Widok
To prawda z tym sprawdzaniem znajomych na fb przez Lagunę. Profile pracowników biura sprawdzane są co jakiś czas, na pewno pod kątem znajomych. Potem na e-mail leci wiadomość, że należy usunąć byłych pracowników firmy z grupy znajomych gdyż traktowane jest to jako brak lojalności względem Laguny. Jeśli nie skutkuje, leci kolejna wiadomość. Do trzeciej nikt nie dotarł jeszcze i nie wiadomo jakie są skutki. Znając jednak porywczość i despotyzm włodarzy nie kończy się to dobrze dla delikwenta.
Bzdury piszesz. Każdy kto odszedł z Laguny wie dobrze i nie boi się mówić jak tam jest. Ci co pozostali są ostrożniejsi w wypowiedziach, bo wylecieć można dosłownie za wszystko. Chociażby za to kogo ma się w znajomych na fb! Należy usuwać byłych pracowników i nie utrzymywać z nimi kontaktów, bo to brak lojalności względem firmy.
Laguna monitoruje strony z wpisami o sobie i jeśli nie zrobi tego "od ręki", to na pewno nieco później.
Doceniają jak ktoś podpierdziela. Ten kto długo pracuje także jednak nie może czuć się bezpiecznie. Firma nie dba o wieloletnich pracowników. Woli zatrudnić nowych na ich miejsce, a oni i tak dość szybko zwalniają się sami, bo nie wytrzymują tego terroru.
Mentalność "góry" jest niereformowalna.
To dlatego cały czas poszukuje się tam pracowników zarówno na produkcję jak i do biura.
Laguna monitoruje strony z wpisami o sobie i jeśli nie zrobi tego "od ręki", to na pewno nieco później.
Doceniają jak ktoś podpierdziela. Ten kto długo pracuje także jednak nie może czuć się bezpiecznie. Firma nie dba o wieloletnich pracowników. Woli zatrudnić nowych na ich miejsce, a oni i tak dość szybko zwalniają się sami, bo nie wytrzymują tego terroru.
Mentalność "góry" jest niereformowalna.
To dlatego cały czas poszukuje się tam pracowników zarówno na produkcję jak i do biura.
Prosze poczytac sobie opinie na gowrok, choć niewiele ich zostało bo laguna dba o kasowanie niewygodnych opinii. Było tego całkiem sporo, poza tym ilość osób oceniających poczynania firmy wobec pracowników .... trzydzieści kilka ocen na minimum mówi samo za siebie, więc po co koloryzować, szambo i nic więcej
Tam się nigdy nie będzie lepiej pracowało, już zarząd o to postara się. A te wszystkie slogany i hasła na zachętę podczas rozmowy, czar szybko pryska.
Nie takie chojraki wyłożyły się tam już. Zarząd niszczy wszystkich, bez względu czy ktoś chce pracować czy obija się. Taka już ich mentalność. Fizyczni mają przes__e na produkcji, a umysłowi w biurze.
Na goworku usuwają non stop opinie o sobie, chociaż ludzie prawdę piszą jak tam jest.
Lepiej omijać tę firmę z daleka.
Nie takie chojraki wyłożyły się tam już. Zarząd niszczy wszystkich, bez względu czy ktoś chce pracować czy obija się. Taka już ich mentalność. Fizyczni mają przes__e na produkcji, a umysłowi w biurze.
Na goworku usuwają non stop opinie o sobie, chociaż ludzie prawdę piszą jak tam jest.
Lepiej omijać tę firmę z daleka.
A ja ci powiem, że tak z grubsza jest. Znam osobę, która pracuje tam 10 lat i owszem narzeka na szefową, na brygadzistę, na rozpadające się maszyny, które wiecznie się psują, na kombinacje z wypłatami (Kilka lat temu procesowali się z ZUS i przegrali) czy na złe traktowanie starych pracowników ( nie tak dawno od tak zwolnili jednego, który im wiele rozwiązań i sprzętów wymyślił i skonstruował), ale mimo wszystko tam nadal pracuje, bo tam gdzie pracował wcześniej wcale nie było dużo lepiej...
Dopoki laguna bedzie stawiała na ż. i k. to będzie porażka . Dwa liz**** bez mózgu którzy liżą j*** prezesowi i siedzą z palcem w d***e . Hala jest bez otwieranych okien także pracownicy hali profili padną na pylicę . W tej firmie wystarczy że jesteś miły dla brygadzisty to już jesteś wygrany. Nie ważne ze nic nie robisz wazne ze podlizujesz się i jesteś wygrany .
Anka pozwala Wam w pracy te pierdoły pisać? Dlaczego zniknęły wszystkie wpisy z GoWorka? Liczba ocen z tego co pamiętam sugerowała dno, bo była chyba jedna gwiazdka na 5 możliwych, to chyba świadczyło samo za siebie, no ale cóż..... gratuluję zadowolenia z pracy w Lagunie, nie każdy jak widać potrafi się tam odnaleźć i ok.