Widok
Lekka hipokryzja...
Doszedlem do wniosku ze wielu forumowiczow to hipokryci. Wnioski same sie nasuwaja po dzisiejszym wyscigu family cup. Jedyny wyscig, gdzie w regulaminie wyraznie napisane jest ze nie moga startowac zawodnicy z licencja, a Ci co ja mieli objeci sa karencja.
Co wyscig jest jazda na temat "zawodowcow", zawodnikow licencjonowanych i tego jakie to mendy bo zabieraja medale, mimo ze w regulaminach tych wyscigow nie ma zadnej wzmianki na temat licencji, z wyjatkiem family cup. Glownie psy wiesza sie na zawodnikach klubowych. Dzis mimo ze kilku zawodnikow nie powinno sie znalezc na starcie zaden z forumowiczow nawet nie warknal na ten temat, nie wspomne juz o zawodnikach startujacych...podejrzewam ze gdyby wystartowal Marek Cichosz, Andrzej Kaiser czy Michał Bogdziewicz to afera bylaby poruszona w poniedzialkowej wyborczej! No, ale wielu potwierdzilo tylko co soba reprezentuja.
Co wyscig jest jazda na temat "zawodowcow", zawodnikow licencjonowanych i tego jakie to mendy bo zabieraja medale, mimo ze w regulaminach tych wyscigow nie ma zadnej wzmianki na temat licencji, z wyjatkiem family cup. Glownie psy wiesza sie na zawodnikach klubowych. Dzis mimo ze kilku zawodnikow nie powinno sie znalezc na starcie zaden z forumowiczow nawet nie warknal na ten temat, nie wspomne juz o zawodnikach startujacych...podejrzewam ze gdyby wystartowal Marek Cichosz, Andrzej Kaiser czy Michał Bogdziewicz to afera bylaby poruszona w poniedzialkowej wyborczej! No, ale wielu potwierdzilo tylko co soba reprezentuja.
Trzeba bylo poczekac jeszcz chwile to na pewno by sie glosy odezwaly. Nie kazdy od razu po wyscigu siada przed monitorem i komentuje na forum.
Fakt faktem, ze jezeli juz licencjonowani zawodnicy wystartowali w wyscigu, to nie mam jeszcze nic przeciwko zeby brali udział w losowaniu nagrod, ale z podium i pucharow mogli by zrezygnowac, bo bez watpienia bylo wielu amatorow ktorych taki pucharek by znacznie bardziej cieszyl i z pewnoscia mialby jakas wartosc.
Fakt faktem, ze jezeli juz licencjonowani zawodnicy wystartowali w wyscigu, to nie mam jeszcze nic przeciwko zeby brali udział w losowaniu nagrod, ale z podium i pucharow mogli by zrezygnowac, bo bez watpienia bylo wielu amatorow ktorych taki pucharek by znacznie bardziej cieszyl i z pewnoscia mialby jakas wartosc.
Nie wiem kto jest amatorem a kto licenconowany, tak bardzo mnie to nie interesuje. Licze po prostu na uczciwość ,ale jeżeli było tak jak mówi Krzyżak to żal mi tych osób. Regulamin jetspo to aby go przestrzegać i tyle !! Proponuje tym osobom wystepować w Langu, niech pokażą swoją klasę a nie odbieranie przyjemności amatorom
Bo tak to juz jest, ze malo kto sie orientuje ktory zawodnik ma licencje, a ktory jej nie ma. Dla przecietnego niedzielnego rowerzysty bardziej rzuca sie w oczy koszulka klubowa ktora obrazuje ze ten zawodnik to "zawodowiec". I dlatego zawsze na pierwszy ogien ida zawodnicy klubowi, a dopiero pozniej ci licencjonowani ktorzy zostana opisani przez bardziej oblatanych rowerzystow.
Oki rozumiem.
Ja tam wnikliwym obserwatorem nie jestem :) . Sam startowałem i wiem gdzie jest moje miejsce w szeregu. Tylko jeśli w regulaminie było że bez licencji to niech tak bedzie i niech kążdy pozostanie w zgodzie z samym sobą. Co innego w BT Gdynia czy Gdańsk. Tam mogą startować wszyscy. I niech tak pozostanie. Co komu to szkodzi. Ja i tak nie rywalizuje z zawodnikami z licencja ani tymi z pierwszej 5 , ale dobrze jak startują, przynajmniej można się czegoś nauczyć od lepszych. Tylko jest jedno ale, mało jest ludzi z takim podejsciem i większość zwykłych śmiertelników jak widzi duuużo lepszych od siebie to boją się wystartować. I dlatego taka frekfencja jest na startach :/ .
No ale to już ich wina, trzezba się bawić a nie za wszelką cenę wygrywać a jak się nie ma szans to nie startować. Złe podejscie
Ja tam wnikliwym obserwatorem nie jestem :) . Sam startowałem i wiem gdzie jest moje miejsce w szeregu. Tylko jeśli w regulaminie było że bez licencji to niech tak bedzie i niech kążdy pozostanie w zgodzie z samym sobą. Co innego w BT Gdynia czy Gdańsk. Tam mogą startować wszyscy. I niech tak pozostanie. Co komu to szkodzi. Ja i tak nie rywalizuje z zawodnikami z licencja ani tymi z pierwszej 5 , ale dobrze jak startują, przynajmniej można się czegoś nauczyć od lepszych. Tylko jest jedno ale, mało jest ludzi z takim podejsciem i większość zwykłych śmiertelników jak widzi duuużo lepszych od siebie to boją się wystartować. I dlatego taka frekfencja jest na startach :/ .
No ale to już ich wina, trzezba się bawić a nie za wszelką cenę wygrywać a jak się nie ma szans to nie startować. Złe podejscie
Krzyżakowi to raczej chodzi o to, że powinnismy mu teraz wielkie pokłony i hołd składać, że był tak wspaniałomyślny dla wszystkich startujących i nie wystartował w Family Cup (chociaz ma licencję). Jego kolega ze wspólnych startów w Skodzie Krzysztof D. wystartował w Family Cup i nikt sie nie rzuca i to chyba boli go najbardziej. Tak można wnioskować z pierwszej wypowiedzi. No więc kto tu jest hipokrytą.
Poza tym od dopuszczania do startu nie sa zawodnicy tylko sędziowie i to oni powinni dokonywać weryfikacji. Ponadto każdy ze startujących ślepo wierzy że, że licencjonowani mają na tyle przyzwoitości żeby nie startować w zawodach nie dla nich przeznaczonych, jakimi bez wątpienia było Family Cup.
Poza tym od dopuszczania do startu nie sa zawodnicy tylko sędziowie i to oni powinni dokonywać weryfikacji. Ponadto każdy ze startujących ślepo wierzy że, że licencjonowani mają na tyle przyzwoitości żeby nie startować w zawodach nie dla nich przeznaczonych, jakimi bez wątpienia było Family Cup.
Bzdury gadasz. Gdzie jest hipokryzja w moim zachowaniu?...sam jak nie mialem licencji staralem sie zeby chociaz ten jeden wyscig byl czysto amatorski i tak prawie bylo, wiec bylbym debilem gdybym teraz startowal i walczyl o podium, nie sadzisz? Trzymam sie raczej swoich zasad sportowych...
Nic mnie nie boli tylko tu widac jaka jest hipokryzja forumowiczow i obserwatorow wyscigow ktorzy czesto marudza na temat "profi". Jak juz wieszac psy na licencjach to trzymac sie wszystkich a nie tylko znanych nazwisk.
Nic mnie nie boli tylko tu widac jaka jest hipokryzja forumowiczow i obserwatorow wyscigow ktorzy czesto marudza na temat "profi". Jak juz wieszac psy na licencjach to trzymac sie wszystkich a nie tylko znanych nazwisk.
Przeskakujesz z jednego posta do drugiego i trąbisz to samo.
Znudziło mi się to już... jak nie twój kochany XTR to licencja i komatarze przesiąknięte egoizmem i pogardą...
Nie wystartowałeś w Family Cupie i teraz chcesz żebyśmy ci za to podziękowali i zaczęli krytykować tych profi, którzy tam się pojawili... nie potrzebujemy łaski z twojej strony - troche to infantylne :\
Znudziło mi się to już... jak nie twój kochany XTR to licencja i komatarze przesiąknięte egoizmem i pogardą...
Nie wystartowałeś w Family Cupie i teraz chcesz żebyśmy ci za to podziękowali i zaczęli krytykować tych profi, którzy tam się pojawili... nie potrzebujemy łaski z twojej strony - troche to infantylne :\
zeber napisał(a):
> Przeskakujesz z jednego posta do drugiego i trąbisz to samo.
> Znudziło mi się to już... jak nie twój kochany XTR to licencja
> i komatarze przesiąknięte egoizmem i pogardą...
> Nie wystartowałeś w Family Cupie i teraz chcesz żebyśmy ci za
> to podziękowali i zaczęli krytykować tych profi, którzy tam się
> pojawili... nie potrzebujemy łaski z twojej strony - troche to
> infantylne :\
Zeber troche chyba przesadzasz i nie skumałeś co on napisal. Nie znam go osobiście, ale ten post wydaje sie miec sens. Koles widac lubi konkretne wypowiedzi.
> Przeskakujesz z jednego posta do drugiego i trąbisz to samo.
> Znudziło mi się to już... jak nie twój kochany XTR to licencja
> i komatarze przesiąknięte egoizmem i pogardą...
> Nie wystartowałeś w Family Cupie i teraz chcesz żebyśmy ci za
> to podziękowali i zaczęli krytykować tych profi, którzy tam się
> pojawili... nie potrzebujemy łaski z twojej strony - troche to
> infantylne :\
Zeber troche chyba przesadzasz i nie skumałeś co on napisal. Nie znam go osobiście, ale ten post wydaje sie miec sens. Koles widac lubi konkretne wypowiedzi.
Zgadzam sie z Krzyzakiem. Ci co maja licencje powinni sobie ten wyscig odpuscic. Po to jest regulamin, aby go przestrzegac. Mogliby sobie wystartowac, ale poza konkurencja. A po drugie taki pucharek duzo wiecej radosci przynioslby jakiemus amatorowi, ktory jeszcze nigdy nie mial szansy stanac na pudle..... a dla nich jest to zapewne jeden z wielu, i malo znaczacy, ktory trafi gdzies za kanape
Z checia posluchalbym wypowiedzi "tych z licencja" dlaczego postapili tak jak postapili, a pewnie forum czytaja.
Z checia posluchalbym wypowiedzi "tych z licencja" dlaczego postapili tak jak postapili, a pewnie forum czytaja.
Drogi amatorze wszyscy tutaj uważamy że nie powinni licencjonowani startować w imprezie typu FAmily Cup. Chociaż tak naprawdę to takie zawody to dla licencjonowanych czasami jedyna okazja stanąć na podium. Bo w zawodach typu Skoda zajmują miejsca w trzeciej dziesiątce, więc muszą jakoś podbudować swoje morale.
K...............,ale macie problem.Każdy może sobie wyrobić licancje.Pan Krzyżak,czy Pan Drabik,to nie Galiński,Karczyński,czy też nasi trójmiejscy kolarze Banach,Bogdziewicz.Jak,kyóryś z nich wystartuje to się świat nie zawali,a jak ktoś ma kompleksy,że jest słaby,to już jego problem.
niech nasi trójmiejscy amatorzy wystartują w jakiejś edycji BM.Tam startują wszyscy i można przy okazji pozbyć się kompleksów amatora.
Dobranoc wszystkim bikerom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
niech nasi trójmiejscy amatorzy wystartują w jakiejś edycji BM.Tam startują wszyscy i można przy okazji pozbyć się kompleksów amatora.
Dobranoc wszystkim bikerom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Czyzby wypowiedz zawodnika z licencja ze tak bardzi te wypowiedzi poddenerwowaly? Myslisz ze jestes madrzejszy od regulaminu? Regulamin jest jasny i dokladnie w tym akurat wypadku precyzuje ze zawodnicy z licencjami nie maja prawa startu. I nie rozroznia tutaj czy to jest reprezentant Polski, czy rowerzysta niedzielny.
A jezeli juz startuje, to niech startuje poza konkurencja, a zaszczyty staniecia na podium zostawi tym ktorzy spelniaja wymogi startu.
A jezeli juz startuje, to niech startuje poza konkurencja, a zaszczyty staniecia na podium zostawi tym ktorzy spelniaja wymogi startu.
Krzyżak bardzo dobrze ze poruszyłeś ten temat. Jak zwykle to w Polsce bywa regulamin jest po to żeby był a w rzeczywistości zupełnie inaczej żeby wykluczyć tych z licencja to sędziowie powinni mieć przy sobie listę zawodników z licencja z polskie i zrobić weryfikacje mam nadzieje ze jak wydają taka licencje to zapisują, komu dali i tak dalej a jak maja taka bazę danych to powinni mieć ja przy sobie i zrobić weryfikacje. Ale u nas to jest tak organizatorowi zależy żeby było jak najwięcej osób, bo wpisowe dosyć wysokie. Sedzowie są beznadziejni i chyba jedyni w trójmieście. Już nie wspomnę, co się działo na BT Gdynia w zeszłym roku ich zachowanie wołało o pomstę do nieba. (na szczęsie to się zmieniło)
Zawodnicy ci, co maja licencje i stertowali tez są beznadziejni na pewno wiedzieli o tym ze nie powinni stertować, ale właśnie tak to jest podnoszą sobie morale czy co bo przecież majątku na takiej wygranej nie zarobią. Jak dla mnie to kultury i honoru nie maja za grosz.
Ja osobiście startowałem i wiedziałem ze jest przynajmniej kilka osób z licencja nawet bym był trzeci gdyby nie jeden z licencja, co był wyżej niż ja, ale uważam się na tyle wychowanego, że wstyd by mi było psuć dosyć kameralna atmosferę a po za tym jak donosić to na wszystkich a nie tylko na tego, o którym wiem, że ma licencje a niestety wszystkich z licencja tam nie znam.
Jest mi bardzo głupio, że w naszym gronie rowerzystów są po prostu zwykli Oszuści.
Piszesz jeszcze ze tych bardziej znanych zawodników się bardziej szykanuje niż mniej znanych, ja potępiam wszystkich, którzy łamią przepisy obojętnie czy maja licencje czy nie czy są znani czy nie.
Zawodnicy ci, co maja licencje i stertowali tez są beznadziejni na pewno wiedzieli o tym ze nie powinni stertować, ale właśnie tak to jest podnoszą sobie morale czy co bo przecież majątku na takiej wygranej nie zarobią. Jak dla mnie to kultury i honoru nie maja za grosz.
Ja osobiście startowałem i wiedziałem ze jest przynajmniej kilka osób z licencja nawet bym był trzeci gdyby nie jeden z licencja, co był wyżej niż ja, ale uważam się na tyle wychowanego, że wstyd by mi było psuć dosyć kameralna atmosferę a po za tym jak donosić to na wszystkich a nie tylko na tego, o którym wiem, że ma licencje a niestety wszystkich z licencja tam nie znam.
Jest mi bardzo głupio, że w naszym gronie rowerzystów są po prostu zwykli Oszuści.
Piszesz jeszcze ze tych bardziej znanych zawodników się bardziej szykanuje niż mniej znanych, ja potępiam wszystkich, którzy łamią przepisy obojętnie czy maja licencje czy nie czy są znani czy nie.
Właśnie. Nie znam Krzyżaka, ale chłopina dobrze gada. Czytam te forum bo chciałem w tym sezonie sprawdzić się na zawodach - oczywiście dla amatorów. Z innych przyzcyn, tj. poważnej kontuzji odpuściłem, nieważne. Chciałem tylko wyrazić swój pogląd , że jak są zawody dla amatorów - to jest dla takich jak ja, choć nie doszłych, to ci co spędzają całe wolne chwile na rowerze w lesie, powinni sobie odpuścić a nie rzucać sie na puchary i medale. Bo po co wtedy jest regulamin. Jak jest wyraźne napisane dla amatorów - to nie po to, że tylko ktoś sobie napisał, tylko dlatego że mogą w nim wziąc udział tylko amatorzy. Proste ? No pewnie. Jak wiem, że mam licencję i doskonale wiem, że FC jest dla amatorów to nie biorę udziału. Dla mnie proste. Dlatego nie wiem o co tu w ogóle gadka. Gadanie o jakiś kompleksach i innych tam ... Dla amatorów, to dla amatorów. Jak ktoś nie wie czy jest amatorem, czy zawodnikiem z licencją to już jego problem. Tym bardziej że macie naprawdę dużo imprez na pomorzu, w których można wziąć udział - to do tych z licencją, co nie czytają regulaminu, albo mają problemy ze zrozumumieniem jego zapisów.
A tak wogóle to największymi frajerami są organizatorzy - wytyczyli trasę, kasiorę zebrali a reszta w d...!
Teraz już wiem kto wygra ligę selezjańską w przyszłym sezonie - AS Monaco !!! Mają przyjechać do Polski i ukrywać licencję zawodników :). Dowiedzieli się, że kuria biskupia ufundowała dla zwycięzcy okazały puchar i 7 -dniowe turnee po kaszubach.
PS. Zagadka dla rowerzystów - na długie przejażdżki i przerwy w ciężkich treningach - dla amatorów i tych z licencją. Kto zna odpowiedź niech nie psuje zabawy pozostałym. Jeśli nikt nie da rady, wkrótce ogłoszę odpowiedź(nie jestem zbyt częstym gościem forum - także macie czas).
Co to jest ?
- to nic nie waży,
- widać to gołym okiem,
- jeżeli to jest w beczce, to beczka jest lżejsza.
pozdrawiam
A tak wogóle to największymi frajerami są organizatorzy - wytyczyli trasę, kasiorę zebrali a reszta w d...!
Teraz już wiem kto wygra ligę selezjańską w przyszłym sezonie - AS Monaco !!! Mają przyjechać do Polski i ukrywać licencję zawodników :). Dowiedzieli się, że kuria biskupia ufundowała dla zwycięzcy okazały puchar i 7 -dniowe turnee po kaszubach.
PS. Zagadka dla rowerzystów - na długie przejażdżki i przerwy w ciężkich treningach - dla amatorów i tych z licencją. Kto zna odpowiedź niech nie psuje zabawy pozostałym. Jeśli nikt nie da rady, wkrótce ogłoszę odpowiedź(nie jestem zbyt częstym gościem forum - także macie czas).
Co to jest ?
- to nic nie waży,
- widać to gołym okiem,
- jeżeli to jest w beczce, to beczka jest lżejsza.
pozdrawiam
Jako kolarz z licencją nie wystartowałem w Family Cupie w moim mieście, gdyż czułbym wstyd i upokorzenie. Co to za satysfakcja wygrać z amatorami, po co mi nagroda i miejsce na pudle, kiedy to mogę sobie spokojnie powalczyć na zawodach na wysokim poziomie między równieśnikami ( czyt. zbliżonymi do mojego poziomu ).
To jest jak z samochodem. Możesz na niego ciężko zapracować, ale tak samo możes go ukraść.
- ja wolę go kupić za ciężko zarobione pieniądze.
Pozdrawiam!!!
To jest jak z samochodem. Możesz na niego ciężko zapracować, ale tak samo możes go ukraść.
- ja wolę go kupić za ciężko zarobione pieniądze.
Pozdrawiam!!!
Moze i ja dorzuce cos do pieca. Chyba wam ludzie zylki na mozgu popekaly od nadmiernego wysilku. Radze przeczytac kilka razy 1 post w tym temacie. Chodzi o to ze na zawodach typu XC BT czy innych jesli startuje Kuba, Michal czy inna znajoma twarz to po wyscigu sie mowi no jak oni startuja to co ja tu robie - to zawodowcy, a ja amatorem, turysta jestem i od 20 lat naprawiam pralki ;). W F.Cup pojechali zawodnicy na licencji i nikt tego nie oprotestowal z forumowiczow i bywalcow BT Gdynia, Gdansk. Nie wiem czy to byli z naszego podworka czy tez nie, ale przykre jest jak sie sr@ do swojej piaskownicy. Jednemu i drugiemu gul skacze ze Kuba ma licencje, jezdzi na Treku i zajmuje wysokie lokaty na zawodach. Ukamieniujmy zatem Krzyzaka za to ze studiuje to co lubi, ma czas na treningi i nie musi rypac nocek w hipermarkecie zeby jezdzic na dobrym sprzecie. Czyzby zazdrosc?
Hej Mocarz - masz rację - o to chodziło Kubie. Jest tylko jeden problem - brak reakcji wynika nie z hipokryzji (bardzo głupi zaczepny tekst Kuby - stąd dziesiątki postów) a z tego, że mało kto wiedział o tym, że pewne z osób, które wystartowały mają licencję, a poza tym Kuba tak się podgrzał, że nie dał nikomu (kto wiedział o starcie licencjonowanych) nawet kilku godzin na opisanie tego (zawody zakończyły się bardzo późno).
O tym, że niektóre z osób startujących mają licencję ja dowiedziałem się z postu Kuby. Gdybym o tym wiedział na starcie, to nie tylko pisałbym o tym na forum, ale przede wszystkim zgłosił bym to jeszcze przed startem organizatorowi.
Wszyscy na forum z pewnością są zgodni co do tego, że na jedynych amatorskich zawodach ludzie z licencjami nie powinni startować. To jest oczywiste. Z inofrmacji na stronie Zeba widzę, że Krzysztof Drabik startował w Langu. Rozumiem, że do tego konieczna jest licencja. Jeśli tak jest (proszę o potwierdzenie) to tracę cały szacunek dla tego zawodnika.
Nie powinno Ciebie dziwić, ani nikogo innego (Kuby, itp.), że amatorzy chcieliby czasem pościgać się w swoim gronie. A czasem właśnie w gronie takich półzawodowców (tylko nie tłumaczcie mi po raz setny co znaczy być zawodowcem, bo się porzygam - wiem). Chodzi o to, że zawodów dla amatorów jest sztuk jeden, a i to nam zabierają.
Pozdrower
O tym, że niektóre z osób startujących mają licencję ja dowiedziałem się z postu Kuby. Gdybym o tym wiedział na starcie, to nie tylko pisałbym o tym na forum, ale przede wszystkim zgłosił bym to jeszcze przed startem organizatorowi.
Wszyscy na forum z pewnością są zgodni co do tego, że na jedynych amatorskich zawodach ludzie z licencjami nie powinni startować. To jest oczywiste. Z inofrmacji na stronie Zeba widzę, że Krzysztof Drabik startował w Langu. Rozumiem, że do tego konieczna jest licencja. Jeśli tak jest (proszę o potwierdzenie) to tracę cały szacunek dla tego zawodnika.
Nie powinno Ciebie dziwić, ani nikogo innego (Kuby, itp.), że amatorzy chcieliby czasem pościgać się w swoim gronie. A czasem właśnie w gronie takich półzawodowców (tylko nie tłumaczcie mi po raz setny co znaczy być zawodowcem, bo się porzygam - wiem). Chodzi o to, że zawodów dla amatorów jest sztuk jeden, a i to nam zabierają.
Pozdrower
Z tego co wiem, to trzeba miec licencje, zeby startowac w Langu takze na te chwile znam juz cztery osoby ktore wystartowaly a nie powinny. Tyczy sie to kategorii: orlicy, seniorzy, juniorzy i juniorki ! Chyba duzo,co?:)
Nie przeszkadza mi fakt, ze na BT Gdansk, Gdynia jezdza tacy zawodnicy jak R.Banach, Cichosz itd... bo calkiem fajnie jest im uciekac od dubla. Jednak FC to (tak jak wiele osob juz pisalo ) wyscig amatorow i w tym jednym wyscigu to wlasnie oni chca wygrywac...
Nie przeszkadza mi fakt, ze na BT Gdansk, Gdynia jezdza tacy zawodnicy jak R.Banach, Cichosz itd... bo calkiem fajnie jest im uciekac od dubla. Jednak FC to (tak jak wiele osob juz pisalo ) wyscig amatorow i w tym jednym wyscigu to wlasnie oni chca wygrywac...
pobawilem sie w szpiega :) i znalazlem kolejna osobe z juniorow, takze lacznie to juz 5 z licencjami.
Wycinek regulaminu Scody:
"4.1. Warunkiem dopuszczenia zawodnika do wyścigu jest przedstawienie Komisji Sędziowskiej w Biurze Wyścigu przed zawodami aktualnej na 2005 rok licencji kolarskiej wydanej przez Narodową Federację Kolarską należącą do UCI oraz podpisanie listy startowej"
Wycinek regulaminu Scody:
"4.1. Warunkiem dopuszczenia zawodnika do wyścigu jest przedstawienie Komisji Sędziowskiej w Biurze Wyścigu przed zawodami aktualnej na 2005 rok licencji kolarskiej wydanej przez Narodową Federację Kolarską należącą do UCI oraz podpisanie listy startowej"
No cóż trzeba wam wszystkim przyznać rację .Nie powinniśmy startować - a jednak stało się .Nie będę tu usprawiedliwiał siebie i innych z licencją startujących w FC .W moim przypadku licencję mam pierwszy sezon i nie wiem czy będzie mi ona potrzebna za rok ponieważ wyrobiłem ją tylko i wyłącznie po to aby sprawdzić się na Langu.Tak naprawdę jestem dalej amatorem kolarsta górskiego .Za niesmak oraz upokorzenie PRZEPRASZAM.
Co do szacunku to daną osobę najlepiej poznać osobiście by wypowiadać się w tej kwestii.
Co do szacunku to daną osobę najlepiej poznać osobiście by wypowiadać się w tej kwestii.
A własnie że nie drogi kolego:).Niemam zamiaru się ukrywać pod żadnym innym nickiem. Jedno co powiem to tyle że licencje mam bo mam a po to żeby chociaż raz wystartować wśród "Langowców" zobaczyć na ile mnie stac .Jak wyszło tak wyszło.Nie żałuje i nie czuje wstydu że na FC wystartowałem bo nadal uważam siebie za amatora a to że się ścigam to po prostu hobby.A poza tym jakoś kumplom z mojej kategorii nie przeszkadzała moja licencja- dobrze o niej wiedzieli. .Poza tym sędziowie też wiedzieli kto ma licencje. Ale to już ich problem
W tamtym roku FC to był mój pierwszy wyścig w historii i także w mojej kategorii startowało kilka (niepodam liczby i nazwiska gdyż to są moi kumple) którzy mieli licencje. Skopali mi dupe ino furczało i jakoś pretensji nie miałem. Każdy uważa inaczej to już kwestia gustu.
W tamtym roku FC to był mój pierwszy wyścig w historii i także w mojej kategorii startowało kilka (niepodam liczby i nazwiska gdyż to są moi kumple) którzy mieli licencje. Skopali mi dupe ino furczało i jakoś pretensji nie miałem. Każdy uważa inaczej to już kwestia gustu.
Następna sprawa to, to że każdy gada, że nie wie kto ma licencje a kto nie - BZDURY!!! A co to przepraszam za problem wejść na stronę klubu i zobaczyć skład klubu i porównać go z listą startową? Poza tym niektórzy startujący startowali nawet w klubowych ciuchach(!). A oprócz tego powiedzmy to sobie szczerze, większość osób która była na FC, nie była na zawodach pierwszy raz i wie mniej więcej z innych zawodów w 3mieście kto jest klubowy a kto nie. Następnie jak ktoś by chciał jeszcze dowiedzieć się kto ze startujących na FC ma licencje a nie jest w żadnym klubie to wystarczy przecierz przejrzeć listy startowe ze Skody i już wszystko jest jasne.
Jeżeli chodzi o mnie, to nie przeszkadza mi to że licencjonowani startują obok amatorów, jednak kiedyś bardzo mnie to denerwowało jak zaczynałem jeździć, ale przywykłem do tego. W końcu wiem mniej więcej kto jest klubowy a kto nie i po wyścigu mogę sobie sam zrobić listę tylko amatorów i zobaczyć ilu było przede mną. A jeszcze inna sprawa to, to że frekwencja na Family Cup jest bardzo słaba i w sumie w niektórych kategoriach jakby byli sami amatorzy to nie było by właściwie komu się ścigać. Mimo wszystko marzą mi się choćby jedne takie zawody w roku, jak były w zeszłym roku na Ujeścisku, gdzie byli sami amatorzy(sorry, był 1 klubowy, ale nie w mojej kategorii) i można było się pościgać w typowo amatorskim towarzystwie. Jednak wiem, że sytuacja że typowy klubowiec chowa licencje do kieszeni i zgłasza się jako nie klubowy jest dość powszechna, a wynika to pewnie z chęci startowania, ale niektórzy amatorzy bardzo tego nei lubią. Ja jestem bardzo tolerancyjny jeśli o to chodzi:-)
Pozdrawiam:-)
żYwY (amator, bez klubu i bez licencji)
pozdrawiam
Żywy
Żywy
żYwY napisał(a):
> Następna sprawa to, to że każdy gada, że nie wie kto ma
> licencje a kto nie - BZDURY!!!
Przepraszam bardzo, ale ja o tym nie wiedziałem. Szczerze wierzyłem, że nikt nie ze startujących nie ma licencji.
> A co to przepraszam za problem
> wejść na stronę klubu i zobaczyć skład klubu i porównać go z
> listą startową?
Ja nie mam pojęcia w jakich klubach jeżdżą Ci licencjonowani i jakie są strony tych klubów
> Poza tym niektórzy startujący startowali nawet
> w klubowych ciuchach(!). A oprócz tego powiedzmy to sobie
> szczerze, większość osób która była na FC, nie była na zawodach
> pierwszy raz i wie mniej więcej z innych zawodów w 3mieście kto
> jest klubowy a kto nie. Następnie jak ktoś by chciał jeszcze
> dowiedzieć się kto ze startujących na FC ma licencje a nie jest
> w żadnym klubie to wystarczy przecierz przejrzeć listy startowe
> ze Skody i już wszystko jest jasne.
Ja nie tego nie wiedziałem - dzięki za podanie metody znajdywania tych z licencjami. W przyszłym roku sprawdzę sobie przed startem :-).
Jak będę chciał ścigać się z licencjami to wystartuję sobie na BT (i na pewno to zrobię!) albo w maratonach (w Gdańsku i może w Bydgoszczy też wystartuję), ale na FC nie chcę widzieć licencjonowanych zawodników na starcie. Okazuje się, że od licencjonowanych dostałem dubla i przez to nie mogłem zrobić szóstego okrążenia. Wiem, zaraz Kuba i mu podobni wyjadą, żebym zaczął lepiej jeździć, itp. itd., ale ja na to po prostu nie mam czasu i jak na moje możliwości i żałosną ilość km przejechanych w tym roku uważam ten start za udany. Chociaż dużo bardziej byłbym zadowolony, gdybym mógł przejechać 6 okrążeń. Tę przyjemność odebrali mi licencjonowani. I mam im to szczerze za złe.
Pozdrower
> Następna sprawa to, to że każdy gada, że nie wie kto ma
> licencje a kto nie - BZDURY!!!
Przepraszam bardzo, ale ja o tym nie wiedziałem. Szczerze wierzyłem, że nikt nie ze startujących nie ma licencji.
> A co to przepraszam za problem
> wejść na stronę klubu i zobaczyć skład klubu i porównać go z
> listą startową?
Ja nie mam pojęcia w jakich klubach jeżdżą Ci licencjonowani i jakie są strony tych klubów
> Poza tym niektórzy startujący startowali nawet
> w klubowych ciuchach(!). A oprócz tego powiedzmy to sobie
> szczerze, większość osób która była na FC, nie była na zawodach
> pierwszy raz i wie mniej więcej z innych zawodów w 3mieście kto
> jest klubowy a kto nie. Następnie jak ktoś by chciał jeszcze
> dowiedzieć się kto ze startujących na FC ma licencje a nie jest
> w żadnym klubie to wystarczy przecierz przejrzeć listy startowe
> ze Skody i już wszystko jest jasne.
Ja nie tego nie wiedziałem - dzięki za podanie metody znajdywania tych z licencjami. W przyszłym roku sprawdzę sobie przed startem :-).
Jak będę chciał ścigać się z licencjami to wystartuję sobie na BT (i na pewno to zrobię!) albo w maratonach (w Gdańsku i może w Bydgoszczy też wystartuję), ale na FC nie chcę widzieć licencjonowanych zawodników na starcie. Okazuje się, że od licencjonowanych dostałem dubla i przez to nie mogłem zrobić szóstego okrążenia. Wiem, zaraz Kuba i mu podobni wyjadą, żebym zaczął lepiej jeździć, itp. itd., ale ja na to po prostu nie mam czasu i jak na moje możliwości i żałosną ilość km przejechanych w tym roku uważam ten start za udany. Chociaż dużo bardziej byłbym zadowolony, gdybym mógł przejechać 6 okrążeń. Tę przyjemność odebrali mi licencjonowani. I mam im to szczerze za złe.
Pozdrower
Mocarz i Jarek! Wielkie brawa dla was, widac jako jedyni przeczytaliscie moj pierwszy post! i bez problemow zrozumieliscie o co chodzi.
Jarek nie dziwi mnie to ze "amatorzy" chca miec Swoj wyscig, bo sam kiedy nie bylem licencjonowany chcialem zeby ten jedyny wyscig byl czysto amatorski.
Co do zawodnikow startujacych to ich problem i ich zasady. OVER. ps. Mocarz dzieki za support :)
Jarek nie dziwi mnie to ze "amatorzy" chca miec Swoj wyscig, bo sam kiedy nie bylem licencjonowany chcialem zeby ten jedyny wyscig byl czysto amatorski.
Co do zawodnikow startujacych to ich problem i ich zasady. OVER. ps. Mocarz dzieki za support :)
Hej Kuba!,
wyluzuj i daj se spokoj, widze ze ci sie krew burzy,
rozumiejm wszystkich tak jak rozumiem Krzyska XTC i zarazem nie rozumiem...
zawsze sa dwie strony medalu... ja tez kumam ze to ze iz ma licencje to dalej jest amatorem (baaardzo dobrym jak widac), ale zgodnie z przepisami nie powienien startowac jesli ma licencje i tyle.
Koniec i over i przykro ale powienien zostac zdyskwalifikowany tak jak i pozostali z licencjami bo jak to mowia
albo rybka albo pipka...
over
pozdrowka
Peter
PS: moze potrzebujesz czasem tlumacza, ktory wytlumaczy czarno na bialym dlaczego sie wkurzyles ze nikt sie nie czepial tego faktu, ze ON wystartowal, podczas gdybys to TY jako bardziej znany w 3M z twarzy jako amator-zawodnik z licencja to byloby sporo protestow....
wyluzuj i daj se spokoj, widze ze ci sie krew burzy,
rozumiejm wszystkich tak jak rozumiem Krzyska XTC i zarazem nie rozumiem...
zawsze sa dwie strony medalu... ja tez kumam ze to ze iz ma licencje to dalej jest amatorem (baaardzo dobrym jak widac), ale zgodnie z przepisami nie powienien startowac jesli ma licencje i tyle.
Koniec i over i przykro ale powienien zostac zdyskwalifikowany tak jak i pozostali z licencjami bo jak to mowia
albo rybka albo pipka...
over
pozdrowka
Peter
PS: moze potrzebujesz czasem tlumacza, ktory wytlumaczy czarno na bialym dlaczego sie wkurzyles ze nikt sie nie czepial tego faktu, ze ON wystartowal, podczas gdybys to TY jako bardziej znany w 3M z twarzy jako amator-zawodnik z licencja to byloby sporo protestow....
Co z moją zagadką bracia rowerzyści ?
Sorry, że dupę zawracam, przy tak poważnych tematach, ale jestem ciekaw ,kto wpadnie na odpowiedź ?
Dawajcie odpowiedzi....
Co to jest ?
- to nic nie waży,
- widać to gołym okiem,
- jeżeli to jest w beczce, to beczka jest lżejsza.
Że też nie moge wyjść na rower ... Niech by to cholera wzięła.
Sorry, że dupę zawracam, przy tak poważnych tematach, ale jestem ciekaw ,kto wpadnie na odpowiedź ?
Dawajcie odpowiedzi....
Co to jest ?
- to nic nie waży,
- widać to gołym okiem,
- jeżeli to jest w beczce, to beczka jest lżejsza.
Że też nie moge wyjść na rower ... Niech by to cholera wzięła.
Który z was to MIchFel. Dobra robota chłopie. Odpowiedź na zagadkę:
Co to jest ?
- nic nie waży,
- widac to gołym okiem,
- jeżeli jest w beczce to beczka jest lżejsza
to "DZIURA"
Ale nic, nie będę wam tu niepotrzebnie zabierał czasu, macie pewnie ważniejsze tematy do omówienia na forum, niż te "proste" zagadki amatora dwóch kółek.
Co to jest ?
- nic nie waży,
- widac to gołym okiem,
- jeżeli jest w beczce to beczka jest lżejsza
to "DZIURA"
Ale nic, nie będę wam tu niepotrzebnie zabierał czasu, macie pewnie ważniejsze tematy do omówienia na forum, niż te "proste" zagadki amatora dwóch kółek.
o ja bardzo przepraszam, ale w ujeciu fizycznym dziura waży - wypełniające dzierę powietrze waży. gdyby zastanowić się nad problemem szerzej możbna by dojść, że dziura to nie tylko brak w materiale beczki ale również materiał beczki, usunięty z owej w wyniku powstania dziury - wtedy ciężar beczki wprost zwiększa się, bo oprócz wydartego z niej materiału (który może przecież wpaść do środka) dochodzi ciężar wypełniającego ją powietrza. błędem logicznym jest traktowanie beczki i wypełniającej ją zawartości jako całość - beczka waży swoje, a zawartość swoje. co z dziurami powstałymi przez rozszczelnienie beczki? beczka więc nie jest lżejsza.
również postulat widoczności gołym okiem się nie broni - niestety nie wyczerpuje on wszystkich znamion dziury - dziura może być mała i przez to niewidoczna. mała dziura może też nie spowodować zauważalnego ubytku masy beczki.
słowem zagadka nie trzyma się kupy.
również postulat widoczności gołym okiem się nie broni - niestety nie wyczerpuje on wszystkich znamion dziury - dziura może być mała i przez to niewidoczna. mała dziura może też nie spowodować zauważalnego ubytku masy beczki.
słowem zagadka nie trzyma się kupy.
Kupy to nie trzymają się Twoje filozoficzne "wywody". Czy mówiąc o dziurze mamy na myśli powietrze, które jest na miejscu dziury? DZiura to po prostu niebyt, gościu.
A to jest naprawdę dobre :) cyt. " dziura to nie tylko brak w materiale beczki ale również materiał beczki, usunięty z owej w wyniku powstania dziury". Czyli co, jak ci załóżmy do maski w samochodzie dobierze sie rdza i spowoduje odpadnięcie kawałka tejże maski lub innego zderzaka, to twoim zdaniem ten kawałek maski, który odpadł i leży koło samochodu to jest dziura, tak ? NIe, no O.K. :). To jescze tylko oświeć mnie jak nazywa się miejsce, z którego odpadł ten kawałek - a ok. - to powietrze. Wszystko się zgadza :).
A to, że dziura może być mała i niewidoczna to się zgadza, gorzej jak jeszcze ktoś jest "ślepy" , to już nie mam szans na rozwiązanie tej zagadki...
NIe chciałem cię zdenerwować, i tak cieszę sie, że ktoś podjął temat, ale chyba za dużo nad tym myślałeś ....
A to jest naprawdę dobre :) cyt. " dziura to nie tylko brak w materiale beczki ale również materiał beczki, usunięty z owej w wyniku powstania dziury". Czyli co, jak ci załóżmy do maski w samochodzie dobierze sie rdza i spowoduje odpadnięcie kawałka tejże maski lub innego zderzaka, to twoim zdaniem ten kawałek maski, który odpadł i leży koło samochodu to jest dziura, tak ? NIe, no O.K. :). To jescze tylko oświeć mnie jak nazywa się miejsce, z którego odpadł ten kawałek - a ok. - to powietrze. Wszystko się zgadza :).
A to, że dziura może być mała i niewidoczna to się zgadza, gorzej jak jeszcze ktoś jest "ślepy" , to już nie mam szans na rozwiązanie tej zagadki...
NIe chciałem cię zdenerwować, i tak cieszę sie, że ktoś podjął temat, ale chyba za dużo nad tym myślałeś ....
> NIe chciałem cię zdenerwować, i tak cieszę sie, że ktoś podjął
> temat, ale chyba za dużo nad tym myślałeś ....
nie chłopaku, nie myślałem nad tym dłużej niż zajęło mi napisanie tego. Ty za to cosik poważnie do zagadek podchodzisz - głupia zagadka głupia odpowiedź chłopaku.
p.s. nie chciałem Cie zdenerwować, i tak się cieszę, że odpowiedziałeś, ale chyba strasznei się zaangażowałeś w poważną krytykę niepoważnej wypowiedzi.
Dlaczego twierdzisz, że zagadka jest głupia ? Pewnie dlatego, że nie mogłeś wpaść na odpowiedź.
Rację masz mówiąc, że niepotrzebnie zaangażowałem się w krytyczną glosę twoich niepoważnych odpowiedzi. Faktycznie nie kapnąłem się, że robisz se jaja, ale odpowiedź była dosyć obszerna i wynikało z niej, że w pełni podpisujesz się pod swoimi "wywodami" na poważnie. Z drugiej strony były tak niepoważne, że musiałem je odpowiednio skomentować.
Wiedziałem jednak, że się zdenerwujesz...
A co do logiki - poleciłbyś jakiś podręcznik ? Bo indywidualnych lekcji to raczej bym od Ciebie nie wziął.
pozdrawiam i życzę miłego pedałowania.
Rację masz mówiąc, że niepotrzebnie zaangażowałem się w krytyczną glosę twoich niepoważnych odpowiedzi. Faktycznie nie kapnąłem się, że robisz se jaja, ale odpowiedź była dosyć obszerna i wynikało z niej, że w pełni podpisujesz się pod swoimi "wywodami" na poważnie. Z drugiej strony były tak niepoważne, że musiałem je odpowiednio skomentować.
Wiedziałem jednak, że się zdenerwujesz...
A co do logiki - poleciłbyś jakiś podręcznik ? Bo indywidualnych lekcji to raczej bym od Ciebie nie wziął.
pozdrawiam i życzę miłego pedałowania.
logikę polecam z prostego powodu - Twoja zagadka nie jest jednoznaczna i nie wyczerpuje cech podanej odpowiedzi. dlatego też z niej zakpiłem. logika to taki dział nauki z pogranicza matematyki i filozofii za pomocą którego można udowodnić najbardziej absurdalne twierdzenia (tudzież obalić każdą oczywistość) - i trzeba tęgiej głowy by na gruncie logiki je obalić - to powyzej to tylko taka lekka wprawka niezagłebionego w temat.
w Twojej zagadce jest kilka dziur logicznych - chociażby nie wyczerpuje tematu dziury powstałej przez rozszczelnienie beczki (znaczy się bez ubytku materiału) - kiedyś dzięki takim kombinacjom zdałem egzamin u niejakiego witolda kurskiego.
co do miłego pedałowania - dzięki, właśnie w czwartek odważyłem się zacząć sezon, popsute kolano jakoś daje radę :) - wzajemnie
w Twojej zagadce jest kilka dziur logicznych - chociażby nie wyczerpuje tematu dziury powstałej przez rozszczelnienie beczki (znaczy się bez ubytku materiału) - kiedyś dzięki takim kombinacjom zdałem egzamin u niejakiego witolda kurskiego.
co do miłego pedałowania - dzięki, właśnie w czwartek odważyłem się zacząć sezon, popsute kolano jakoś daje radę :) - wzajemnie
Krzyżak napisał(a):
> Dzis mimo ze kilku zawodnikow nie
> powinno sie znalezc na starcie zaden z forumowiczow nawet nie
> warknal na ten temat, nie wspomne juz o zawodnikach
> startujacych...

... no i zapraszam do relacji Jarka: http://rowery.trojmiasto.pl/news.phtml?id_news=16001
> Dzis mimo ze kilku zawodnikow nie
> powinno sie znalezc na starcie zaden z forumowiczow nawet nie
> warknal na ten temat, nie wspomne juz o zawodnikach
> startujacych...

... no i zapraszam do relacji Jarka: http://rowery.trojmiasto.pl/news.phtml?id_news=16001
;)