguly godzinka, czsem pol. potem kolo 12-13 idziemy na spacer to tez pospi z godzine, albo 2 zalezy ile spacerujemy, bo jak wozek stanie to koniec spania. a potem kolejna drzemka kolo 19, tez kolo pol godzinki w porywach do godziny. a na noc pada po 21 i budzi sie na cyca ok 2 i 5-6. tak wyglada nasz dzien. ja z innym jedzeniem niz moje mleko sie nie spiesze. dalam mu juz sprobowac gotowanej marchewki, ziemniaka z maselkiem, banana i bylo niezle, ciut sie krzywil, ale sie nie martwie :) a tak poza tym to w niedziele mialam imprezke w domu bo jutro stuknie mi 36. oj starosc starosc ;) do 40 z gorki hehe ale ja tam czuje sie mloda i duchem i cialem, moglabym jedynie miec ciut lepsze cialo i bardziej napiea skore na twarzy i powiekach ;)


ja nie wiem gdzie mozna dostac takiego pompona, ale moze po prostu nie zwrocilam uwagi bo zawsze ide kupic cos konkretnego...
my dzis po kontroli bo zaraz miki skonczy 5 miechow, takze wazy 6070g i mierzy 65 cm :) na pol roku ma jeszcze szanse podwoic swoja wage urodzeniowa. zobaczymy :) a tak poza tym to chyba tez mu ida zeby bo sie slini strasznie, pcha wszystko do buzi i zaczal tak sobie jezykiem jezdzic po dziaslach, ale nic jeszcze nie widac, moze to troche potrwac zanim cos wyjdzie, moje chlopaki pierwsze zeby dostawaly w 10 miechu zycia. a ze spaniem u niego roznie. wstaje przed 8 rano. potem pierwsza drzemka od 10 z reguly godzinka, czsem pol. potem kolo 12-13 idziemy na spacer to tez pospi z godzine, albo 2 zalezy ile spacerujemy, bo jak wozek stanie to koniec spania. a potem kolejna drzemka kolo 19, tez kolo pol godzinki w porywach do godziny. a na noc pada po 21 i budzi sie na cyca ok 2 i 5-6. tak wyglada nasz dzien. ja z innym jedzeniem niz moje mleko sie nie spiesze. dalam mu juz sprobowac gotowanej marchewki, ziemniaka z maselkiem, banana i bylo niezle, ciut sie krzywil, ale sie nie martwie :) a tak poza tym to w niedziele mialam imprezke w domu bo jutro stuknie mi 36. oj starosc starosc ;) do 40 z gorki hehe ale ja tam czuje sie mloda i duchem i cialem, moglabym jedynie miec ciut lepsze cialo i bardziej napiea skore na twarzy i powiekach ;)


mrenda dużo zdrówka i sił dla swoich chłopaków :)
dziś podałam ziemniaczka z marchewą ale też pluje, ewidętnie nie podchodzi mu konsystencja bo soku marchewkowego wypił pół butli :)

Uploaded with ImageShack.us
dziś podałam ziemniaczka z marchewą ale też pluje, ewidętnie nie podchodzi mu konsystencja bo soku marchewkowego wypił pół butli :)

Uploaded with ImageShack.us
Hejka
my dziś mieliśmy fajne przedpołudnie - mąż był na pobraniu krwi i na szczęście nie zemdlał :D:D:D a potem lekki szał zakupowy:) niunia grzeczna i w aucie, i w nosidełku - wózka już nawet ze sobą nie zabieramy. Niedługo zacznę myśleć, że u nas wózek to był zbędnym wydatkiem:/
Kupiliśmy dziś jednak to krzesełko do karmienia z ikei, teraz czekam aż młoda usiądzie i zaczniemy korzystać z tego sprzętu, niestety na takie stolik + fotel = krzesełko do karmienia - BRAK miejsca...nasz dom to graciarnia, z każdym tygodniem więcej rzeczy, a w domu 2 małych dzieci - kurde, ale musimy dać radę
my dziś mieliśmy fajne przedpołudnie - mąż był na pobraniu krwi i na szczęście nie zemdlał :D:D:D a potem lekki szał zakupowy:) niunia grzeczna i w aucie, i w nosidełku - wózka już nawet ze sobą nie zabieramy. Niedługo zacznę myśleć, że u nas wózek to był zbędnym wydatkiem:/
Kupiliśmy dziś jednak to krzesełko do karmienia z ikei, teraz czekam aż młoda usiądzie i zaczniemy korzystać z tego sprzętu, niestety na takie stolik + fotel = krzesełko do karmienia - BRAK miejsca...nasz dom to graciarnia, z każdym tygodniem więcej rzeczy, a w domu 2 małych dzieci - kurde, ale musimy dać radę
dzieki dziewczyny:)
basieniak, jedli i niejedli. filo nie jadl zadnych, nic mu nie podeszlo, sama gotowalam, a micho tylko niektore, na pewno mu smakowala sama marchewka z hippa, heinza tez jadl, ale tak jak eczesniej napisalam niektore, bez groszku, kalafiora, brokulow...w polsce jest jednak wiekszy wybor, a czy smakuja tak samo? nie wiem, dla mnie wszystkie sa ochydne i smierdza hehe...ja do kazdego dodawalam ciut maselka i soli, wwtedy lepiej wchodzily ;)


basieniak, jedli i niejedli. filo nie jadl zadnych, nic mu nie podeszlo, sama gotowalam, a micho tylko niektore, na pewno mu smakowala sama marchewka z hippa, heinza tez jadl, ale tak jak eczesniej napisalam niektore, bez groszku, kalafiora, brokulow...w polsce jest jednak wiekszy wybor, a czy smakuja tak samo? nie wiem, dla mnie wszystkie sa ochydne i smierdza hehe...ja do kazdego dodawalam ciut maselka i soli, wwtedy lepiej wchodzily ;)


heheh no właśnie nie ma szans, abym to posmakowała - nie cierpię ciapek hahahahah bleeeeeeeeeee
zamierzam sama gotować małej, ale wiadomo czasami nie będzie szans i się zastanawiam czy przepłacać w polskim sklepie czy te w irlandzkim sklepie też są dobre, ale pewnie kupię dla spróbowania i zobaczymy co młoda na to, bo jak nie będzie chciała zjeść to co zrobię hehe
dobrej nocki Kochane :)
zamierzam sama gotować małej, ale wiadomo czasami nie będzie szans i się zastanawiam czy przepłacać w polskim sklepie czy te w irlandzkim sklepie też są dobre, ale pewnie kupię dla spróbowania i zobaczymy co młoda na to, bo jak nie będzie chciała zjeść to co zrobię hehe
dobrej nocki Kochane :)
Witam witam
Ależ Wam zazdroszczę tych nocy i żadkich pobudek. Adaś na szczęście zrezygnował z jedzenia co 1,5 h, ale trzyma się nadal swoich godzin: 22, 1 i 4 rano. W dzień też śpi różnie, właśnie w zależności od tego czy jesteśmy na spacerze, w domu, czy jedziemy samochodem itd.
Ale muszę się pochwalić, że i my mamy pierwszą marchewkę za sobą. Pomalutku i z uśmiechem mały wciągnął w sumie 5 łyżeczek od herbaty. Filmik oczywiście nagrany, jak wrzucę na yt, to wkleję tu link. Miałam czekać z pierwszymi posiłkami stałymi, aż Adaś skończy 5 miesięcy, ale skrócił sobie przerwy między karmieniem, budził ię częściej w nocy i przede wszystkim okropnie się awanturuje, jeśli my jemy, a dla niego nie ma nic. Sięga mi po widelec czy łyżkę, patrzy wygłodniałym wzrokiem na tależ i śledzi nas, jak jemy. Szkoda mi go było, więc poleciałam dzisiaj po słoiczki, łyżeczkę i śliniaki i otworzyliśmy sezon :) Mam nadzieję, że nie za wcześnie.
Ależ Wam zazdroszczę tych nocy i żadkich pobudek. Adaś na szczęście zrezygnował z jedzenia co 1,5 h, ale trzyma się nadal swoich godzin: 22, 1 i 4 rano. W dzień też śpi różnie, właśnie w zależności od tego czy jesteśmy na spacerze, w domu, czy jedziemy samochodem itd.
Ale muszę się pochwalić, że i my mamy pierwszą marchewkę za sobą. Pomalutku i z uśmiechem mały wciągnął w sumie 5 łyżeczek od herbaty. Filmik oczywiście nagrany, jak wrzucę na yt, to wkleję tu link. Miałam czekać z pierwszymi posiłkami stałymi, aż Adaś skończy 5 miesięcy, ale skrócił sobie przerwy między karmieniem, budził ię częściej w nocy i przede wszystkim okropnie się awanturuje, jeśli my jemy, a dla niego nie ma nic. Sięga mi po widelec czy łyżkę, patrzy wygłodniałym wzrokiem na tależ i śledzi nas, jak jemy. Szkoda mi go było, więc poleciałam dzisiaj po słoiczki, łyżeczkę i śliniaki i otworzyliśmy sezon :) Mam nadzieję, że nie za wcześnie.
Witajcie!
Ale dzis pogoda straszna...:( Nici ze spacerku. Ale weekend zapowiada sie pieknie!:) Jest na co czekac. W nastepny pt jedziemy na 2 dni do Jastarni ze znajomymi i naszymi maluchami. To bedzie pierwszy taki wypad, mam nadzieje, ze pogoda dopisze.
Wczoraj sukces: Adas zjadl caly sloiczek zupki jarzynowej z kurczakiem! Fakt, ze dodalam troche jabluszka zeby przelamac smak, ale wcinal jak dziki, az sie caly trzasl! Warto bylo czekac.
Mrenda, wszystkiego najlepszego i dobrze, ze sie wiekiem nie przejmujesz! Ja w styczniu skonczylam 31 ale czuje sie nadal jak malolata i mysle, ze to jest dobre. Co tam te lata! Na czole ich wypisanych nie mamy w koncu:)
Ale dzis pogoda straszna...:( Nici ze spacerku. Ale weekend zapowiada sie pieknie!:) Jest na co czekac. W nastepny pt jedziemy na 2 dni do Jastarni ze znajomymi i naszymi maluchami. To bedzie pierwszy taki wypad, mam nadzieje, ze pogoda dopisze.
Wczoraj sukces: Adas zjadl caly sloiczek zupki jarzynowej z kurczakiem! Fakt, ze dodalam troche jabluszka zeby przelamac smak, ale wcinal jak dziki, az sie caly trzasl! Warto bylo czekac.
Mrenda, wszystkiego najlepszego i dobrze, ze sie wiekiem nie przejmujesz! Ja w styczniu skonczylam 31 ale czuje sie nadal jak malolata i mysle, ze to jest dobre. Co tam te lata! Na czole ich wypisanych nie mamy w koncu:)
Witam :))
Mrenda - wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :)) @->--> :))
Modzelka - Adaś też tak grzecznie jadł, jak jego starszy brat? :))
agusia - winszuję przełomu "słoiczkowego" :))
ale dziś paskudna pogoda... aż nie chce sie wychodzić z domu...
może się przejaśni?...
my na długi weekend nigdzie sie nie ruszamy, bo maż pracuje; żałuję, bo ma być ciepło i ładnie; w zeszłym roku byliśmy, to nas przymrozek zaskoczył, szron na szybach rano i zimno przeokropnie....
miłego dnia:))
Mrenda - wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :)) @->--> :))
Modzelka - Adaś też tak grzecznie jadł, jak jego starszy brat? :))
agusia - winszuję przełomu "słoiczkowego" :))
ale dziś paskudna pogoda... aż nie chce sie wychodzić z domu...
może się przejaśni?...
my na długi weekend nigdzie sie nie ruszamy, bo maż pracuje; żałuję, bo ma być ciepło i ładnie; w zeszłym roku byliśmy, to nas przymrozek zaskoczył, szron na szybach rano i zimno przeokropnie....
miłego dnia:))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Cześć dziewczyny!!
Mrenda najlepszego i miłego dzionka.Pewnie chłopaki coś wymyślą.
Wszystkie dzieciaczki zdolne i kochane!
My wprowadziliśmy narazie tylko marchewkę i jabłuszko. Karmię Jaśka z dwóch cycków i lepiej śpi. Jak jesteśmy u babci to śpi jak aniołek gorzej w domu:) Mamy karmiące piersią podajecie jakieś kaszki, kleiki? Jak tak to na czym. Kleik na wodzie Jaśkowi niezbyt smakował:))
Jutro jedziemy do Zakopca. Mam trochę stracha bo jak narazie byliśmy tylko w Mielnie a to bliżej. Zatrzymamy się najpierw w Warszawie na nockę. Mam nadzieję, że damy radę :))
Miłego weekendu majowego. Mam nadzieję, że będzie pogoda!
Mrenda najlepszego i miłego dzionka.Pewnie chłopaki coś wymyślą.
Wszystkie dzieciaczki zdolne i kochane!
My wprowadziliśmy narazie tylko marchewkę i jabłuszko. Karmię Jaśka z dwóch cycków i lepiej śpi. Jak jesteśmy u babci to śpi jak aniołek gorzej w domu:) Mamy karmiące piersią podajecie jakieś kaszki, kleiki? Jak tak to na czym. Kleik na wodzie Jaśkowi niezbyt smakował:))
Jutro jedziemy do Zakopca. Mam trochę stracha bo jak narazie byliśmy tylko w Mielnie a to bliżej. Zatrzymamy się najpierw w Warszawie na nockę. Mam nadzieję, że damy radę :))
Miłego weekendu majowego. Mam nadzieję, że będzie pogoda!
ja narazie podaję tylko mleko sztuczne a w nocy jeszcze mojego cycka.
Odnośnie spania to Antek zasypia o 20, potem budzi się na jedzenie o 24 i o 4 rano.
Końcowa pobudka następuje o 5 rano i tak zyjemy jakieś 2-3 godzin.
Potem godzinna drzemka.
Na spacerze też pokima ale jak wózek staje to się budzi i marudzi, że chce na ręce.
Po południu śpi około godzinki miedzy 16 a 17.
Taki skrót dnia.
Mój młody wciąga wszystkie słoiki, ale jeszcze nie próbowalam 3 skladnikowych.
Soczki pije z butelki bo jak chce mu dawać z kubka niekapka z miekkim ustnikiem to nie umie tego zassać.
Lubi tez herbatkę jabłkową z melisą Hippa a rumiankowej nie znosi:)
Po majówce mam zamiar dawać mu na jeden posilek kleik albo kaszkę bezglutenową łyzeczką.
Ps. zostalam znowu sama na 2 miechy- mąż w morzu i mam doła okrutnika
Odnośnie spania to Antek zasypia o 20, potem budzi się na jedzenie o 24 i o 4 rano.
Końcowa pobudka następuje o 5 rano i tak zyjemy jakieś 2-3 godzin.
Potem godzinna drzemka.
Na spacerze też pokima ale jak wózek staje to się budzi i marudzi, że chce na ręce.
Po południu śpi około godzinki miedzy 16 a 17.
Taki skrót dnia.
Mój młody wciąga wszystkie słoiki, ale jeszcze nie próbowalam 3 skladnikowych.
Soczki pije z butelki bo jak chce mu dawać z kubka niekapka z miekkim ustnikiem to nie umie tego zassać.
Lubi tez herbatkę jabłkową z melisą Hippa a rumiankowej nie znosi:)
Po majówce mam zamiar dawać mu na jeden posilek kleik albo kaszkę bezglutenową łyzeczką.
Ps. zostalam znowu sama na 2 miechy- mąż w morzu i mam doła okrutnika
Hej mój maluch zapadł w sen zimowy chyba śpi już od 10:00 nie poznaję o bo ucinał sobie zawsze drzemki 45 min minutowe wogóle bardzo dobrze śpi dziś jedno karmienie o 5:15 i spał do 8:00 :-) wczoraj byłam w pracy w odwiedzinach i porozmawiać z szefostwem o powrocie mały zrobił furorę :-) moje szefostwo ma super podejście do mam z dziećmi przynajmniej w moim przypadku mały u Pani i Pana Prezesa na łapkach śmiał się w głos ustaliliśmy że wracam pod koniec roku stwierdzili że pierwszy rok jest najważniejszy dla maleństwa i mama musi być blisko :-) a ja nic nie mam przeciwko temu choć bardzo mi się zatęskniło jak wszyscy tak miło mnie witali nieraz tęsknie za pracą ;-) u nas słońce wygląda chyba czas na spacerek po drzemce synka miłego dnia!
dzieki dziewczyny za zyczenia:)
taki dzis beznadziejny pogodowo dzien ze polozylam sie razem z mikolajkiem spac i spalismy od 10 do 13 :) a teraz jestem bardziej nieprzytomna niz przed spaniem hehe, bo nie jestem zupelnie do tego przyzwyczajona. a co do urodzin to rano czekalo na mnie pyszne sniadanko i kwiatki :) obiad tez sie juz robi hehe oj jak mi dzis dobrze :)


taki dzis beznadziejny pogodowo dzien ze polozylam sie razem z mikolajkiem spac i spalismy od 10 do 13 :) a teraz jestem bardziej nieprzytomna niz przed spaniem hehe, bo nie jestem zupelnie do tego przyzwyczajona. a co do urodzin to rano czekalo na mnie pyszne sniadanko i kwiatki :) obiad tez sie juz robi hehe oj jak mi dzis dobrze :)


ach my niedocenione hehe...
http://miastodzieci.pl/dla_rodzicow/150:/2237:o-8221siedzeniu-w-domu8221-z-dziecmi
http://miastodzieci.pl/dla_rodzicow/150:/2237:o-8221siedzeniu-w-domu8221-z-dziecmi
fajna anegdotka....
ja mojemu uzmysławiam, co to znaczy "siedzieć w domu z dzieckiem" zostawiając go od czasu do czasu z Olcią sam na sam... po czym zostaję i doceniona i wychwalona :))
ja mojemu uzmysławiam, co to znaczy "siedzieć w domu z dzieckiem" zostawiając go od czasu do czasu z Olcią sam na sam... po czym zostaję i doceniona i wychwalona :))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Mrenda dobre i prawdziwe:) Muszę tak jak Sylwia zacząć zostawiać Jaśka z tatusiem heh ale on ciągle w pracy:)
Jasiek też zapadł w sen zimowy. Jak jesteśmy u babci to ciągle śpi:) Chyba zabiorę jej łóżeczko (turysytyczne) albo jakieś babcine fluidy tu są:))
My poszliśmy na chwilę na dwór jak wyszło słońce ale szybko nas przegonił deszcz.
Jasiek też zapadł w sen zimowy. Jak jesteśmy u babci to ciągle śpi:) Chyba zabiorę jej łóżeczko (turysytyczne) albo jakieś babcine fluidy tu są:))
My poszliśmy na chwilę na dwór jak wyszło słońce ale szybko nas przegonił deszcz.
witam
a u nas chorobowo :( Hubercik od poniedziałku na antybiotyku :/ kaszel ma starszny i ciągle walczymy z gorączką :(((( mój biedny, malutki synek :(
Hubcio nadal na piersi + butla przed snem o 20 i w ciągu dnia marcheweczka lub jabłuszko z bobovity. Ziemniaczka nie chciał. A śpi ładnie. Budzi się rano o 6, potem zasypia o 10 i spi 1 godzinkę. O 12-13 wychodzimy na spacer to spi nawet do 17. O 18-19 mamy kapiel i o 20 zasypia. Budzi sie w nocy raz ok 3 na pierś.
MRENDA sto lat :) spełnienia marzeń i pogody ducha :D
a u nas chorobowo :( Hubercik od poniedziałku na antybiotyku :/ kaszel ma starszny i ciągle walczymy z gorączką :(((( mój biedny, malutki synek :(
Hubcio nadal na piersi + butla przed snem o 20 i w ciągu dnia marcheweczka lub jabłuszko z bobovity. Ziemniaczka nie chciał. A śpi ładnie. Budzi się rano o 6, potem zasypia o 10 i spi 1 godzinkę. O 12-13 wychodzimy na spacer to spi nawet do 17. O 18-19 mamy kapiel i o 20 zasypia. Budzi sie w nocy raz ok 3 na pierś.
MRENDA sto lat :) spełnienia marzeń i pogody ducha :D
100 lat, 100 lat Mrenda !!!

Agusia, właśnie mam ten sam problem. Zastanawiam się, jak jutro ubrać małego. Latem nie byłoby problemu. Body krótki rękaw, lekkie spodenki, skarpetki i cienka bluzeczka. Ale w tej plątaninie kwietniowej, gdzie wiatr może przeszyć do szpiku mam problem. Wiesz co, chyba sama jutro skoczę po zakupy i zobaczę jak jest. Jeśli wiatr nie okaże się zimny, to nie ma co szaleć, tym bardziej że w słońcu pewnie będzie ze 30 st. Podobnie jak było w niedzielę, na słońcu patelnia.
Gratuluję kolejnych ząbków, my jeszcze ciągle stoimy w miejscu.
A u nas wczoraj pierwsza marchewka a dzisiaj 3 kupy giga, na dodatek pomarańczowe i oczywiście pierwsza o 5:30 !!! Za to młody jak zasnął o 8:30, tak spał do 10:30 a ja razem z nim i podobnie jak Mrenda byłam nieprzytomna. Dlatego wzięłam małego na spacer pomimo nieciekawej aury. Jakoś udało mi się z tym deszczem, bo złapał nas 10 minut od domu i zmokłam tylko trochę.
Historyjka świetna, pamiętam ją jeszcze z czasów niemowlęcych Pawełka. I muszę Wam powiedzieć, że dzisiaj u mnie w domu było podobnie. Rano, po wyjściu Pawła do przedszkola, w kuchni i pokoju jest sajgon pozostawiony przez małego i tatę robiącego śniadanie. Czasem do tego dochodzi niesprzątnięta kolacja. Dzisiaj, przez to że zasnęłam, doszło pranie do ściągnięcia z suszarki, pranie do powieszenia, pranie ściągnięte wczoraj i czekające na segregację, zabawki Adasia i nierozpakowane zakupy, które zrobiłam z samego rana. Potem poszłam z małym na spacer, wróciłam, zabrałam się za obiad, chociaż nie cierpię pracować, kiedy w kuchni jest nie posprzątane. Kiedy obiad się piekł w piekarniku opadły mi ręce. Zamiast usiąść i wykorzystać, że mały śpi, musiałam ogarnąć to piekło. Masakra, ale w sumie ogarniam to zawsze w ciągu dnia, tylko jakoś płynnie. I mam ten sam problem z tłumaczeniem mężowi, a czasem tez mojej mamie, że nie mam ochoty wieczorem iść spać, mimo że jestem padnięta. Ja chcę mieć czas dla siebie. Choćby po to, żeby obejrzeć "głupi serial". Niestety, do niektórych dociera tylko to, co jest dla nich logiczne...
Sylwia, Adaś je trochę mniej grzecznie niż Paweł. Tzn nie łapie mi za łyżeczkę, ani nie pluje, natomiast przebiera nóżkami i rączkami, jakby się bardzo cieszył i dlatego marchewka była dzisiaj na bluzeczce, leżaczku, spodenkach, nosku i oku :)

Agusia, właśnie mam ten sam problem. Zastanawiam się, jak jutro ubrać małego. Latem nie byłoby problemu. Body krótki rękaw, lekkie spodenki, skarpetki i cienka bluzeczka. Ale w tej plątaninie kwietniowej, gdzie wiatr może przeszyć do szpiku mam problem. Wiesz co, chyba sama jutro skoczę po zakupy i zobaczę jak jest. Jeśli wiatr nie okaże się zimny, to nie ma co szaleć, tym bardziej że w słońcu pewnie będzie ze 30 st. Podobnie jak było w niedzielę, na słońcu patelnia.
Gratuluję kolejnych ząbków, my jeszcze ciągle stoimy w miejscu.
A u nas wczoraj pierwsza marchewka a dzisiaj 3 kupy giga, na dodatek pomarańczowe i oczywiście pierwsza o 5:30 !!! Za to młody jak zasnął o 8:30, tak spał do 10:30 a ja razem z nim i podobnie jak Mrenda byłam nieprzytomna. Dlatego wzięłam małego na spacer pomimo nieciekawej aury. Jakoś udało mi się z tym deszczem, bo złapał nas 10 minut od domu i zmokłam tylko trochę.
Historyjka świetna, pamiętam ją jeszcze z czasów niemowlęcych Pawełka. I muszę Wam powiedzieć, że dzisiaj u mnie w domu było podobnie. Rano, po wyjściu Pawła do przedszkola, w kuchni i pokoju jest sajgon pozostawiony przez małego i tatę robiącego śniadanie. Czasem do tego dochodzi niesprzątnięta kolacja. Dzisiaj, przez to że zasnęłam, doszło pranie do ściągnięcia z suszarki, pranie do powieszenia, pranie ściągnięte wczoraj i czekające na segregację, zabawki Adasia i nierozpakowane zakupy, które zrobiłam z samego rana. Potem poszłam z małym na spacer, wróciłam, zabrałam się za obiad, chociaż nie cierpię pracować, kiedy w kuchni jest nie posprzątane. Kiedy obiad się piekł w piekarniku opadły mi ręce. Zamiast usiąść i wykorzystać, że mały śpi, musiałam ogarnąć to piekło. Masakra, ale w sumie ogarniam to zawsze w ciągu dnia, tylko jakoś płynnie. I mam ten sam problem z tłumaczeniem mężowi, a czasem tez mojej mamie, że nie mam ochoty wieczorem iść spać, mimo że jestem padnięta. Ja chcę mieć czas dla siebie. Choćby po to, żeby obejrzeć "głupi serial". Niestety, do niektórych dociera tylko to, co jest dla nich logiczne...
Sylwia, Adaś je trochę mniej grzecznie niż Paweł. Tzn nie łapie mi za łyżeczkę, ani nie pluje, natomiast przebiera nóżkami i rączkami, jakby się bardzo cieszył i dlatego marchewka była dzisiaj na bluzeczce, leżaczku, spodenkach, nosku i oku :)
czesc dziewczyny,
Moja córcia juz ma za soba jabłka, marchewke, ziemniaczka a dzis dostala zupke jarzynowa (marchew, ziemniak i pietruszka), z kaszkami i daniami mięsnymi poczekam az skonczy pol roczku. No ale szkoda mi jej bo jak jemy to patrzy a jej wzrok mówi "daj mi jesc" :)
Poza tym cały czas na cycku, ostatni posiłek ma o 19.30 i śpi do 6, jak sie budzi to grzecznie leży i śpiewa, tak po pół godzinie ją biore, je, znowu śpiewa i idzie po godzinie lub po 2 na pierwszą drzemke
Moja córcia juz ma za soba jabłka, marchewke, ziemniaczka a dzis dostala zupke jarzynowa (marchew, ziemniak i pietruszka), z kaszkami i daniami mięsnymi poczekam az skonczy pol roczku. No ale szkoda mi jej bo jak jemy to patrzy a jej wzrok mówi "daj mi jesc" :)
Poza tym cały czas na cycku, ostatni posiłek ma o 19.30 i śpi do 6, jak sie budzi to grzecznie leży i śpiewa, tak po pół godzinie ją biore, je, znowu śpiewa i idzie po godzinie lub po 2 na pierwszą drzemke
Witajcie, jakie kubki niekapki macie? Ja mam TT i moja mała dziś pierwszy raz dostała go i nic:( dziwne miny, wypluwa, boi się tego smoka. Może on jest za krótki bo butelek używam Aventa i do tego jest przyzwyczajona.
My już wczoraj obiadek z królikiem zjadlyśmy:)
Ząbków ani widu ani słychu a śliniaków dziennie 5 zużywamy:)
My już wczoraj obiadek z królikiem zjadlyśmy:)
Ząbków ani widu ani słychu a śliniaków dziennie 5 zużywamy:)
Dziewczynki ja tak trochę z innym tematem
Jesli macie zaplamione ciuszki od marchewki to na słońce z nimi. Dosłownie CZAD. Jestem w szoku plamy tak giną, że nie ma po nich sladu. Nawet nie wiem, w którym miejscu były. O tym sposobie powiedziała mi koleżanka ale nie dowierzałam ale to naprawdę działa. Po plamach ani sladu. Nie wiem jak to sie dzieje ale pod wpływem promieni słonecznych ten karoten się ,,utylizuje".Rewelacja.
Jesli macie zaplamione ciuszki od marchewki to na słońce z nimi. Dosłownie CZAD. Jestem w szoku plamy tak giną, że nie ma po nich sladu. Nawet nie wiem, w którym miejscu były. O tym sposobie powiedziała mi koleżanka ale nie dowierzałam ale to naprawdę działa. Po plamach ani sladu. Nie wiem jak to sie dzieje ale pod wpływem promieni słonecznych ten karoten się ,,utylizuje".Rewelacja.
heheh fajny sposób na marchew - jeden problem - u nas może nie byś słońca haha
gratuluję kolejnego ząbka - u nas cisza, a do tego Nika nauczyła się się przełykać ślinkę i już się nie ślini więc może późno wyjdą ząbki, jedynie czasami trze sobie dziąsełka
my mamy niekapka TT i nube, ale zaczniemy korzystać za tydzień dopiero
gratuluję kolejnego ząbka - u nas cisza, a do tego Nika nauczyła się się przełykać ślinkę i już się nie ślini więc może późno wyjdą ząbki, jedynie czasami trze sobie dziąsełka
my mamy niekapka TT i nube, ale zaczniemy korzystać za tydzień dopiero
Jej, Oliver ma już 6 miechów :) Jak ten czas leci. Jeszcze niedawno mąż wiązał mi buty, bo brzuch mi nie pozwalał na takie wygibasy :) Bierdonko, przypomniałam sobie (ale ze mnie matka), że mój Adaś ma na drugie Oliwier. Ale po Oilverze, męża przyjacielu z Francji :)
Ależ wczoraj było pięknie na dworze - w końcu. Aż żałowałam, że dzieciaki tak szybko chodzą spać i musiałam się zwijać z nimi z podwórka o 19:00. Dzisiaj ma być ponoć jeszcze ładniej. Muszę starszego zaopatrzyć w jakieś cieńkie spodnie, bo u nas tylko zima w szafie.
Miłego dnia dziewczynki :)
Ależ wczoraj było pięknie na dworze - w końcu. Aż żałowałam, że dzieciaki tak szybko chodzą spać i musiałam się zwijać z nimi z podwórka o 19:00. Dzisiaj ma być ponoć jeszcze ładniej. Muszę starszego zaopatrzyć w jakieś cieńkie spodnie, bo u nas tylko zima w szafie.
Miłego dnia dziewczynki :)
Cześć kochane :))
Polećcie krem p/słoneczny z filtrem dla maluszka... jakich używacie? :))
Polećcie krem p/słoneczny z filtrem dla maluszka... jakich używacie? :))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Sylwia ja przerabialam z Filipem 2
http://aptekaslonik.pl/prod_info.php?c=1071&products_id=13298&n=lirene-kids-krem-do-opalania-dla-dzieci-do-twarzy-ochronny-na-slonce-spf20-opalanie-50ml.html
aptekaslonik.pl/prod_info.php?c=1071&products_id=13298&n=lirene-kids-krem-do-opalania-dla-dzieci-do-twarzy-ochronny-na-slonce-spf20-opalanie-50ml.html
oba ok, nivea ciężko się rozsmarowuje
http://aptekaslonik.pl/prod_info.php?c=1071&products_id=13298&n=lirene-kids-krem-do-opalania-dla-dzieci-do-twarzy-ochronny-na-slonce-spf20-opalanie-50ml.html
aptekaslonik.pl/prod_info.php?c=1071&products_id=13298&n=lirene-kids-krem-do-opalania-dla-dzieci-do-twarzy-ochronny-na-slonce-spf20-opalanie-50ml.html
oba ok, nivea ciężko się rozsmarowuje
polecam linki
- http://forum.trojmiasto.pl/jaki-krem-na-slonce-do-ciala-dla-niemowlat-9mcy-DORADZCIE-t242438,1,16.html
- http://forum.trojmiasto.pl/jaki-krem-ochronny-na-lato-polecacie-dla-niemowlat-t159818,1,16.html
- http://forum.trojmiasto.pl/Krem-z-filtrami-dla-dzidzi-jaki-t232904,1,16.html
- http://forum.trojmiasto.pl/w-jaki-krem-do-opalnia-dla-dzieci-warto-sie-zaopatrzyc-t162579,1,16.html
- http://forum.trojmiasto.pl/jaki-krem-przeciwsloneczny-t114142,1,16.html
- http://forum.trojmiasto.pl/Krem-z-filtrem-jaki-polecacie-t22010,1,16.html
- http://forum.trojmiasto.pl/jaki-krem-na-slonce-do-ciala-dla-niemowlat-9mcy-DORADZCIE-t242438,1,16.html
- http://forum.trojmiasto.pl/jaki-krem-ochronny-na-lato-polecacie-dla-niemowlat-t159818,1,16.html
- http://forum.trojmiasto.pl/Krem-z-filtrami-dla-dzidzi-jaki-t232904,1,16.html
- http://forum.trojmiasto.pl/w-jaki-krem-do-opalnia-dla-dzieci-warto-sie-zaopatrzyc-t162579,1,16.html
- http://forum.trojmiasto.pl/jaki-krem-przeciwsloneczny-t114142,1,16.html
- http://forum.trojmiasto.pl/Krem-z-filtrem-jaki-polecacie-t22010,1,16.html
ja tez mam ten co olcia daxa 30 i jest ok i tez sie latwo rozsmarowuje,moze jedynie za mocno pachnie jak dla mnie, 3oko a ten penatena pachnie?
a ja chcialam sie pochwalic, ze w koncu zrobie cos dla siebie, nie tylko dla dzieci. maz mi fundnal na ur karnet na fitness :) zaczynam od 7V, odstawiam slodycze, moze cos malutkiego jedynie w weekend, no i ciut ogranicze jedzenie, ale tylko ciut zeby nie stracic mleka. ale ciesze sie jak glupia hehe. a tu link http://www.marlet.com.pl/grafik5.php
mam karnet otwarty wiec moge sobie wybrac co chce i ile chce i ile wydole hehe;)
milego weekendu dziewczynki :)


a ja chcialam sie pochwalic, ze w koncu zrobie cos dla siebie, nie tylko dla dzieci. maz mi fundnal na ur karnet na fitness :) zaczynam od 7V, odstawiam slodycze, moze cos malutkiego jedynie w weekend, no i ciut ogranicze jedzenie, ale tylko ciut zeby nie stracic mleka. ale ciesze sie jak glupia hehe. a tu link http://www.marlet.com.pl/grafik5.php
mam karnet otwarty wiec moge sobie wybrac co chce i ile chce i ile wydole hehe;)
milego weekendu dziewczynki :)


No tak...macie piekna pogode i nie ma Was w domku, a tym bardziej przed kompem. Ale Wam zazdroszcze. U nas juz prawie miesiac pada i sa straszne wichury :(.
Na dodatek Oliver od wczoraj ma goraczke i jest strasznie marudny. Nic w domu nie moge zrobic, bo siedzi mi caly czas na kolanach. Chyba to trzydniowka :/. Ach nie moge sie doczekac kiedy pojedziemy do Pl. A to dopiero za 2 miesiace.
Na dodatek Oliver od wczoraj ma goraczke i jest strasznie marudny. Nic w domu nie moge zrobic, bo siedzi mi caly czas na kolanach. Chyba to trzydniowka :/. Ach nie moge sie doczekac kiedy pojedziemy do Pl. A to dopiero za 2 miesiace.
Witam!ja dziś zakupiłam krem z filtrem pharmaceris z apteki faktor 50 mam nadzieję, że się sprawdzi :-) wszyscy mówią jak widzą małego jaki opalony synek ma karnacje po nas choć na słonce nie wystawiany to i tak wygląda jak opalony ;-)mi wystarczy bardzo mało żeby złapać kolor hihi dziś trochę zimniej było ciekawe jak jutro my śmigamy nad jeziorko do Krzesznej miłej majówki
zapraszam do nowego wątku
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-i-maluszki-2011-czesc-40-t367699,1,160.html
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-i-maluszki-2011-czesc-40-t367699,1,160.html


